FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Kot Karol
Autor Wiadomość
asterixkr 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Kraków, Małopolskie
Wysłany: 2016-06-01, 22:03   

on się "upasł" w ostatnim czasie swojego zycia miał jak to określa wilczy apetyt
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-01, 22:12   

Może jeszcze by się wyrobił, jak dobrze pamiętam miał dopiero 22 lata jak został skazany na śmierć. Miałby teraz 70 lat. Choć myślę, że jakby to się stało teraz, to by go uznano za niewpełni poczytalnego - nie za w ogóle niepoczytalnego, ale niewpełni (zresztą taka była pierwsza diagnoza psychiatrów, o ile dobrze pamiętam).
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2016-06-02, 06:51   

To jeszcze ja .To wiec tak... Jego rodzice to nie żyją ,czy są pochowani razem czy osobno i gdzie :?: A siostra Karola to żyje –jak miała na imię :?:


Cytat:
co do filmu Karol bardzo lubił film "Harakiri" udawał nawet jak sam popełnia harakiri ale nie miał wtedy w rękach noża


No co wy o tym filmie nie było nigdzie wzmianki -coś nowego.Faktycznie jest taki film 1962 rok.To Karol chciał się zabić :-?
 
     
asterixkr 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Kraków, Małopolskie
Wysłany: 2016-06-05, 17:36   

ale takich info nie ma w aktach sprawy karnej jakie przeglądam

[ Dodano: 2016-07-10, 19:46 ]
http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/9-10-lipca,47

[ Dodano: 2016-07-10, 19:46 ]
http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/9-10-lipca,47
 
     
Cynamon 

Potwierdzenie wizualne: 321
Dołączyła: 05 Sie 2016
Posty: 1
Wysłany: 2016-08-06, 00:43   

Witajcie.
Po przeczytaniu wywiadu Kota w książce B. Sygit "Kto zabija człowieka", jestem w totalnym szoku i zastanawiam się ile w tym prawdy. Czy nie został jego obraz przekoloryzowany, nie tylko przez niego samego, również przez ludzi, którzy prowadzili to śledztwo. Na prawdę pił krew zwierzęcą, a z noża tuż po morderstwie zlizywał krew ludzi? Czy chciał, jak najlepiej upodobnić się do wampira za którego uchodził, a może śledczy tego chcieli? Jego pojmowanie moralności: " Co jest przyjemne, to jest moralne". Za niemoralne uznaje picie wódki i zadawanie się z prostytutkami, a bycie mordercą w jego mniemaniu nie czyni z niego złego człowieka. A przecież picie wódki i chodzenie na prostytutki może sprawiać przyjemność. Zastanawia mnie skąd w nim to przeświadczenie, że alkoholizm i prostytucja jest gorsza od zabijania. Przecież podobno nie wychowywał się w rodzinie patologicznej. Z jednej strony jego pojmowanie moralności, z drugiej wspomina o "zapaćkanym sumieniu". Niestety osoby, które przeprowadzała wywiad nie była na tyle dociekliwa by dopytać co rozumie przez pojęcia sumienia, a może była, ale w książce jest tylko fragment wywiadu, niestety nie wiem. Ale skoro Kot określa swoje sumienie jako zapaćkane, to można sądzić, że interpretuje pojęcie sumienia tak jak jest ono powszechnie interpretowane (rozróżnia dobra i zła, ocena swoich i innych osób czynów pod względem moralnym!). Skoro jego sumienie jest zapaćka to i jego moralność też, czyżby miał tego świadomość. Może to za dalekie wnioski:p Czytając ten wywiad jak inne skromne informację w internecie, widzę obraz małego zakompleksionego świra, ale z serii tych "krowa, która dużo ryczy mało mleka daje". W sensie kogoś kto dużo mówi, fantazjuje, ale trudno uwierzyć, że jest wstanie zabić. A jednak.
Sam wywiad mam wrażenie, że został mocno podkoloryzowany. Może po to by "nasz" SM nie był "gorszy" od Amerykańskich morderców (przecież imperialistyczni wrogowie nie mogli być w niczym lepsi!:p) Może po to by wampir z Krakowa, wyglądał w sensie osobowościowym na prawdziwego wampira. A może to wszystko prawda?
Interesujące jest też to, że nikogo nie obarcza winą za swoje postępowanie. W prawdzie wspomina coś o rówieśnikach, którzy się nad nim znęcali, ale nie widzę w tym jednoznacznego zrzucania winy na innych. Większość SM, zrzuca winę na innych albo na coś, coś co spowodowało to kim się stali. Trudne dzieciństwo, pornografia, czy jakieś ich drugie ja, które każe im mordować. Kot nikogo jednoznacznie nie wini, siebie zresztą też nie. Pogubiłam się w tej postaci i swoich myślach. Wybaczcie chaos, idę spać.
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-08-07, 02:41   

