FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Krakowskie Milczenie Owiec
Autor Wiadomość
Detektyw 

Potwierdzenie wizualne: 666
Dołączył: 26 Gru 2016
Posty: 122
Wysłany: 2018-06-04, 20:31   

Pisząc "pośrednik" miałem na myśli osobę który znała ofiarę i sprawcę.

W modus operandi nie widać dwóch odmiennych stylów zachowania. Sprawca szczegółowo fantazjował o samej zbrodni dlatego dokonując ją wygląda to na działanie przemyślane, bo takie było w istocie. Nie fantazjował natomiast o etapie zacierania śladów czy ukrywania zwłok, ponieważ nie dostarczało to mu bezpośredniej satysfakcji. Dlatego ta faza ma cechy bardziej chaotycznego działania. Gdyby sprawca popełnił podobną zbrodnie wcześniej, obie fazy miały by znamiona przemyślanego, wypływającego z doświadczenia działania. Sprawca nie był seryjnym mordercą w czasie popełniania czynu w myśl amerykańskiej definicji / 3 zbrodnie /

Cytat:
Czy Robert J. powracał w okolice rzeźni miejskiej?

Możliwe, ze piąta cześć Krakowian "powraca" obecnie w miejsce zbrodni robiąc tam teraz zakupy, jedząc fast foods, chodząc do kina czy tez na fitnes. Nie znaczy to automatycznie, że są podejrzani o morderstwo sprzed 19 lat. Czy Robert tam chodził ? Pewnie tak, nawet On czasem potrzebował coś kupić

Cytat:
Czy budowa w 2006 roku galerii handlowej na wyżej wspomnianych terenach jest skorelowana ze zmianą/zmianami w zachowaniu Roberta J.?

Rozpoczęcie budowy miało miejsca w 2003 zakończenie w 2005. W 2007 - 2009 galerie rozbudowywano. Sześć zabytkowych domów po dawnych zakładach została poddana renowacji, z przeznaczeniem na kawiarnie, restauracje, antykwariaty czy galerie sztuki. Jeśli dobrze odgaduje plan z pamięci, na miejscu budynku 10 czyli solarni skór, jest teraz empik.

Cytat:
Co się zmieniło w zachowaniu Roberta J. gdy rozpoczęto przebudowę domniemanego miejsca zbrodni?

Nic szczególnego moim zdaniem. Podejrzany odetchnął z ulgą kiedy nabrał pewności, że żadne ślady popełnienia zbrodni nie zostały odkryte przez przypadek podczas budowy. Potem pogratulował sobie wiedząc, że już nigdy nie będzie można je odkryć. Z tego samego powodu wybrał tez most Lajkonik 2. W momencie kiedy go rozebrano, miejsce popełniania czynu zniknęło bezpowrotnie.

Robert J zmienił swoje nawyki, stając się np. bardziej religijny po przyjeździe matki. Umyka wam bardzo ważna osoba w Waszych rozważaniach
_________________
The truth is out there
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-06-05, 09:04   

Słowa „fantazjować” i „planować” znaczą co innego. Sprawca fantazjuje o tym, co zrobi z ofiarą – dręczeniu jej, gwałcie, fantazje dostarczają mu gratyfikacji emocjonalnej, seksualnej. Natomiast planowanie czynu to chłodny proces logicznej kalkulacji. Tak więc, jakby nie zaklinać rzeczywistości widać znamiona 2 stylów zachowania: (1) staranne pozbycie się zwłok i narzędzi zbrodni, staranne zatarcie śladów (2) niedbałe porzucenie zwłok tuż obok domu. Trzeba bardzo mocno zamykać oczy aby nie widzieć tu zgrzytu.

Wnioski ze śladów biologicznych są podobne – znalezienie śladów biologicznych na zwłokach i brak możliwości powiązania ich z obecnym podejrzanym.

