FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Wodnik
Autor Wiadomość
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-10-05, 11:14   Wodnik

"Wodnik" - ten termin w historii polskiej kryminalistyki był już kiedyś użyty, przy okazji morderstwa kobiety, której ciało odnaleziono (o ile dobrze pamiętam) w toruńskiej fontannie. Miało to miejsce w latach 80-tych XX w. a o zbrodnię podejrzewano lub oskarżono Leszka Pękalskiego.

Mianem "Wodnika" nazwałem człowieka, który od 1992 do 2001 roku zamordował na tle seksualnym pięć lub sześć kobiet na terenie południowo-zachodniej części województwa łódzkiego. Podejrzewam, że ofiar może być więcej, a skoro poszukiwany morderca jest mobilny, a ofiarami są autostopowiczki, mógł uderzyć także poza swoim rewirem.

- 13 listopada 1992 (piątek), Iwona Rojszczak (lat 20), ciało odnaleziono w Widawce k. Bełchatowa
- 25 marca 1994 (piątek), Danuta Nykiel (lat 31), ciało odnaleziono w Warcie, w Sieradzu
- 25 sierpnia 1999 (środa), Edyta Wedler (lat 22), zaginęła na trasie Bełchatów - Łask
- 8 marca 2000 (środa), Anna Boczkiewicz (lat 16), ciało odnaleziono w Widawce k. Bełchatowa
- 27 października 2001 (sobota), Kamila Piotrowska i Edyta Matyśkiewicz (obie lat 18), ciała odnaleziono w Warcie i Jeziorsku

http://e-reporter.pl/2016...-znaja-sprawce/
https://www.fakt.pl/wydar...tj5qm24#slajd-5

O ile są to "dzieła" tego samego sprawcy, to między pierwszym a drugim mamy dwa lata przerwy. Potem pięć, po drugiej zbrodni. Następnie rok po roku - trzy i cisza.

Wg. ustaleń profilerów zabójca może/mógł być 40-letnim, silnie uzależnionym od matki rolnikiem lub hodowcą zwierząt. Wzbudzającym zaufanie. Najprawdopodobniej mieszka w tym rejonie. Zbrodni dokonywał w miejscu odległym od znalezienia ciał (otwarta przestrzeń lub duże pomieszczenie), których pozbywał się w rzekach.

Co moim zdaniem łączy jeszcze ofiary - były raczej ładnymi, ciemnowłosymi dziewczynami. Czy morderca mógł weryfikować autostopowiczki w samochodzie, gdy wsiadły do środka i te, które mu nie odpowiadały po prostu podwoził do celu? A zatem któreś mogły go zapamiętać.

Może warto wrócić do tych spraw w ramach "997", który reaktywował się w ostatnich latach i mimo braku p. Fajbusiewicza, jest nadal bardzo przyzwoitym magazynem kryminalnym.

Zapraszam do dyskusji. A w jednym z następnych postów opiszę moją "przygodę" z autostopem w tym rejonie z 1997 roku...

[ Dodano: 2018-10-06, 12:31 ]
A jednak nie wszystkie ofiary tego zabójcy miały ciemne włosy - pierwsza z nich, z 1992 roku była blondynką.
 
     
krakers 
Moderator

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Paź 2012
Posty: 167
Wysłany: 2018-10-09, 19:09   

Przypadkowość w tych morderstwach jest bardzo mało prawdopodobna, wszystko wskazuje na seryjnego morderce na tle seksualnym. Co to za przygoda autostopowa ?

Jeśli chodzi o zabójstwo Iwony Rojszczak, to do niego przyznał się Pękalski (jak do wielu innych), jednak wizje lokalne "raczej" go wykluczały.
 
     
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-10-10, 18:47   

W zasadzie wiemy tylko o tych przypadkach powyżej. Pięć morderstw i jedno zaginięcie, ale czy to zamyka listę ofiar tego sprawcy (lub sprawców)? Czy w okolicy jeszcze jakaś dziewczyna przepadła bez śladu lub została zamordowana? A może zbrodniarz czasem opuszczał swój rewir i okazjonalnie działał w innym rejonie Polski? Znamy przecież wiele przypadków zbrodni dokonywanych na autostopowiczkach. O jednym z nich tu napiszę.

