FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Gang obcinaczy palców
Autor Wiadomość
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 523
Wysłany: 2011-12-14, 12:03   Gang obcinaczy palców

Do dziś nie wiadomo, co się stało z Eweliną, córką biznesmena z branży mięsnej. Ewelina w 2005 r. została wciągnięta do furgonetki przed uczelnią w Warszawie. Zarejestrowała to kamera przemysłowa. Magazyn „Śledczy” odkrywa dramatyczne kulisy porwania Eweliny.

30 maja 2005 r. Mała uliczka na warszawskim Mokotowie. Pogodny dzień. Obraz z kamery przemysłowej zamontowanej na ścianie Banku Zachodniego WBK, mającego siedzibę z jednej strony kompleksu budynków Zeptera, pokazuje uliczny parking. Widać, jak obok czarnego osobowego samochodu parkuje biały bus, który nadjechał z głębi ślepej uliczki. Nikt z niego nie wysiada. W uliczce pojawia się młoda kobieta. Przechodzi przez jezdnię, wchodzi między busa i czarny samochód. Wtedy nagle otwierają się drzwi busa.

Na nieostrych stopklatkach można dostrzec, jak kobieta zostaje wciągnięta do pojazdu. Drzwi zamykają się, bus cofa i odjeżdża. Za nim jedzie osobowy samochód, który wyłonił się z tej samej strony, z której wcześniej nadjechał bus. I tyle. To nie scena z sensacyjnego filmu, ale autentyczny zapis uprowadzenia Eweliny Bałdygi, córki właściciela dużych zakładów mięsnych w Łysych. Dziewczyna nie była przypadkową ofiarą. W okolicach Ostrołęki powszechnie mówiło się, że Bałdygowie "śpią na pieniądzach - to fragment z obszernego artykułu opublikowanego w miesięczniku „Śledczy”.

Nie od dziś wiadomo, że Ewelina była oczkiem w głowie tatusia. Jak sugeruje miesięcznik, porywacze wiedzieli, że ojciec zapłaci każdą cenę za uwolnienie córki.

Świadkowie porwania Eweliny

„Kiedy młoda kobieta dochodziła do zaparkowanego czarnego bmw i otworzyła drzwi, z z zaparkowanego forda wyskoczył mężczyzna, złapał kobitę i wepchnął ją do pojazdu. Świadkowie widzieli kierowcę auta, zanotowali także numer rejestracyjny” - wynika z notatki policyjne opublikowanej w artykule.

Z zaklejonymi ustami i oczami była więziona np. w łazience i faszerowana środkami na uspokojenie

Według informacji magazynu, 21 letnia córka Józefa Bałdygi została wywieziona do domków letniskowych pod Warszawą. Tam była przetrzymywana. Z zaklejonymi ustami i oczami była więziona np. w łazience, gdzie miała legowisko w wannie. Mogła być przykuta łańcuchem do haku w ścianie lub do kaloryfera. Pewnie karmiono ją błyskawicznymi zupkami, do których dodawano środek uspokajający.
„Stres, jaki przeżywała ofiara, jest trudny do wyobrażenia. Szczególnie dramatycznie musiało przebiegać to w przypadku Eweliny- młodej dziewczyny z zamożnego domu” – czytamy w magazynie „Śledczy”.

Porywacze żądali 500 tys. euro okupu!

Z policyjnej notatki wynika, że porywacze po raz pierwszy odezwali się dopiero 5 czerwca. Między godziną 19.10 a 19.13 zadzwonili na telefon komórkowy ojca. Puścili nagranie głosu Eweliny (potwierdziła, że jest w rękach porywaczy, podała szczegóły znane tylko jej i rodzinie dla identyfikacji) i wysłali sms z żądaniem okupu - 500 tys. euro.

Poza jednym kontaktem głosowym, porywacze posługiwali się tylko sms-ami. Nastawieni byli na szybkie przejęcie okupu. To działanie typowe dla kidnaperów z "grupy mokotowskiej': w mediach nazwanych "obcinaczami palców".

Szczegóły przekazania okupu

7 czerwca o godzinie 20.59 rodzina Eweliny telefonicznie wysłuchała nagrania głosu mężczyzny, który powtórzył żądanie okupu i instruował, jak się zachowywać. Józef Bałdyga wiedział, że to nie żarty. 10 czerwca między godziną 20.30 a 24.00 popłynęły sms-y: najpierw było polecenie wyjazdu z okupem w kierunku Łomży. Wyruszył ojciec z chłopakiem Eweliny.