Oczywiście, że domniemany sprawca nie był seryjnym mordercą w chwili popełniana pierwszego czynu. Sprawca nie stał się seryjnym mordercą, mimo że charakter czynu (zabójstwo ekwiwalentne) wskazuje na początek serii. Odpowiedź wymagająca najmniejszej liczby założeń: warunki, które doprowadziły do pierwszego czynu nie powtórzyły się.

Skąd czerpiesz wiedzę o nawiedzaniu domniemanego miejsca zbrodni przez Roberta J.? Skąd wiesz, że nie przeszukano budynków rzeźni w pierwszej fazie śledztwa? W mediach nic o tym nie było.

Nawiedzał cmentarz, interesował się śledztwem, czemuż miałby nie nawiedzać miejsca zbrodni położonego tak blisko jego domu? Czemuż nie miałby odbywać tej samej trasy, którą spacerował z Katarzyną i skąd ją uprowadził w każdą niedzielę po mszy świętej? Za każdym razem przywołując w pamięci dreszczyk emocji przedsmaku zbrodni, która za chwilę się dokona? Był obserwowany, więc jego trasy spacerowe są znane.

Wybacz, ale to zdanie jest nielogiczne:

Detektyw napisał/a:
Nic szczególnego moim zdaniem. Podejrzany odetchnął z ulgą kiedy nabrał pewności, że żadne ślady popełnienia zbrodni nie zostały odkryte przez przypadek podczas budowy. Potem pogratulował sobie wiedząc, że już nigdy nie będzie można je odkryć. Z tego samego powodu wybrał tez most Lajkonik 2. W momencie kiedy go rozebrano, miejsce popełniania czynu zniknęło bezpowrotnie.



Nie mógł wybrać z tego samego względu obydwu obiektów, ponieważ w 1998 roku nie wiedział nic o planach budowy centrum handlowego na terenach rzeźni miejskiej, zatem jeżeli wybrał Lajkonik jako prowizorkę to nie wybrał z tego samego względu rzeźni.

Jeszcze jedno: skoro wzmógł praktyki religijne z uwagi na matkę, to nie one powstrzymały go od kolejnych zbrodni.


Jest jeszcze inna ważna kwestia – koszula w kratkę. To czy Katarzyna miała na sobie taki strój od początku wzbudzał spory raz pisano że miała, raz że nie. W publikacji Izy Michalewicz (autoryzowanej przez Archiwum X) nie ma ani słowa o koszuli. Czyli jednak sprawca wyciął kwadraciki z innego materiału.

Żeby było jasne: uważam za wysoce prawdopodobne, że Robert J. znał Katarzynę na tyle dobrze, że udała się z nim dobrowolnie w jakieś miejsce. Za wysoce prawdopodobne uważam również, że on sam wyrzucił odnalezione w Wiśle szczątki, najpewniej z mostu Lajkonik. Nie znaczy to, że jest on jedynym sprawcą, ani nawet że w ogóle jest sprawcą morderstwa.

Już sam stopień zawikłania tej sprawy jest zbyt duży aby kurczowo trzymać się najpopularniejszego w kryminałach klasy B scenariusza – jeden morderca contra jeden Detektyw – dwóch samotnych bohaterów przeciwko sobie. Życie wyznacza bardziej kręte ścieżki.
 
     
Detektyw 

Potwierdzenie wizualne: 666
Dołączył: 26 Gru 2016
Posty: 122
Wysłany: 2018-06-05, 19:49   

Mindhunter napisał/a:
Skąd czerpiesz wiedzę o nawiedzaniu domniemanego miejsca zbrodni przez Roberta J.? Skąd wiesz, że nie przeszukano budynków rzeźni w pierwszej fazie śledztwa? W mediach nic o tym nie było.