Co do tego czy nie był z rodziny patologicznej, to można polemizować, podobno jego ojciec był alkoholikiem, wywodził się z biednej rodziny, gdzieś chyba Asterix o tym wspominał a miał dostep do jego akt. Zresztą większość jak nie każdy sm wywodzą się z patologii, co niekoniecznie kieruje człowieka, żeby zaraz zabijał, ale w takich warunkach łatwiej o zaburzoną osobowość która to ułatwia. Z jakiegoś powodu każdy zbrodniarz albo inny znany sadysta wywodził się z patologii. O wielu seryjnych mowi się, że nie sa z patologii, podobno Ted Bundy też rzekomo był z normalnej rodziny, a zaryzykowałabym twierdzenie że był z patologii i to całkiem niezłej patologii, były tam dziwne zachowania w rodzinie, i fakt, że był okłamywany, i długoby o tym pisać, ale zresztą on był nudny, ile można go wałkować, gdyby nie był przystojny to byłby zwykłym prymitywem który zaspokaja się na towarze żywym lub nie (martwe przecież też brał, ale bodajże nie wiedział, że wtedy są martwe, jakoś tak to bylo). Pewne skłonności w człowieku nie biorą się w człowieku z powietrza przecież.

Czy naprawdę pił krew zwierzęcą - podobno tak, dowodu na to nie mamy, ale nie widzę powodu by w to nie wierzyć. Od czegoś się sadyzm zaczyna. Przecież mało który morderca mając, nie wiem, kilka lat fantazjuje o zabijaniu, zaczyna się jakąś łagodniejszą przemocą jak znęcanie nad zwierzętami itd. Czy zlizywał krew z noża po zabijaniu, na to też nie ma dowodu. Ale myślę, że to też bardzo prawdopodobne. W końcu krew to taki dowód, że z człowieka uchodzą siły, że odchodzi. Jest to czynnik symulujący. Można zasugerować twierdzenie, że Kot był fetyszystą krwi - skoro i ją pił i go fascynowała. Czyli wbrew pozorom, jego morderstwa które nie były na tle stricte seksualnym, trochę jednak były, choć nie zabijalby się zaspokoić. Kiedyś morderców nazywali wampirami jako synonim słowa potwór i tak nadal w popkulturze zostało, nie miało to nic wspólnego z byciem wampirem strcte, czy Kot wpasowuje się w definicje słowa wampir - zależy czy jako wampir-potwór czy jako wampir-wampir... przecież nie zabijał dla samej krwi, choć i dla niej też bo jest częścią morderstwa. A nóż to akurat bardzo seksualny narząd jak się bardziej zastanowić w to głębiej.

Z tym niezrzucaniem winy, fakt, mówił o sobie że jest osoboą chorą, miał taki moment, że coś chciał z tym zrobić, ale uznał, że skoro lekarz mu nie pomógł (leczenie sadyzmu witaminami?) to trudno. Wygodne to było dla niego, bo spróbował i nic nie dalo. Nie mógł nikt już powiedzieć, że nic z tym nie robił. Miał jakieś przejawy autorefleksji. Bo wiedział, że zabijanie jest złe ogólnie, przecież ojciec mu mówił o osobach które zabijają, że są nieporządni, że to łajdaki itd a Kot na to myslał: przecież ja nie jestem łajdakiem - coś takiego z tym było. Wygodny mechanizm obronny sobie stworzył: co moralne to dobre. Więc już nie musiał myśleć, że coś z nim jest nie tak. Skoro zabijanie jest dobre, to w końcu on jest porządnym człowiekiem i jest to dobroć. Innymi słowy: jak inni zabijają to jest źle, ale jeśli dla przyjemności to jest to dobre. Przyjemność była dla niego po prostu ważniejsza niż konsekwencje i wszystko inne. Żeby go zrozumieć trzeba być egoistą albo narcyzem, normalny człowiek nie pojmie takiego myślenia. Nieseksualnych sadystów "popdnieca" jak mogą komuś sprawić krzywdę. Krzywda nie równa się ból. Bo są ludzie których podnieca ból i godzą się na to. Takiego sadystę jak Kot "podniecała" wizja krzywdy kogoś kto tego nie chce, przerażenie (straszył przeciez tą swoją koleżankę też), tortury, obozy i inne.

