FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Pauline Nyiramasuhuko
Autor Wiadomość
Amina V.
[Usunięty]

Wysłany: 2014-04-29, 10:17   Pauline Nyiramasuhuko

Była minister ds. rodziny i kobiet Rwandy Została aresztowana w 1997roku i przekazanaTrybunałowi Międzynarodowemu dla Rwandy, który uznał ją za winną zbrodni przeciwko ludzkości. W dniu 24 czerwca 2011 roku została skazana na dożywocie. Na tę samą karę skazany został jej syn.
Pauline Nyiramasuhuko urodziła się w małej społeczności wiejskiej z Ndora w prowincji Butare. Uczęszczała do szkoły średniej w Ecole. Tam zaprzyjaźniła się z Agathe Habyarimaną, pracowała jako pracownik socjalny. W 1968 roku wyszła za mąż za Maurice Ntahobali z którym miała czworo dzieci. W 1986 roku studiowała prawo na Uniwersytecie w Rwandzie, potem mianowano ją na stanowisko ministra ds. rodziny i kobiet w rządzie prezydenta Habyarimany.

Pokojowe plemię Tutsi z Rwandy w Środkowej Afryce zrozumiało, że bronią masowej destrukcji może być nawet prosta maczeta, wykorzystywana przeciwko niemu ze śmiertelną skutecznością. Systematyczna rzeź Tutsi, dokonywana przez ich dawnych sąsiadów Hutu, rozprzestrzeniła się po całym kraju w ciągu kilku miesięcy wiosną 1994 r., kiedy to szwadrony śmierci zabiły tysiące niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci za pomocą maczet oraz pałek nabitych gwoździami. Raport sporządzony przez ONZ szacuje, że w ciągu trzech miesięcy zamordowanych zostało od 800 tys. do miliona Rwandyjczyków, co czyni tę masakrę najkrwawszą w udokumentowanej historii. Trzy czwarte całej populacji Tutsi zostało eksterminowane.
Do niedawna niewiele było wiadomo na temat systematycznego wykorzystywania gwałtów na kobietach Rwandyjskich, w ramach taktyki terroru i duchowego unicestwienia. Według niektórych doniesień wszystko zaczęło się, gdy przywódca Hutu, Major Silvester Cacumbibi zgwałcił córkę byłego przyjaciela, po czym pozwolił, by inni mężczyźni również ją gwałcili. Zeznała później, że powiedział do niej: „Nie będziemy marnować na ciebie kul, po prostu zgwałcimy cię, co będzie dla ciebie znacznie gorsze”.
Kiedy mieszkańcy wioski Butare bronili jej granic przed niekończącą się rzezią dokonywaną przez Hutu, rząd tymczasowy wydelegował specjalnego wysłannika do zajęcia się tym, co traktował jako rewoltę. Była to krajowa minister ds. rodziny i kobiet, a przy tym najznamienitsza córa Butare, wychowana w tej okolicy. Pauline Nyiramasuhuko, była pracownica społeczna wykładająca emancypację kobiet, była dla wioski jedyną nadzieją. Lecz nadzieja ta została błyskawicznie pogrzebana. Pauline pokierowała zastawieniem potwornej pułapki, obiecawszy ludziom, że Czerwony Krzyż dostarczy im jedzenia i schronienia na terenie lokalnego stadionu. W rzeczywistości oczekiwały tam na ich przybycie uzbrojone hordy Hutu (tzw. Interahamwe), które mordowały większość niewinnych osób poszukujących schronienia: strzelano do nich z karabinów maszynowych, rzucano granaty w niczego niespodziewający się tłum, a pozostali przy życiu byli siekani na kawałki za pomocą maczet.
Pauline wydała rozkaz: „Zanim zabijecie kobiety, macie je zgwałcić”. Innej grupie zbirów nakazała, by spalili żywcem strzeżoną przez nich grupę siedemdziesięciu kobiet i dziewczynek - dostarczając im benzyny z własnego samochodu, by mogli to zrobić. Również i ich namawiała, by przed zabiciem gwałcili swoje ofiary. Jeden z młodych ludzi powiedział tłumaczowi, że nie byli w stanie ich zgwałcić: „Zabijaliśmy cały dzień i byliśmy bardzo zmęczeni. Więc tylko przelaliśmy benzynę do butelek i rozbiliśmy je wśród kobiet, a następnie zaczęliśmy palenie”.
Młoda kobieta, Rose, została zgwałcona przez syna Pauline, Shaloma, który oznajmił, że ma zgodę matki na gwałcenie kobiet Tutsi. Była to jedyna kobieta Tutsi, której pozwolono żyć - po to, by jako świadek ludobójstwa mogła zdać Bogu raport o postępach działań. Została zmuszona do przyglądania się gwałceniu swojej matki i mordowaniu dwudziestu członków swojej rodziny.
Raport ONZ szacuje, że w ciągu tego krótkiego okresu grozy zgwałcono przynajmniej 200 tys. kobiet, a wiele z nich zostało potem zabitych. „Część z nich była penetrowana za pomocą włóczni, łusek od karabinów, butelek lub kiełków bananowców. Organy płciowe były okaleczane maczetami, polewane wrzątkiem i kwasem; odcinano kobiece piersi”. „Sytuację pogarszało to, że gwałtom - z których większość była popełniana przez wielu mężczyzn po kolei - towarzyszyły inne formy tortur psychicznych, a w celu pogłębienia terroru i poczucia degradacji całość odbywała się często jako publiczne przedstawienie”.
Okrucieństwo ludzkich zachowań nie znało granic. „Czterdziestopięcioletnia rwandyjska kobieta została w obecności męża zgwałcona przez swojego dwunastoletniego syna, któremu Interahamwe trzymało maczetę przy gardle, podczas gdy pozostała piątka jej dzieci była zmuszana do rozwierania jej ud” . Dzieło zagłady w Rwandzie kontynuuje AIDS, szerzący się wśród ocalałych ofiar gwałtów.
Nicole Bergevin, prawnik Pauline, podczas jej procesu o ludobójstwo przypomina nam, że „uczestnicząc w procesach o morderstwo zaczynasz zdawać sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy na to podatni, choć nawet nie śniłoby Ci się, że mógłbyś popełnić taki czyn. Zaczynasz jednak rozumieć, że mogłoby to przytrafić się mnie, mogłoby przytrafić się mojej córce. Mogłoby również przydarzyć się Tobie”
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2014-05-01, 11:19   