Ze zdrowego rozsądku. zakładam, że kiedy ktoś chce kupić np. skarpety to kupuje je najtaniej w najbliższym sklepie, w tym przypadku była to dla Roberta J. Galeria Kazimierz. Z punktu widzenia oskarżenia nie ma to jednak znaczenia, czy "nawiedzał" te sklepy bo faktycznie potrzebował coś kopic czy tez miejsce to przypominało mu o czymś i dlatego tam chodził. Nie sposób tego bowiem udowodnić podczas procesu. Sklep to nie cmentarz

Przeszukano te miejsca o ile było to możliwe bo zrobiono to dosyć późno, nawet zbadano kanały odpływowe do rzeki. Wspominałem o tym na forum i było o tym w internecie

Mindhunter napisał/a:
Nawiedzał cmentarz, interesował się śledztwem, czemuż miałby nie nawiedzać miejsca zbrodni położonego tak blisko jego domu? Czemuż nie miałby odbywać tej samej trasy, którą spacerował z Katarzyną i skąd ją uprowadził w każdą niedzielę po mszy świętej? Za każdym razem przywołując w pamięci dreszczyk emocji przedsmaku zbrodni, która za chwilę się dokona? Był obserwowany, więc jego trasy spacerowe są znane.


Pisze wyraźnie, że mógł odwiedzać wszystkie miejsca związane z popełnieniem zbrodni, ale charakter tych miejsc nie pozwala wykorzystać tego faktu w procesie. To jest mocna strona jego modus operandi


Mindhunter napisał/a:
Nie mógł wybrać z tego samego względu obydwu obiektów, ponieważ w 1998 roku nie wiedział nic o planach budowy centrum handlowego na terenach rzeźni miejskiej, zatem jeżeli wybrał Lajkonik jako prowizorkę to nie wybrał z tego samego względu rzeźni


To, że miała tam powstać Galeria Kazimierz mógł wtedy nie wiedzieć. Ale jakie to miało dla niego znaczenie w 1998 co tam powstanie. Centrum handlowe, budynki mieszkalne czy cokolwiek innego choćby fontanna. Wystarczyła mu informacja ogólnie dostępna którą wyczytał z tabliczki na ogrodzeniu "Wstęp wzbroniony, budynek przeznaczony do rozbiórki" Potem obrócił się plecami do ogrodzenia w stronę rzeki i zobaczył przygotowania do stawiania mostu Lajkonik 2. Brama wejściowa właściwie wychodziła na most. Nawet jeśli nie chciało mu się czytać żółtej tablicy informacyjnej obowiązkowej na każdej budowie w tym kraju to dokładniejsze informacje o tym kiedy ma zostać ukończony Lajkonik 2 i do kiedy most ma zostać oddany do pieszych znalazłby w lokalnej prasie. Co więcej to jak miał on wyglądać rowniez wiedział bo technicznie ten sam most stal wcześniej jako Lajkonik / to był wojskowy most saperski / jeszcze bliżej jego miejsca zamieszkania. Niemożliwe aby po nim się nie przeszedł chcąc się przedostać na druga stronę rzeki. Pisaliśmy sporo o tym na tym forum.

Mindhunter napisał/a:
Jest jeszcze inna ważna kwestia – koszula w kratkę. To czy Katarzyna miała na sobie taki strój od początku wzbudzał spory raz pisano że miała, raz że nie. W publikacji Izy Michalewicz (autoryzowanej przez Archiwum X) nie ma ani słowa o koszuli. Czyli jednak sprawca wyciął kwadraciki z innego materiału.


Sprawa kraciastej koszuli jest intrygująca. Kwadraty są wycięte na koszuli czy tez na innych częściach ubrania ?

