FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Ryszard Kukliński
Autor Wiadomość
Wolwer 
Stary ruchacz


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 150
Wysłany: 2010-06-03, 11:46   Ryszard Kukliński


Tak jego postać przedstawia Kronika Amerykańska :
ciekawa strona swoją drogą

Czy znajomo brzmi dla Was nazwisko Ryszard Kuklinski???
Prawdopodobnie tak. Wciaz jeszcze nie zaginela pamiec o pulkowniku, ktory uciekl do Ameryki wydajac CIA tajemnice Ukladu Warszawskiego.
Ale nie o nim bedzie dzisiejszy post, bo byl takze inny Ryszard Kuklinski, rownie tajemniczy i mroczny jak pulkownik z Warszawy. Ale o ile temu pierwszemu przyswiecaly szlachetne intencje, by obronic swoj narod przed zd-radziecka napascia o tyle ten drugi byl jego dokladnym alter ego. Przypuszcza sie, ze Ryszard Kuklinski, urodzony w 1935 roku w Jersey City w ( moim!!!) New Jersey, jest najwiekszym zabojca jaki chodzil po amerykanskiej ziemi.
W ciagu 40 lat zbrodniczej dzialalnosci, na jego konto zapisano ponad 200 ofiar.
Kazda z nich zamordowal wlasnymi rekami i z zimna krwia.
Jego ojciec byl notorycznym alkoholikiem, ktory poslubil przepiekna uciekinierke z zakonu - Anne. Ta urodzila mu trzech synow, wciaz pozostajac osoba jakby nie z tego swiata, spedzajc wiekszosc czasu na modlitwach i prawie nie opiekujac sie swoja rodzina.
Ojciec byl sadysta, ktory znecal sie nad swymi synami z byle powodu a Ryszard na sam dzwiek jego glosu sikal w spodnie.
Najstraszliwsze wspomnienie z jego dziecinstawa to dzien w ktorym ojciec zatlukl na smierc jego starszego brata Floriana a matka zamiast go ratowac zapalila gromnice i pograzyla sie w modlitwach.
Tego dnia jego rodzice przestali dla niego istniec a jego dusze przepelnila nienawisc do calego swiata.
Ryszard w latach szkolnych byl kompletna zakala klasy. Tak naprawde interesowaly go wylacznie magazyny kryminalne z ktorych nauczyl sie jak wprowadzac w blad policje by ta nie wykryla sprawcy. Jak sie pozniej okazalo w tej dziedzinie byl bardzo pojetnym uczniem.
Byl jednak przede wszystkim ulicznikiem i chuliganem, ktory czesto uczestniczyl w bojkach. Kiedy mial 14 lat pobil innego chuligana tak dotkliwie, ze ten zmarl w szpitalu na drugi dzien.
W wieku 16 lat czlowieka ktory mu podpadl oblal benzyna i podpalil.
Wtedy tez podjal decyzje ze juz nigdy nie wroci do domu. Kiedy jego rodzice zmarli nie byl nawet na ich pogrzebie. W pozniejszych wywiadach nigdy nie wymowil slowa matka.
Jego ulubionym zajeciem byly nocne wyprawy promem na Manhattan, gdzie spacerowal potem pod filarami West Highway, pelnymi bezdomnych, narkomanow i innych splecznych smieci. Przygladal sie na razie temu w milczeniu.
Ktorejs nocy jakis podpity bum chwycil Ryszarda za ramie, a ten blyskawicznie wyjal noz z kieszeni i wbil mu prosto w serce. Bezdomny lezal potem martwy w bladym swietle zoltej latarni i w oczach Kuklinskiego wygladal jak rozdeptany robak.
Tej nocy Kuklinski postanowil oczyscic West Higway z robactwa. Przyjezdzal tu czesto i mordowal z zimna krwia bezdomnych nieszczesnikow. Policja nawet nie przeprowadzala sledztwa, wierzac ze to bezdomni morduja sie nawzajem. W policyjnych kartotekach zanotowano ponad 50 takich niewyjasnionych morderstw.
Niezwykla sile i straszliwa skutecznosc w barowych bojkach szybko dostrzegli ludzie zwiazani z mafia, a Ryszard ochoczo przyjal zaoferowana mu prace. To na zlecenie mafii zabil po raz pierwszy za pieniadze. Mial wtedy 20 lat.
