FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Marchwicki Zdzisław
Autor Wiadomość
Cyrano 
Administrator


Zaproszone osoby: 40
Wiek: 35
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-10-20, 22:40   Marchwicki Zdzisław

Zdzisław Marchwicki (ur. 18 października 1927 w Dąbrowie Górniczej, stracony 26 kwietnia 1977 w Katowicach).

Uznany przez sąd za "wampira z Zagłębia", który działał w tych okolicach przez pięć lat i cztery miesiące. Przez cały ten okres trwało żmudne, wyjątkowo trudne śledztwo. "Wampir" dokonywał morderstw na terenie o łącznej powierzchni 590 km², zamieszkanym przez 725 tys. ludzi. Jego ofiary miały od 16 do 57 lat. W jednym dniu (15 czerwca 1966) dokonał dwóch napadów na kobiety, z których jeden skończył się śmiercią ofiary.

Działalność "Wampira" rozpoczęła się w dniu 7 listopada 1964 roku, gdy w Dąbrówce Małej doszło do zabójstwa pierwszej ofiary - Anny Mycek. Od tego momentu aż do roku 1970 miało miejsce 21 zabójstw przypisywanych jednemu sprawcy. Sposób postępowania sprawcy był zawsze taki sam: szedł za upatrzoną ofiarą, podbiegał do niej z tyłu, a następnie uderzał w głowę ciężkim tępym przedmiotem. Gdy ofiara upadła, bił ją wielokrotnie powodując zgon, po czym dokonywał czynności seksualnych z denatką.

Zabójstwa i inne przestępstwa

W Komendzie Wojewódzkiej MO w Katowicach powołano w 1965 roku specjalną grupę o nazwie "Anna" w celu złapania Wampira. Naczelnikiem grupy został Jerzy Gruba. Do sprawy "Anna" zaliczono następujące przypadki:
Anna Mycek, Dąbrówka Mała – 7 listopada 1964
Ewa Pakan, Czeladź-Piaski – 20 stycznia 1965
Lidia Nowacki, Będzin – 17 marca 1965
Irena Szymańska, Grodziec – 14 maja 1965
Jadwiga Zygmunt, Sosnowiec – 22 lipca 1965
Eleonora Gąsiorowska, Łagisza – 4 sierpnia 1965
Maria Błaszczyk, Czeladź – 15 sierpnia 1965
Genowefa Łebek, Będzin – 25 sierpnia 1965
Teresa Tosza, Będzin – 25 października 1965
Alicja Dubiel, Sławków, kolonia Garbierze – 28 października 1965
Irena Szrek, Czeladź – 12 grudnia 1965
Stanisława Samul, Gródków – 19 lutego 1966
Genowefa Bijak, Niepiekło – 11 maja 1966
Maria Gomółka, Zagórze – 15 czerwca 1966
Julianna Kozierska, Będzin – 15 czerwca 1966
Jolanta Gierek, Będzin – 11 października 1966
Zofia Kawka, Grodziec – 15 czerwca 1967
Zofia Garbacz, Wojkowice – 3 października 1967
Jadwiga Sąsiek, Maczki, kolonia Cieśle – 3 października 1968
Jadwiga Kucianka, Siemianowice Śląskie-Bytków - 4 marca 1970

Największa aktywność Wampira przypada na rok 1965. Mimo iż prasa nie pisała o kolejnych zabójstwach, w społeczeństwie pojawiła się panika. Szerzyła się plotka,że celem Wampira było zabicie tysiąca kobiet na tysiąclecie państwa polskiego, co miało dodatkowo unaocznić społeczeństwu nieudolność władz, niezdolnych do schwytania mordercy. Kobiety bały się chodzić same wieczorami, a ich mężowie lub bracia zaczęli je eskortować w drodze do domu. Przełomem w sprawie było wydobycie z Przemszy zwłok 18-letniej Jolanty Gierek, bratanicy Edwarda Gierka, ówczesnego I sekretarza KW PZPR. Wtedy to sprawa nabrała pełnego rozmachu. W 1968 roku wyznaczono ogromną jak na ówczesne czasy nagrodę w wysokości 1 miliona zł dla tego, kto wskaże zabójcę. Do MO zaczęły docierać liczne donosy. Stworzono model hipotetyczny zawierający 483 cechy fizyczne i psychiczne, które miał posiadać Ryba. Na jego podstawie oraz donosów wyłoniono grupę ponad 267 podejrzanych (wśród nich był Zdzisław Marchwicki).

