FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
John Wayne Gacy
Autor Wiadomość
Ponury
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-22, 22:55   John Wayne Gacy

Gacy John
John urodził się w 1932 roku. Jego ojciec był szorstki, matka natomiast nadopiekuńcza. Odkąd zaczął stawiać pierwsze kroki, okazał się kleptomanem. W dzieciństwie uderzał się w głowę, co zaowocowało nie wykrytym przez wiele lat krwiakiem mózgu. Ożenił się z dziewczyną której rodzice prowadzili interes, szybko odniósł sukces zawodowy. Jego małżeństwo skończyło się jednak, kiedy Gacy został osadzony za molestowanie seksualne nastoletniego chłopca. Przez całe późniejsze życie twierdził, że został wrobiony. Po wyjściu z więzienia, ożenił się drugi raz i założył własną firmę budowlaną. W 1975 roku, gdy wciąż był jeszcze żonaty, jeden z jego nastoletnich pracowników zaginął. Wkrótce potem, żona Johna zauważyła, że w domu unosi się nieprzyjemny zapach. Gacy wykpił się jakimś łgarstwem.
Na co dzień Gacy był miły. Uchodził za człowieka nieobojętnego na politykę, pomagał finansowo mniej zamożnym. Nawet czasem przebierał się za clown'a przy okazji różnych imprez. Na zewnątrz wszystko było doskonałe w świecie Gacy'ego.
W rok po przeprowadzeniu separacji , mógł wreszcie oddać się bez skrępowania swoim upodobaniom. Przeważnie krążył po ulicach w swoim czarnym Oldsmobile'u, w okolicach, gdzie kręciło się wielu homoseksualistów. Pod różnymi pozorami zapraszał ich do swojego domu, by następnie odurzyć ich chloroformem, gwałcić i na koniec udusić. Niektórym ofiarom oferował pracę, innym zaś proponował wspólne pijaństwo. Wydaje się, że nigdy nie sugerował stosunku seksualnego. Jednym z jego ulubionych sposobów było pokazanie swojej przyszłej ofierze "triku" z kajdankami. Polegał on na tym, że Gacy sam zakładał sobie zabawkowe kajdanki, po czym się z nich wyswobadzał. Następnie zakładał je swojej ofierze, która również się z nich uwalniała. Potem zakładał je na ręce skrzyżowane do tyłu. To samo robił ofiarom, z tą różnicą, że podczas gdy ofiara odwracała się, Gacy szybko podmieniał kajdanki na prawdziwe. Potem mógł robić co chciał. Gdy młodzieniec odzyskiwał przytomność, John powoli go wieszał, recytując wersety z Bibli i, szczególnie często swój ulubiony Psalm 23 ("Pan jest moim pasterzem ... "). Zwłoki najczęściej ukrywał pod filarami swojego domu.
W marcu 1978 roku 27-letni Jeffrey Rigall przyjął zaproszenie i wsiadł do samochodu Johna. Ten odurzył go szmatką z chloroformem. Rigall ocknął się w momencie, gdy był gwałcony. Oprawca jeszcze kilkakrotnie wykorzystał swoją ofiarę, a następnie wysmagał ją batem. Morderca ponownie potraktował go chloroformem i nie wiadomo dlaczego porzucił w parku. Ten, będąc w szpitalu, dowiedział się, że na skutek długiego zastosowania chloroformu doznał trwałego uszkodzenia wątroby. Policja jednak nie była w stanie pomóc ofierze. Zdesperowany Rigall na własną rękę rozpoczął poszukiwania czarnego Oldsmobile'a. Udało mu się w końcu wypatrzyć Gacy'ego i zanotować numer rejestracyjny wozu. Mimo, że morderca został aresztowany, dowody nie były wystarczające, został uniewinniony.
Dzięki temu, 11 grudnia 1978 roku, pod pozorem omówienia warunków pracy na nachodzące wakacje, Gacy mógł zaprosić do swojego domu 15-letniego Roberta Priest'a. Chodziło o przygotowanie umowy dla apteki w której pracował Robert. Gdy ów nie wrócił, policja zaczęła poszukiwać przedsiębiorcy budowlanego, który oferował mu pracę. Oprawcę przesłuchano w jego domu przy Des Plaines. Gacy zaprzeczał jakoby znał Priest'a. Detektyw prowadzący śledztwo umieścił Gacy'ego pod nadzorem policyjnym. W miarę jak śledztwo posuwało się naprzód, Gacy, początkowo układny i chętny do współpracy, robił się coraz bardziej nieprzyjemny. Gacy groził pozwaniem do sądu policji. Jednak detektywi nie poddawali