Ludzie z z rodziny Gambino byli zachwyceni jego skutecznoscia. Dostawal kolejne zlecenia a raz nawet poproszono go by przyniosl ze soba jaka czesc ciala ofiary. Kiedy wrocil, mial ze soba w siatce odcieta glowe.
Wkrotce do mokrej roboty zatrudnialy go wszystkie rodziny mafijne w NJ i NY. Oprocz skutecznosci mial Kuklinski jeszcze inna zalete - nie byl Wlochem a Polaka nikt nie podejrzewal o udzial w mafijnych rozgrywkach..
Ozenil sie w wieku 27 lat. Zanim jego wybranka zostala jego zona, zdazyl dzgnac ja nozem w czasie sprzeczki i uciekla ona na Floryde. Kuklinski odnalazl ja wkrotce, oswiadczyl sie jej na kolanach z bukietem kwiatow i pierscionkiem z diamentem, zaznaczajac, ze w przypadku odmowy wybije do nogi cala rodzine swej oblubienicy.
Ich malzenstwo przetrwalo 25 lat. Mieli trojke dzieci a swej zonie Kuklinski w tym czasie zdazyl dwa razy zlamac nos i 4 razy zebro.
Nigdy nie krzyknal na zadne ze swoich dzieci. Byl dla nich oddanym i pelnym poswiecenia ojcem. Rozpieszczal je zabawkami, slodyczami i wycieczkami. Kiedy byly chore sprowadzal do domu w Dumont, w hrabstwie Bergen, najlepszych nowojorskich lekarzy placac bez gadania slone honoraria.
Przydomek Iceman zdobyl po tym, jak swe zamordowane ofiary przechowywal - czasem latami - w zamrazarce, poczym wywozil w jakies odlegle o kilkaset mil lasy.
Czesto miesem ofiar karmil nowojorskie szczury lub kraby na plazy.
W amerykanskim prawie nie stawia sie zwykle zarzutu morderstwa kiedy nie ma ciala denata i w taki sposob Kuklinski wymykal sie sprawiedliwosci.
Jego pech polegal na tym, ze jedna z jego ofiar odnaleziono zbyt wczesnie i jej serce wciaz bylo zamrozone. To dalo policji duzo do myslenia, zwlaszcza ze odnaleziono i inne slady, ktore powoli zaprowadzily policje do Kuklinskiego.
Kiedy aresztowano go w jego domu, trzeba bylo az 10 policjantow zeby zalozyc mu kajdanki a mial wtedy juz 55 lat. Kuklinski byl czlowiekiem o niezwyklej sile. Kiedys zatrzasnal sobie kluczyki w samochodzie i z wscieklosci wyrwal drzwi auta razem z zawiasami.
Sad skazal go na dwa dozywocia, co oznaczalo, ze jesli bedzie sie w wiezieniu dobrze zachowywal, wyjdzie na wolnosc w.... 2046 roku.
W wiezieniu popelnil jednak kolejne dwa morderstwa, ktore tylko ugruntowaly jego reputacje notorycznego zabojcy. W obu przypadkach zamordowal ludzi, ktorzy trafili za kraty za gwalty na nieletnich. Dla Kuklinskiego byl to najgorszy rodzaj chwastow i dlatego wyrywal je kiedy tylko sie dalo.
Jesli ktos w Ameryce zabije policjanta nie moze liczyc na milosierdzie wymiaru sprawiedliwosci, ktore nie przedawnia takich spraw. Jeden z bossow rodziny Gambino - Sammy Gravano - zostal wlasnie pod takim zarzutem aresztowany i w przypadku udowodnienia mu winy bez zmruzenia oka dostalby od prokuratora kare smierci.
Kuklinski dobrze znal ciemne sprawki rodziny Gambino i zgodzil sie zeznawac przeciwko nim.
To przypieczetowalo jego los.
Zmarl nagle w wiezieniu w Trenton w marcu tego roku a autopsja wykazala ciezkie zatrucie kadmem.
Stare przyslowie ze: kto mieczem wojuje od miecza ginie raz jeszcze sie sprawdzilo.
Po smierci Icemana, Gravano zostal zwolniony z zarzutow i wypuszczony na wolnosc.
Najwiekszy morderca Ameryki nigdy nie dal swojej rodzinie cienia podejrzenia czym tak naprawde sie zajmuje. Prowadzil perfekcyjnie drobnomieszczanskie zycie, praktycznie bez znajomych czy przyjaciol. Jego pokoj w domu zawsze byl zamkniety na klucz a telefon w srodku nie zadzwonil przez 25 lat.
W czasie rewizji policja nie znalazla w domu ani jednej sztuki broni.