Jak chodzi o picie wódki, prostytutki, zabijanie i jego pogląd na moralność, to można to zrozumieć wchodząc w jego chorą głowę i myślenie. Po prostu picie wódki i korzystanie z pewnych usług wiąże się jako coś uznawane za gorszące. A Kot uznawał, że skoro jest ogólnie porządny to jego problemem jest tylko zabijanie, ale, ustalił sobie przecież że zabijanie jest moralne - gdyby musiał przyznać że jest niemoralne to nie mógłby się uznać za porządnego i byłby problem, prawda? Wiedział, że zabijanie jest złe, ale ustalił sobie, że on jest ponad innymi i przecież jemu wolno, bo: co jest przyjemne to moralne. Czyli znowu, przyjemność jest najważniejsza. On miał przyjemność w tym. Co z tego że dla innych picie wódki i prostytutki mogą być przyjemne? Dla niego widocznie nie było, więc ustalił, że to nie jest moralne. Bo przyjemne czyli dobre jest to co jest przyjemne dla niego, a nie dla ogółu, taki to był jego hedonizm, przecież to była osoba o zawężonym postrzeganiu bo narcystyczna/egoistyczna. Po prostu uznawał, że jest jest ogolnie porządny i czasem sobie kogoś zabije to nie uderza w definicję porządnego człowieka. Być moze trudno to zrozumieć, być może takie myślenie wydaje się śmieszne albo przerażające, ale takie myślenie charakteryzuje po prostu ludzi zaburzonych/chorych, po prostu.

Oczywiście, że był zakompleksiony, po pierwsze dla tego bo był narcystyczny co jedno przez drugie się rozumie, a po drugie mówił o tym sam wprost, że jest zakompleksiony choć innymi słowami (wystarczy przeczytać wywiad i widać, że kliniczny narcyzm na 100% - zobaczyć ile razy używa słowa ja, co o sobie mówi, jak się wznosi ponad innymi, wychwala, mówi, że był najlepszy itd) i też miał poczucie skrzywdzenia (mówił "będę się mścił"). Niedojrzaly pewnie też był, ale czy można być dojrzałym w wieku 20 lat? Myślę, że po prostu był uposledzony emocjonalnie w pewnym stopniu (jak każdy seryjny bo przecież każdy ma zaburzenie osobowości jakieś, takie upośledzające emocjonalną stronę a więc niska empatia itd). Miał przejawy autorefleksji czasem, raz się spytał jakiegoś policjanta czy przyjdzie chociaż na jego grób. Miał świadomość, że coś nie tak robi, ale przyjemność była najważniejsza, najzwyczajniejszy egoizm. Był dziecinny i niedojrzały, ale może by się wyrobił i wyrósłby na jakiegoś wyrafinowanego zimnokrwistego mordercę, choć i tak był fenomenem bo zabijał dla samego zabijania, tak jak na nieseksualnego sadystę przystało, do tego był bardzo młody, po prostu był ciekawy, wolę jego niż amerykańskich.

Co do jego sumienia. Miał sumienie. Tylko ustalił swoją własną hierarchie wartości i pogląd na dobro i zło - właśnie po to by nie uderzało właśnie w jego sumienie, jako mechanizm obronny. Gdyby powiedział wprost: jestem złym człowiekiem, to czułby się takim samym "łajdakiem" jak ci którzy chleją wódkę i korzystają z prostytutek. A przecież był porządny. Po prostu przesunął swoje pojęcie dobra. Gdyby naprawdę zrozumiał, że zrobił źle (a osoba narcystyczna/egoistyczna niemal nigdy tego nie zrozumie, nie w takim stopniu jak osoba po prostu nie zaburzona) to by nie zabił. Dla osoby egoistycznej/narcystycznej właśnie przyjemność się liczy. Dlatego miał takie "zapaćkane" sumienie.

Miałby teraz 70 lat.
 
     
asterixkr 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Kraków, Małopolskie
Wysłany: 2016-09-28, 23:34   

byłem dzisiaj w IPN gdzie czytałem publikacje jednego z milicjantów prowadzących tą sprawe i po drodze wpadłem na cmentarz w Wieliczce ( gdzie podobno mieszka jego siostra ) i dośc długo spacerowałem ale nei znalazłem nic, jednakże zastanawiam się czy możliwe że rodzice Karola żyją jeszcze..... bo po powrocie do domu skorzytałem zinternetowego wyszukiwania grobów w Krakowie i nei znalazłem ani Leopolda ani Izabelli (oczywiście wyszukiwarka nie pokazuje wszystkich grobów)
potrzebuje pomocy bo oglądałem gdzieś program gdzie wypowiadał się ksiądz gdzieś na sląsku i mówił o cmentarzu na którym chowani byli skazańcy po wyroku śmierci czy ktoś posiada wiedze gdzie chowano zarówno w Krakowie ( wiem że rakowice ale może gdzieś indziej) i gdzie chowano skazańców na śląsku
 
