FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Anders Behring Breivik
Autor Wiadomość
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-03-07, 23:07   

Nie musiał zabijać tej młodzieżówkę socjalistycznej (bo chyba socjalistów zabijał, nie pamiętam już). Sama napisałam że on zasługuje na Karę śmierci. Po prostu powiedział trochę mądrych rzeczy, coś na zasadzie potrząsnięcia Europą by się ogarnęła.
http://wmeritum.pl/breivi...ktowanie/137291
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-20, 18:54   

http://wiadomosci.onet.pl...norwegii/9lx7sq
Andreas Brevik wygrał proces, w którym oskarżył Norwegię o nieludzkie traktowanie.
Ten bezprecedensowy wyrok powinien wielu otworzyć oczy jednak jak znam życie właściwe wnioski ie zostaną wyciągnięte.
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-20, 22:59   

Myślę że Norwegia nie wyciągnie z tego wniosków, bo ludzie u władzy tam nie mają żadnej autorefleksji, nie są konsekwentni i nie myślą w ogóle o tym co będzie za 10-20 lat. Nadzieją jest że może inne kraje jakieś wnioski z tego wyciągną, np. Polska.
Choć w tej sytuacji Breivik ma racje bo jego prawa przecież zostały złamane, jeśli się nie zachowywał agresywnie, to nie mogą go zamykać do izolatki wedle ich humoru, nie mają żadnych podstaw prawnych, a powoływać się na nieludzkie traktowanie bo czegoś nie ma najnowszego lub kawa była za zimna, choć to absurdalne, też może, w końcu wszyscy są równi, a nie wolno nikogo dyskryminować, jeśli tylko ktoś czuje się dyskryminowany, to już jest przejawem tego że ma prawo się domagać więcej jak absurdalne to by nie było. Ustalono chore prawa, to niech się ich teraz trzymają. Skoro humanitaryzm, socjal i równość, to humanitaryzm, socjal i równość.
Wysokie kieszonkowe od państwa, pełen socjal, ochrona, wysokie standardy, biblioteka, fajne gry i wypasiona siłownia, ah, jak zabijać to tylko w Norwegii...
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-21, 22:32   

Niestety jakie prawo takie skutki. Jak dla mnie w takich przypadkach(terrorystów, bo Brevik jest terrorystą) powinno być bezwzględne odebranie praw obywatelskich przez cały okres kary.
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-22, 01:29   

