MORDERCY.JUN.PL
Forum poświęcone tematyce Seryjnych Morderców

Psychologia - Schizofrenia

de Sade - 2013-10-22, 14:37
Temat postu: Schizofrenia
Witajcie. Jestem tutaj nowy i chcialbym w pewien sposob sie zaklimatyzowac. Choruje na pewna przypadlosc zwana potocznie rozdwojeniem jazni. Chcialbym wiedziec czy jest tu rowniez ktos z podobnymi dolegliwosciami?
Triss Merigold - 2013-10-22, 14:40

Nie zwalnia to z przestrzegania regulaminu forum. Proszę odebrać wiadomość pw i zapoznać się z jej treścią.
emilcia159 - 2013-10-23, 11:44

Chyba po ostatnim wykladzie z psychologii ja doszlam do wniosku ze am schizofrenie paranoidalna :)
Lihloo - 2013-10-23, 11:51

emilcia159 napisał/a:
Chyba po ostatnim wykladzie z psychologii ja doszlam do wniosku ze am schizofrenie paranoidalna :)


Offtop wybaczcie :-) Podobno to typowa przypadłość studenta medycyny. Przez pierwszy rok studiów rozpoznaje w sobie setki chorób :-D

de Sade - 2013-10-23, 13:28

Nie miał byc to temat do zartow.
Lihloo - 2013-10-23, 13:49

de Sade napisał/a:
Nie mialo byc to tematem do zartow.


Wybacz jeśli czymś Cię uraziłam. Nie miałam takiego zamiaru i nigdy nie żartuję z niczyjej choroby. Nie miało to nic wspólnego z tym co napisałeś Nawiązałam jedynie do pewnego zjawiska w odniesieniu do postu Emilci. Pozdrawiam Cię serdecznie. :-)

de Sade - 2013-10-23, 13:54

Mysle, ze takowe nieporozumienie zostalo zazegnane.
Lihloo - 2013-10-23, 13:58

de Sade napisał/a:
Mysle, ze takowe nieporozumienie zostalo zazegnane.

Cieszę się :-) Co do Twojej przypadłości- znałam jedną osobę, która na to chorowała. Radziła sobie całkiem dobrze.

de Sade - 2013-10-23, 14:09

Ze mna jest zapewne troche inaczej iz nie zabardzo sobie radze z ta przypadloscia, pobyt w miejscu dla ludzi i podobnych dolegliwoscia zamiast mi pomoc znacznie pogorszyl sytuacje.
Lihloo - 2013-10-23, 14:13

de Sade napisał/a:
Ze mna jest zapewne troche inaczej iz nie zabardzo sobie radze z ta przypadloscia, pobyt w miejscu dla ludzi i podobnych dolegliwoscia zamiast mi pomoc znacznie pogorszyl sytuacje.


Nie dziwię Ci się,. Znajoma też to źle znosiła dopóki przebywała w miejscach gdzie są tylko tacy ludzie. Kiedy tylko zakończyła leczenie w specjalistycznej placówce i wróciła do domu- zaczęło jej się poprawiać. Ale leczenie farmakologiczne nadal jest.

de Sade - 2013-10-23, 14:20

Jestem pod stala kontrola psychiatrow i do ich obowiazku nalezy by faszerowali mnie chemia, organizm z czasem sie przyzwyczil i choroba tylko sie nasila. Egzystencje zycia mozna porownac z sepem.
emilcia159 - 2013-10-23, 16:24

moim zdaniem ludzi chorych na taka chorobe powinno sie trzymac jak najdalej innych chorych. Powinni czuc sie swobodnie wsrod spoleczenstwa, nie znam sie zbytnio na tej chorobie, ale zapewne trzymanie osoby ze schizofrenia wsrod innych chorych ogorszy sytuacje. to tak jakby leczyc seryjniaka wsrod innych seryjniakow.
P.S. Nie mialam zamairu zartowac z twojej choroby/ czy ciebie.
Pozdrawiam

Lihloo - 2013-10-23, 17:57

de Sade napisał/a:
Jestem pod stala kontrola psychiatrow i do ich obowiazku nalezy by faszerowali mnie chemia, organizm z czasem sie przyzwyczil i choroba tylko sie nasila. Egzystencje zycia mozna porownac z sepem.