się podejrzewając, że Gacy coś ukrywa. Zaalarmowani smrodem policjanci zaczęli przeszukiwać dom. Znaleziony tam rachunek na wywołanie zdjęć na nazwisko Roberta Priest'a połączył Gacy'ego ze sprawą zniknięcia chłopca. Dokładny ogląd tego domu dostarczył o wiele więcej szczegółów. Główny detektyw prowadzący tą sprawę był pierwszą osobą, która odwiedziła dom Gacy'ego. Cały dom był ciemny, przerażająco ponury. Wewnątrz czaiło się coś złowrogiego. Docierające pogłoski świadczyły o tym, że dom mógł kryć w sobie o wiele więcej tajemnic niż wydało się na pierwszy rzut oka. Policja przesłuchiwała byłą żonę Gacy'ego, jego znajomych, byłych podwładnych. Okazało się, że Gacy robił niektórym pracownikom niedwuznaczne propozycje. Niektórzy z nich rozpłynęli się we mgle. W domu panował zaś specyficzny zapach. Jeden z przesłuchiwanych zasugerował aby zerwać podłogę i sprawdzić co się pod nią kryje.
Po długotrwałych przesłuchaniach, Gacy przyznał, że przed pięciu laty zabił jednego ze swych homoseksualnych partnerów. Twierdził, że było to zabójstwo w obronie własnej. Ciało mężczyzny ukrył pod podłogą. Potem Gacy zaszokował przesłuchujących, gdy przyznał się do zamordowania blisko 36 mężczyzn i chłopców, których ciała także ukrył pod podłogą. Detektywi przeszukując pustą przestrzeń między deskami odnaleźli trzy ciała w stanie rozkładu oraz szczątki innych ofiar. Mimo takich rezultatów nie zaprzestali poszukiwań. Wyrywają całą płaszczyznę podłogi, przeczuwając, że ciał ofiar jest o wiele, wiele więcej. Zwłoki znajdowały się pod podłogą w jadalni, a także w garażu. Dom Gacy'ego krył w sobie kłębowisko kości i uszkodzonych szkieletów. Gacy został oskarżony o zamordowanie Roberta Priest'a, chociaż odnalezione przez policję ciało leżało w ukryciu tak długo, że nie można było ustalić czy są to zwłoki chłopca. Za jedyną gwarancję bezkarności swego czynu Gacy uznał ukrywanie zwłok ofiar w miejscu, które miałby pod kontrolą. John pragnął trzymać swe ofiary w niewoli nawet po ich śmierci. Był pewien, że w jego własnym domu nikt ich nigdy nie znajdzie bez jego wiedzy. Tego rodzaju precyzja, począwszy od planowania zbrodni aż po jej wykonanie, jest cechą doskonale zorganizowanego zabójcy. Okoliczności popełnienia zbrodni, dowody i wszystkie przedmioty znalezione w domu Gacy'ego świadczą o tym, że był osobą doskonale zorganizowaną. Zanim dokonał zbrodni, przemyślał i zaplanował wszystkie szczegóły. Część swych ofiar zatopił w rzece Des Plaines. Policja odnalazła tam sześć innych ciał. Jedne z odnalezionych zwłok należały do Roberta Priest'a. Po zakończonych poszukiwaniach, policji udało się zidentyfikować ciała 33 osób. Historia Johna Wayna Gacy'ego to według specjalistów klasyczny przykład seryjnego mordercy.
Przed sądem John twierdził, że morderstwa dokonywała druga część jego osobowości o imieniu "Jack". Udowodniono, że nie mówił prawdy. Podczas procesu zeznawała jedna z jego ofiar. Młodzieniec ów opisał, jak pod groźbą użycia broni, zakuty został w kajdanki i zawieziony do domu Gacy'ego. Tam został zgwałcony, nastepnie zboczeniec zaczął go topić w wannie. Zmienił jednak zamiary i jeszcze kilkakrotnie go zgwałcił. Później znów zanurzył go w wodzie, na tak długo, że chłopak stracił przytomność. Gdy się ocknął, poczuł jak oprawca oddaje na niego mocz. Nie był to jednak koniec zabawy. Gacy przyłożył mu następnie do skroni rewolwer i zaczął zabawiać się w rosyjską ruletkę. Wszystkie komory rewolweru okazały się puste. I znów z nieznanych nam przyczyn ofiara została wypuszczona na wolność. John'owi Wayne Gacy udowodniono popełnienie 33 morderstw i skazano na karę śmierci. Wyrok przez wykonanie dożylnego zastrzyku z trucizną wykonano w 1994 roku w więzieniu w Ilinois.
CIEKAWOSTKA! Ostatnimi słowami jakie powiedział Gacy do strażnika przed zastrzykiem to "Pocałuj mnie w dupe".