Z Łomży zostali skierowani do Wyszkowa, tam na stacji benzynowej widzieli dwóch podejrzanych mężczyzn; kolejny sms zawrócił ich do Warszawy - kazano im jechać przed Dworzec Centralny. Tam zobaczyli dwóch podejrzanych młodych mężczyzn w starej hondzie accord. Następny sms skierował ich przed hotel Ibis.

Ojcu Eweliny kazano zostać wraz z autem przed hotelem, a Łukasz P. miał taksówką pojechać na Stare Miasto, na ulicę Mostową. Stamtąd nakazano mu udać się na aleję Jana Pawła II, pod numer 56. W kolejnych sms-ach kidnaperzy zarzucili, że w przekazaniu okupu uczestniczy policja i detektyw Krzysztof Rutkowski.

Porywacze grożą, że będą znęcać się i zgwałcą

"Czynności prowadzone były bez udziału policji i detektywa. Sprawcy żądają podwojonej sumy okupu: l mln euro, grożą, że będą znęcać się i zgwałcą uprowadzoną" - głosi policyjny raport.

Po tych zdarzeniach, porywacze zamilkli na kilka dni. Odezwali się piątego dnia z pogróżkami .
Magazyn cytuje fragment policyjnej notatki: "Sprawcy puszczają nagranie głosu uprowadzonej, która płacze i mówi, że »obcięto jej włosy, a od jutra zaczną obcinać inne rzeczy«, sprawcy żądają okupu miliona euro, grożą, że obetną uprowadzonej palec od nogi".

Poza tym przekazano wiadomość dla ojca Eweliny, że wieczorem pod Wyszkowem znajdzie paczkę. Tego wieczora ojciec niczego nie znalazł. Następnego dnia była tam reklamówka z włosami córki.

Porywacze zamilkli na kilka dni. Odezwali się 20 czerwca sms-ami ponowili żądanie miliona euro. Bałdyga odpisał, że udało mu się uzbierać 562 tys. euro. Odpowiedziano groźbą obcięcia dziewczynie palców. Ale porywacze zapytali, czy przyjaciel uprowadzonej Łukasz P. jest gotów w każdej chwili wyjechać z okupem. Według policyjnej notatki "na tym (nastąpił) koniec korespondencji".

Przekazanie okupu nie było monitorowane przez policję. Funkcjonariusz kierujący śledztwem nie znał dokładnej daty przekazania okupu: w sądzie raz mówił, że nastąpiło to "pod koniec czerwca': innym razem, że "przed 5 lipca". Mimo że rodzina spełniła żądania kidnaperów, Ewelina nie wróciła do domu.

zródło Focus Śledczy
_________________

 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-14, 16:38   

A to gnoje, że się brzydko wyrażę. Kasę dostali, a dziewczyny i tak nie oddali. W takich wypadkach ciężko o dobrą decyzję. Z jednej strony rodzina boi się, że jak zaangażuje policję to porywacze się dowiedzą i zrobią krzywdę porwanej. Z drugiej przekazali okup i co? Dziwi mnie jednak, że skoro byli świadkowie, którzy widzieli porywacza oraz znana była tablica rejestracyjna auta nie trafiono na żaden ślad.
Tak poza tym własnie dlatego nie chciałabym wygrać w totka. Im większa kasa tym większe ryzyko.
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 523
Wysłany: 2011-12-15, 00:32   

Nie oddali dziewczyny bo w czasie kiedy ją więzili gwałcili ją. Jak wypowiadał się jeden z członków gangu bali się że, " jakieś ślady wyjdą"
_________________

 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-15, 10:48   

Zaczekaj skoro wypowiadał się jeden z członków gangu oznacza to, że w końcu wpadli. Czy wiadomo jest co stało się z dziewczyną?
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 523
Wysłany: 2011-12-15, 11:16   

Wpadli ale nie wszyscy. Wbrew pozorom to chyba najlepiej zorganizowana (i najbardziej brutalna) grupa przestępcza działająca w Polsce. Nie wiadomo co stało się z dziewczyną, ale zdziwiłbym się gdyby się okazało że żyje.
_________________

