MORDERCY.JUN.PL
Forum poświęcone tematyce Seryjnych Morderców

Forum - Propozycja pisma do Rzecznika Prokuratury Okręgowej w Krakow

BALKAN - 2015-02-20, 13:24
Temat postu: Propozycja pisma do Rzecznika Prokuratury Okręgowej w Krakow
W związku z tym, że na forum zebrała się pewna liczba osób zainteresowanych sprawą zabójstwa studentki z Krakowa Katarzyny Z. zaproponowałem wystosowanie oficjalnego pisma do krakowskiej prokuratury. Chciałbym, żeby wszyscy zainteresowani wyrazili swoją opinię na temat formy takiego pisma jak i pytań połączonych z hipotezami które powinny się w nim znalezć.
Żeby zabezpieczyć się przed typowym postępowaniem prokuratury, czyli ignorowaniem pytań ze strony opinii publicznej, wstępnie skontaktowałem się w tej sprawie z redakcją magazynu Focus.

kajtek85 - 2015-02-21, 14:02

Tak jak juz wspominalem Tobie wczesniej, jestem oczywiscie na TAK.
Nalezy nadmienic, ze jestesmy jako uczestnicy tego forum zainteresowani postepami w sledztwie. Jest to dobry moment, gdyz sledztwo bylo przedluzone do konca stycznia tego roku, a w zasadzie od roku nie ma zadnych nowych informacji.
Pewnie wypowiedzi osob zwiazanych z prokuratura i ze sledztwem wskazywaly na mozliwosc zakonczenia sprawy i wlasnie postepy jakie mialy nastapic. Jakie? nie ma blizszych informacji.
Byly nawet typowane osoby i nic sie nie dzieje w sensie zadnych znakow o jakimkolwiek progresie...

[ Dodano: 2015-02-21, 14:03 ]
Moze warto tez w glownym temacie dac linka, bo moze nie wszyscy czytelnicy wiedza o Twojej propozycji?

krakers - 2015-02-21, 14:35

Właśnie też jestem za tym, a głównym argumentem, który stanowi motywacje dla takiego pisma jest ten o którym wspomniał Kajtek. Na oficjalnej stronie prokuratury apelacyjnej w Krakowie widnieje taka informacja z 2014 r.

Na wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Prokurator Generalny przedłużył do 31 stycznia przyszłego roku śledztwo w sprawie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem Katarzyny Z., tj. o przestępstwo z art. 148 § 2 Kodeksu karnego.

W toku dalszego postępowania zaplanowano przeprowadzenie licznych czynności procesowych. W szczególności niezbędne jest uzyskanie szeregu zleconych opinii specjalistycznych
z zakresu genetyki, kryminalistyki, informatyki, medycyny sądowej, metalurgii oraz daktyloskopii. Ponadto czynności będą koncentrować się wokół przesłuchania kolejnych świadków, a także wykorzystania tłumaczeń przeprowadzonych dowodów na terenie Republiki Austrii. Ważnym elementem prowadzonego śledztwa będzie również wykonywanie, w dalszym ciągu, czynności związanych z materiałami niejawnymi.

Wyniki wyżej wymienionych czynności pozwolą na dalsze ukierunkowanie prowadzonego postępowania.



RZECZNIK PRASOWY

Piotr Kosmaty

BALKAN - 2015-02-21, 22:22

Właśnie o te postępy powinniśmy zapytać zadając pierwsze pytanie. Takich pytań powinno być około dwudziestu (tak myślę). Oczywiście to będzie musiało mieć formę oficjalną. Wiecie z czym się to wiąże oczywiście, jeżeli ktoś do mnie dołączy będę wdzięczny ;-)
Kajtek chyba wszyscy wiedzą, tylko nie każdy ma czas i ochotę żeby się angażować. Ja to rozumiem.
Chciałbym żebyście Wy opracowali pytania, o Was myślę Kajtek, Krakers, Macko, Prokurator Sęp i każdy zainteresowany. Ja zajmę się organizacją tego wszystkiego a własciwie już się zająłem.
W pytaniach (przynajmniej kilku) powinny być zawarte nasze hipotezy. To ważne moim zdaniem. Nasze pytania nie mogą być, zbyt "ciężkie". Nie mogą być zbyt szczegółowe, bo rzecznik to zignoruje.
Bez Waszej pomocy i wsparcia nic sam nie osiągnę.

kajtek85 - 2015-02-22, 11:30

Napisalem pare spraw na priv:)
Prokurator Sęp - 2015-02-22, 16:52

Jedna rzecz: śledztwo było przedłużone do końca kwietnia 2015 roku, a więc nadal trwa. Z tej przyczyny obawiam się, że odpowiedzi na pismo nie otrzymamy przed tym terminem. Still worth trying.
krakers - 2015-02-22, 17:16

No właśnie też gdzieś przeczytałem, że śledztwo było przedłużone do końca Kwietnia 2015. Jednak na oficjalnej stronie Krakowskiej prokuratury apelacyjnej jest wiadomość z 2014 o przedłużeniu śledztwa do końca stycznia 2015.
BALKAN - 2015-02-22, 18:11

Skąd jest ta informacja, że do końca kwietnia? Zresztą ja myślę że zredagowane pismo będzie gotowe najwcześniej gdzieś w pierwszej połowie marca.
krakers - 2015-02-22, 18:20

Tu tak stało:http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/sledztwo-ws-skory-przeluzone-do-kwietnia-2015-roku/
BALKAN - 2015-02-22, 19:10

Dzięki Krakers. Mam do Was pytanie-sugestię, jeżeli chcecie to wprowadzę na dział hasło lub ukryję wątek. Oczywiście będę to musiał ustalić z Triss.
Triss Merigold - 2015-02-22, 21:44

Niech wypowiedzą się wszyscy zainteresowani to podejmiemy decyzję o ukryciu wątku lub założeniu hasła.
BALKAN - 2015-02-22, 22:51