W książce Izy Michalkiewicz "Zbrodnie prawie doskonale" nie ma nawet połowy tego co jest na tym forum i nie trzeba za to placic 39,90 PLN
_________________
The truth is out there
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-06-06, 13:49   

Detektyw napisał/a:

Ze zdrowego rozsądku. zakładam, że kiedy ktoś chce kupić np. skarpety to kupuje je najtaniej w najbliższym sklepie, w tym przypadku była to dla Roberta J. Galeria Kazimierz. Z punktu widzenia oskarżenia nie ma to jednak znaczenia, czy "nawiedzał" te sklepy bo faktycznie potrzebował coś kopic czy tez miejsce to przypominało mu o czymś i dlatego tam chodził. Nie sposób tego bowiem udowodnić podczas procesu. Sklep to nie cmentarz



Reductio ad absurdum – tani chwyt retoryczny spopularyzowany przez Platona przy pomocy postaci niejakiego Sokratesa. Dobrze wiesz o co chodzi, a zasłaniasz się dość oklepaną retoryką.

„Dziwak związany z Wisłą” – dokładnie takie określenie pojawiło się w pierwszym profilu sprawcy. Typowanie miejsca zbrodni nieopodal Wisły oraz okolicy uprowadzenia w pobliżu Wisły wpisuje się w ten obraz. Skoro profil geograficzny sprawcy (obojętnie kto nim jest) wiąże się z Wisłą to siłą rzeczy pytanie o trasy spacerowe w tym rejonie obecnego podejrzanego jest więcej niż zasadne. Może wyrzucił ciało w pobliżu domu aby mógł nawiedzać okolicę, w której rozstał się z trofeum, jak również obserwować jako nierzucający się w oczy stały bywalec działania policji?

Robert J ponoć był obserwowany, pytam więc całkiem serio:
- czy wiadomo coś o jego spacerach w tamtych rejonach?
- czy wiadomo coś o jego reakcji na prace budowlane w miejscu zbrodni?
I oczekuję poważnej odpowiedz, a nie żonglowania retoryką niskich lotów.

Mnie się udało wrzucić parę info, których w żadnych mediach nie było, więc może ktoś inny też coś wie.


Cytat:
Przeszukano te miejsca o ile było to możliwe bo zrobiono to dosyć późno, nawet zbadano kanały odpływowe do rzeki. Wspominałem o tym na forum i było o tym w internecie


O kanałach odpływowych było, ale o przeszukaniu starej rzeźni w pierwszej fazie śledztwa nic nie znalazłem, więc jeśli masz takie info pod ręką to bądź uprzejmy oświecić prostego człowieka. Rzeźni nie mogli przeszukać "dosyć późno" z oczywistych względów, więc albo to uczyniono w pierwszej fazie śledztwa, albo nie. "Dosyć późno" w odniesieniu co pierwszej fazy śledztwa nie powinno przeszkodzić w wykryciu śladów miejscu odludnym, albowiem ślady te nie uległy kontaminacji.


Cytat:
Pisze wyraźnie, że mógł odwiedzać wszystkie miejsca związane z popełnieniem zbrodni, ale charakter tych miejsc nie pozwala wykorzystać tego faktu w procesie
.

Ja się nie pytam czy mógł, tylko czy to robił. Niby dlaczego zgodność z profilem geograficznym nie miałby być poszlaką do wykorzystania w procesie? Obaj dobrze wiemy, że jest to poszlaka do wykorzystania.


Cytat:
To, że miała tam powstać Galeria Kazimierz mógł wtedy nie wiedzieć. Ale jakie to miało dla niego znaczenie w 1998 co tam powstanie. Centrum handlowe, budynki mieszkalne czy cokolwiek innego choćby fontanna. Wystarczyła mu informacja ogólnie dostępna którą wyczytał z tabliczki na ogrodzeniu "Wstęp wzbroniony, budynek przeznaczony do rozbiórki"


Skąd wiesz, że na budynkach rzeźni w listopadzie ’98 wisiała tabliczka „do rozbiórki”? Ja np. nie wiem, nie chadzałem w tamte rejony.
Nie neguję starej rzeźni jako miejsca zbrodni, wręcz przeciwnie – eksploruję ten pasjonujący topic.
Załóżmy, że było to miejsce zdarzenia, odkładając na razie kwestię ewentualnych wspólników sprawcy. Sprawca musiał wybrać to miejsce wcześniej i przygotować. Dostarczyć tam narzędzia zbrodni, zaplanować co zrobi i w jaki sposób.
Zważmy teraz na to, że jeśli czynu dokonano w miejscu przeznaczonym do rozbiórki, czyli takim w którym w każdej chwili mógł się zaplątać np. bezdomny, to tym bardziej potrzebny był pomocnik do pilnowania wejścia.