 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-16, 12:26   

Raczej marne są szanse na to, że jej nie uśmiercili. Dlaczego przestępcy nie mają odrobiny honoru?(pytanie retoryczne:/ ) Porwali dziewczynę dla okupu, dostali go, ale jej nie oddali.Musieli ją zgwałcić. Genialne. Z jednej strony to bezsensowne z marketingowego punktu widzenia. Przy następnym porwaniu rodzina ofiary będzie mniej skłonna do dogadania się ze względu na nieefektywność poprzednich transakcji. Zamiast współpracować i zapłacić okup pójdą na policję albo wynajmą prywatnego detektywa. Szanse na odzyskanie ofiary takie same albo i większe. Krótko mówiąc nie doprowadzając wymiany do końca popsuli sobie opinię i stracili potencjalną kasę.
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-16, 13:11   

Jej rodzice to dopiero przeżywają tragedię, stracili dziecko, ale w sumie nie wiedzą czy faktycznie nie żyje, czy może jednak, a jeśli tak, to co się z nią stało. Masakra.
smk napisał/a:
Z jednej strony to bezsensowne z marketingowego punktu widzenia. Przy następnym porwaniu rodzina ofiary będzie mniej skłonna do dogadania się ze względu na nieefektywność poprzednich transakcji. Zamiast współpracować i zapłacić okup pójdą na policję albo wynajmą prywatnego detektywa.

Myślę, że niesłowność i brak honoru nie ma znaczenia, rodzice i tak będą chcieli zapłacić, byle tylko ich dziecko wróciło do domu. No chyba, że chodzi o Mela Gibsona z "Okupu"
A co do Eweliny to też skłaniam się do hipotezy, że nie żyje. A jeśli żyje to przychodzi mi na myśl tylko to że sprzedali ją do jakiegoś burdelu. Choć nie wiem czy nie byłoby to zbytnie ryzyko..
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 523
Wysłany: 2011-12-17, 00:04   

Nie no smk, ten gang to nie jest jakaś legalna firma. Dla nich im gorsza reputacja tym lepiej, tym większy strach wzbudzają. Dla rodzin którym porwano dziecko nie ma znaczenia czy oni kogoś zabili. Zapłacą każde pieniądze
_________________

 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-17, 13:47   

Wydaje mi się, że się mylicie. Ja rozumie, że rodzice za wszelką cenę będą chcieli odzyskać dziecko i logika w działaniu nie będzie ich najmocniejszym punktem, ale wciąż reputacja jest ważna. Sytuacja: porwanie dla okupu, nie kontaktować się z policją, bo zabijemy ofiarę. Wiadomo, że to ten gang. Do tej pory porwali wiele osób i mimo zainkasowania okupu nikogo nie uwolnili. Większym ryzykiem będzie iść z nimi na układ niż zawiadomić policję czy wynająć detektywa. Jeżeli już decydujemy się "zainwestować" swoje pieniądze w uwolnienie ofiary to wybieramy najbardziej pewny sposób. Pewnie, że gang legalną firmą nie jest, ale nie znaczy to, że nie dotyczą go prawa rynku ;)
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 523
Wysłany: 2011-12-17, 16:58   

Zauważ że oni porywali ludzi wiele razy ( sprawa Bałdygi jest jedną z wielu) rodziny wiedziały kto za tym stoi a mimo to płacili. Ja bym tego nie nazwał inwestowaniem pieniędzy. Rodziny zdawały sobie sprawę że mogą być obserwowane przez ludzi z tej grupy, jeden fałszywy ruch, próba kontaktu z kimkolwiek i dostawali obcięty palec. To są bardzo trudne sprawy i tam nie obowiązują prawa rynku.
_________________

Ostatnio zmieniony przez BALKAN 2011-12-18, 00:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-17, 18:07   

Zgadzam się (!) z Balkanem. W tych przypadkach to bandyci rozdają karty. Współpraca z nimi daje rodzinom nadzieję, że to dziecko odzyskają, a brak tej współpracy oznacza już tylko jedno. Z resztą tak szczerze co ta policja pomoże, skoro oni są tak dobrze zorganizowani? Tak więc dla mnie zdecydowanie większym ryzykiem jest kontakt z policją lub detektywem, niż pójście z tymi bandytami na układ.
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-17, 19:59   

Wy macie swoje zdanie ja swoje. Jak dla mnie skoro i tak nikogo nie uwolnili to ryzyko jest takie samo. A nadzieja? Raczej naiwność. W każdym razie takie porwania pokazują, jak wielkie ryzyko niesie za sobą bogactwo.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-29, 10:34   

Tych dresiarskich bydlaczków to już wszystkich wyłapano i skazano? Wiem, że jeden - o pseudonimie "Skoti" popełnił samobójstwo.
 