Niestety stała kontrola lekarska jest raczej niezbędna w tej sytuacji. Co do chemii- cóż, leki psychotropowe należą do jednych z najsilniejszych i nierzadko powodują skutki uboczne, odwiedzałam znajomą w trakcie leczenia więc poniekąd trochę zdaję sobie sprawę w jakiej możesz być sytuacji. Może coś się zmieniło przez ostatnie 10 lat w tej kwestii, nie wiem bo nie jestem na bieżąco, poza tym nie jestem ekspertem i niewiele mogę powiedzieć więcej. Może warto udać się dodatkowo do innego specjalisty po poradę?

de Sade - 2013-10-24, 00:34

Nie chce juz zadnych specjalistow, oni potrafia tylko wyciagac pieniadze a za ich praca nic wiecej nie idzie. Mysla, ze wszystko mozna zalatwic psychotropami a tak naprawde nie interesuje ich nasz los. Musze sam sobie z tym poradzic, choc teraz chce sie poswiecic wyzszemu celowi.
babajaga - 2013-10-24, 23:21

de Sade napisał/a:
Nie chce juz zadnych specjalistow, oni potrafia tylko wyciagac pieniadze a za ich praca nic wiecej nie idzie. Mysla, ze wszystko mozna zalatwic psychotropami a tak naprawde nie interesuje ich nasz los. Musze sam sobie z tym poradzic, choc teraz chce sie poswiecic wyzszemu celowi.


Temat wyżej wspomnianego schorzenia jest szerokim zagadnieniem,lecz tak naprawdę nie widzę związku między problemem medycznym a forum o takiej tematyce jak to. Chyba że nietrafnie łączę informacje o Twoich kłopotach zdrowotnych z samym forum, zamiast z chęcia przedstawienia się innym użytkownikom.

de Sade - 2013-10-25, 06:04

Zamiescilem tu temat schizofrenii poniewaz wiem, ze wielu seryjnych mordercow takze na to chorowala jednak nie koniecznie na ten odlam. Poza tym chcialem sie dowiedziec czy jest tu ktos o takich samych dolegliwosciach i poruszenie tego temau mogloby przyblizyc innym ludziom jak ona sie rozwija i jak z nia zyc.
Triss Merigold - 2013-10-25, 09:34

A możesz wymienić przynajmniej jednego seryjnego morderce z potwierdzoną schizofrenią(od razu uprzedzam, że Berkovitz nie jest do końca dobrym przykładem- przyznał się, że wszystko zmyślił w razie gdyby został złapany i musiał się bronić)?
de Sade - 2013-10-25, 09:53

Otoz daleko nie musze szukac jednym z takich przykladow jest Richard Trenton Chase zwany jako Wampir z Sacramento.
69 - 2013-10-25, 12:09

Richard T. Chase cierpiał na jakąś formę zaburzeń psychicznych, ale czy zaraz schizofrenię? Nie wiem. Niemniej nie wpływało to raczej na jego poczytalność w momencie popełniania zbrodni - skazano go bowiem na karę śmierci. Wyroku nie wykonano, Chase sam odebrał sobie życie.
Triss Merigold - 2013-10-25, 12:20

Dlatego też zapytałam o potwierdzony przypadek. Najbliżej byłby właśnie Berkovitz gdyby w sumie wszystkiemu nie zaprzeczył. Poza tym w jego przypadku psychiatrzy nie byli zgodni i w zasadzie nie potwierdzili jego choroby. Tak naprawdę nie jestem chyba w stanie wymienić nikogo kto cierpiałby na potwierdzoną schizofrenie czy też osobowość wieloraką. Takie rzeczy zazwyczaj zdarzają się w filmach zazwyczaj.
de Sade - 2013-10-25, 12:27

Być może znów zawiódł mnie internet jednakże tamto źródło podaje iż w chwili popełnienia zbrodnii Richard był niepoczytalny. To nie zmienia faktu, że do więzienia i tak by trafił ponieważ seryjne morderstwa karane są surowo i nie można ukryć sie za zaburzeniami. Wątpie by poczytalny człowiek twierdził, że naziści chcą zmienić jego krew w proszek lub przetaczał sobie krew królika.
Triss Merigold - 2013-10-25, 13:30