Cytat:
Sprawa kraciastej koszuli jest intrygująca. Kwadraty są wycięte na koszuli czy tez na innych częściach ubrania ?


Cytat:
W książce Izy Michalkiewicz "Zbrodnie prawie doskonale" nie ma nawet połowy tego co jest na tym forum i nie trzeba za to placic 39,90 PLN


Czyżby forumowe dywagacje autoryzowało Archiwum X?
Ja zapłaciłem 27 zł i Tobie też polecam, bo warto wiedzieć jakie treści autoryzują organa ścigania, chyba że masz pewność iż treści tam zawarte mocno rozmijają się z faktami. Skąd ta pewność.....
 
     
Detektyw 

Potwierdzenie wizualne: 666
Dołączył: 26 Gru 2016
Posty: 122
Wysłany: 2018-06-06, 18:46   

Mindhunter napisał/a:

Ja się nie pytam czy mógł, tylko czy to robił. Niby dlaczego zgodność z profilem geograficznym nie miałby być poszlaką do wykorzystania w procesie? Obaj dobrze wiemy, że jest to poszlaka do wykorzystania.

Ja tak nie uważam i co więcej nie sadze aby średnio rozgarnięty prokurator zaryzykuje replay od obrońcy po podparciu się tej wagi poszlaką. Więc nie pochylam się nad odpowiedzią na pytaniem czy to "robił", może więc i "robił" a skoro mógł "robić" to pewnie to "robił". Rozważania zostawiam innym

Mindhunter napisał/a:
Skąd wiesz, że na budynkach rzeźni w listopadzie ’98 wisiała tabliczka „do rozbiórki”? Ja np. nie wiem, nie chadzałem w tamte rejony.

Pytaj osoby która tam wtedy mieszkały lub znajdź zdjęcia z dnia rozpoczęcia inwestycji w lokalnych gazetach z tamtego czasu, czasopisma dostępne są w Krakowskiej Bibliotece Miejskiej

Mindhunter napisał/a:
Nie neguję starej rzeźni jako miejsca zbrodni, wręcz przeciwnie – eksploruję ten pasjonujący topic.
Załóżmy, że było to miejsce zdarzenia, odkładając na razie kwestię ewentualnych wspólników sprawcy. Sprawca musiał wybrać to miejsce wcześniej i przygotować. Dostarczyć tam narzędzia zbrodni, zaplanować co zrobi i w jaki sposób.
Zważmy teraz na to, że jeśli czynu dokonano w miejscu przeznaczonym do rozbiórki, czyli takim w którym w każdej chwili mógł się zaplątać np. bezdomny, to tym bardziej potrzebny był pomocnik do pilnowania wejścia.

To była Rzeźnia, więc prawie wszystko co potrzebował było na miejscu z narzędzi zbrodni potrzebny był mu tylko ostry nóż.
W czasie dokonania czynu nikogo / np. bezdomnego / tam nie było z powodu warunków atmosferycznych. Pisaliśmy o tym na forum. Jeśli ofiara nie zmarła by od zadanych obrażeń, zamarzła by równie szybko z wychłodzenia, nietknięta.

Mindhunter napisał/a:
Czyżby forumowe dywagacje autoryzowało Archiwum X?
Ja zapłaciłem 27 zł i Tobie też polecam, bo warto wiedzieć jakie treści autoryzują organa ścigania, chyba że masz pewność iż treści tam zawarte mocno rozmijają się z faktami. Skąd ta pewność.....