     
Nola 

Potwierdzenie wizualne: 5
Wiek: 30
Dołączyła: 16 Cze 2017
Posty: 15
Wysłany: 2017-11-08, 04:03   

Artykuły dotyczącej powyższej sprawy:

"Pieniądze za życie" (autor:Leszek Szymowski, źródło: Onet.pl)

Co najmniej raz na dwa tygodnie jest w Polsce dla okupu porywany człowiek. Nie każde uprowadzenie jest jednak zgłaszane na policję - szacuje się, że notowane jest najwyżej co drugie, trzecie. Niestety, mimo starań rodziny i policji, po bardzo wielu osobach ginie ślad.
25-letni Krzysztof Olewnik nie był jedynym zakładnikiem zamordowanym przez swoich porywaczy. W depozycie warszawskiej Prokuratury Okręgowej znajduje się film nagrany przez gangsterów mokotowskich. Widać na nim nagą, 26-letnią dziewczynę, przywiązaną do łóżka cienkim sznurem. Do półprzytomnej kobiety zbliża się trzech rozbawionych mężczyzn, ukrywających swoje twarze pod czarnymi maskami. Podchodzą i kolejno gwałcą ofiarę. Młoda kobieta krzyczy, próbując wezwać pomoc, lecz jej głos ginie w pomieszczeniu, a więzy nie pozwalają jej się bronić przed napastnikami. - Krzycz głośniej, tatuś będzie płacił szybciej - śmieje się cynicznie jeden z bandytów. Kiedy krzyk dziewczyny i jej błaganie o pomoc milkną, jeden z gangsterów pyta kolegów: - Zabawimy się jeszcze?
Ponownie podchodzą do półprzytomnej ofiary. Na tym nagranie się urywa.

Brutalne nagrania
Dziewczyny, którą zarejestrowano kamerą, do dziś nie znaleziono. Oficjalnie uznano ją za zaginioną. - Tylko po to, aby nie pogarszać statystyk - mówi znający sprawę policjant. - Przestępcy wielokrotnie ją gwałcili, w końcu zamordowali, a jej zwłoki, ukryte w tapczanie, wynieśli do lasu i spalili.
Z ustaleń stołecznej policji wynika, że to tylko jeden z wielu filmów nagranych przez porywaczy. Brutalne nagrania były metodą nacisku na rodzinę osoby uprowadzonej, aby szybko i bez powiadamiania policji zapłaciła okup. Nie zawsze jednak wpłata kończyła się sukcesem.”

Link: http://wiadomosci.onet.pl...-za-zycie/xd843

„Obcięte palce, miliony z okupów. Rusza proces brutalnego gangu” (Autor: Piotr Machajski, źródło: TVN Warszawa, TVN24”)

Także do dziś nie wiadomo co stało się Eweliną B., córką biznesmena z branży mięsnej. To jedna z największych zagadek kryminalnych ostatnich lat. Młoda kobieta została porwana 30 maja 2005 r. na ul. Domaniewskiej, w pobliżu uczelni, na której studiowała. Kamera monitoringu zarejestrowała ten moment. Porywacze odezwali się dopiero po sześciu dniach. Zażądali pół miliona euro, ale potem podwyższyli tą kwotę do miliona. Dwa tygodnie później pod Wyszkowem ojciec kobiety znalazł w torebce obcięte włosy córki. Po kolejnych dwóch tygodniach rodzina zapłaciła – 567 tys. euro zostało przekazane porywaczom przy moście Grota-Roweckiego. Czyli w tym samym miejscu, gdzie porywacze odbierali okup od bliskich Krzysztofa Olewnika. Te dwie sprawy, Olewnika i Eweliny B. do dziś są porównywane.
Okazało się, że ponad pół miliona euro to za mało. Porywacze zażądali pełnego miliona. Wiele wskazuje na to, że 4 sierpnia Ewelina jeszcze żyła. Dzień później przestępcy zerwali kontakt.