Propozycja Kajtka
1. Rzecznik prokuratury p. Kosmaty poinformowal w mediach, ze sledztwo zostalo przedkuzone do 31.01.2015 w zwiazku z tym jaki jest final sledztwa? czy zostalo znow przedluzone? Jakie sa wyniki? Czy brane sa jakies osoby pod uwage? Czy jest istotny progres?
2. Podano takze, ze zlecono wykonanie badan specjalistom z roznych dziedzin w tym informatykow, specjalistow od metalurgii itd. itp. co w zwiazku z tym?
3. Wykonano trojwymiarowy obraz obrazen zadanych przed i po smierci przez sprawce. Podano, ze na pewno ofiara byla torturowana przed smiercia i najprawdopodobniej celem sprawcy bylo jej skrwawienie. Podano tez ze na szczegolowe informacje trzeba poczekac az dokoncza ten model. Jak wyglada sytuacja? Brak informacji.
4. Informacja w mediach z konca listopada 2013 roku dot. odnalezienia pylkow na szczatkach oraz innych sladow. Pylki te mialy wg sledczych ograniczone wystepowanie. Czy slady te spowodowaly rozwoj sledztwa w kierunku ujecia sprawcy?
5. Jak dalece w sledztwie pomogly niestandardowe metody, o ktorych glosno wspominano i nie ukrywano przed opinia publiczna? Wspominano o sporzadzeniu rysopisu i nawet o wytypowaniu konkretnej osoby (!) Stwierdzenia w stylu: "Śledczy maja czas, a sprawca juz nie i petla w okol niego sie zaciska (...)". Sugestie te nie mialy przelozenia w realne dzialania i final sprawy, a minelo ponad trzy lata od tamtego momentu. Czy byla to nieudana prowokacja?
I druga czesc tego watku. Czy policja odniosla sie w jakis sposob do rozbudowanych wpisow p. Lidii Sepskiej, ktora w swoich przemysleniach i wizjach widzi osobe duchowna w habicie. Osobiscie podchodze sceptycznie do tych wymyslow, niemniej jednak, jesli dopuszczono Jackowskiego to dlaczego nie odniesc sie do Sepskiej?
6. Czy odnaleziono jakiekolwiek inne szczatki lub slady zwiazane z ofiara i jej oprawca?
7. Jak policja odnosi sie do innych podobnych zdarzen czy zbadano podobienstwo sprawy z Katowic do sprawy z Krakowa?
8. Jaki jest zaktualizowany profil mordercy Katarzyny? Czy wiadomo z punktu profilowania i zgromadzonych dowodow, jak dalece morderca wzorowal sie na filmie Milczenie Owiec? Czy brane sa pod uwage nasze spostrzezenia dotyczace m.in. wyciecia niewielkich elementow z odziezy Kasi na ksztalt obrazu widzianego w koncu filmu, gdzie aktor wcielajacy sie w role seryjnego mordercy upada na podobne wycinki z ubran swoich ofiar?
Jaki jest wg sledczych dokladny cel wyciecia skory i zakladania przez sprawce? Czy mozna postawic teze, ze sprawca przygotowywal sie dlugo do zabojstwa i czynnosci zwiazanych z oskorowaniem? Czy specjalisci od profilowania zwiazani ze sledztwem zakladaja wzorowanie sie na innych motywach niz w/w film tj. np. obrazy Starowieyskiego?
9. Czy zaklada sie, ze zbrodnia zostala popelniona na terenie Krakowa? Czy badano pod tym kątem miejsca, budynki mieszkalne, inne budynki. Czy dokonywano jakis przeszukan w tym celu. Czy odwiedzano konkretne podejrzane osoby z nakazem przeszukania posesji?
Tak na dobra sprawe takich pytan mozna postawic znacznie wiecej, ale trzeba zalozyc ze wiele spraw moze byc objetych tajemnica sledztwa. Jesli uda sie uzyskac odpowiedz chociazby na podstawowe i najwazniejsze pytania, to i tak bedzie juz sukces.

Na ta chwile mam podstawy do tego, zeby przypuszczać, że informacja podana w mediach odnosnie przedłużenia śledztwa do połowy kwietnia jest nieprawdziwa. Są prowadzone czynności w tej sprawie, nie określono daty zakończenia.

Prokurator Sęp - 2015-02-23, 18:18

Dobra robota, Kajtek. Ja mam dodatkowo następujące fundamentalne pytanie:

1. Czy w związku ze sprawą zabójstwa Kasi przesłuchiwano lub zatrzymano podejrzanego lub świadka w sprawie (niezależnie od jego statusu) i skierowano go na obserwację psychiatryczną, która trwa do tej pory bądź nie określono terminu jej zakończenia?

Resztę moich pytań również prześlę wkrótce.

BALKAN - 2015-02-23, 20:04

Załączam pytanie Triss.
Czy w oparciu o nowe dowody sporządzono również nowy portret psychologiczny sprawcy i jakie były ogólne wnioski?
Krakers jak tam Ci idzie?
Ja swoje pytania przedstawię w czwartek. Nie wiem jeszcze czy będzie możliwa współpraca z Focusem, będę Was informował.

Triss Merigold - 2015-02-23, 21:15

Wydaje mi się, że ilość pytań powinna zależeć od stopnia ich rozbudowania. Im bardziej złożone pytania tym mniej ich powinno być(np. około 10). Jeśli pytań ma być 20 powinny być dość zwięzłe i każde z nich w krótki sposób omawiające tylko jedno zagadnienie.
BALKAN - 2015-02-23, 23:10

Mamy kilka dni. Pismo powinno być zredagowane i dostarczone do 6 marca. Spokojnie mamy czas.
BALKAN - 2015-02-26, 19:11

1 Jakie wnioski wyciągnięto na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego?
2 Czy były podejmowane próby prowokacji sprawcy w mediach? Jeżeli tak, ile takich prób podjęto i z jakim skutkiem?
3 Na ile pomocna okazała się opinia prof. Vieiry?
4 Czy śledczy brali pod uwagę to, że sprawca mógł inspirować się twórczością F. Starowieyskiego bądz też filmem "Milczenie owiec" czy też artykułem który ukazał się w gazecie tydzień przed zaginięciem Katarzyny na temat św.Bartłomieja?
5 Czy prowadzac tą sprawę brano pod uwagę niwyjaśnione zaginięcia młodych kobiet w woj. małopolskim?
6 Czy brano pod uwagę możliwość, że sprawca jest lub był pacjentem któregoś z oddziałów psychiatrycznych?

Jeszcze pytanie do Was, czy ktoś ma jakiekolwiek informacje na temat synów Starowieyskiego?

kajtek85 - 2015-02-27, 08:56

http://antonistarowieyski.pl/ tez artysta z tego co udalo mi sie przeczytac.
S. mial wiecej niz jednego syna?

BALKAN - 2015-02-27, 11:19

Starowieyski miał dwóch synów. Jednego z nich sam określił jako dziwaka i fetyszystę. Nie wiem czy byli przesłuchiwani przez śledczych.
kajtek85 - 2015-02-27, 11:29

Sprawdze jeszcze te informacje zatem. Wyslales mi prywatna wiadomosc? Dostalem powiadomienie mailem, ale nie widze, zednej nowej wiad. (?)
BALKAN - 2015-03-01, 00:45

Propozycja Krakersa

1. Czy śledztwo oficjalne w sprawie zabójstwa z okrucieństwem Katarzyny Zawady zostało zakończone? gdyż informacje medialne mówiły, że śledztwo przeprowadzane przez Krakowską prokuraturę apelacyjną trwało do końca stycznia bieżącego roku, choć niektóre media podawały, że owe śledztwo trwa do końca kwietnia, prosiłbym o sprostowanie.
2. 2014 roku drugiego lutego pojawiła się wiadomość medialna, cytuję: "Skórownik z Krakowa Złpany?" niestety nie dotarły do mnie żadne informacje na temat zdementowania tej informacji. Chciałbym znać oficlaną informację na zasadzie tak lub nie.
3.Czy sugerując się częstotliwością zaginięć kobiet w Małopolsce i na Śląsku, istnieje możliwość seryjnego mordercy ?
Chcąc uzyskać odpowiedzi jestem gnany ciekawością, ale również troską, o koleżanki, siostry, żony, matki.

Do zredagowania

Zostało kilka dni, tylko przypominam zainteresowanym.

Pytania bixby'ego:
1. Czy był poważnie brany wątek kontaktu mordercy z mamą Kasi, czy Policja jest przekonana, że to On rzeczywiście dzwonił do niej tuż po zaginięciu?