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten problem jest teraz nierozwiązywalny. Jeśliby nawet wprowadzili teraz prawo pozbawiające praw obywatelskich sprawców najcięższych przypadków, to prawo nie działa wstecz więc Breivika i tak by nie obowiązywało. Mnie szokuje taki system karny w Norwegii, za gwałt można dostać nawet tylko prace społeczne. Z tego co zdążyłam przeczytać oni tam są zdania, że najważniejsza nie jest kara, tylko resocjalizacja i umożliwienie sprawcom powrotu do normalności, tylko zapomnieli chyba o poszanowaniu i poważnemu traktowaniu ofiar.
Myślę, że Breivik wyjdzie z więzienia. Okazał skruchę pare razy (pewnie udawaną, ale i tak nikt tego nie sprawdzi), nie zachowuje się agresywnie, próbował podjąć się nauki, pisze chyba książkę, czyli jest to podstawą do uznania że się zresocjalizował, chce wrócić do normalności (wedle pojmowania norweskiego przynajmniej), więc będą musieli go pewnie wypuścić. Mogą go też wypuścić i po prostu kontrolować jakiś czas, trzymać w jakimś ośrodku czyli tzw. półwolność i pewnie wybiorą to rozwiązanie. Jako że prawa obywatelskie nadal będzie mial, to zaloży partie, a jeszcze zabawniej będzie jak ta partia wygra wybory (no chyba że zabezpieczyli się przed tym i karane osoby nie mogą startować, nie wiem czy mają coś takiego w prawie).
Ciekawym są relacje Breivika z rodzicami.
Z ojcem: "Nie rozmawiałem z nim odkąd się odizolował kiedy miałem 15 lat. (...) Miał czwórkę dzieci, ale nie utrzymywał kontaktu z żadnym z nich. Więc myślę widać tu jasno czyja to była wina".
Matka, która miała borderline (borderline to jak wiadomo jest rozszczepienie, świat jest czarnobialy - albo ktoś jest całkiem dobry, albo całkiem zły, albo jest euforia, albo myśli samobójcze),znęcała się nad nim fizycznie, życzyła mu śmierci, z drugiej strony - spali razem bardzo blisko, wprowadziła go za szybko w świat seksualny, jako małe dziecko kupił jej nawet zabawke erotyczną (nie chciała też go mieć, rozważała aborcje,rozwiodła się). Rozszczepiła go w ten sposób. Na logike: nie wiedział zupełnie czego się po niej spodziewać, więc zaczął świat pojmować również przez pryzmat rozszczepiania(w narcystycznym zaburzeniu tez jest rozszepienie) Myślę że przez to poczucie krzywdy wykształcił mu się narcyzm bo przecież narcystyczne zaburzenie osobowości to zawsze jeden wielki mechanizm obronny, wyparcie. Stwierdzili mu oprocz narcyzmu, też antyspołeczność.Psycholog, która badała Breivika zeznała, że morderstwo Breivika było odwetem za relację z matką. Myślę że właśnie na Muzułmanach stosował dewaluacje, bo byli projekcją jego matki, stąd też wykształciły się niektóre jego poglądy światopoglądowe jak np silny konserwatyzm (odwrotność do poglądów i trybu życia jego matki).
Psycholog/psychiatra Breivika stwierdziła m.in "W taki sam sposób w jaki ojczym zaraził jego matke okropną chorobą (na którą w następstwie umarła), Anders czuł, że Muzułmanie zarazili Norwegię, ale nie jest to zarażanie ojczyma tylko rozwiązłej matki którą winił i pragnął zabić. Najbardziej uderzającą rzeczą jest to że Breivik nie jest wściekły na ojczyma za zniszczenie zdrowia psychicznego i emocjonalnego matki oraz zrujnowania jej życia, ale na jego matkę i siostrę za ośmieszanie jego i jego rodziny. Podobnie, kolejną z nielogicznych rzeczy jest to że Breivik nie mordował Muzułmanów, których uważał za winnych, który niszczyli jego ukochaną matkę Europę, którzy gwałcili tak wiele niewinnych Norweskich kobiet, ale właśnie chrześcijańskich członków norweskiej partii, którzy pozwolili im tu przyjść.
Anders podświadomie przesunął własną desperacką walkę do tej Europy, którą tak idealizował jako dobrą matkę. Kiedy popełnił masakrę, pomyślał, że uchronił Norwegię i Europę, od tych którzy "ją" zainfekowali. W klasycznym psychologicznym procesie nieświadomego rozszczepienia, w bardzo młodym wieku, Anders nieświadomie rozszczepił jego internalizację matki na dwa, na dobrą matkę, którą później zastąpił idealizowaniem Norwegii czy też chrześcijańskiej Europy, i na złą wiedźmę, która została później zastąpiona przez Norweską partię pracy, która pozwoliła imigrantom wejść do Norwegii i "zhańbić dobrą matkę". Jego matkobójcza wściekłość została przesunięta do norweskiej partii pracy, którego lidera i którego młodzież zaatakował, podczas rozpaczliwego pragnienia dobra matki zastąpionego przez ojczyznę, Norwegię, i Europę, którą myślał, że ocalił od "złych Muzułmanów", "jak średniowieczni Templariusze walczyli by ocalić "Świętą Ziemię" od "złych Saracenów" Muzułmanie mogą też symbolizować podświadomie jego złego ojca.
To nie przypadek, że w czwartym dniu jego procesu ujawnił, że chciał ściąć byłą premier Norwegii. W swojej podświadomości, ta socjalistka, liberalna kobieta, jest ucieleśnieniem zła. Niestety Breivik nie ma pojęcia, że jego życzeniem aby ją ściąć jest matczyna wściekłość. Nie jest również przepadkiem, że powiedział sądowi, że musi zostać uniewinniony, albo skazany na śmierć zaprzeczając prawu norweskiemu. Dla Breivika jedynym sposobem na jego niemożliwą emocjonalną fuzję z jego złą matka jest samobójstwo-morderstwo, więc obydwie strony zostaną zabite, i paradoksalnie, połączone ze sobą na śmierć"