A tutaj film o nim na ytb:
part1
Part2

///Nie wiem czy go do polskich czy do amerkańskich dodać ?? jak coś to przenieście :)
 
     
Cyrano 
Administrator


Zaproszone osoby: 40
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 138
Wysłany: 2010-06-03, 12:34   

(N)Iceman :P
_________________
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
 
 
     
Wolwer 
Stary ruchacz


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 150
Wysłany: 2010-06-03, 12:47   

Trzeba przyznać,że ciekawy przypadek . Te filmiki z nim są dobre i własnie nie wiem czy są jeszcze inne,ale po ang. :mrgreen:
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-03, 15:13   

Heh ci Polacy za granicą :mrgreen: A na poważnie to jego przypadek jest naprawdę ciekawy: był seryjnym mordercą ale również płatnym mordercą- czyli połączył przyjemne z pożytecznym. Chyba niewiele jest takich ludzi jak on, których można zaliczyć do obu grup.
 
     
Wolwer 
Stary ruchacz


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 150
Wysłany: 2010-06-03, 15:13   

to przenieść go do polskich morderców ? :-)
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-03, 15:30   

On tylko z pochodzenia był Polakiem więc niech zostanie tu gdzie jest
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-04, 14:23   

Ciekawe ile w tym wszystkim prawdy, a ile zwyczajnej bujdy?
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-04, 16:47   

w tym wypadku myślę że prawdy jest dość dużo choć to normalne że narosły wokół jego osoby legendy
 
     
kat. 


Wiek: 25
Dołączyła: 22 Lis 2012
Posty: 13
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-12-14, 01:10   

http://www.youtube.com/wa...ghVMewumfQ&NR=1 Ciekawy jest jeszcze ten dokument, wklejam tę część nie bez powodu. Richard Kuklinski pokazał pierwszy raz swoje łzy. I to wywołało u mnie zdziwienie.
A odnosząc się do samego Kuklinskiego, jest to jeden z moich ulubionych przypadków.
_________________
Samo cierpienie jest pięknem, a zadawanie komuś bólu lub cierpienia jest dziełem sztuki, a nie każdy to potrafi.
-Karol Kot.
 
     
komlet 

Wiek: 27
Dołączyła: 03 Sty 2014
Posty: 6
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2014-01-09, 18:02   

Jest moim ,,ulubionym" wśród SM. Mam książkę o nim napisaną w formie opowiadania ale stworzona z tego co powiedział w wywiadzie. Miał trójkę dzieci i to że żadnego nie uderzył to wydaje mi się że jest zasługą jego żony. Broniła je oraz wiedział że go zostawi gdy tylko któreś tknie. Córki to kochał bardzo mocno zwłaszcza swoją najstarszą ale za to z synem miał spięcia i był zazdrosny o to jak jest blisko jego żony a swojej matki.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 11