FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Gilles de Rais
Autor Wiadomość
Cyrano 
Administrator


Zaproszone osoby: 40
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-10-23, 12:50   Gilles de Rais

Żył we Francji w XV w. Był arystokratą, żołnierzem, a poza tym... gwałcicielem i mordercą. Przez niektórych badaczy tej tematyki uważany za "pioniera" wśród seryjnych zabójców. Różne źródła podają różną liczbę jego ofiar. De Rais miał wg nich zamordować od 80 do 200 osób. Francuz zabijał dzieci, głównie chłopców o blond włosach i niebieskich oczach.

Psychopata zwabiał ofiary do swojej rezydencji, następnie je gwałcił i torturował. Kiedy jego ofiara dogorywała, masturbował się przy niej.

De Rais został skazany na śmierć i stracony 26 października 1440 r.
_________________
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
 
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-26, 13:13   

Może miał słabość do rasy aryjskiej :msn
 
     
Cyrano 
Administrator


Zaproszone osoby: 40
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-10-26, 14:25   

dokładnie też mi przyszło to na myśl gdy czytałem o nim, ale rozstrzał w ofiarach jest ogromny od 80 do 200 :/
_________________
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
 
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-26, 16:03   

biorąc pod uwagę, że działał w XV wieku to nic dziwnego. Poza tym on był arystokratą a jego ofiary za pewne pochodziły głównie z "ludu". Wtedy nikt się nie przejmował "biedotą".
 
     
April
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-16, 22:25   

Może to zabrzmi brutalnie, ale jak większość ludu działała na zasadzie "myjemy czy robimy nowe", to za dużo by było tego do "przejmowania się" :P
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-17, 11:26   

Co racja to racja April :mrgreen:
 
     
panzram
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-31, 14:53   

Ciekawy jest esej Aleistera Crowleya o tym panu.

Cytat:
Wtedy nikt się nie przejmował "biedotą"


Teraz niby jest inaczej? Javed Iqbal zabił 100 chłopców koło roku 2000. Też nikt się nie przejmował.
 
     
April
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-07, 21:05   

No cóż... Niestety nie ewoluowaliśmy zbytnio od czasów Gilleska :P
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-07, 21:55   

Tu bardziej chodzi o biedotę. Powszechnie wiadomo, że tam gdzie biednie, tam dużo dzieci, a gdzie dużo biednych dzieci tam nikt się ich losem nie interesuje.. co do zasady oczywiście...
 
     
April
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-07, 21:59   

W sumie altruistyczne doktryny mówią, że jak biedota się sam sobą nie zajmie, to powinien ją ogarnąć szeroko rozumiany patrycjat... Ale praktyka jest brutalna i niestety nie ma co liczyć, że coś się w tej kwestii zmieni, poza zaostrzaniem kar, oczywiście :P
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-08, 11:06   

Zaostrzenie kar nic nie da jeśli nie złapie się sprawcy i błędne koło gotowe ;-)
 
     
Siekiernik 


Potwierdzenie wizualne: 731
Wiek: 35
Dołączył: 20 Gru 2014
Posty: 3
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-12-21, 13:36   

Gilles de Rais "szlachetny" walczył przecierz u boju Dziewicy Orleańskiej w którejś kampanii Wojny 100 letniej. Zanim wykryto jego zbrodnie co utrudniała pozycja, wpływy i autorytet de Rais zdążył sporo narozrabiać. Nie można nawet moim zdaniem brać poważnie pod uwagę takiego rozzstrzału ofiar które się mu przypisuje. Czasy były jakie były a człowiek z jego statusem i tytułami miał wiele obowiązków. Wyjazdy, wizyty, spotkania, ineresy. Siedzenie i mordowanie przez wiekszość wolnego czasu, nie wchodzi tu raczej w grę. Zmierzam do tego że rozstrzał między 30 a 200 ofiarami jest zbyt duży i wydaje mi się niedorzeczny. A 200+ , biorąc pod uwagę wszystkie czynniki wyżej wymienione zdaje się zupełnym bełkotem. To tylko takie moje prywatne przemyślenia.
_________________

 
     
Lihloo
[Usunięty]

Wysłany: 2015-01-03, 06:41   

Siekiernik napisał/a:
Gilles de Rais "szlachetny" walczył przecierz u boju Dziewicy Orleańskiej w którejś kampanii Wojny 100 letniej. Zanim wykryto jego zbrodnie co utrudniała pozycja, wpływy i autorytet de Rais zdążył sporo narozrabiać. Nie można nawet moim zdaniem brać poważnie pod uwagę takiego rozzstrzału ofiar które się mu przypisuje. Czasy były jakie były a człowiek z jego statusem i tytułami miał wiele obowiązków. Wyjazdy, wizyty, spotkania, ineresy. Siedzenie i mordowanie przez wiekszość wolnego czasu, nie wchodzi tu raczej w grę. Zmierzam do tego że rozstrzał między 30 a 200 ofiarami jest zbyt duży i wydaje mi się niedorzeczny. A 200+ , biorąc pod uwagę wszystkie czynniki wyżej wymienione zdaje się zupełnym bełkotem. To tylko takie moje prywatne przemyślenia.

chyba sie Kolego sam odczłowieczyłeś jak liczyłes te trupy. Sorry, to nic osobistego.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11