2. Czy pośród szczątków znalezionych przez policję znajdowało się UCHO, tak jak opowiadał to sternik "ŁOSIA"?

BALKAN - 2015-03-02, 22:26

Jutro, najpózniej w środę, chciałbym zamknąć temat i listę pytań. Przedstawię Wam oczywiście jak to pismo będzie wyglądać.Pismo będzie wysłane do magazynu Focus, tygodnika Wprost i myślę, że w piątek rano do Rzecznika Prokuratury. Daty, szczególnie ta ostatnia mogą się zmienić. Na tą chwilę oficjalną pomoc zadeklarował tylko krakers i tylko jego i moje dane będą zawrte w tym piśmie. O wszystkim będę informował, jestem trochę zaskoczony brakiem Waszej aktywności ale ok. powiedzmy że rozumiem ;-)
kajtek85 - 2015-03-03, 14:27

Jesli moge jakos pomoc, to chetnie, tylko nie wiem w jakiej formie moze to byc?
BALKAN - 2015-03-03, 20:24

Wypada się przedstawić imieniem i nazwiskiem, oczywiście ta informacja nie będzie dostępna na forum.
Triss Merigold - 2015-03-10, 16:00

Czy pismo zostało już wysłane i jaki był jego ostateczny kształt?
kajtek85 - 2015-03-19, 09:00

Dolaczam sie do pytania.
krakers - 2015-03-20, 23:52

jak wyżej.
BALKAN - 2015-03-21, 13:45

Przepraszam, zajęły mnie dosyć mocno sprawy zawodowe, postaram się odświeżyć temat za kilka tygodni. Przez maila czy tel. tego nie załatwię. Pismo jest u prawnika. Tak jak pisałem już komuś z Was, nie odpuszczę tej sprawy
BALKAN - 2015-05-05, 23:45

No jestem.. :-D Przepraszam wszystkich za ciszę w temacie. Zacznę działać jak tylko odeśpię ;-) Aha przez osiem tyg. byłem odcięty od informacji, jeżeli pojawiło się coś nowego proszę o kontakt, albo tutaj albo na PW.
Triss Merigold - 2015-05-09, 18:55

BALKAN, w takim razie wszyscy cierpliwie(albo i nie ;-) ) czekamy na wieści.
BALKAN - 2015-05-09, 22:16

Robię to już tylko dla siebie, podziękowania dla Kajtka i Krakersa. Wkleję oczywiście na forum albo sami przeczytacie.. w swoim czasie :-)
Triss Merigold - 2015-05-10, 00:40

Uprzejmie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
BALKAN - 2015-05-10, 01:34

Maili wkleić nie mogę (mam nadzieję że rozumiesz) będzie albo odpowiedz prokuratora, albo artykuł w magazynie.
kajtek85 - 2015-05-10, 18:46

Myslalem, ze temat umarl zupelnie. Nic nowego/przelomowego w zasadzie nie czytalem od tamtego czasu. Wrzucilem natomiast do glownego tematu kilka wlasnych spostrzezen.
Otrzymales jakies odpowiedzi? Jesli tak, to jest szansa przeczytac w PW czy dopiero oficjalnie za jakis czas?

BALKAN - 2015-05-10, 21:03

Wyślę Ci coś w tym tygodniu, ale oficjalnie za jakiś czas. Sam jestem wk.. że to trwa tyle czasu.
kajtek85 - 2015-05-11, 11:23

Czekam zatem na info.
BALKAN - 2015-05-21, 00:20

Mam nadzieję że artykuł ukaże się już w czerwcu. Mam nic nie pisać ale... ;-)
Triss Merigold - 2015-05-21, 11:33

Czekamy niecierpliwie.
kajtek85 - 2015-05-22, 19:13

Jesli mozesz napsiac cos wiecej/zdradzic info. tutaj lub na PW to czekam.
BALKAN - 2015-05-29, 23:48

Mogę napisać więcej.. teraz. Artykuł będzie, tak jak Was poinformowałem w czerwcu. Chyba "trzęsienie ziemi" będzie.. jeżeli chodzi o tą i podobne sprawy. W sumie to chyba już jest.
krakers - 2015-05-30, 00:04

"podobne sprawy" ? chyba o czymś nie wiem :)
Triss Merigold - 2015-06-12, 14:39

Dajcie znać jak artykuł się ukarze. A gdyby ktoś mógł zrobić skan i wrzucić byłabym bardzo wdzięczna.
winniepooh - 2015-06-28, 23:01

witajcie, jestem tu pierwszy raz, sprawe śledzę można powiedzieć od samego początku tj. 1999
wspominacie o artykule z nowymi newsami, wiadomo coś?

[ Dodano: 2015-06-29, 13:28 ]
Wątek, w którym analizowana jest sprawa już bardzo się rozrósł, dlatego klika słów moich przemyśleń piszę tu.
Po pierwsze nigdzie nie podano jednoznacznego powodu uwolnienia Włdimira od zarzutów, wspomina się jedynie enigmatycznie o innym motywie, wskazując na seksualny motyw zbrodni popełnionej na Katarzynie. Tymczasem zbieżności jest aż nazbyt wiele jeśli spojrzy się na to morderstwo jak na akt artystyczny szaleńca. Jeśli policja uznała W. za niewinnego tej zbrodni to musiała mieć twarde przesłanki, o których z jakichś względów się nie wspomina. Gdyby chodziło o żelazne alibi nie zatajano by tego, bo i po co. Co mogłoby jednoznacznie świadczyć na korzyść W? W 1999 policja nie dysponowała materiałem genetycznym sprawcy. Logicznie rzecz biorąc, skoro wykluczono tak prawdopodobnego podejrzanego to znaczy, że był ktoś inny, jeszcze bardziej prawdopodobny. Wydaje się prawdopodobne, że policja dysponuje istotnymi poszlakami - portretem pamięciowym i/lub nagraniem z monitoringu z ostatniego okresu życia K. Zapewne przesłuchiwano tego podejrzanego, jednak bez efektów, a udowodnić niczego mu nie można.
Po drugie cała ta sprawa z Jackowskim jest kuriozalna, nie ma absolutnie takiej opcji aby organu ścigania traktowały serio majaki jasnowidzów. Po wtóre nawet gdyby ktoś ze śledczych chciał zrealizować coś tak szalonego to zrobiono by to po cichu by uniknąć kompromitacji. Cała ta szopka z Jackowskim to nic innego jak prowokacja skierowana w stronę sprawcy. Nie sądzę by stosowano taką prowokację w ciemno – koszt w postaci kompromitacji jest zbyt wysoki – nie mając pewności, że sprawca wierzy w paranormalne dziwy.
Być może się mylę przypisując policji racjonalne i logiczne działania, być może tą sprawą zajmowała się banda tłuków bez pojęcia. Nie wydaje mi się jednak możliwe aby pracujący nad sprawą byli aż tak głupi by wypuścić lekką ręką bardzo prawdopodobnego sprawcę, a następnie biec po ratunek do jasnowidza. Nie wierzę w to. Suma summarum, informacje które dostają się do mediów to mix przekłamań i przecieków. Można się jednak pokusić o metaanalizę tegoż, a ta może prowadzić do innych hipotez niż dominująca we wszystkich mediach wizja polskiego Buffalo Billa.

kajtek85 - 2015-06-30, 10:02

Jesli sledzisz sprawe od poczatku, to mam pytanie. W jaki sposob wyplynela sprawa po raz pierwszy?
Wedlug wzmianki z magazynu Reporter pierwszy art. ukazal sie w Super Expressie:
http://www.e-reporter.pl/...owiec-po-polsku
Ja jak przez mgle pamietam jedynie informacje podawane w TV na ten temat, a bylo to dopiero w maju 1999. Pamietam, ze mialem wtedy 14 lat i bedac w Trojmiescie w majowy weekend, ogladalem Wiadomosci. Jak bylo wspominane o sprawie to mama prosila, zebym tego nie ogladal...
Sprawa Wladimira wyszla na jaw tez na poczatku maja z tego co pamietam - moze wlasnie dlatego wtedy bylo jakies porownanie i krotki opis tych zbrodni (?)

winniepooh - 2015-06-30, 16:57

nie wiem w jakich mediach podano pierwsze info. pamiętam, że jakoś zimą 1999 krążyły już plotki o potwornym znalezisku zmasakrowanych zwłok w Wiśle, więc sprawa wyciekła w zasadzie od razu. nie było jednak od razu wiadomo co się dokładnie stało. niedługo po tym policja przesłuchiwała każdego, kto wg nich mógł znać K. nie informując o okolicznościach śmierci, ludzie jednak dużo plotkowali i wiadomo już było że chodzi o zwłoki z Wisły. czy jakieś media o tym pisały? nie wiem. w kolejnej serii przesłuchań bodajże 2 lub 3 lata temu, prowadzonej z inicjatywy Archiwum X policjanci dalej udawali, że okoliczności śmierci trzymają w tajemnicy, odmawiali potwierdzenia że o tę sprawę chodzi, co było bez sensu na tym etapie.
temat wypłynął od razu po wyłowieniu szczątków z Wisły, policja próbowała udawać że jest jakaś tajemnica, a jakie media podały pierwsze oficjalne info i kiedy? nie wiem.