spis ofiar dodam później bo muszę skompletować.

Osobiście nienawidzę drania bo panicznie boje się klaunów....xD

I nie wiem czy wolno mi tak dodawać takie notki biograficzne bo mam tego trochę, nazbierało się:) Jeśli coś jest źle to usuńcie to:)
 
     
Wolwer 
Stary ruchacz


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 150
Wysłany: 2012-03-22, 23:13   Re: John Wayne Gacy

Ponury napisał/a:

I nie wiem czy wolno mi tak dodawać takie notki biograficzne bo mam tego trochę, nazbierało się:) Jeśli coś jest źle to usuńcie to:)


Wszystko ok , jeśli jest to z Twojego źródła to super,bo kopii z wikipedia/google osobiście nie lubię. :beer Jeżeli to Ty "skomponujesz" bio to jak najbardziej wolno, nawet bardzo !! :D :clap
 
     
Ponury
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-23, 00:03   

No to super:D Bede sie dzielil tym co mam:) Kurde dobrze ze tu trafilem bo pierwszy raz ktos docenia moja prace i zainteresowania podziela:D SUPER!:D
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-23, 11:10   

Ponury po to jest forum by dzielić się swoją wiedzą. Nie krępuj się i dodawaj ile chcesz, a my chętnie poczytamy :mrgreen:
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-11, 13:27   

Gacy był z pochodzenia Polakiem. Ciekawe, czy oryginalna pisownia nazwiska jego przodków mogła brzmieć "Gajcy". Pamiętam artykuł w gazecie, gdy go stracono.
 
     
Bolin 
Junior Admin


Potwierdzenie wizualne: 213
Dołączył: 07 Lis 2012
Posty: 127
Wysłany: 2014-09-21, 19:34   

Jeden z pierwszych seryjnych morderców o których przeczytałem. Pamiętam wtedy ten lęk gdy szedłem spać :-D Ogólnie ciekawy przypadek SM, dobrze by kiedyś przeczytać coś więcej niż to co można znaleźć w polskim internecie.
_________________
Mor­derca to reżyser, który chce byśmy ogląda­li to co zap­la­nował.
 
     
Lola
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-28, 07:53   

Mimo zamknięcia sprawy i przede wszystkim stracenia Gacy’ego zgodnie z wyrokiem w 1994 roku, w 2011 roku wznowiono śledztwo w sprawie kolejnych ofiar. Chicagowski detektyw, Tom Dart, wciąż pracuje nad sprawą jego morderstw. Przede wszystkim stara się zidentyfikować nierozpoznane do tej pory ciała jak i udowodnić, że lista ofiar jest znacznie dłuższa. Jak podaje "Huffington Post", udało mu się między innymi dotrzeć do znaczących zeznań świadków oraz przeanalizować dowody w sprawie (przede wszystkim zapiski Gacy’ego) świadczące o tym, że w trakcie swojej morderczej działalności był bardzo mobilny. Co więcej wypowiedzi sąsiadów jego matki świadczyły o tym, że Gacy bardzo często późną porą krzątał się wokół jej domu. Podobno kopał dziury, wylewał beton lub usuwał płytki chodnikowe. Padły więc podejrzenia, że i tam mógł przechowywać zwłoki. Śledczy uzyskali zgodę na przeszukanie terenu. W celu dalszego wyjaśniania sprawy ekshumowano 8 ciał dotychczas niezidentyfikowanych ofiar, a na wybrane tereny wpuszczono psy tropiące, wyszkolone do wykrywania szczątków pochowanych nawet 100 lat wstecz. Jednak niczego nie wykryto.

Dart pytany o to, czy te bezowocne poszukiwania warte są czasu i kosztów tłumaczy, że jego celem jest przede wszystkim rozwiązanie niewyjaśnionych dotąd przestępstw (które w jego mniemaniu popełnił Gacy), aby bliscy ofiar mogli godnie ich pożegnać. Jedynym dotąd sukcesem Darta w tej sprawie jest identyfikacja 19. ofiary Gacy’ego - Williama George'a Bundy'ego. Sam Dart wciąż uważa, że trzeba być naiwnym by wierzyć, że 33 to zamknięta lista.

Co ciekawe, jedna z „ofiar” po 34 latach po prostu przyszła do domu… Okazało się, że niejaki Harold Wayne Lovell , który uważany był za zamordowanego przez seryjnego mordercę wcale nie padł jego ofiarą, chociaż rzeczywiście spotkał Gacy’ego. Jako nastolatek wyszedł z domu w poszukiwaniu pracy i nigdy nie wrócił, ani nie dał znaku życia. W rzeczywistości autentycznie spotkał mordercę i jak poprzednim ofiarom zaproponował on mu pracę u siebie, w branży budowlanej. Ten skorzystał i przez jakiś czas pracował dla Gacy’ego. Potem ułożył sobie życie na Florydzie, nie informując nikogo ze swoich bliskich. Figurował jednak w kartotece policyjnej i dzięki wznowieniu śledztwa przez Darta, który pracował nad identyfikacją niektórych z ofiar, rodzina Lovella dowiedziała się, że ten żyje. Miało to miejsce w październiku 2011 roku.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11