Ciekawi mnie, czy jakby nie interesował się polityką, to również by zabił? Choć polityka sprzyja ludziom narcystycznym. Pytanie, czy jakby nie to zainteresowanie, to czy również by zabił, i jeśli tak, to z jakiej puli ludzi by wybrał, na kim by odreagował, to mnie zastanawia.
Te kilka zdań przetłumaczyłam stąd https://document.no/2012/04/20/massemord-som-ubevisst-frigjoring/
Przeczytalam tez ze w wieku 20 lat mial operacje nosa i podbrodka, cos robil z czolem, prawdopodobnie jakis lifting, przesadnie dbal i dba o swoj wygląd, a nawet uzywal makijazu, bral oczywiście sterydy, nosil zawsze mundur lub elegsncki ubior,i jest duzym pedantem. Z drugiej strony, mimo powodzenia u kobiet je odrzucal, choc ostatnio cos zmienił zdanie, ale to nadal sfera fantazjowania, bo przeciez wie, ze z nikim mu sie nie pozwola spotkac z racji na bezpieczeństwo. To co on caly czas robi to proba dowartosciowania sie. Najgorsze co dla niego moze byc to samotnosc na ktora narzeka i brak podziwu, jesli cos go wykonczy i popchnie do samobojstwa, to właśnie to. Fajnie jego narcyzm obrazuje tez to co sie dzialo, jak dokonal masakry i sie przyznal. Niechcacy zranil sie lekko w palec na 5mm prosil policjanta o plaster bo bal sie, ze wykrwawi sie i umrze, policjant mu powiedzial, z przeklenstwami, ze plastra zadnego munie da, ale jeczal tyle, ze w koncu mu dali ten plaster. Potem kazali mu sie rozebrac troche, normalna procedura, a on zaczal pozowac jak model i prezyc miesnie. I policjantom chcialo sie z niego smiac.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-22, 19:14   

Skandynawskie podejście do życia i wychowywania dzieci to temat na całą dyskusję, ale faktem pozostaje, że jest to przerażające i z całą pewnością niezdrowe. Raczej niewiele się w tym zmieni, ale jak to się mówi- ich problem. Naważyli piwa to niech je teraz wypiją.
Jeśli chodzi o te fragmenty, które przetłumaczyłaś to zawsze mnie zadziwiało takie rozumowanie psychologów i poniekąd usprawiedliwianie tego typu czynów. Przecież to jest paranoja! Przy zgłębianiu ścieżek ludzkiej psychiki należy zachować również odrobię zdrowego rozsądku, a tego typu wypowiedzi i wnioski przerażają mnie równie mocno jak czyny zbrodniarzy, których dotyczą(kurcze, ale to zawikłałam :mrgreen: )
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-22, 19:46   