Rok (prawie co do dnia!) po zabójstwie pani Nykiel, 28 marca 1995 roku (wtorek), w Skwierzynie (rejon Gorzowa Wielkopolskiego) 27-letnia księgowa, Elżbieta Hoszko (lat 27) wraca z pracy do domu autostopem. Stała na przystanku, gdy podjechał do niej Fiat 126p w kolorze pomarańczowym, z wymontowanym przednim fotelem obok kierowcy. Kierowany przez młodego mężczyznę pojazd podjechał nim kobieta podniosła rękę. Ciało odnaleziono w lesie, a ofiarę uduszono. Sprawa była przedstawiana przez Fajbusiewicza. Pomarańczowy maluch bez przedniego siedzenia pasażera pojawił się jeszcze w innych miejscach Wielkopolski w tamtym czasie - tylko, że kobieta (jedna lub dwie) przeżyła. Doszło zdaje się do gwałtu. Sporządzono też portret pamięciowy mężczyzny o pociągłej twarzy i kręconej szopie ciemnych (chyba ciemny blond) włosach - bardzo charakterystyczny. Podobnie jak jego wada wymowy - seplenił. Spraw tych nie wyjaśniono.

Pisałem o tym już z kimś odpowiedzialnym za stronę o zbrodniach z archiwum X na fejsie (otrzymałem od nich linka o sprawie pani Hoszko) - 22 sierpnia 1997 w Drużbicach k. Bełchatowa zatrzymałem na stopa Fiata 126p koloru zielonego (lub niebieskiego, ale bardziej prawdopodobny jest zielony) - byłem z bratem i kolegą. Maluch na piotrkowskich numerach rejestracyjnych miał wymontowane przednie siedzenie obok kierowcy - w tym miejscu spoczywało, jak pamiętam, białe plastikowe wiaderko i przykryciem. Zajęliśmy miejsca z tyłu. Młody kierowca samochodu (mógł być koło 30-tki) był bardzo podobny, a wręcz uderzająco podobny do człowieka z portretu pamięciowego, o którym pisałem wyżej. Chyba miał koszulę z długim rękawem, jasną. Oczywiście nie zgadzał się numer rejestracyjny (ten z Wielkopolski zaczynał się na literę G, drugą lub trzecią była W, a w numerze występowały cyfry 7 i 3), ale oczywiście zacząłem się zastanawiać. Siedziałem za kierowcą, z którym próbował rozmawiać brat. Był raczej małomówny. Podrzucił nas na jakieś podwórko w Bełchatowie, gdzie były parterowe budynki. Podziękowaliśmy, a ja oczywiście rzuciłem okiem na numer rejestracyjny, który wbiłem sobie tak do głowy, że pamiętam go do dziś. Tak na wszelki wypadek. Zapytałem brata czy gość seplenił... najpierw odparł, że "chyba tak". Potem już nie pamiętał...

Oczywiście to bardzo mało prawdopodobne, że to człowiek z tego portretu pamięciowego, może 5% prawdopodobieństwa? 10? Ale... no właśnie te morderstwa, których dotyczy wątek. Założyłem ponownie konto na forum po tym, jak przeczytałem o seryjnym mordercy z ziemi łódzkiej. By założyć ten wątek, który koniecznie powinien tu być.

Czy w okolicy były inne morderstwa? Na początku XXI wieku doszło do gwałtu i zabójstwa młodej dziewczyny na polach w rejonie podłódzkiego Rzgowa. Śledczy byli zgodni, że on się tam na nią zaczaił. Najpewniej był zmotoryzowany. I był seksualnym dewiantem...
 