Poczytalność, a choroba psychiczna to dwie zupełnie inne sprawy.
de Sade - 2013-10-25, 13:40

Za wszelka cene chcesz udowodnić, że się myle. Niepoczytalność musi być czymś spowodowana, najczesciej jest to na podłożu psychicznym. Nie bede sie spierał zapewne masz racje.
69 - 2013-10-25, 13:51

Czytałem gdzieś, że tymi hitlerowcami, zamianą krwi w proszek czy kosmitami Chase próbował zwodzić sąd. Niniejszym - zgrywał większego świra, niż nim był w rzeczywistości.
de Sade - 2013-10-25, 14:01

Uświadomiłem sobie już, że scchizofrenia była tylko przykrywką aby uciec od odpowiedzialności. W takim razie jeżeli uważacie iż post o schizofrenii jest tu zbedny to go usuńcie. To prawda, nie jest to forum psychologiczne choc myslałem, że będzie to adekwatne do tematu.
Triss Merigold - 2013-10-25, 14:06

69, nie on jeden stosował tego typu wybiegi. W końcu gdyby został uznany za chorego psychicznie, a co za tym idzie, niepoczytalnego trafiłby do zakładu psychiatrycznego, który zawsze jest lepszą opcją niż więzienie.
de Sade, nie staram się udowodnić, że mam rację. Rozgraniczam tylko pojęcia - choroba psychiczna i niepoczytalność. Jeśli kobieta zabija męża, który od lat ją maltretuje w napadzie powiedzmy szału- można by uznać ją za niepoczytalną mimo, że nie jest chora psychicznie. Jeśli osoba cierpiąca na schizofrenie dokonuje morderstwa bądź serii morderstw(co jak już stwierdziliśmy jest mało prawdopodobne) należy ocenić motywację, a co za tym idzie "świadomość" czynu.

de Sade - 2013-10-25, 14:14

Masz racje, jestem zwykłym laikiem, który dopiero poznaje świat seryjnych morderców i mogę czegoś niewiedzieć. Nie potrzebnie próbuje pokazać, że jestem mądry za co przepraszam. Przy większym zainteresowaniu sprawą może będę mogł dorównać Twojej wiedzy na ten temat.
69 - 2013-10-25, 14:35

de Sade napisał/a:
Masz racje, jestem zwykłym laikiem, który dopiero poznaje świat seryjnych morderców i mogę czegoś niewiedzieć. Nie potrzebnie próbuje pokazać, że jestem mądry za co przepraszam. Przy większym zainteresowaniu sprawą może będę mogł dorównać Twojej wiedzy na ten temat.


"nie wiedzieć" - piszemy osobno
"niepotrzebnie" - piszemy razem

I jak tu wierzyć w nasz system edukacji?

de Sade - 2013-10-25, 14:38

Jestem dyslektykiem jeżeli może mnie to usprawiedliwić choć staram sie nad tym pracować.
69 - 2013-10-25, 14:50

de Sade napisał/a:
Jestem dyslektykiem jeżeli może mnie to usprawiedliwić choć staram sie nad tym pracować.


Nie, nie może. To nie jest powód do chwalenia się, jak wielu próbuje w necie się tłumaczyć - to trzeba wykorzenić. Jeśli masz z tym faktycznie problem to stosuj sobie słowniczki przed napisaniem postów. Nie jest to nic złego. Raz, że się uczysz a dwa - nie kaleczysz polskiego.

Są też naukowcy, którzy uważają że nie ma czegoś takiego jak dysleksja... że to mit stosowany w celu usprawiedliwiania... no właśnie ;)

de Sade - 2013-10-25, 14:58

A zatem postaram się nie robić więcej błędów Panie Miodek.
69 - 2013-10-25, 21:24

de Sade napisał/a:
A zatem postaram się nie robić więcej błędów Panie Miodek.


"Panie Miodek"? To mi pochlebia :)

de Sade - 2013-10-25, 21:54

Ciesze sie iz miałbyć to komplement.