Mnie to ostatnio fascynuje, że to wszystko ma jakieś połączenie, człowiek jest jak program komputerowy. Przecież ludzka świadomość jest w mózgu, a mózg, te wszystkie połączenia nerwowe, to wszystko jest połączone więc psychologia to nie jest jakieś szamaństwo, jak np. homeopatia, wystarczy spojrzeć np. na choroby psychosomatyczne - można tylko i wyłącznie ze stresu dostać choroby autoimmunologicznej która bez stresu by się nie uaktywniła itd. Ja to widzę bardziej jako związek przyczynowo skutkowy niż zwalanie winy. Zależy też od indywidualnych predyspozycji, jeden zareaguje tak, a inny inaczej, to prawda, np. jednego człowieka jak się bije w dzieciństwie wyrośnie na sadystę, a drugi - na masochistę, a trzeci wyrośnie na w miarę normalnego ale będzie miał zespół stresu traumatycznego, inny będzie miał depresję, a to przecież to samo wydarzenie, tylko ci ludzie mają inne predyspozycje.
Breivik to bardzo ciekawy przypadek psychologiczny, a co do jego diagnozy - napisał nawet manifest w którym odwołał się do diagnozy o anty społeczności i narcyzmu (z tego co zauważyłam to on od wszystkiego pisze manifesty i się odwołuje, ale nie mogę teraz go znaleźć, muszę poszukać). Listów nie może już odbierać, nie może się już z nikim spotykać (z tego co przeczytałam to na początku mógł), nie może tez już chyba nic do nikogo wysyłać. Jak mu na to nie pozwolą to on nie wytrzyma i się zabije, przecież narcyz bez podziwu to jak człowiek bez picia. Zresztą, zagroził, że zacznie głodówkę jak mu nie polepszą warunków. Przyznali rację, że go nieludzko traktują bo izolują i nie może z żadnym w więźniów rozmawiać, ale warunków mu nie zmienią, no to zobaczymy czy zacznie tą głodówkę czy nie. Czy uznają że jego życie jest ważniejsze czy uznają że nie będą się dostosowywać do szantażu. Bo przecież on może ciągle grozić że się zabije jak nie dostanie lepszej kawy, jak nie dostanie smaczniejszego obiadu, jak nie będzie miał nowszej gry. Ta sytuacja w sumie jest tragiczna ale jak tak o tym myślę to strasznie mnie śmieszy, nie wiem jak ci policjanci, ochroniarze itd zachowywali powagę, albo jak wykonuje te swoje różne gesty na sali sądowej, pięść zaciska, albo salutuje, ciężko kogoś takiego poważnie traktować wg mnie.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 15:08   

Być może gesty Brevika byłyby śmieszne gdyby nie stały za nimi jego czyny.
Jeśli natomiast chodzi o psychologie to coraz częściej odnoszę wrażenie, że do nauki to jej daleko. Jak sama zauważyłaś każdy jest inny i inaczej reaguje więc nie można zbudować reguł i na nich się oprzeć. Psychologia to często błądzenie po omacku i zgadywanki. Oczywiście związki przyczynowo- skutkowe istnieją, ale próby doszukiwania się motywacji każdego złego czynu w dzieciństwie są dla mnie bezsensowne. Zawiła teoria pani psycholog jest dla mnie równie szalona jak Brevick. ;-)
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 19:04   

