FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Zaginiecie Madeline McCann
Autor Wiadomość
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-18, 12:10   

emilcia159, niektóre z tych teorii, które teraz się pojawiają są fantastyczne wręcz. Policja brytyjska zdaje się nie jest bliższa rozwiązaniu tej sprawy niż była policja portugalska. Zemścił się za zwolnienie z pracy porywając zupełnie niewinną dziewczynkę i co z nią zrobił? Pewnie sprzedał gangowi pedofilów, który tak usilnie próbują wmieszać w całą sprawę. Ja jestem mimo wszystko zdania, że powinni jeszcze raz przyjrzeć się rodzicom Madeline choć nie wykluczam też innych opcji.
 
     
emilcia159 

Wiek: 27
Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 133
Wysłany: 2013-11-18, 12:22   

myslisz, ze to jej rodzice?jesli tak to dlaczego?
 
     
Lihloo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-18, 17:45   

Eliszewa napisał/a:
Biedna dziewczynka:-( . Mi się na samym początku wydawało , że jednak rodzice stoją za jej śmiercią, i dobrze grają. Swoja drogą zostawiać małe dziecko na środkach nasennych samo w pokoju i iść sobie do kawiarni? to już świadczy o jakimś odchyle od normy..


Dla mnie to też coś " nie halo" . Zostawić dziecko bez opieki? Ale chyba nie mi to oceniać...

Triss- też jestem ciekawa co sądzisz o jej rodzicach...
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-18, 20:13   

emilcia159, ja od początku tej sprawy uważałam, że mają z tym zniknięciem coś wspólnego. Nie twierdzę, że zabili dziewczynkę. Bardziej prawdopodobne, że zdarzył się nieszczęśliwy wypadek, a oni spanikowali i ukryli ciało. Nie wiem, nie mam pewności i przyjmuję, że rozwiązanie może być zupełnie inne, ale od pierwszych wywiadów wydali mi się podejrzani. Zero odpowiedzialności, ciągle tylko jacy my pokrzywdzeni, ale prawdziwego żalu w nich było nie za wiele. Takie jet moje zdanie i moje wrażenie. Mogę się oczywiście mylić.
 
     
Lihloo
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-06, 11:02   

Twoje nowe info Emilcia: http://www.dailymail.co.u...phone-data.html

I jeszcze polskie http://wiadomosci.onet.pl...ne-mccann/5bk5t

[ Dodano: 2014-04-24, 16:26 ]
Nowe informacje, wychodzi na to, że Madeleine nie była jedyna...

http://wiadomosci.gazeta....d_Yardu_na.html
 
     
czekoladowa 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Wrz 2014
Posty: 3
Wysłany: 2014-09-21, 11:07   Coś mnie wczoraj przypadkowo uderzyło...

Spójrzcie na to. Spodziewam się, że to przypadek, ale jednak podobieństwo jest urzekające...
 
     
emilcia159 

Wiek: 27
Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 133
Wysłany: 2014-09-25, 15:57   

a kto to?
 
     
czekoladowa 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Wrz 2014
Posty: 3
Wysłany: 2014-09-25, 18:45   Marcin Włodarski- dziennikarz

Marcin Włodarski- dziennikarz tvp. Z pewnością to nie on, ale jak pokazał się w Internecie artykuł o tym, że zaginął to od razu skojarzyłam twarz. Jakoś szczerze wątpie że po 6 latach stworzone portrety pamięciowe mają sens... ehh... Biedna Madeleine ;(
 
     
Lihloo
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-27, 23:03   

Jak dla mnie z twarzy podobny... zupełnie do nikogo :D W sumie co miałby mieć z tym wspólnego?
 
     
czekoladowa 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Wrz 2014
Posty: 3
Wysłany: 2014-11-03, 21:56   

Poważnie? Dla mnie na pierwszy rzut oka to ta sama osoba. Na świecie jest pewnie mnóstwo podobnych ludzi, więc nic to nie wnosi do sprawy.
Szkoda, że nie ma ani jednego forum polskiego, które śledzi na bieżąco sprawę Madeleine.
Ja osobiście jestem bardzo rozczarowana, że dopiero w 2013 roku śledczy dotarli, iż mężczyzna niosący dziecko o 21:15 obok apartamentu McCanów był po prostu ojcem niosącym swoje dziecko ze żłobka. Jest praktycznie pewnym, iż widzenie Państwa Smith o 22 (w momencie kiedy zauważono zaginięcie dziewczynki!) jest tym kluczowym. Nie mogę się pogodzić z tym, że tak prosty wniosek został wyciągnięty dopiero po 6 latach.. !! Rodzice dowiedzieli się o porwaniu w momencie, kiedy ich córka była niesiona przez jakiegoś mężczyznę kilka ulic dalej. Oglądałam mapy google i zastanawiam się: Gdzie ten popierd*lec mógł dalej pójść? Wsiadł do samochodu zaparkowanego nieopodal? Poszedł na plażę i przekazał ją komuś, kto drogą morską wywiózł ją z Portugalii? Czy też mieszka gdzieś nieopodal?

Ehhh... minęło 7 lat, a rodzice nadal wierzą, że ich córka może żyć. Nie ma najmniejszych przesłanek, by twierdzić, że została zamordowana, także nie dziwię im się.