[ Dodano: 2015-06-30, 19:46 ]
Ktoś robi interesującąe porównanie ze znanym przypadkiem zabójstwa na życzenie i zjedzenia
http://3dno.pl/w-skorze-psychopaty/

"To nie oprawca polował na ofiarę. Brandes sam zgłosił się do swojej roli, ponieważ… pragnął umrzeć. Cierpiał wewnętrznie i sekretnie marzył o śmierci, która – jak możemy się domyślać – miała być dla niego karą i swoistym oczyszczeniem. Na podstawie zebranych danych psychiatrzy badający sprawę orzekli, że Brandes czuł się winny śmierci matki, która zginęła w wypadku samochodowym, kiedy był jeszcze nastolatkiem."

obstawiam jednak raczej samobójstwo, niż zabójstwo - ślady na zwłokach wskazują na śmierć wskutek upadku z dużej wysokości, K. wspominała że chciała popełnić samobójstwo skacząc z wysokości, ojciec K. zginął wskutek upadku, telefon nieznajomego z info że K. włóczy się po Zakopanem... ślady krępowania mogę być wynikiem nieudanej próby zabójstwa, bądź jakiejś perwersyjnej gry między nimi, ostatecznie jednak K. rzuciła się w jakąś przepaść i w ten sposób sprawca pozyskał ciało do swoich celów.

jeśli przyjąć, że policja sprawcę w kręgu podejrzeć to jest mało prawdopodobne, że ktoś morduje i obdziera ze skóry mając za plecami policyjnego cienia. czyli nie jest sprawcą seryjnym. być może dlatego, że z jakichś wzgędów (religinych?) nie jest w stanie zabić człowieka, a o dobrowolną ofiarę łatwo nie jest.

policja może mieć jakiś rysopis, jedna nie wykorzysta tych danych, np. datego że świadek odwołał zeznania po tym jak do niego dotarło z jakiego typu sprawą ma do czynienia. że sprawa była lokalnie tajemnicą poliszynela już napisałam.

[ Dodano: 2015-06-30, 20:58 ]
jak w ten sposób myślę o sprawie to jeszcze bardziej pasuje mi Władimir - on miał jakąś moralność i zabicie człowieka stanowiło tabu - ojca zabił, bo był złym człowiekiem i zasłużył na śmierć, mógł się wcześniej spotkać z K. i wykorzystać jej sklonności samobójcze do swoich "artystycznych" celów. fakt, że nie znaleziono akurat u niego w domu śladów K. o niczym nie przesądza.

kajtek85 - 2015-07-01, 11:13

Z tego co mi wiadomo i powszechnie, podana zostala informacja poltora roku temu, ze ustalono na podstawie trojwymiarowej analizy ekshumowanych szczatkow (oraz innych specjalistycznych badan nowymi metodami), ze morderca torturowal Katarzyne przed smiercia. Ustalono, ze zadal jej rany kute w roznych miejscach oraz przeciecia tetnicy szyjnej, w celu wykrwawienia.
winniepooh - 2015-07-01, 20:00

nie tyle torturowana, co dźgnięta ostrym narzędziem w kilku miejscach
http://www.rp.pl/artykul/1068872.html?p=1
skutkiem powinno być wykrwawienie
pozostaje pytanie jak mają się te obrażenia do rozstępów mających wskazywać na upadek/wypadek
oraz czy wykrwawienie wpływa na jakość skóry?
Bernd Brandes dobrowolnie zgodził się na ból, zadane rany o niczym więc nie przesądzają. przypadek Meiwesa i Brandesa jest na prawdę godny rozważenia w kontekście tej sprawy w uwagi na stan psychiczny K, o którym media traktują b. zdawkowo

kajtek85 - 2015-07-02, 08:52

Byla gdzies informacja, ze w swietle najnowszych badac poczynionych od ekshumacji na poczatku 2012 roku mozna wykluczyc nieszczesliwy wypadek/samobojstwo. Bylo tez w kilku miejscach wspominane o torturach - to sa oficjalne slowa rzeczniczki krakowskiej prokuratury.
Na jakiej podstawie wiedza takie rzeczy? Pewnie specjalistyczne badania mikro sladow, znalezionych drobin na skorze oraz badanie specjalistycznym tomografem - zakupionym specjalnie do tej sprawy. Nastepna kwestia - wizualizacja 3D zrobiona przez pracownikow Politechniki Wroclawskiej.

bixby - 2015-07-05, 16:15

Właśnie sie ukazał najnowszy numer FOCUS ŚLEDCZY. Temat przewodni numeru: "Sprawy niewyjaśnione, sprawy niejasne". Nie ma nawet wzmianki o Kasi Z. i sprawie kuśnierza. Myśle, że albo ktoś nas zrobił w bambuko albo prokuratura zablokowała druk artykułu...
kajtek85 - 2015-07-06, 12:58

To chyba nie ten artykul. O jakich sprawach jest w nim mowa konkretnie?
bixby - 2015-07-06, 17:11

Jest wiele ciekawych artykułów o niewyjaśnionych sprawach m.in o Samancie Pdziwiatr, Iwonie Wieczorek, Olewniku i wiele innych, aż dziwne
kajtek85 - 2015-07-07, 09:12

Przegladalem wczoraj na szybko w wolnej chwili. Wydaje mi sie, ze artykul dot. interesujacej nas sprawy, mial byc zamieszczony w innym magazynie.
Nie wiem jak progres...ktos cos wie?

Triss Merigold - 2015-07-07, 12:43

Napisałam do Balkana w tej sprawie. Mam nadzieję, że wkrótce znajdzie chwilkę i da nam znać jak stoją sprawy.
BALKAN - 2015-07-11, 21:57

Spokojnie, są pewne problemy we Wprost. Arykuł jest gotowy "wisi" Nie mam pojęcia co zrobi nowy redaktor, Latkowski na tą chwilę jest usunięty.
BALKAN - 2016-01-26, 22:27

Ech, nie wiem, co mam Wam napisać. Art. był gotowy, zredagowany. Po aferze we Wprost przestali odpowiadać, w ostatnim Majewski napisał, że jak się czegoś dowiem mam dać znać (chodziło mu o jakieś nowe informacje).
Krakowska Prokuratura Okr, no tutaj niestety trochę gorzej mi poszło. Wysłałem cztery pisma, w tym dwa ostatnie były z upomnieniem, że jeżeli nie będzie konkretnej odpowiedzi pójdę z tym do prasy. W międzyczasie (jakoś w lato) dostałem kontakt do Mamy Katarzyny. Zadzwoniłem oczywiście, to była jedna długa rozmowa. Spokojna. Nie moge tutaj streścić przebiegu tej rozmowy. W pazdzierniku 2015r dostałem pismo z Krakowskiej Prokuratury Okręgowej, że będę odpowiadał karnie za jakąś tam próbę wymuszenia informacji. Nie byli łaskawi podać art. kodeksu karnego z którego miałbym odpowiadać. Traktuję to jako próbę zastraszenia i zwyczajnie ignoruję (jeszcze stosują te praktyki z PRL-u)
Prosiłem Was o coś, zróbmy to razem, wystosujmy oficjalne pismo z podpisami (tylko krakers odpowiedział). Sam bym to zawiózł im przed nos. Skończyło się tak jak wyżej.

krakers - 2016-01-27, 19:51

Jeśli grożą bezzasadnie to dobrze, znaczy ze sprawa jest żywa i być może nadepnąłeś na jakiś odcisk. Mnie zastanawia co teraz się dzieje, po przejęciu przez P. Apelacyjną. Śledztwo trwało do końca roku. Żadnych oficjalnych wiadomości odnośnie śledztwa w nowym roku nie zauważyłem.
kajtek85 - 2016-02-05, 12:12

Nie bylo mnie kilka dni, a tu widze bardzo ciekawe informacje.
Jesli bedzie wiecej chetnych, to moge podpisac sie pod takowym pismem - jesli to cos jeszcze moze zmienic w tym etapie. Mozesz zdradzic na priv lub tutaj, jak wygladala ta rozmowa z mama Katarzyny? Jesli oczywiscie nie sa to jakies tajemnice. Moze chociaz najistotniejsze fakty? Czy wiadomo cos nowego w kontekscie prowadzenia sprawy?
pozdrawiam.