Gwałt od wieków jest jedną z metod, strategii wojennych. Niestety sprawców tego typu przestępstw na ogół nie spotyka żadna kara. Szacuje się, że podczas wojny domowej w Bośni i Hercegowinie (1992 - 1995) zgwałconych zostało od 20 do 50 tys. kobiet. Zdecydowanie gorzej (o ile tak można powiedzieć) sprawa miała się właśnie podczas ludobójstwa w Rwandzie (1994), gdzie według niektórych źródeł zgwałcono od 250 do 500 tys. kobiet, zaś 70% z tych, które przeżyły zarażonych jest wirusem HIV.
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Amina V.
[Usunięty]

Wysłany: 2014-05-04, 18:32   

Podobnie było w Chinach. W roku 1937 japońscy żołnierze dokonali masowych rzezi, w wyniku których zginęły dziesiątki tysięcy chińskich cywilów. Oczywiście nie ograniczyli się tylko do tego. Szacunkowo pomiędzy 20 a 80 tys. kobiet zostało zgwałconych. Wielu żołnierzy nie ograniczało się do gwałtów, lecz patroszyło kobiety, obcinało im piersi i przybijało żywcem do ścian. Ojcowie byli zmuszani do gwałcenia swych córek, a synowie swych matek, podczas gdy inni członkowie rodziny na to patrzyli.
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2014-05-11, 15:56   

Warto również wspomnieć o masowych gwałtach żołnierzy Armii Czerwonej pod koniec II wojny światowej głównie na Niemkach i Polkach. Stalin następująco skomentował cały proceder: Cóż jest odrażającego w tym, że żołnierz zabawi się z kobietą?

A wracając do głównego wątku, pod tym adresem znajduje się interesujący artykuł na temat Pauline Nyiramasuhuko.
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 10