Nie wiem, czy się ciekawicie, ale podobno będą badane zasłony z apartamentu McCanów, które zawierają sporo niezidentyfikowanego dotąd DNA. Sprawca najprawdopodobniej użył ich, by ułatwić sobie wyskoczenie z okna. Podobno do nie dawna pobieranie odcisków palców i DNA z tkanin było trudniejsze, dlatego brytyjscy śledczy wystąpili o dostęp do zachowanych materiałów.
 
     
Babi Bates 


Potwierdzenie wizualne: 7
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 27
Wysłany: 2017-01-30, 00:32   

i kto by pomyślał, że w maju minie 10 lat od jej zaginięcia, pamiętam jak przeżywałam tę sprawę i śledziłam wszystko w TV, do dzisiaj mam przed oczami jej wielkie oczy, ciekawe czy kiedyś dowiemy się, co się wydarzyło... szkoda mi tych rodziców

 
     
Lady Benicia 

Potwierdzenie wizualne: 6
Wiek: 34
Dołączyła: 20 Paź 2016
Posty: 7
Wysłany: 2017-02-16, 04:03   

Sprawa umarla jak wiele innych niestety...Sklaniam sie wciaz ku rodzicom,niestety. Najciemniej pod latarnia...
 
     
SirLipton 

Potwierdzenie wizualne: 5
Wiek: 31
Dołączył: 11 Lip 2016
Posty: 15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-24, 17:48   

http://www.mirror.co.uk/n...-final-10077789

Rodzice Madeleine McCann przegrali sprawę sądową, którą wytoczyli Goncalo Amaralowi, pierwszemu detektywowi, który prowadził śledztwo w sprawie zaginięcia dziewczynki. Zgodnie z publicznie głoszoną przez niego wersją wydarzeń, to rodzice Madeleine ponoszą odpowiedzialność za jej śmierć.

W jego opinii dziewczynka prawdopodobnie uległa wypadkowi, a rodzice w panice podjęli decyzję o zatuszowaniu sprawy (pojawia się też podejrzenie o nieumyślne spowodowanie śmierci poprzez przedawkowanie środków nasennych / uspokajających). Poważne wątpliwości co do fizycznej możliwości uprowadzenia dziewczynki przez hotelowe okno zgłaszali również inni portugalscy śledczy.

Niepokojące (w kontekście rodziców) wątki w tej sprawie to m.in. - ich niezwykle opanowane zachowanie tuż po zaginięciu, potwierdzony przez policję brak śladów włamania do apartamentu, ślady krwi w apartamencie, ślady krwi oraz materiał DNA Madeleine w bagażniku wynajmowanego samochodu (aczkolwiek wynajętego 3 tygodnie po rzekomym porwaniu, pytanie gdzie mogłyby być ukryte do tego czasu zwłoki?), zapach zwłok wykryty przez psy w dziecięcej sypialni...

Generalnie w sprawie jest bardzo dużo niewiadomych i wiele rzeczy nie trzyma się w niej kupy. Z drugiej strony ciężko uwierzyć, że dwójce całkiem zwyczajnych ludzi udaje się doskonale zatuszować śmierć córki (i przede wszystkim ukryć ciało).

Podejrzewam że to kolejna sprawa, która nie zostanie wyjaśniona dopóki dziewczynka (oby cała i zdrowa!) przypadkowo się nie znajdzie.
 
     
wszasza 

Potwierdzenie wizualne: 96
Wiek: 22
Dołączyła: 14 Cze 2017
Posty: 15
Wysłany: 2018-08-27, 18:28   

Widzę, że kilkoro z was interesowało się tą sprawą, natknęłam się na komentarz pod jednym z filmików komentujących sprawę zaginięcia Madeline:

"Pic na wodę, fotomontaż. Ja mam w pracy Portugalczyka, ktory opowiadał, że zna te okolice. Podobno ten elegancki kompleks jest wyspecjalizowany w goszczeniu swingersow z klasy średniej. Stąd pojawił sie potem wątek gangu pedofilów, to miejsce ma po prostu określoną reputacje. Oni nie szli na żadną kolację tylko na swingerską imprezę, dlatego wątek z barem tapas kupy sie nie trzyma. Co stoi na przeszkodzie zabrać do baru dzieciaczki na kolację? Oni nie chcieli, zeby ta historia się wydała, być może w grę wchodziły tez narkotyki ktore przecież w Portugalii są legalne. Oni oboje są lekarzami a matka bodajże jest anaestezjologiem. Oni podobno mieli dziecku podać jakiś lek sedacyjny czyli jak to sie u nas mówi głupiego jasia ale nie dogadali sie i jedno i drugie podało dziecku lek i przedawkowali. I właśnie dlatego zaczęli tuszować i mataczyć, gdyby wyszło na jaw, ze matka wyniosła z roboty lek szpitalny mogliby sie pożegnać z karierą. Z jakiegoś powodu przestępstwa w obrębie rodziny karane są łagodnie i jest to praktyka ogólnoświatowa natomiast GMC czyli brytyjska izba lekarska by im tego nie darowała. Wg mnie oni nigdy nie zostaną skazani bo czas działa na ich korzyść."

Potem jeszcze coś szperałam i sporo osób twierdzi, że rodzice mogli podać zbyt dużą dawkę środków nasennych, co też wydaje mi się prawdopodobne. Jeżeli chodzi o swingersów nie będę się wypowiadać, jest niestety bardzo dużo hipotez w tej sprawie...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 10