BALKAN - 2016-02-05, 23:14

Kajtek, na podpisy już za pózno. Uderzyłem do nich sam i prawdopodobnie dostanę za to po dupie :-) Jeżeli chodzi o materiały i rozmowę, obiecałem krakersowi i Astrid, że to upublicznię. I wiem, że muszę to zrobić, bo to nie są informacje tylko dla mnie. To czego dowiedziałem się od mamy Katarzyny zaskoczyło mnie, nigdzie tego nie ma. W żadnym art. Chciałem dopytać i usłyszałem tylko starą śpiewkę " ze względu na dobro śledztwa " no i trochę się zdenerwowałem.. Jakiego k..wa śledztwa? Przecież tego śledztwa już nie ma. No trochę im nawtykałem i dostałem grozby :-D Uważam, że na tym etapie, po tylu latach (nawet teraz) każda informacja, szczególnie od osób bliskich Katarzynie ma ogromne znaczenie.
kajtek85 - 2016-02-06, 10:20

Ciekawe jest to, co piszesz. Z informacji, ktore byly podane w prasie, sledztwo przejela zupelnie inna jednostka. W ostatnim numerze Reportera jest zamieszczony wywiad z Bogdanem M. - szefem krakowskiej jednostki "archiwum x", gdzie pan Bogdan wyraza ubolewanie, ze odebrano im ten temat. Nie znam tego pana osobiscie, ale czytajac o jego dokonaniach i ogromnej wiedzy oraz zaangazowaniu (polecam chociazby art. w Duzym Formacie sprzed dwoch tyg., gdzie poruszony jest temat zabojstwa Iwony Cygan, ktora prowadzil dlugo pan Bogdan) widac, ze to ekspert najwyzszego formatu.
Czy mozesz cos wiecej powiedziec na temat przeprowadzonej rozmowy np. na priv.
Czy sa to tak szokujace informacje i tajne, ze nie mozesz o tym pisac? Jak prawie nikt o sprawe nie pytal i bylo relatywnie nieweielkie zainteresowanie, to bylo zle; gdy my sie interesujemy i zadajemy konkretne pytania, to Ci groza. Co za kraj - strach sie bac... :evil:

BALKAN - 2016-02-06, 23:35

Wszystko będzie tutaj. Kajtek jeżeli śledztwo przejęła inna jednostka to raczej tylko na papierze niestety. Muszę dopytać, muszę być pewien, że informacje które tu mam zamiar zamieścić nikomu nie zaszkodzą.
kajtek85 - 2016-02-08, 10:29

Czekam niecierpliwie na nowe informacje. Jak wiecie jest to sprawa, ktora interesuje mnie najmocniej.
Jak podkreslalem juz wielokrotnie, ma ona wg mnie bardzo wiele watkow i uwazam, ze sprawca jest morderca seryjnym (1992 Katowice okolice rz. Rawy(?), inne zaginiecia mlodych kobiet na przestrzeni lat 90').
Jakies nowe artykuly sie pojawily ostatnio, wnoszace cos nowego? Raczej cisza...(?)

Astrid - 2016-02-08, 19:22

Mnie też ta sprawa mocno interesuje. Nie znalazłam żadnych nowych artykułów, ale jakbyś coś miał, to daj znać. Kajtek, mógłbyś mi przybliżyć tą hipotezę, że to seryjny morderca Twoim zdaniem? Chyba, że już o tym gdzieś pisałeś?
kajtek85 - 2016-02-08, 21:40

Generalnie chodzi o sposob postepowania, ktory moze wskazywac, ze sprawca mogl miec juz jakies doswiadczenie w podobnych praktykach.
Dodatkowo w 1992 w poblizu Os. 1000-lecia w Katowicach, odnaleziono przy korycie rzeki Rawy walizke, w ktorej znajdowal sie czesciowo zmumifikowany tulow nieznanej kobiety. Sprawca odcial konczyny oraz glowe. Na ciele widoczne byly slady po skórowaniu oraz podobnie, jak w Krakowie, wycieto sutki. Moim zdaniem mozna laczyc te dwie sprawy - jest sporo podobienstw (potraktowanie ciala, zwloki podrzucone w okolicy rzeki, stosunkowo nieweilka odleglosc miedzy miastami itd.)
Wiecej hipotez mozna znalezc w temacie poswieconym sprawie Katarzyny.

Astrid - 2016-02-08, 21:44

Dziękuję :) W takim razie powertuje Twoje posty, może się czegoś dowiem,
kajtek85 - 2016-03-02, 08:56

Ostatnie wydarzenia z lutego dały mi sporo do myślenia. Chodzi tutaj o sprawę Kajetana P. (Mój imiennik i nawet inicjały te same...ciężko było czytać).
Odnoszę wrażenie, że K. Mógł mieć podobne fascynacje do mordercy z Krakowa. Jak wiemy pasjonowal się zabijanie oraz postacią Hannibala Lectera. Pisał wiersze, pasjonowal się sztuką. Był wykształcony i oczytany, z dobrego domu. Moim zdaniem chciał ewidentnie "zaistnieć". Kusnierzowi tez się to poniekad udało; niemniej jest do dziś nie ujęty. Moim zdaniem profil jest w wielu miejscach zbieżny.
Pisze tu, bo czekam bardzo na nowe wieści. Kiedy skończy się ta "gra" i eskalacji zła, której początek nastąpił w latach 90' (?).

Triss Merigold - 2016-03-02, 11:06

kajtek85, nie zgodzę się z Tobą. Nie wiemy czym fascynował się morderca Katarzyny. To media wyciągnęły całą tą historię z "Milczeniem Owiec". Nie wiemy też jaką osobą jest(był?) morderca Katarzyny. Biegli również nie są zgodni co do jego profilu psychologicznego. Morderca Katarzyny to zupełnie inny typ- nie ma "parcia na szkło", nie dąży do pokazania jaki to jest zły i straszny i nieuchwytny. O ile teorie na temat seryjnego mordercy są słuszne to on po prostu robi swoje, a opinię publiczną(nie wspominając o wątpliwej jakości sławie) ma głęboko w poważaniu. Owszem zaistniał, ale raczej przypadkiem, a nie celowo. Natomiast Kajetan P. to słaby, niedowartościowany narcyz, który postanowił się pokazać i miał to szczęście, że media podchwyciły temat. Teraz kreuje się ma kogoś kim raczej nie jest w czym skrzętnie pomagają mu wszyscy dookoła robiąc z tej sprawy "historię stulecia" :roll: podczas gdy jego motywacja prawdopodobnie jest całkiem inna i dużo bardziej zwyczajna.
Astrid - 2016-03-02, 17:47