To, że każdy jest inny, i inaczej reaguje, nie oznacza, że nie można zbudować reguł i się na nich opierać. Każdy jest inny i ma inne predyspozycje dlatego bo ma inną "podatność", to jeden element, nie jedyny, ważniejszy jest jeszcze "zapalnik" czynnik wyzwalający (który z tego co zauważyłam, czytając psychoanalizy morderców i też zwykłych ludzi, zawsze się pojawia w zaburzenich osobowości, nie wiem jedynie jak z psychopatią -może być genetycznym upośledzeniem emocjonalnym, i przy zaburzeniach seksualnych, lękach, nerwicach, itd.), a potem po prostu to się jakby "cementuje", w psychice, człowiek nie jest zawsze tego świadomy bo odbywa się to na zbyt wczesnych etapach. Człowieka jest jak konstrukcja budowlaną - jeśli jakiś elemnt nie trzyma się wystarczająco to po prostu z braku tego elementu to ona runie. Przynajmniej, ja tak uważam, bo z jakiegoś powodu każdy dewiant seksualny, którego znam dzieciństwo, miał ten czynnik wyzwalający tę dewiację, podobnie jak ludzie z zaburzeniami osobowości i po prostu układa się to w spójną całość. Zresztą, nie każe wierzyć w psychologię, ale należy mieć na uwadze że kryminalistyka nieodzownie się z nią łączy, więc podważanie psychologii to tak jakby podważanie profilowania kryminalistycznego i w następstwie całej kryminalistyki.
I dla jasności - ja się całkowicie zgadzam że matka Breivika nie jest winna tego, że został on terrorystą, ani ojciec, tego jest winny tylko Breivik. Ale na pewno jest winna (co sama stwierdziła), że go zaburzyła, i winny jest ojciec (co sam stwierdził, nagle się obudził po tylu latach, że nie interesował się kompletnie dzieckiem, gdy ono próbowało nawiązać kontakt). Sam Breivik też przeprosił swoją matkę - przeprosił ją że zrujnował jej życie (bo jakby nie patrzeć, również jej życie zrujnował, ujawniając różne szczegóły, choć musiał bo go przycisnęli), nie wiem na ile szczere są te słowa, bo nie mam jak ich posłuchać, jedynie przeczytałam w artykule, bo może to być kąśliwa uwaga, a mogą to być szczere słowa (stawiam na to pierwsze, bo Breivik nie ma za dużo uczuć w sobie). Choć mimo że ojciec stwierdził, że źle zrobił, że go nie było w jego życiu, to powiedział też że wolałby żeby jego syn nie żył.
Przykre jest, że musi się stać tragedia, by niektórzy ludzie uświadomili sobie pewne rzeczy. A fundament taki jak rodzina jest najważniejszą rzeczą do rozwoju człowieka i to nie tylko z psychologicznego punktu widzenia. Po prostu są winni rozwalenia mu kompletnie dzieciństwa - do tego nie mam wątpliwości, i psycholog która go badała, i psychiatra, i on sam, i jego rodzice, to stwierdzają, a skoro rozwalili mu dzieciństwo to nie miał szans na rozwinięcie się normalnie - nie musiał wyrosnąć na terrorystę, ale nie mógłby wyrosnąć na normalego, tak samo jak nie ma możliwości że np. człowiek molestowany wyrośnie na normalnego - będzie mieć najprawdopodobniej borderline, albo zostanie pedofilem. Tak jak z patologiczną rodziną, zaburzenie osobowości lub zaburzenia emocjonalne gwarantowane. Może gdyby zawczasu ktoś mu pomógł to tego by nie było, nie podjąłby tak stanowczych kroków jak zamach, im większe poczucie krzywdy tym większy sadyzm.
Osobowość sama się u człowieka nie tworzy, na podstawie niczego, wedle loterii, i o tym właśnie jest psychologia, nie można być nieodpowiedzialnym za swoje dziecko i liczyć na to, że rozwinie się normalnie, więc postawa rodziców Breivika mnie bardzo tu dziwi, o ile matkę, jeszcze mogę zrozumieć, bo miała swoje różne zaburzenia i nie radziła sobie sama z nimi, a co dopiero z wychowaniem, o tyle nie wiem czy postaw ojca którego w ogóle nie było, nie była bardziej krzywdząca. Małe dziecko nie rozumie wszystkiego i nie myśli tak jak człowiek dorosły, koduje w swojej podświadomości pewne zachowania, bo nie ma umiejętności poddania ich analizie jak człowiek dorosły. Prawdopodobnie lepszym by było gdyby jego matka zawczasu dokonała aborcji skoro nie była mentalnie gotowa do macierzyństwa, ale teraz to już za późno na takie refleksje.
Myślę, że nikt w tej całej sytuacji nie skorzystał, i najgorsze w przypadku Breivika jest to, że jego osobowość wymaga dużej pracy, a on nie wierzy w swoje zaburzenia i uważa, że jest normalny, więc chyba nie da się go zresocjalizować, skoro on nie zechce pomocy.