     
Leszek 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 11 Paź 2018
Posty: 28
Wysłany: 2018-10-11, 20:56   

Okazuje się, że do sprawy zatrzymano duet rodzonych braci z gminy Wolbórz. Przy czym mam wątpliwości co do tego, czy Ci młodzi ludzie odpowiadają za wszystkie wzmiankowane przez Ciebie, Johnny czyny. Część z nich bowiem została dokonana w ostatniej dekadzie XX w., gdy obaj podsądni byli zbyt młodzi do wykonywania tego typu procederu. Być może wszystkich spraw nie należy wiązać z jednym sprawcą, zaś motyw i modus operandi może być zbliżony w bardzo wielu przypadkach...

http://lodz.naszemiasto.p...rt,t,id,tm.html

Czy ktoś wie, jak zakończyło się postępowanie w przedmiotowej sprawie? Zapadł wyrok?

PS. Pani Bilska w magazynie red. Szostaka z kolei podaje informację o innym modelu włoskiego koncernu, jakim mieli się poruszać hipotetyczni sprawcy zabójstwa Edyty i Kamili. Nieścisłość, a może blef?

PPS. Kolejne zbliżona tematycznie i nierozwiązane sprawy z okresu lat 90-tych: Asia i Dorota

https://nto.pl/opolskie-archiwum-x-kto-zamordowal-asie/ar/4183299
 
     
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-10-12, 10:29   

Bardzo ciekawa sprawa z tymi braćmi. Nawet nie wiedziałem o tym zatrzymaniu, a co dopiero o dochodzeniu i przewodzie sądowym. Ale to by pasowało do następującej hipotezy:

- Bracia mogą odpowiadać za zbrodnie z lat 1999-2001
- Zabójstwa z 1992 i 1994 to efekt działania innego sprawcy/sprawców. Być może jeżdżącego po całej Polsce

I tutaj bolączka naszych organów ścigania: brak centralnego systemu/rejestru takich zbrodni, w którym opisany byłby szczegółowo każdy niewyjaśniony przypadek, MO sprawcy itp. Dzięki temu można by było przeanalizować temat od innej strony, do akcji wkroczyłby odpowiednik FBI - CBŚ (przestępstwa w wielu województwach). We wczorajszej "Interwencji" była sprawa morderstwa Alicji Baran z sierpnia 1997. Tak, jej morderca nie musiał być z Lęborka czy Łeby, ale np. z Bełchatowa i wyjechał tam na wczasy... ten sam człowiek mógł służbowo pojechać w 1995 do Wielkopolski i zabrać nieszczęsną autostopowiczkę. Brak takiego systemu uniemożliwia sprawdzenie takich hipotez. Może czas wystąpić do MS z petycją o utworzenie takiego narzędzia? Ponoć podejmowano próby, ale zawsze kończyło się to fiaskiem. Temat koniecznie trzeba ruszyć.

W zasadzie mógłbym napisać do Ministerstwa. Kiedyś już pisywałem (choć w zupełnie innych sprawach). Pytanie czy do MSW czy MS?

[ Dodano: 2018-10-12, 11:36 ]
A co się tyczy zabójstwa z 1992 roku... w 2009 byłem służbowo w rejonie, w którym ujawniono ciało ofiary w wodach Widawki. Tej, co Leszek ją tam "spotkał" i, jak mówił na wizjach lokalnych: "yyy, jeszcze tutaj kawałek panią podprowadzę". W pobliżu znajduje się jezioro Słok i... (obecnie) hotel "Wodnik", w którym zresztą nocowałem ;) Spokojne miejsce, daleko od cywilizacji. Jakoś nie wierzę, że Leszek mógł tam się błąkać, by mogła się tam błąkać pechowa ofiara... ale jest to, że się tak wyrażę, idealne miejsce dla pozbycia się ciała bez świadków.