Całkiem możliwa jest hipoteza jakoby mieli podobne zaburzenia psychiczne. Jeśli Kuśnierz rzeczywiście torturował Katarzynę przed zabiciem, w dodatku ściągnął z niej skórę, to jest prawdopodobieństwo, że łączy ich być może psychopatia i narcyzm. Bijąc kogoś, jest dużo sadyzmu, dokładając do tego zdjęcie skóry - trzeba go sprowadzić do rangi "zwierzęcia", zapolować na niego, "odczłowieczyć" go. Przecież to jest duży ładunek emocji, a Kuśnierz to zrobił "z precyzją chirurga" - i nie mam tu na myśli, że zrobił to tak idealnie, pedantycznie, tylko chodzi mi o fakt, że po prostu to zrobił, tak jak chirurg wykonuje operacje, bez emocji, psychopatycznie. A "odczłowieczenie" kogoś zawsze łączy się z sadyzmem. Nie wiadomo do czego mu była potrzebna ta skóra - jeśli ją wyrzucił bo mu "nie wyszła" to poniekąd potwierdzało by tą hipotezę, narcyzi bywają pedantyczni, przewrażliwieni i często są perfekcjonistami - nie pozwoliłby sobie na posiadanie czegoś co sam po prostu nie wykonał dostatecznie dobrze. Kajetan natomiast uważał, że nie ma moralnej różnicy czy zabije się człowieka, czy zwierzę, więc też sprowadził swoją ofiarę do rangi "zwierzęcia" jak Kuśnierz. Kajetan miał objekcję odnośnie moralnego podziału i stawał ponad nim, a Kuśnierz również mógłbyć narcystyczny, wznieść się ponad ten podział. Myślę, że na tym kończy się tyle ile ich łączy, myślę, że u Kajetna to było dowartościowanie się, poczucie krzywdy, a u Kuśnierza być może dowartościowanie się i wyżycie sadystyczne. Wydaje mi sie że sadyzm Kajetana nie był taki jak sadyzm Kuśnierza i to ich dzieli, że Kajetan wyżył się sadystycznie "przy okazji" by się "oczyścić" z narzucanego podziału, a Kuśnierz zabił dla aktu sadystycznego, czując się lepszym. Lączy ich też tyle, że obydwoje interesowali się Hannibalem. Można założyć, że to podobny typ, prymitywno "intelektualny". Kuśnierz póki co ma przewagę, ale pytanie, czy on jest naprawdę tak sprytny i inteligetnyny, czy nie złapano go bo sprawa została "zaniedbana" na początku, przeoczono szczegóły? Fakt że Kuśnierz wyciął jej sutki jednak świadczy o tym że on mógłby dewiantem seksualnym (czego nie można powiedzieć o Kajetanie) - bo niby po co mu byłyby te sutki, gdyby nie był dewiantem? Przecież nekrofile wycinają sutki, celował jej też w pachwiny a to sugeruje jednak tło seksualne. Chyba, że on też z nami "gra" tak jak Hannibal. Naprowadza na fałszywy trop specjalnie.
krakers - 2016-03-02, 23:56

Wszystko cacy. Można wrzucać na ruszt milczenie owiec, przy każdej możliwej okazji, czy to przy przy gościu z Litwy, który kilka lat temu przekroczył granicę polską w bagażu mając odciętą głowę własnej matki. Właściwie hasła odnośnie milczenia owiec padają przy większości zbrodni, które mają coś wspólnego z mutylacją. Wiadomo film - hicior. To łatwo dopiąć łatkę. Jeśli chodzi o podobieństwa, to podpisuję się pod postem Triss. I raczej chciałbym wrócić do pytania dlaczego nasz oprawca pozbył się skóry, co go do tego zmusiło ? nie wyrzuca się, ot tak dzieła nad którym trzeba trochę posiedzieć, coś musiało go zmusić. Chyba Balkan w jednym z postów, w wątku "Krakowskie milczenie owiec" pytał o to samo. Nie chcę ułatwiać odpowiedzi, bo wiem prawie nic, ale według mnie mogła zmusić do porzucenia jedynie inna osoba.

[ Dodano: 2016-03-03, 00:18 ]
Kajtek, nie wiemy czy Kajetan fascynował się zabijaniem, podobno, jak by to ująć; kultem i symboliką śmierci, ale raczej to było odrealnione, upaćkane w dowolnych interpretacjach schopenhauera czy też Nietzschego. Ten gość mi zupełnie nie pasuje na kogoś kto miał by "tworzyć" body z ludzkiej skóry.

kajtek85 - 2016-03-05, 12:13

Wiem, ze inny byl zamysl i kusnierz dzialal bardziej metodycznie, albo po prostu mial wiecej szczescia.
Nie twierdze tez, ze byly te same motywy, aczkolwiek zauwazam wspolne cechy u KP oraz u kusnierza. Duzy ladunek emocjonalne i psychopatologiczne podejscie.
Kusnierz tez zabil, bo go to "krecilo" i mial jakis konkretny zamysl co zrobic z cialem po morderstwie. Kajetan dziala w pospiechu i nie mial dokladnego planu. Kusnierz natomiast wszystko dokladnie zaplanowal i obmyslil. Poznal swoja ofiare blizej i mysle, ze poszukiwal osoby o konkretnym wygladzie. Kajetan nie chcial wiedziec, jak wyglada wybrana ofiara, dlatego poszukiwal ogloszenia z korepetycjami bez zdjecia korepetytorki.

Wnikliwy... - 2016-03-30, 10:44

Astrid napisał/a:
Całkiem możliwa jest hipoteza jakoby mieli podobne zaburzenia psychiczne. Jeśli Kuśnierz rzeczywiście torturował Katarzynę przed zabiciem, w dodatku ściągnął z niej skórę, to jest prawdopodobieństwo, że łączy ich być może psychopatia i narcyzm. Bijąc kogoś, jest dużo sadyzmu, dokładając do tego zdjęcie skóry - trzeba go sprowadzić do rangi "zwierzęcia", zapolować na niego, "odczłowieczyć" go. Przecież to jest duży ładunek emocji, a Kuśnierz to zrobił "z precyzją chirurga" - i nie mam tu na myśli, że zrobił to tak idealnie, pedantycznie, tylko chodzi mi o fakt, że po prostu to zrobił, tak jak chirurg wykonuje operacje, bez emocji, psychopatycznie. A "odczłowieczenie" kogoś zawsze łączy się z sadyzmem. Nie wiadomo do czego mu była potrzebna ta skóra - jeśli ją wyrzucił bo mu "nie wyszła" to poniekąd potwierdzało by tą hipotezę, narcyzi bywają pedantyczni, przewrażliwieni i często są perfekcjonistami - nie pozwoliłby sobie na posiadanie czegoś co sam po prostu nie wykonał dostatecznie dobrze. Kajetan natomiast uważał, że nie ma moralnej różnicy czy zabije się człowieka, czy zwierzę, więc też sprowadził swoją ofiarę do rangi "zwierzęcia" jak Kuśnierz. Kajetan miał objekcję odnośnie moralnego podziału i stawał ponad nim, a Kuśnierz również mógłbyć narcystyczny, wznieść się ponad ten podział. Myślę, że na tym kończy się tyle ile ich łączy, myślę, że u Kajetna to było dowartościowanie się, poczucie krzywdy, a u Kuśnierza być może dowartościowanie się i wyżycie sadystyczne. Wydaje mi sie że sadyzm Kajetana nie był taki jak sadyzm Kuśnierza i to ich dzieli, że Kajetan wyżył się sadystycznie "przy okazji" by się "oczyścić" z narzucanego podziału, a Kuśnierz zabił dla aktu sadystycznego, czując się lepszym. Lączy ich też tyle, że obydwoje interesowali się Hannibalem. Można założyć, że to podobny typ, prymitywno "intelektualny". Kuśnierz póki co ma przewagę, ale pytanie, czy on jest naprawdę tak sprytny i inteligetnyny, czy nie złapano go bo sprawa została "zaniedbana" na początku, przeoczono szczegóły? Fakt że Kuśnierz wyciął jej sutki jednak świadczy o tym że on mógłby dewiantem seksualnym (czego nie można powiedzieć o Kajetanie) - bo niby po co mu byłyby te sutki, gdyby nie był dewiantem? Przecież nekrofile wycinają sutki, celował jej też w pachwiny a to sugeruje jednak tło seksualne. Chyba, że on też z nami "gra" tak jak Hannibal. Naprowadza na fałszywy trop specjalnie.