A tu przypomnienie jak to było, jeśli kogoś to interesuje http://wiadomosci.gazeta....pis_rozmow.html

Tu są fragmenty jego manifestów, po polsku, ciekawie obrazują jego chorą głowę, polecam poczytać https://marucha.wordpress.com/2011/07/25/dziennik-templariusza-%E2%80%93-anders-behring-breivik-%E2%80%93-fragmenty/

http://dziendobry.tvn.pl/...ika,200486.html Bardzo ciekawa rozmowa dająca też pewien wgląd.

A tu najnowsze info http://www.polskatimes.pl...rnie,9908334/2/

Wy też widzicie podobieństwo Breivika do Hitlera? Bo ja widzę bardzo silne.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-29, 14:29   

Astrid napisał/a:
Wy też widzicie podobieństwo Breivika do Hitlera? Bo ja widzę bardzo silne.

Jasne, że tak. Na szczęście(w nieszczęściu) ten pierwszy od razu chwycił za broń zamiast założyć partię polityczną i próbować dojść do władzy. Kto wie co byłby gdyby wybrał taką drogę? W tej chwili uczucia antyimigranckie(i inne których nie będę nazywać po imieniu) są bardzo silne, ludzie się boją i to nie tylko w Polsce. Nawet idealna Norwegia nie ustrzegła się przed tym, a co będzie dalej? Taka osoba jak Brevik miałaby spore szanse na przejęcie władzy, a stąd już całkiem blisko do niezbyt miłej powtórki z historii.
Wiesz jak nie podważam jako takiej psychologii, bo uważam, że może zrobić dużo dobrego, ale również bym jej nie przeceniała. Kiedyś wychowywanie dzieci wyglądało zupełnie inaczej i nie mówię tutaj nawet o dalekiej przeszłości, ale chociażby o czasach 50-60 lat temu. Nie cackano się z dziećmi, nie otaczano nadmierną troską i nie zastanawiano się czy porządne lanie zniekształci jego psychikę. Im dalej, im więcej bezstresowego wychowywania, im więcej obchodzenia się jak z jajkiem tym słabsze psychicznie jednostki wychowujemy. Niestety należy spojrzeć obiektywnie, że im więcej czasu poświęcamy na "usprawiedliwianie" przyczyn nieodpowiednich zachowań w krzywdach psychicznych, które jeszcze 20 lat temu wcale nie były krzywdami tym słabsze psychicznie wyrastają kolejne pokolenia. Moim zdaniem z psychikę podobnie jak chociażby układ immunologiczny należy uodparniać. Człowiek wychowywany pod kloszem z dala od wszelakich zanieczyszczeń gdy tylko spod niego wyjdzie zachoruje i wciąż będzie chorował. Oczywiście to duże uproszczenie, ale zasada w sumie ta sama.
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-30, 22:19   