Edit moderatora: miał być piszemy osobno

emilcia159 - 2013-10-25, 22:00

Chase mial scizofrenie paranoidalna, w dodatku bral narkotyki, wiec podwojny problem... W tv mowili.
babajaga - 2013-10-25, 23:08

69 napisał/a:
de Sade napisał/a:
Jestem dyslektykiem jeżeli może mnie to usprawiedliwić choć staram sie nad tym pracować.


Nie, nie może. To nie jest powód do chwalenia się, jak wielu próbuje w necie się tłumaczyć - to trzeba wykorzenić. Jeśli masz z tym faktycznie problem to stosuj sobie słowniczki przed napisaniem postów. Nie jest to nic złego. Raz, że się uczysz a dwa - nie kaleczysz polskiego.

Są też naukowcy, którzy uważają że nie ma czegoś takiego jak dysleksja... że to mit stosowany w celu usprawiedliwiania... no właśnie ;)


Wow, 69, odradzam taką stanowczość w poglądach. Zdiagnozowany dyslektyk może znać wszystkie reguły ortograficzne, a mimo to robić błędy typu 'gUra'. Jest to jedna z mikrodysfunkcji mózgu, często okołoporodowa i mimo że ludzkie IQ nie ma z nią nic wspólnego, bezlitośni ludzie szybko klasyfikują poszkodowanego jako głupka, nieuka, lenia i tym podobnie. Dyslekcji nie da się wykorzenić, aczkolwiek na pewno mozna cierpliwą pracą poprawić stan pisowni, pisma oraz ogólny wizerunek pisemnej wypowiedzi.
Pana Markiza zachęcam do dalszych starań językowych, 69 do większej tolerancji ludzkich słabostek. ;)

de Sade - 2013-10-26, 10:34

oraz ogólny wizerunek pisemnej wypowiedzi.
Pana Markiza zachęcam do dalszych starań językowych

Będę miał na pewno to na uwadze, pomysł ze słownikiem wcale nie był taki zły myśle, że to może po części zniwelować moje problemy z pisownią.

69 - 2013-10-26, 11:00

Babyjago stanowczość, czy stabilność w poglądach to moim zdaniem bardzo dobra cecha, jeśli jest się pewnym swoich racji. Dlatego odrzucam np. relatywizm. Ale to osobny temat.

Natomiast tolerować to można właśnie poglądy, a wad się Słonko nie toleruje, ale je leczy tudzież koryguje (czy wady wymowy tolerujesz, czy idziesz do logopedy?) ;) A więc trzeba upominać w trosce o język polski - a jest on kaleczony nagminnie i poloniści biją na alarm. I nie chodzi tylko o ortografię: notorycznie wielu Polaków używa np. "bynajmniej" jako zamiennik słowa "przynajmniej", a tymczasem oznacza to tyle co "wcale".
Zgoda, może nieco za ostro zwróciłem uwagę, ale osobiście wątpię by obecny tu młodzieniec był dyslektykiem. Raczej... leniem. W dzisiejszych czasach prawie każdy przyłapany w sieci na błędzie ortograficznym mętnie się tłumaczy i zasłania rzekomą dysleksją, dlatego - wybaczcie - uważam, że ten konkretny przypadek należy włożyć między bajki. A o różnych badaniach/zdaniach odnośnie tego zjawiska już pisałem.

Czy nauczyciele tolerują błędy w szkolnych dyktandach? Hmm?

Tymczasem z wątku o schizofrenii zrobił się - przez niepotrzebną dyskusję nad błędami - off-top. Proponuję pilnować się w tym, sprawdzać choćby w słowniku w sieci. Kiedyś udzielałem się na forum lotniczym, gdzie bardzo tego przestrzegano. Moderatorzy korygowali błędy ortograficzne, które wyłowili. W przypadku powtarzania się problemu użytkownik otrzymywał ostrzeżenie, a po kilku - dostawał bana.

de Sade - 2013-10-26, 11:06

Tylko czy jest tu ktoś kto mógłby ze mną porozmawiać na temat schizofrenii?
babajaga - 2013-10-26, 11:43