Czytałem tą książkę i osobiście nie polecam. Jest napisana ogólnikowo o tej sprawie, brak w niej szczegółów.
Kto wie może ktoś z Archiwum X autoryzuje to forum, różne ciekawe osoby tu bywają. To jest powód dla którego tu jestem.
_________________
The truth is out there
Ostatnio zmieniony przez Detektyw 2018-06-06, 19:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-06-06, 18:56   

Detektyw napisał/a:


Kto wie może ktoś z Archiwum X autoryzuje to forum, różne ciekawe osoby tu bywają. To jest powód dla którego tu jestem.


Autoryzuje, czy prowokuje /??/

[ Dodano: 2018-06-08, 11:31 ]
By the way, skoro już mowa o prowokacjach. Cała sprawa ze spowiednikiem oraz rzekomym listem od przyjaciela do policji to nic innego jak prowokacja wymierzona w RJ i/lub jego kompana. Skoro z Jackowskim się udało to czemu nie z tajemniczym zakonnikiem.
Miało to zadziałać na zasadzie: Wiemy, ale nie powiemy i podnieść poziom niepokoju u podejrzanego/podejrzanych, jak również ewentualnych świadków, co z kolei skłoniłoby ich do jakichś ruchów, podobnie jak miało to miejsce gdy Jackowski ogłosił swoje "wizje". Niestety prowokatorzy najwyraźniej przeliczyli się.
Riposty pt. jak miało to dotrzeć to RJ, przebywającego w areszcie można sobie darować - powiedzieli mu rodzice.
 
     
krakers 
Moderator

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Paź 2012
Posty: 158
Wysłany: 2018-06-15, 20:49   

Taka ciekawostka: ktoś nad domofonem przy klatce schodowej gdzie mieszkał Robert J, napisał białą kredą: "Mane, tekel, fares".
 
     
kajtek85 

Wiek: 33
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 197
Wysłany: 2018-06-15, 23:59   

Najbardziej zwięzłą interpretację przedstawił Cyrus Gordon: „Będziesz zdziesiątkowany, poćwiartowany i podzielony, aż do zatracenia”
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-06-16, 11:16   

krakers napisał/a:
Taka ciekawostka: ktoś nad domofonem przy klatce schodowej gdzie mieszkał Robert J, napisał białą kredą: "Mane, tekel, fares".


Groźba napisana w języku hebrajskim z odniesieniem do Starego Testamentu. Ciekawe.
Mógłbyś wrzucić zdjęcie na forum?

Robert J. nadal tam mieszka, jest chwilowo nieobecny.
 
     
krakers 
Moderator

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Paź 2012
Posty: 158
Wysłany: 2018-06-16, 12:27   

Byłem tam przedwczoraj, nie zrobiłem zdjęcia - rozładowana bateria. Teraz już nie mam opcji powrotu na Trynitarską. Napis jest dość duży. Pewnie jest tam nadal.
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-06-16, 12:33   

Czymże bowiem może być odnalezienie w Wiśle trupa z urżniętą głową? Po ostatnim sukcesie policjantów z krakowskiego Archiwum X każdemu przychodzi na myśl oskórowana studentka, zresztą książkowym policjantom też. Bo to książka ze wszech miar krakowska.

Czytaj więcej: http://www.poranny.pl/kul...ciala,13261053/
Ostatnio zmieniony przez Mindhunter 2018-07-09, 17:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
MaksM 

Potwierdzenie wizualne: 1
Wiek: 36
Dołączył: 26 Wrz 2017
Posty: 14
Wysłany: 2018-07-09, 11:27   Mane Tekel Fares

https://ibb.co/ipPc98

napis już trochę wyblakł, ale nadal jest
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-07-09, 15:28   Re: Mane Tekel Fares

MaksM napisał/a:
https://ibb.co/ipPc98

napis już trochę wyblakł, ale nadal jest


Dzięki Maks.
Swoją drogą ciekawe czy policja zainstalowała ukrytą kamerę przy wejściu do klatki schodowej. Byłoby dość nieroztropnie tego nie zrobić.