Link: https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,obciete-palce-miliony-z-okupow-rusza-proces-brutalnego-gangu,222610.html


„Zastraszają i szantażują świadka ws. Olewnika” (Autor: Leszek Szymowski, źródło: Polska Times)

Pięć lat temu Józefowi B. zdarzyła się podobna tragedia co rodzinie Olewników. Jesienią 2004 roku została porwana dla okupu jego 25-letnia córka, Ewelina. Gangsterzy uprowadzili ją sprzed bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Za jej uwolnienie zażądali miliona złotych. Mimo że rodzina wpłaciła część pieniędzy, po dziewczynie ślad zaginął. W 2006 roku w ręce warszawskiej prokuratury wpadła taśma nagrana przez bandytów, którzy gwałcili Ewelinę. - Po kilku tygodniach zamordowali dziewczynę, wynieśli jej zwłoki w tapczanie i wywieźli ją do lasu - mówi znający sprawę policjant z Centralnego Biura Śledczego. Według jednej z hipotez dotyczącej porwania 25-letniej kobiety, uprowadzili ją ci sami ludzie, którzy stali za porwaniem Krzysztofa Olewnika. Świadczyć o tym może podobny schemat działania sprawców (m.in. nagrania, na których Ewelina prosi o wpłacenia okupu). Druga hipoteza mówi, że za zbrodnią stali porywacze z gangu "obcinaczy palców". Jednak warszawski sąd prawomocnie uniewinnił ich od tego zarzutu, gdyż nie znalazł dowodu ich winy. Kiedy Ewelina jeszcze żyła, Józef B. wynajął do pomocy biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego.

Link: http://www.polskatimes.pl...wnika,id,t.html

„Mamy go, zapłaćcie okup!” (Autor: Grażyna Zawadka, źródło: Rzeczpospolita)

W tej sprawie zrobiliśmy wszystko nie na 100, ale na 200 procent. Nie mam cienia wątpliwości, że Ewelinę porwał gang obcinaczy palców – mówi Dariusz Loranty, policyjny negocjator, pracujący przy 50 porwaniach, dziś wykładowca akademicki. Policjanci ustalili nawet dom pod Warszawą, w którym bandyci prawdopodobnie przetrzymywali Ewelinę. W tym samym domu gangsterzy więzili porwanego mężczyznę. „Ojciec” i jego żołnierze odpowiadają teraz przed sądem za to uprowadzenie. To głośny proces, prowadzi go sędzia Barbara Piwnik. – Kiedy weszliśmy do środka, podłoga w pomieszczeniu, gdzie sprawcy trzymali mężczyznę, była dokładnie umyta. Ktoś wyszorował deski szczotką – opowiada jeden z policjantów. Jednak w szparach między deskami znaleziono coś, co wskazuje na to, że Ewelina też tam była. – To był ślad w postaci resztek popiołu z celulozy, którą wykorzystuje się do produkcji podpasek. Takich, jakich używała dziewczyna – wyjaśnia nasz rozmówca. – Gdyby nie jej spalenie, mielibyśmy DNA dziewczyny – mówi policjant z wydziału terroru kryminalnego i zabójstw.

Link: http://www.rp.pl/artykul/...cie-okup--.html

Porwania, tortury, morderstwa. „Obcinacze palców” oskarżeni po latach (Autor: Rafał Pasztelański, zródło: TVP Info)

Co się stało z Eweliną?

Za sprawą śledztwa płockiej prokuratury jest także szansa na wyjaśnienie losów Eweliny B., studentki, która została porwana 30 maja 2005 r., gdy policja już polowała na obcinaczy. Związek z jej uprowadzeniem ma mieć Grzegorz K. ps. Ojciec vel Sołtys (uniewinniony nieprawomocnie w innym procesie o porwania).Gangster przyznał się nawet do udziału w tym zdarzeniu, po tym, jak został zatrzymany przez łódzkich śledczych w sprawie handlu i produkcji narkotyków. Liczył na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Ewelina została porwana, gdy chciała wsiąść do swojego samochodu. Wciągnięto ją do białej furgonetki, którą kilka godzin później znaleziono spaloną nad Wisłą. Pierwszy kontakt z rodziną porywacze nawiązali dopiero 5 czerwca. Niedługo potem przesłali ojcu dziewczyny wiadomość, że we wskazanym miejscu czeka na niego „niespodzianka”. To były włosy Eweliny.