     
uwe 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 10 Maj 2015
Posty: 22
Wysłany: 2016-09-29, 21:20   

asterixkr napisał/a:
byłem dzisiaj w IPN gdzie czytałem publikacje jednego z milicjantów prowadzących tą sprawe i po drodze wpadłem na cmentarz w Wieliczce ( gdzie podobno mieszka jego siostra ) i dośc długo spacerowałem ale nei znalazłem nic, jednakże zastanawiam się czy możliwe że rodzice Karola żyją jeszcze..... bo po powrocie do domu skorzytałem zinternetowego wyszukiwania grobów w Krakowie i nei znalazłem ani Leopolda ani Izabelli (oczywiście wyszukiwarka nie pokazuje wszystkich grobów)
potrzebuje pomocy bo oglądałem gdzieś program gdzie wypowiadał się ksiądz gdzieś na sląsku i mówił o cmentarzu na którym chowani byli skazańcy po wyroku śmierci czy ktoś posiada wiedze gdzie chowano zarówno w Krakowie ( wiem że rakowice ale może gdzieś indziej) i gdzie chowano skazańców na śląsku


Z książki "Wampir z Zagłębia" wynika, że na Śląsku chowano jako NN na cmentarzu w Katowicach Panewnikach, kwatera XXXII (obecnie nie istnieje), grób 39 Zdziesław Marchwicki, obok leży Jan Marchwicki, grób nr 40, a po drugiej stronie Zdzisława, grób nr 38 inny seryjny morderca Bogdan Arnold.
 
     
asterixkr 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Kraków, Małopolskie
Wysłany: 2016-09-29, 22:08   

a coś o Karolu posiadasz wiedzę co do pochówku ....kto zarządza cmentarzem wspomnianym przez Ciebie?
 
     
uwe 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 10 Maj 2015
Posty: 22
Wysłany: 2016-09-30, 13:22   

asterixkr napisał/a:
a coś o Karolu posiadasz wiedzę co do pochówku ....kto zarządza cmentarzem wspomnianym przez Ciebie?


Nic nie wiem ponad to co przytoczyłem z ogólnodostępnych źródeł. Myśle, ze możesz zadzwonić do biura cmentarnego i tam, może coś się dowiesz. W książce z tego co pamietam, autor jak poszedł szukać grobów, to najpierw udał się do biura, ale jego pytanie wywołało spore zaskoczenie. Nie wiedzieli zbyt dużo.

Sprawdź książkę, może skontaktuj się z autorem, zapewne posiada on rożne poboczne informacje, które nie ukazały się w książce, ale mogą dotyczyć np. twojego pytania.
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2016-09-30, 14:48   

Mnie się wydaje ze dyskusja jest o Karolu kocie. Coś mnie się kołacze że gdzieś o temacie Kota na początku postów jest napisane gdzie jego pochowali. To jego siostra tak samo nie żyje nawet nie wiedziałem :shock: w jakim wieku zmarła :?:
 
     
asterixkr 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Kraków, Małopolskie
Wysłany: 2016-09-30, 22:43   

M napisał/a:
Mnie się wydaje ze dyskusja jest o Karolu kocie. Coś mnie się kołacze że gdzieś o temacie Kota na początku postów jest napisane gdzie jego pochowali. To jego siostra tak samo nie żyje nawet nie wiedziałem :shock: w jakim wieku zmarła :?:


nic nie wiem o jego siostrze tzn że nie zyje, skąd taka informacja a co do miejsca pochówku to też nie pamietam by na początku ktos pisal o jego miejscu pochówku jedynie co to ktoś napisął że mogiła Karola istnieje ale bez żadnyc innych informacji więc ta wiadomość mozna potraktowac z gatunku owego guza mózgu Karola na co nie ma żadnych dowodów po za teoriami tzw spiskowymi.......
 
     
pablo78ok 

Potwierdzenie wizualne: 23
Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 1
Wysłany: 2016-12-04, 18:22   

Witam na forum.

Zarejestrowałem się bo chciałem Was zapytać, czy tylko ja widzę uderzające podobieństwo?
Lekki szok :shock:

http://www.goldenline.pl/karol-kot6/

https://www.google.de/sea...RvLD1oQ_AUICCgB
 
     
asterixkr 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Kraków, Małopolskie
Wysłany: 2016-12-07, 10:15   

Tak, tylko ty widzisz podobieństwo. Karol został stracony i nie ma żadnych dowodów by sądzić inaczej.
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2016-12-17, 11:33   

To ze został stracony to każdy o tym wie. Jest sobie jakiś facet który ma takie samo imię i nazwisko i tyle, ale z wyglądu Ja nie widzę żadnego podobieństwa. Ciekawe czy wie coś o Kocie z Krakowa.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11