Seryjni często interesują się seryjnymi i w ogóle tematem zabijania, jedni sami eksperymentują dochodząc do wniosków które ich cieszą odkrywając samego siebie a inni po prostu naśladują czerpiąc z tego inspirację choć z czasem dopada ich pewnie znudzenie i odpuszczają, na jakiś czas przynajmniej dopóki znów się nakręcą.
Każdy zabójca w pewnym sensie jest narcystyczny bo tylko egoista wyrządził by tak wiele krzywdy drugiemu człowiekowi. Jak wiecie sam akt zabicia nie jest krzywdą dla ofiary po jej śmierci bo nic już nie czuje jedynie cierpi albo nie przed zabiciem. Krzywdę mają osoby z otoczenia ofiary bo cierpią po utracie bliskiej im osoby często przez resztę życia, a rozumiejąc co się stało i w jakich okolicznościach odszedł ich bliski jest często barierą nie do przekroczenia i kończy się często chorobami psychicznymi lub odizolowaniem z życia publicznego i nie rzadko rodzinnego i to jest chyba największą tragedią w zabójstwach bo niszczy się życie nie tylko ofiary ale i innych osób jednocześnie.
Poczucie krzywdy i wielkiej niesprawiedliwości do czego przyczyniają się również nie ujęcie sprawcy lub śmieszne wyroki w sądach ( zabójcy na drogach) są kolejnym ciosem z którym nie sposób sobie poradzić.
I to jest dramat który będzie trwał, dopóki ludzie nie nauczą się zapobiegać przestępstwom w pełnym tego słowa znaczeniu. Ludzie są tylko ludźmi i zawsze ktoś zabije czy na drodze czy w kłótni czy z pragnienia posiadania lub z chęci zabijania. Ale profilaktyka wiele może zmienić. I tu ukłon w stronę naukowców z dziedziny psychologii, socjologii i innych dziedzin np. neurologii i budowy mózgu... Taka refleksja na temat.

[ Dodano: 2016-03-30, 11:08 ]
krakers napisał/a:
Wszystko cacy. Można wrzucać na ruszt milczenie owiec, przy każdej możliwej okazji, czy to przy przy gościu z Litwy, który kilka lat temu przekroczył granicę polską w bagażu mając odciętą głowę własnej matki. Właściwie hasła odnośnie milczenia owiec padają przy większości zbrodni, które mają coś wspólnego z mutylacją. Wiadomo film - hicior. To łatwo dopiąć łatkę. Jeśli chodzi o podobieństwa, to podpisuję się pod postem Triss. I raczej chciałbym wrócić do pytania dlaczego nasz oprawca pozbył się skóry, co go do tego zmusiło ? nie wyrzuca się, ot tak dzieła nad którym trzeba trochę posiedzieć, coś musiało go zmusić. Chyba Balkan w jednym z postów, w wątku "Krakowskie milczenie owiec" pytał o to samo. Nie chcę ułatwiać odpowiedzi, bo wiem prawie nic, ale według mnie mogła zmusić do porzucenia jedynie inna osoba.

[ Dodano: 2016-03-03, 00:18 ]
Kajtek, nie wiemy czy Kajetan fascynował się zabijaniem, podobno, jak by to ująć; kultem i symboliką śmierci, ale raczej to było odrealnione, upaćkane w dowolnych interpretacjach schopenhauera czy też Nietzschego. Ten gość mi zupełnie nie pasuje na kogoś kto miał by "tworzyć" body z ludzkiej skóry.



Nie wątpliwie Kajetan był początkującym zabójcą i sam fakt poćwiartowania nie jest niczym wyjątkowym bo łatwiej wynieść niepostrzeżenie ciało ludzkie w kawałkach niż w całości jak i ukryć. Dziwi mnie jednak twierdzenie iż był bardzo inteligentny i sprytny i zastanawiam się na jakiej podstawie tak ktoś twierdzi.
Wpadł chłopina jak przysłowiowy baran. Tak nie robią wyrafinowani, planujący i inteligentni zabójcy tylko nie przygotowani zbyt pewni siebie lub bezmyślni gamonie.
Na nasze szczęście bo ile ofiar za 20 lat miał by na swoim koncie ?
Nie wątpliwie był nie bezpieczny ale nie wiemy czy zabił w wyniku silnych emocji czy bo po prostu chciał ? O tym jeszcze nikt nie powiedział.
jednak jak to u seryjnych mogło mu się udać gdyby taksówkarz nie zwrócił uwagi na ciemną ciecz... lub gdyby sprawca szczelniej owinął szczątki ludzkie. Dziś tylko poszlakowo udało by się ustalić kim była osoba która odwiedziła ową ofiarę o ile w ogóle by ktoś zajął się solidnie poszukiwaniem zaginionej a to wciąż w Polsce dość kontrowersyjny temat jak wiecie.
Pytanie ilu jeszcze seryjnych jest w Polsce ( takie pytanie zadałem swego czasu komendantowi głównemu Policji i innym instytucjom) szczególnie tych uśpionych bo aktywni zabójcy wciąż działają i zostawiają ślady które ktoś zauważy lub nie.
Jak dowodzą badania w każdej populacji jest 0,001 % osobników które będą zabijać.
Pytanie jak dużą populację bierze się pod uwagę czy przyrost naturalny roczny czy ogólną.
Jak ogólną to na 35 milionów Polaków 350 osób to zabójcy seryjni z czego na pewno jedna trzecia będzie zabijać ( 116 osób ) ale w różnym czasie więc to może dać na każde 20 lat jakieś trzydziestu zabójców na terenie Polski. Aby nie ulec liczbom to nawet jak na każde 20 lat niech ich będzie 10 to i tak bardzo dużo gdyż w tych 10 kilku nigdy nikt nie ujmie a to niepokoi.
Jednak oni wpadają wciąż choć opinia publiczna nie informuje o tym.
kilka lat temu zabił się na drzewie samochodem kierowca który ku zaskoczeniu Policjantów wiózł w bagażniku dwa zafoliowane trupy. Gdyby nie wypadek być może nigdy nie wiadomo by było kto zabił i gdzie są dwie zaginione osoby.
Wiele zaginięć nie wyjaśniono ale nie wykluczone że wiele z nich są dziełem seryjnego zabójcy który zaczyna lub już wsiąkł w zbrodniczy proceder.
W 2013 r. w Warszawie ujęto seryjnego zabójcę który zabijał sprzedających mieszkania
( na szczęście skończyło się na jednym zabójstwie i próbie zabójstwa bo był już monitorowany po pierwszej zbrodni dzięki uwadze i czujności Policji, sprawca popełnił błąd i to zaważyło na sukcesie Policji).
Przykładów wiele ale wciąż nie robi się nic aby zapobiegać a to już należy rozpocząć w przedszkolach i szkołach. Bo profilaktyka najlepsza od leczenia jak powiadają.
Jednak wciąż pojawia się pytanie ilu jest seryjnych w Polsce i czy zostaną ujęci ?