Drogi 69, czystość języka ojczystego droga mi ponad wszystko. Zważ jednakże, że krytyka strony formalnej wypowiedzi przy jednoczesnym poniechaniu jej waloru rzeczowego sugerować może obawę przed dyskusją, czego przecież nie chcemy. Ban dla autora postów nieortograficznych to zamykanie ust [u]adwersażowi[/u], a tak się nie godzi. ;) Jeżeli, co zauważyć łatwo dla przeciętnego forumowicza, wypowiedź będzie znamionować przejrzystość, rzeczowość oraz ogólna kultura językowa, wyrażona różnorodnością zwrotów i przyzwoitym poziomem leksykalnym, to prawdopodobnie stać nas będzie na wielkoduszność względem niedoskonałości ortograficznej interlokutora dla dobra całej dyskusji. Prawda, Słonko?

Markizie, dyskutujmy o schizofrenii. Jako schorzenie - rzecz to trudna. Jako zjawisko - rzecz ciekawa. :)

Edit moderatora: słowo "adwersarz" piszemy przez "RZ" ;)

babajaga - 2013-10-26, 12:07

To bardzo interesujące, co napisałeś. Zechciałbyś przybliżyć nam swoje koligacje i stopień pokrewieństwa?
69 - 2013-10-26, 17:00

Droga babyjago - to mi elokwentnie pojechałaś :) I jaką piękną polszczyzną... ale mylnie odczytałaś moje intencje. Jako moderator będę starał się wyłapywać i korygować błędy ortograficzne. A czasem - jak każdy - także merytoryczne. Dyskusji się nie obawiam, gdyż po prostu nie jestem psychiatrą i na schizofrenii się nie znam. Po raz pierwszy zwróciłem de Sade uwagę w innym poście. Natomiast ważne jest i jedno i drugie. I treść i forma.
Triss Merigold - 2013-10-26, 17:04

emilcia159, ja bym się aż tak mocno nie trzymała tego co mówią w programach dokumentalnych na temat seryjnych morderców. Nie twierdzę, że nie masz racji, ale przypomina mi się program na temat Berkovitza, w którym stwierdzono, że był satanistą. Nigdy nie było na to konkretnych dowodów- jedynie domysły.
69 - 2013-10-26, 17:09

Właśnie. Na temat Chase'a słyszałem różne wersje. Ale czy nawet w takim państwie jak Stany Zjednoczone można skazać osobę chorą na schizofrenię paranoidalną na karę ostateczną? Wątpię.
A o satanistyczne tło zbrodni podejrzewano wg. polskiej prasy np. Mariusza Trynkiewicza.

Triss Merigold - 2013-10-26, 17:14

69 wydaje mi się, że mimo wszystko można. Choroba psychiczna nie zawsze oznacza niepoczytalność w momencie popełniania zbrodni. A wersji jest zawsze kilka i każda z nich zależy od interpretacji. Nawet psychiatrzy badający dany przypadek seryjnego mordercy rzadko są zgodni co do diagnozy.
69 - 2013-10-26, 17:28

Być może tak... Coś sobie właśnie przypomniałem, podszedłem do półki i mam tu przed sobą "Czarny leksykon" (autor: Joanna Białecka, Wydawnictwo Epoka, Warszawa 1987) - w rozdziale dotyczącym Alberta Fisha jest informacja, że dwukrotnie był na obserwacji psychiatrycznej. Po raz pierwszy w 1930. W opinii specjalistów "niekiedy wykazuje oznaki zaburzeń psychicznych. Podczas drugiego pobytu stwierdzono u mordercy sadyzm ale badań nie kontynuowano. Dopuszczono się tym samym rażących błędów. Czy na krześle elektrycznym więzienia Sing-Sing usiadł więc człowiek chory psychicznie?

"Czarny leksykon" polecam. Sporo informacji o takich zabójcach jak John Christie, Martin Dumollard, Earle Nelson czy tajemnicze postaci Księżycowego Mordercy i Człowieka-siekiery z Nowego Orleanu.