Ofiara z Łasku z 1994 też moim zdaniem została wrzucona do Warty w miejscu odludnym i spłynęło z nurtem w okolice mostu, gdzie ujawnili je kajakarze.
Ostatnio zmieniony przez John Doe 2018-10-12, 11:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Leszek 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 11 Paź 2018
Posty: 28
Wysłany: 2018-10-12, 11:15   

Kilka spraw:

1. czyny z pogranicza regionu NW Wielkopolski i Pomorza Zach., w tym z gorzowskiego łączyłbym, jeśli już ze sprawami Małgosi Kominek i Wacławy Gąsior. Jest pewna poszlaka, która w wymienionych sprawach wskazuje na sprawstwo mężczyzny (mężczyzn?) poruszającego się pomarańczowym (pomarańczowo-żółtym?) Fiatem 126p. Odległość pomiędzy miejscowościami to ok. 100-130 km.

2. do sprawy hipotetycznego seryjnego mordercy z regionu łódzkiego spróbowałbym ewentualnie dołączyć historię Lucyny Kaczmarskiej, opisaną tu, na forum jakiś czas temu. Choć w tym wypadku skłaniałbym się ku sprawstwu kogoś z najbliższego jej otoczenia, to jednak potencjalna próba złapania stopa po nieudanym spotkaniu z nowym chłopakiem... A odległość Iłży od Piotrkowa to ok. 150 km.

3. czy informacja z Reportera o modelu samochodu Fiat Tipo jest wiarygodna? Jeśli tak, bracia Ł. z gminy Wolbórz mogą nie mieć nic wspólnego z morderstwem Edyty i Kamili.

4. Dajcie już spokój z moim imiennikiem z Pomorza - wskazanie torebki Iwony Rojszczak mogło być "zasugerowane" lub stanowiło przypadkowy traf.

5. Warta jest nadal w miarę dziką, nieuregulowaną rzeką, nad którą można niezauważenie podjechać, zrobić swoje, i odjechać.
 
     
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-10-12, 11:43   

Leszku, nie wierzę oczywiście w 67 zdarzeń Leszka P.

Udowodniono mu jedynie morderstwo Sylwii Rudnik i gwałt na Bernardecie Barniak (czy Baraniak), choć być może jeszcze jakiejś zbrodni się dopuścił. Może nawet i serii. Ale na pewno nie zabił Iwony, jak również milicjanta Mantaja, Małgosi Kominek i Wacławy Gąsior (w ich przypadku natknąłem się na termin "Wampir z Wałcza") pana Niczmana albo tego komiwojażera. Pytanie, czy wszystkie te zbrodnie jeszcze raz wezmą na tapetę spece od X-ów. I ile się już przedawniło.

[ Dodano: 2018-10-12, 14:42 ]
Jeszcze jedna zbrodnia, prawdopodobnie na tle seksualnym, w której pojawia się motyw autostopu/porwania do samochodu:

Data: 2 października 1994 (niedziela)
Miejsce: Ostrzeszów
Ofiara: Alina Bagniewska

Ostrzeszów znajduje się w Wielkopolsce, ale tylko 70 km od Sieradza, gdzie znaleziono w Warcie (w tym samym roku) ciało autostopowiczki, porwanej najprawdopodobniej w Łasku.

http://ostrzeszowinfo.pl/...ine/cid,11464,a

Archiwum X pracuje nad tą sprawą...

[ Dodano: 2018-10-13, 17:12 ]
Do tematu zabójstwa Anny Boczkiewicz:

https://www.pressreader.c...281968901176179

Popatrzcie na końcówkę artykułu...

I jeszcze "997" z tą sprawą:

https://www.youtube.com/w...2&v=N69f4kvbWtM
 
     
żyrafa_z_buszu 

Potwierdzenie wizualne: 3
Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 16
Wysłany: 2018-11-03, 00:30   

John Doe napisał/a:
Bardzo ciekawa sprawa z tymi braćmi. Nawet nie wiedziałem o tym zatrzymaniu, a co dopiero o dochodzeniu i przewodzie sądowym. Ale to by pasowało do następującej hipotezy:

- Bracia mogą odpowiadać za zbrodnie z lat 1999-2001
- Zabójstwa z 1992 i 1994 to efekt działania innego sprawcy/sprawców. Być może jeżdżącego po całej Polsce