[ Dodano: 2018-07-09, 17:10 ]



Zapowiedź upadku Baltazara (Księga Daniela)

25 A oto nakreślone pismo: mene, mene, tekel ufarsin4. 26 Takie zaś jest znaczenie wyrazów: Mene - Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres. 27 Tekel - zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki. 28 Peres - twoje królestwo uległo podziałowi; oddano je Medom i Persom». 29 Wtedy na rozkaz Baltazara odziano Daniela w purpurę, nałożono mu na szyję złoty łańcuch i ogłoszono, że ma rządzić jako trzeci w państwie. 30 Tej samej nocy król chaldejski Baltazar został zabity.

http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=757
  
 
     
Detektyw 

Potwierdzenie wizualne: 666
Dołączył: 26 Gru 2016
Posty: 122
Wysłany: 2018-07-10, 22:51   

Do odczytania napisu matka Baltazara zaleciła wezwanie Daniela, który przypomniał dzieje panowania Nabuchodonozora. Zwrócił uwagę, że błędy nie nauczyły nic jego syna i dlatego został skazany przez Boga za swoją butę. Napis na ścianie jest obwieszczeniem wyroku. Daniel odczytał napis i wyjaśnił jego znaczenie: Napis pochodzi z popularnej łacińskiej Wulgaty Hieronima, bo gubi jeden wyraz z przekazu.

Pewnie któryś z sąsiadów to napisał, za milczącym przyzwoleniem innych, bo nie zmazali go przez tak długi czas. Jeśli ktoś obcy by to zrobił i denerwowało by to ich, pewnie usunęli by napis. To przecież zwykła kreda albo kreda święcona którą używano do opisywania drzwi K+M+B. Gówniarzeria użyła by czegoś trwalszego.

To religijna dzielnica Krakowa, kościoły, zakony etc więc w drugiej opcji zakonnik/ksiądz to napisał. Wtedy nie odważą się tego zmazać

Matka Roberta J. jest w mieszkaniu praktycznie odcięta od świata, pewnie z chęcią by się jej pozbyli. W sumie fakt mało wnoszący do sprawy, moim zdaniem.
_________________
The truth is out there
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-07-12, 10:04   

Detektyw napisał/a:
Do odczytania napisu matka Baltazara zaleciła wezwanie Daniela, który przypomniał dzieje panowania Nabuchodonozora. Zwrócił uwagę, że błędy nie nauczyły nic jego syna i dlatego został skazany przez Boga za swoją butę. Napis na ścianie jest obwieszczeniem wyroku. Daniel odczytał napis i wyjaśnił jego znaczenie: Napis pochodzi z popularnej łacińskiej Wulgaty Hieronima, bo gubi jeden wyraz z przekazu.

Pewnie któryś z sąsiadów to napisał, za milczącym przyzwoleniem innych, bo nie zmazali go przez tak długi czas. Jeśli ktoś obcy by to zrobił i denerwowało by to ich, pewnie usunęli by napis. To przecież zwykła kreda albo kreda święcona którą używano do opisywania drzwi K+M+B. Gówniarzeria użyła by czegoś trwalszego.

To religijna dzielnica Krakowa, kościoły, zakony etc więc w drugiej opcji zakonnik/ksiądz to napisał. Wtedy nie odważą się tego zmazać

Matka Roberta J. jest w mieszkaniu praktycznie odcięta od świata, pewnie z chęcią by się jej pozbyli. W sumie fakt mało wnoszący do sprawy, moim zdaniem.


Przekaz do matki RJ byłby czytelniejszy na ścianie obok jej mieszkania. Wątpliwe, czy kobieta się zorientuje że jest adresatką.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 11