Wiesz, biorąc pod uwagę, że ISIS wydało oficjalny komunikat "Wraz z częścią uchodźców wyślemy wam terrorystów", i jeszcze kilka innych, równie przerażających, to strach ludzi jak najbardziej jest uzasadniony... Politycy z lewej strony zlekceważyli ten komunikat zupełnie, i odczuli to na sobie, mają krew na rękach. Tylko centroprawicowy premier Węgier nie daje ich sobie wciskać(jedyny co myśli, już z niego robią faszystę i oszołoma, norma).
Jeśli chodzi o Polskę, ludzi, którzy potrzebują pomocy, prześladowanych chrześcijan przyjmujemy cały czas, są organizacje, które się tym zajmują, i potrafią odróżnić, kiedy jest zagrożenie, kiedy nie. Problem polega na tych nielegalnych uchodźcach których chce nam wcisnąć Unia. Częśc z nich to są terroryści i nikt nie może tak ryzykować, bo to niepoważne. Z muzłumanami w Polsce też nikt nie ma problemu, przyjeżdżają co jakiś czas. Problem jest w tylko tych nielegalnych uchodźcach których wciska każdemu Unia Europejska, tych którzy rozwalają granice, grają na ludzkich emocjach i robią szopki np. z tym chłopcem który niby utonął co było nie prawdą. Po prostu myślę że strach i panika jest uzasadniona w obecnej sytuacji. Osoby które zajmują się sprowadzaniem ludzi prześladowanych, uciekających przed wojną mówią,żeby ich nie przyjmować kategorycznie,ale oczywiście,profesjonalistów nikt nie słuchał,politycy wiedzieli lepiej,trochę krwi musiało się przez ich głupotę polać,bo politycy są wszechwiedzący z każdej dziedziny, siedzą ci psychopaci, na tych posiedzeniach i przekrzykują się nazwzajem, tak wyglądają ich posiedzenia.
Także dla mnie strach to jedyny glos rozsadku przed lewicową poprawnością polityczną, przed nie myśleniem do przodu. Jeśli ktoś mówi, że są tam terroryści, mówi to oficjalnie, i są mocne podstawy by mu wierzyć, że jest poważny, to nie można takiego kogoś ignorować. Dlatego nienawidze tej całej lewackiej czy liberalnej zwał jak zwał polityki, zniekształcania rzeczywistości, nie mówie o poglądach bo to jedno,ale to wszystko co oni wyprawiają, np. jak Rosja zajęła Krym, to wszelka propaganda ameryki antyrosyjska, a jak Ameryka wzięła sobie wyspę chińską - o tym nikt nie nagłośnił, żadne media. I nie mówię że to źle czy dobrze, żeby nie było - chcę tylko ukazać stronniczość mediów (dla nas to dobrze, bo w teorii Ameryka to nasz sojusznik przed Chinami i Rosją, no i szczęście w nieszczęściu bycie w tej Unii, jest w sumie jedna korzyść - Niemcy się dzieki temu nie będą mieć pozycji lidera).Najgorsze że każdy się poszerza i wzbogaca militarnie, a my nie mamy jak bo mamy takie położenie... powinniśmy się z kimś zamienić miejscem.

Cytat:
Moim zdaniem z psychikę podobnie jak chociażby układ immunologiczny należy uodparniać
Zgoda. Ale że tak powiem są choroby autoimmunologiczne które przy uodparnianiu odporności, powodują jeszcze większą degradacją organizmu - i tak może być z człowiekiem - jak się skrzywi za bardzo w jedną lub drugą stronę, to potem już ciężko go wyprowadzić. Nie znam się na wychowywaniu dzieci więc w tej sprawie głosu zabierać nie będę, ale widzę że każdy kogo znam i jest coś z nim nie tak, to z rodzicami też ma nie tak, dlatego coś w tym jest.

http://www.polskieradio.p...ie-z-Breivikiem

A co jeszcze podobieństw do Hitlera, bo to ciekawy temat.
Poza tym, zę obydwoje są psychiczni:
Hitler też przecież siedział w więzieniu i wtedy własnie wydał 'Mein Kampf'. Breivik też siedzi teraz w więzieniu i też pisze książke (mówił nawet sądowi, sąd sie go spytał - pan jest bezrobotny, tak? - nie, jestem pisarzem). A że sytuacja polityczna sprzyja jego ideologii, i już ma pewne poparcie wielu ludzi, to może być groźny. Przecież Breivik nie jest raczej takim idiotą, i ma inteligetnenego adwokata na pewno, okaże skruche (już ją okazał jakby nie patrzeć), uznają to za reoscjalizacje i wyjdzie (przecież jak okaże skruchę to nie będą mieli prawa mu przedłużyć wyroku). Wyda książke, być może założy partie albo zostanie aktywistą, może zdobyć poparcie ludzi, żerując na nieudolności obecnego systemu, ludzi niezadowolonych z tej polityki, których jest bardzo dużo, już teraz ma duże coś w rodzaju poparcia i uwielbienia - i nie tylko w Norwegii, ale w różnych krajach. Mało kto potrafi siedząc w więzieniu zrobić wokół siebie tak wielki szum by o nim było ciągle głośno. A właśnie im jest o kimś głośniej tym też lepiej dla niego.
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2016-07-22, 14:55   22 Lipca 2011 rocznica zamachu

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 10