IMHO raczej nie. Sposób działania sprawcy był zbyt charakterystyczny. Bracia dokonali typowego napadu rabunkowego i zaraz po nim wpadli, bo okazali się partaczami. Nasz sprawca zabił dwie kobiety na początku lat 90, po czym się uspokoił na jakiś czas - moim zdaniem mógł wziąć ślub. Po kilku latach napięcie zaczęło narastać i znów ruszył na łowy. Dlaczego przestał? Mógł wyjechać z Polski np. do Anglii lub Irlandii, jako popularnego celu migracji na początku ubiegłej dekady.


BTW. Wszystkie ofiary ginęły w miejscowościach położonych przy ważnych drogach - DK 8 i DK 12. Mało tego - jeśli przyjąć, że nasz sprawca ma na swoim koncie dwa wymienione tu dodatkowe morderstwa, w Ostrzeszowie i Iłży - to zauważmy że te dwie miejscowości również są położone przy głównych drogach i z okolic Sieradza czy Łasku najłatwiej dojechać do nich właśnie "dwunastką". W kierunku Ostrzeszowa z Sieradza kierujemy się DK 12 i odbijamy na DK 11, zaś do Iłży najpierw DK 12 (do Radomia), a potem DK 9. IMHO sprawca znał tą drogę. Skąd? Moim zdaniem podróżował nią w celach zawodowych, np. jako kierowca zawodowy, aby potem już "prywatnie" wracać w znane sobie miejsca.
 
     
Leszek 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 11 Paź 2018
Posty: 28
Wysłany: 2018-11-07, 23:15   

Z racji chęci oddania swej głowy w morfejskie objęcia na czas nocy, pozwolę sobie na dwa krótkie spostrzeżenia:

1. Johnny - maluch jako żyw wykorzystywany był w najróżniejszych celach transportowych, do których realizacji nie został on zaprojektowany. Nic więc dziwnego, że potrzeba stała się matką wynalazku, jakim była... wolna przestrzeń po wyjęciu fotela. Sam piszący te słowa wielokrotnie korzystał z tej funkcji produktu samochodopodobnego z Bielska posiadanego na własność. Ergo: 126p bez przedniego fotela to żaden rarytas.

2. Żyrafo (+ za mapę sieci dróg krajowych - ciekawe rozwinięcie niektórych wątków tematu) i pozostali czytelnicy tematu - snucie teorii nie zna granic. Jeśli możemy, to spróbujmy wyobrazić sobie, że nasz hipotetyczny "Wodnik" - na stałe związany z podłódzką Ziemią Obiecaną - pojawia się na gościnnych występach na Pomorzu, Opolszczyźnie, zaś krwawego fachu uczy się pod koniec lat osiemdziesiątych, ganiając dziewczyny (m.in. Jolę Tchórz) po parku przy miasteczku akademickim w Lublinie. Można? Można. (Jestem daleki od przypisywania sobie tej teorii - jam tylko jej powielaczem) :-D



CDN...
 
     
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-11-29, 21:50   

Epizod "Telewizyjnego Biura Śledczego", w którym przedstawiono sprawę morderstwa p. Danuty Nykiel:

https://www.ipla.tv/wideo...dcinek-208/9862
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 44
Wysłany: 2018-12-04, 15:03   Re: Wodnik

John Doe napisał/a:
"Wodnik"

- 13 listopada 1992 (piątek), Iwona Rojszczak (lat 20), ciało odnaleziono w Widawce k. Bełchatowa
- 25 marca 1994 (piątek), Danuta Nykiel (lat 31), ciało odnaleziono w Warcie, w Sieradzu
- 25 sierpnia 1999 (środa), Edyta Wedler (lat 22), zaginęła na trasie Bełchatów - Łask
- 8 marca 2000 (środa), Anna Boczkiewicz (lat 16), ciało odnaleziono w Widawce k. Bełchatowa
- 27 października 2001 (sobota), Kamila Piotrowska i Edyta Matyśkiewicz (obie lat 18), ciała odnaleziono w Warcie i Jeziorsku


Interesujące, że sprawy ucichły po zamordowaniu dwóch dziewczyn w 2001 roku. Dwie ofiary, to może i dwóch sprawców, mogło dojść do konfliktu między nimi stąd wyciszenie lub totalna zmiana strategii i obszaru działania.
Policja słabo się starała skoro nie namierzono samochodu, którym dziewczyny odjechały.
  