28 czerwca przekazano gangsterom 567 tys. euro. Okup zrzucono z mostu Grota-Roweckiego za ekran dźwiękochłonny w miejscy wskazanym przez kidnaperów. Dziewczyna nie została zwolniona. Zamiast tego 14 lipca rodzina otrzymała wiadomość, że bandyci żądają miliona euro. W sierpniu przestępcy zamilkli. O losie Eweliny B. sami przestępcy mówili, że to „było piekło na ziemi”.

Link: http://www.tvp.info/27785...rzeni-po-latach

Nikt wprawdzie nie mówi tego oficjalnie, ale śledczy nie mają złudzeń - Ewelina B. nie żyje.

[URL=http://www.google.pl/maps/place/Domaniewska+37A,+Warszawa/@52.182444,21.0079719,3a,75y,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1sZ9icQ8eb0Ivg2xBLKfUlug!2e0!7i13312!8i6656!4m5!3m4!1s0x471932d83c6613c1:0xc54d3d708d97ce53!8m2!3d52.181897!4d21.0070664]Miejsce porwania[/URL] (ul. Domaniewska 37A, na tyłach Zeptera, parking przy banku WBK oraz szkoły wyższej(to kamery tego banku zarejestrowały moment uprowadzenia):


[URL=http://www.google.pl/maps/place/G%C5%82%C4%99boczyca+13,+05-307+G%C5%82%C4%99boczyca/@52.3442112,21.6537214,3a,75y,180h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1sMH_5gWLJ-NJOCCHYO96H2w!2e0!7i13312!8i6656!4m5!3m4!1s0x471f23f400c3b591:0xd408bfdb3a38c84]Prawdopodobne miejsce przetrzymywania uprowadzonej[/URL] (Głęboczyca, posesja nr 13 - ten wolno stojący budynek pojawia się w rekonstrukcjach wg programu „997” Michała Fajbusiewicza):


Materiały telewizyjne dotyczące „gangu obcinaczy palców”, w tym porwania Eweliny Bałdygi:
http://uwaga.tvn.pl/repor...tow,134339.html
(Najciekawszy moim zdaniem materiał ukazujący mechanizm działania grupy, wywiad z byłym zakładnikiem grupy oraz z policyjnym negocjatorem, który pracował przy sprawie gangu - Dariuszem Lorantym, Uwaga TVN 2008r.)
http://superwizjer.tvn.pl...w,150837,v.html
(Materiał poruszający sprawy porwania Harisha Hitange oraz Eweliny Bałdygi, procesu gangu „obcinaczy palców” i wszelkich nieścisłości, pracy prokuratury, sędziów, policji i całego wymiaru sprawiedliwości)
https://player.pl/programy-online/superwizjer-odcinki,337/odcinek-1073,skandaliczne-dzialania-policji-w-sprawie-gangu-obcinaczy-palcow,S00E1073,65664.html
(Kolejny bardzo obszerny materiał Superwizjera, wg mnie dla wytrwałych i bardzo zainteresowanych tą sprawą - krytyka działań policji, procesy członków gangu, praca wymiaru sprawiedliwości, w tym wywiad z Barbarą Piwnik)
https://youtu.be/LgfQRaAbYf8
(Ostatni materiał będący znakomitym uzupełnieniem poprzednich dotyczących porwania Eweliny, chociaż jest to także materiał w sumie dla nieznających szerzej tej sprawy -„Kryminalny piątek” w TVP to obszerny wywiad z wspominanym wcześniejDariuszem Lorantym oraz Andrzejem Gassem, dziennikarzem śledczym, który napisał chyba jedyny, rzetelny reportaż opisujący sprawę Eweliny. To trzeci, po materiałach z Uwagi oraz Superwizjera, najciekawszy wg mnie materiał odsłaniający bardzo mocno kulisy sprawy.)

Dla chętnych mogę jeszcze wrzucić fragmenty książki „Kombinat zbrodni”, Ewy Ornackiej - współautorki „Alfabetu mafii”, dziennikarki od lat poruszającej się w tematyce przestępczości zorganizowanej). Książka opisuje działalność grupy mokotowskiej.
Posiadam również archiwalny nr wydania „Focus Śledczy” z artykułem Andrzeja Gassa.
Sporo tego, ale mam nadzieję, że ktoś to jednak przeczyta - być może są tacy, którzy się jeszcze tą sprawą interesują. Wydawało mi się, że warto uzupełnić ten wątek o te brakujące materiały, bez nich jest on niepełny. Sprawa Eweliny podobno jest obecnie w rękach najlepszych śledczych i czeka na swoje finalne rozwiązanie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 11