Lihloo - 2016-05-13, 02:04

Triss Merigold napisał/a:
kajtek85, nie zgodzę się z Tobą. Nie wiemy czym fascynował się morderca Katarzyny. To media wyciągnęły całą tą historię z "Milczeniem Owiec". Nie wiemy też jaką osobą jest(był?) morderca Katarzyny. Biegli również nie są zgodni co do jego profilu psychologicznego. Morderca Katarzyny to zupełnie inny typ- nie ma "parcia na szkło", nie dąży do pokazania jaki to jest zły i straszny i nieuchwytny. O ile teorie na temat seryjnego mordercy są słuszne to on po prostu robi swoje, a opinię publiczną(nie wspominając o wątpliwej jakości sławie) ma głęboko w poważaniu. Owszem zaistniał, ale raczej przypadkiem, a nie celowo. Natomiast Kajetan P. to słaby, niedowartościowany narcyz, który postanowił się pokazać i miał to szczęście, że media podchwyciły temat. Teraz kreuje się ma kogoś kim raczej nie jest w czym skrzętnie pomagają mu wszyscy dookoła robiąc z tej sprawy "historię stulecia" :roll: podczas gdy jego motywacja prawdopodobnie jest całkiem inna i dużo bardziej zwyczajna.

Uderzyłaś Triss dokładnie w punkt, o którym cały czas myślę odnośnie tej sprawy... Przypuszczam, że facet ją znał i chciał jakoś ukryć zwłoki więc upozorował coś niecodziennego żeby tropy do niego nie doszły, jak widać działa do tej pory wg mnie...A przy okazji mógł cierpieć na zaburzenia psychiczne chociażby, to wystarczy żeby mu się wydawało, że udawanie Hannibala będzie super wyjściem, a zabicie koleżanki będzie najlepsze. Lub był psychopatą, tez się zdarza jak wiemy, mógł być też zdesperowany z jakiegoś powodu, którego nie znamy. Moim zdaniem powinni szukać wśród ostatnich sąsiadów, znajomych, kolegów z uczelni. Jak sama widzisz skojarzenia się same nasuwają. To zbyt oczywiste po tym filmie było. To może właśnie jest podpis zabójcy, bo udawał kogoś kim jest i kim nie jest zarazem. A propos Kajetana, narcyz do potęgi moim skromnym zdaniem, potwierdzam. Krótkowzroczny typ, łatwo dał się namierzyć i złapać, teraz czeka na swoje "5 minut" w mediach. Klasyk gatunku moim zdaniem. Nudny :P

Lihloo - 2016-05-13, 02:58

krakers napisał/a:
Wszystko cacy. Można wrzucać na ruszt milczenie owiec, przy każdej możliwej okazji, czy to przy przy gościu z Litwy, który kilka lat temu przekroczył granicę polską w bagażu mając odciętą głowę własnej matki. Właściwie hasła odnośnie milczenia owiec padają przy większości zbrodni, które mają coś wspólnego z mutylacją. Wiadomo film - hicior. To łatwo dopiąć łatkę. Jeśli chodzi o podobieństwa, to podpisuję się pod postem Triss. I raczej chciałbym wrócić do pytania dlaczego nasz oprawca pozbył się skóry, co go do tego zmusiło ? nie wyrzuca się, ot tak dzieła nad którym trzeba trochę posiedzieć, coś musiało go zmusić. Chyba Balkan w jednym z postów, w wątku "Krakowskie milczenie owiec" pytał o to samo. Nie chcę ułatwiać odpowiedzi, bo wiem prawie nic, ale według mnie mogła zmusić do porzucenia jedynie inna osoba.

[ Dodano: 2016-03-03, 00:18 ]
Kajtek, nie wiemy czy Kajetan fascynował się zabijaniem, podobno, jak by to ująć; kultem i symboliką śmierci, ale raczej to było odrealnione, upaćkane w dowolnych interpretacjach schopenhauera czy też Nietzschego. Ten gość mi zupełnie nie pasuje na kogoś kto miał by "tworzyć" body z ludzkiej skóry.


dobre pytanie z Twojej strony: dlaczego pozbył się skóry? Ja uważam, że to było pozorowane morderstwo, na kanwie "Milczenia owiec". : Pozbył się skóry, moim zdaniem dlatego, bo jej zwyczajnie jako trofeum nie potrzebował, chciał dać fałszywy motyw, znał dziewczynę, z jakichś powodów ją zabił, do dziś niewyjaśnionych. Czy tylko mi się wydaje , że jego morderstwo jest rozpaczliwą próbą naśladowania osoby z filmu?

krakers - 2016-05-14, 02:59

Wszystko by się zgadzało, ale, aż tyle jednak długotrwałej pracy w celach pozoranckich ? jeśli tak to bym bardziej to wszystko spaczone i bezprecedensowe.
Triss Merigold - 2016-05-14, 21:32

Lihloo, ciekawa teoria, ale muszę zgodzić się w tym wypadku z krakersem - sprawca za dużo czasu poświęcił skórze i znaleziono na niej ślady noszenia co ewidentnie wskazuje, że była dla niego ważna. To jednak wcale nie oznacza, że faktycznie zainspirował go film.
Astrid - 2016-05-15, 01:08

A wam nigdy nie zdarzyło się zacząć jakiejś czynności, np zacząć coś pisać, po czym po prostu przestać i wyrzucić kartkę do kosza, mimo że było to ważne, tak bez większego powodu albo ze znudzenia?
Równie dobrze mogło być tak tutaj.
Niektórzy ludzie tak mają, że zaczynają jakąś czynność, po czym zmieniają zdanie/nudzą się, zajmują kolejną, coś było ważne, ale przestaje być, tak po prostu najzwyczajniej.
Zabicie dla samej skóry moim zdaniem byłoby strasznie głupie, wręcz infantylne, choć i to trzeba brać pod uwagę, ciężko tu być pewnym czegokolwiek.
Naprawdę znaleziono na niej ślady noszenia? To zmienia trochę postać rzeczy jeśli to prawda.
Myślę, też, że w pewnym momencie czuł się bardzo zrelaksowany (tak jak ludzie relaksują się gdy szyją, przycinają ubranie - to relaksuje), potem ją być może właśnie przymierzył, ubrał, poczuł na sobie to co chciał poczuć i wyrzucił. Kojarzy mi się to tak, jak człowiek przytula kogoś na pożegnanie, bo wie że niedługo się rozstaną. Dlatego ją ubrał, na pożegnanie, a potem wyrzucił, bo wiedział, ze się rozstaną. Nie wiem czy to ma sens, ale tak myślę o tym. Każdy by chyba przymierzył swoje dzieło, ale jeśli ryzykowne byłoby posiadanie go, to lepiej się nim nacieszyć i wyrzucić, nawet z bólem serca.

Triss Merigold - 2016-05-15, 22:30

Astrid, weź pod uwagę, że nie chodzi tu o byle jaką czynność, a o obdarcie kogoś ze skóry i wypreparowanie jej aż do stanu kiedy to możliwe jest jej noszenie. To wymaga czasu, precyzji, umiejętności, a przede wszystkim skrzywienia, które pozwoli to zrobić człowiekowi. Słomiany zapał zupełnie nie pasuje do takiej sytuacji. Sprawca musiał mieć wcześniejszy kontakt z wyprawianiem skór, bo zrobił to precyzyjnie, a co za tym idzie - nie była to dla niego pierwszyzna(choć oczywiście materiał, z którego tworzył mógł być nowością). Nie wyrzuca się od tak czegoś czemu poświęcasz tak wiele- chyba, że nie jesteś z tego zadowolony, zmusza cię sytuacja, albo przestało być potrzebne/spełniać swoją funkcję.
Ogólnie to nie znam się na preparowaniu skóry, ale skoro sprawca ją na siebie zakładał, a Kasia choć zaokrąglona tu i ówdzie do gigantów nie należała to sporo mówi o posturze samego sprawcy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group