FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Diabeł kazał jemu zamordować!
Autor Wiadomość
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
  Wysłany: 2016-12-17, 12:38   Diabeł kazał jemu zamordować!



Dziewiętnastoletnia Dominika zginęła po tym, jak skatował ją jej chłopak. Paweł mówił potem, że to diabeł kazał jemu zamordować. Tłem tej makabry są dopalacze, którymi młodzi ludzie odurzali się feralnego dnia.

Płacze i wścieka się na zmianę. Nie może pogodzić się z tym, co się stało. - Straciłem Dominikę przez dopalacze - mówi Piotr Wróblewski, ojciec 19-latki, którą w sobotę w lesie pod Bisztynkiem (woj. warmińsko-mazurskie) zamordował jej chłopak Paweł S. (25 l.). Naćpał się i zatłukł ją drągiem, bo zobaczył w niej diabła!

Poznali się trzy lata temu na dożynkach w Bisztynku. Na początku było to koleżeństwo. On był dobrze zapowiadającym się piłkarzem, ale kolega namówił go, by spróbował dopalaczy. I się zaczęło.

Dominika często nie wracała na noc do domu, bardzo się o nią martwiłem. W końcu wyprowadziła się do niego - opowiada Piotr Wróblewski (42 l.). - Ja tam go do domu nie wpuszczałem, bo to typ spod ciemnej gwiazdy. Nigdzie nie pracuje, a w Bisztynku i mieszkanie ma, i wózkiem niezłym jeździ. Myślę, że on tym świństwem handlował. Dominice to imponowało. Mówiłem jej, żeby trzymała się od tego z daleka, ale mnie nie słuchała - dodaje mężczyzna

Tragedia wydarzyła się w minioną sobotę 10.12.2016. w lesie pod Bisztynkiem, dokąd Dominika i jej chłopak wybrali się po zmroku. Czy byli pod wpływem dopalaczy? Tego nie można wykluczyć, bo on zachowywał się, jakby stracił zmysły. W środku lasu złapał drąg i potwornym uderzeniem zwalił ją z nóg, a potem jak szalony pognał przed siebie.

Wpadł do mojej chałupy umazany krwią i wrzeszczał, że zabił swoją dziewczynę, bo diabeł mu kazał - relacjonuje Waldemar B. (53 l.), mieszkaniec kolonii Bisztynek. To on po półgodzinnych poszukiwaniach z latarką natknął się w lesie na ciało Dominiki. - Leżała twarzą do ziemi. Była zakrwawiona, ale żyła, więc zadzwonił po pogotowie i na policję - dodaje.

Ratownikom nie udało się dotrzeć na miejsce karetką. Musieli brnąć przez las w głębokim śniegu. Długo reanimowali dziewczynę, potem policyjnym radiowozem, który przebił się przez zaspy, dowieźli ją do drogi, a stamtąd ambulansem dostarczyli do szpitala. Niestety, nie zdołali ocalić jej życia.


Tymczasem Paweł S. trafił do aresztu. Wczoraj został przesłuchany. Odpowie za zabójstwo.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 10