 
     
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-12-04, 16:10   

Leszek napisał/a:
Okazuje się, że do sprawy zatrzymano duet rodzonych braci z gminy Wolbórz. Przy czym mam wątpliwości co do tego, czy Ci młodzi ludzie odpowiadają za wszystkie wzmiankowane przez Ciebie, Johnny czyny. Część z nich bowiem została dokonana w ostatniej dekadzie XX w., gdy obaj podsądni byli zbyt młodzi do wykonywania tego typu procederu. Być może wszystkich spraw nie należy wiązać z jednym sprawcą, zaś motyw i modus operandi może być zbliżony w bardzo wielu przypadkach...

http://lodz.naszemiasto.p...rt,t,id,tm.html

Czy ktoś wie, jak zakończyło się postępowanie w przedmiotowej sprawie? Zapadł wyrok?


Bracia Ł. zostali skazani na najwyższy wymiar kary:

https://eventsbymarriott.pl/ostatnia-podroz-autostopem-cz-4/


Tymczasem w niedawnej rozmowie z pewną osobą na tematy zbrodni popełnianych na naiwnych dziewczynach podróżujących okazją, przypomniała nam się pewna "mrożąca krew w żyłach" historia z lat 90-tych. Nie dotyczy autostopu, ale... w pewnym łódzkim lokalu przy ul. Radwańskiej wstawiona nieco nasza znajoma poznała starszego chłopaka, którego oszukała co do wieku mówiąc, że jest studentką (w rzeczywistości miała 16 lub 17 lat) i albo on zaproponował, że ją odwiezie albo zabierze na przejażdżkę. Był późny wieczór. Gdy zauważyła co się święci, że człowiek jest zainteresowany zabawieniem się - dziewczyna rozpłakała się, przyznała co do faktycznego wieku. Wysadził ją na wychodzącej z Łodzi ulicy Pabianickiej, chyba w rejonie Ronda Lotników Lwowskich. Miał prawdopodobnie dwadzieścia kilka lat, a osoba, z którą rozmawiałem zapamiętała, że przedstawił się w pubie podchmielonej nastolatce jako "Marek z Łasku" ;)

Tak, to z pewnością nie "Wodnik" ale historia robiła na nas wrażenie.
 
     
Leszek 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 11 Paź 2018
Posty: 28
Wysłany: 2018-12-05, 02:33   

MH,
w przypadku Iwony mowa była o 2 mężczyznach z czerwonego samochodu.

John,
dziękuję za link do ciekawego artykułu.
Ewidentnie przypadkowe zbrodnie: Danuta, Edyta W., Anna.
Edyta M. i Kamila P. Hmm... Nie wiem, czy w tym przypadku nie było jakichś tajemniczych planów ze strony przyjaciółek, a dotyczących spędzenia czasu w towarzystwie... W kontekście tej sprawy mimowolnie ciśnie mi się do głowy zaginięcie Ani Krupy i Marty Szczytowskiej spod Warszawy...

Jakie, Waszym zdaniem, czynniki (poza nieszczęsnymi workami) powodują kurczowe trzymanie się profilu hodowcy, rolnika, handlowca, kierowcy w typowaniu osobnika odpowiedzialnego za min. 3 zabójstwa?
 
     
John Doe 

Potwierdzenie wizualne: 69
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-12-12, 10:59   

W jutrzejszym 997 będzie przedstawiona sprawa Aliny Bagniewskiej z Ostrzeszowa.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 11