Lihloo - 2013-10-26, 18:44

69 napisał/a:
Być może tak... Coś sobie właśnie przypomniałem, podszedłem do półki i mam tu przed sobą "Czarny leksykon" (autor: Joanna Białecka, Wydawnictwo Epoka, Warszawa 1987) - w rozdziale dotyczącym Alberta Fisha jest informacja, że dwukrotnie był na obserwacji psychiatrycznej. Po raz pierwszy w 1930. W opinii specjalistów "niekiedy wykazuje oznaki zaburzeń psychicznych. Podczas drugiego pobytu stwierdzono u mordercy sadyzm ale badań nie kontynuowano. Dopuszczono się tym samym rażących błędów. Czy na krześle elektrycznym więzienia Sing-Sing usiadł więc człowiek chory psychicznie?

"Czarny leksykon" polecam. Sporo informacji o takich zabójcach jak John Christie, Martin Dumollard, Earle Nelson czy tajemnicze postaci Księżycowego Mordercy i Człowieka-siekiery z Nowego Orleanu.


W tej sytuacji będzie to offtop coprawda, ale nie mogłam się powstrzymać. Namówiłeś mnie. Już szukam tej książki żeby zamówić :-)

BALKAN - 2013-10-30, 23:47

Dla zainteresowanych tematem http://schizofrenia.evot.....php?f=7&t=6320
Kontrafos - 2015-12-01, 10:23

Z taką przypadłością człowiek samemu nigdy sobie nie poradzi, zawsze potrzebna jest pomoc specjalisty , jakaś terapia, pobyt w szpitalu psychiatrcznym, samemu nigdy człowiek sobie nie poradzi.
Astrid - 2015-12-01, 11:10

Nawet nie tyle ze może sobie nie poradzić co sam stwarza bezpośrednie zagrożenie dla otoczenia, choć pewnie zależy to od stopnia nasilenia choroby i indywiduum. Psychotropy najprawdopoodobniej do końca życia, żeby zagłuszyć głosy i halucynacje, aby zachował w miare możliwości spokój umysłu, najlepiej do tego pomoc psychoterapeuty by taki człowiek potrafił odnaleźć się i funkcjonować w społeczeństwie.
Triss Merigold - 2015-12-02, 12:10

Astrid, schizofrenicy bardzo rzadko bywają niebezpieczni. Najtrudniejszy jest brak akceptacji społecznej i informacji o chorobie, z którą, jeśli jest kontrolowana, można normalnie funkcjonować.
Anna Wielka - 2018-12-25, 22:47

Lihloo napisał/a:
de Sade napisał/a:
Jestem pod stala kontrola psychiatrow i do ich obowiazku nalezy by faszerowali mnie chemia, organizm z czasem sie przyzwyczil i choroba tylko sie nasila. Egzystencje zycia mozna porownac z sepem.


Niestety stała kontrola lekarska jest raczej niezbędna w tej sytuacji. Co do chemii- cóż, leki psychotropowe należą do jednych z najsilniejszych i nierzadko powodują skutki uboczne, odwiedzałam znajomą w trakcie leczenia więc poniekąd trochę zdaję sobie sprawę w jakiej możesz być sytuacji. Może coś się zmieniło przez ostatnie 10 lat w tej kwestii, nie wiem bo nie jestem na bieżąco, poza tym nie jestem ekspertem i niewiele mogę powiedzieć więcej. Może warto udać się dodatkowo do innego specjalisty po poradę?


Schizofrenia pozostale nadal bardzo wstydliwym tematem w naszym społeczeństwie. Większość z nas boi się tej choroby. Schizofrenik stopniowo wycofuje się z życia, zaczyna być nieufny wobec innych, zamknięty w sobie i podejrzliwy. Unika wręcz kontaktów z innymi osobami, co ostatecznie doprowadza do tego, że chory przestaje wychodzić z domu. Częstym zjawiskiem jest obojętność schizofrenika wobec ważnych spraw, wypowiadanie nieadekwatnych do sytuacji słów. Leczenie schizofrenii trwa najczęściej do końca życia.

BALKAN - 2018-12-26, 14:05

Dokładnie Anna, idealnie to określiłas (w telegraficznym skrócie początki tej przerażającej choroby) Mam tylko nadzieję że nie na podstawie własnych doświadczeń.. Niepokojący jest Twój wpis, a to dlatego że o takich rzeczach wie bardzo wąska grupa osób.
Anno bardzo chętnie podyskutowałbym z Toba na ten temat. Tak przy okazji Wesołych Świąt :-P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group