Aresztowanie

Do ostatniego morderstwa doszło 4 marca 1970 roku. Dwa lata później, 6 stycznia 1972 w Dąbrowie Górniczej, został aresztowany po tym jak jego żona złożyła zawiadomienie do MO o znęcaniu się nad nią i dziećmi. W kilka miesięcy później aresztowani zostali bracia Zdzisława: Jan i Henryk, jego siostra Halina Flak oraz jej syn Zdzisław.

Śledztwo

Śledztwo w sprawie Wampira trwało ponad 2 lata, akta sprawy obejmowały ponad 166 tomów. Proces rozpoczął się 18 września 1974 w Klubie Fabrycznym Zakładów Cynkowych "Silesia" w Katowicach. Miał być pokazowy, i tak też stało się. Cieszył się dużym zainteresowaniem wśród społeczeństwa; aby wejść na salę trzeba było mieć specjalną wejściówkę. Rozprawie przewodniczył sędzia Władysław Ochman, oskarżycielami byli Józef Gurgul i Zenon Kopiński. Obrońcami Marchwickiego zostali znani adwokaci: mec. Andrysiak oraz mec. Mieczysław Frelich. 28 lipca 1975 roku Sąd uznał Zdzisława Marchwickiego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów (zabójstwo 14 kobiet i usiłowanie zabójstwa kolejnych 6), skazując go na karę śmierci. Rada Państwa nie wykorzystała prawa łaski. Wyrok wykonano.

Wydźwięk po latach

W latach dziewięćdziesiątych pojawiły się informacje podważające rzetelność sądu. Zwrócono uwagę na fakt, iż Zdzisław Marchwicki nie przyznał się do winy, a wskazanie sprawcy odbyło się jedynie dzięki wytypowaniu osób odpowiadających profilowi psychologicznemu przestępcy. Ówczesnym władzom bardzo zależało na wykryciu i skazaniu sprawców m.in. dlatego, że jedna z ofiar Zdzisława Marchwickiego była spokrewniona z ówczesnym I Sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach Edwardem Gierkiem. Prawdopodobną wersję wydarzeń jakoby morderstw dokonał inny przestępca (popełnił samobójstwo przez samospalenie) odrzucono, gdyż chciano pokazać sprawcę, któremu można by wytoczyć proces. Obok Zdzisława skazano jego braci: Jana (kara śmierci) i Henryka (25 lat więzienia) oraz kilku innych członków rodziny (krótsze wyroki więzienia). Sprawa budzi kontrowersje do dziś.[1]

Po ostatnim zabójstwie do bycia "Wampirem" przyznał się Piotr Olszowy - chory psychicznie rzemieślnik. Choć podczas przesłuchania przyznał się, że jest "Wampirem z Zagłębia", to został wypuszczony wobec braku wystarczających dowodów. Kilka dni później zabił żonę i dzieci, a sam się podpalił. Kilka dni wcześniej milicja dostała list, w którym domniemany Wampir napisał, że nie wytrzymuje psychicznie i ma zamiar popełnić samobójstwo[2].

"Wampir" w kulturze

Postać "Wampira z Zagłębia" pojawiła się w kilku filmach. W 1982 roku miał premierę film pt. „Anna i wampir”, opisujący tę sprawę. W 2004 miała premierę sztuka teatru telewizji pod tytułem "Wampir", ukazująca kulisy śledztwa w sprawie "Wampira z Zagłębia". W 2006 roku została wyemitowana 3-częściowa opowieść pod tytułem "Tryptyk śląski" w serialu Kryminalni, opierająca się o przeszłość Zdzisława Marchwickiego.

Bracia Zdzisława Marchwickiego

W morderstwie Jadwigi Kucianki brali udział dwaj bracia Zdzisława – Jan i Henryk Marchwicki. Jan Marchwicki (ur. 1929, skazany na karę śmierci za kierowniczą rolę w ostatnim zabójstwie Zdzisława 29 kwietnia 1977 w Katowicach). Stracono go w garażu milicyjnym w Katowicach, godzinę po Zdzisławie. Henryk Marchwicki (ur. 1930, zm. 1997) został skazany na 25 lat więzienia. Już w czasie pobytu w więzieniu rozpoczął walkę o oczyszczenie siebie i braci z zarzutów, kontynuował ją również po wyjściu na wolność (więzienie opuścił w listopadzie 1992). Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach – oficjalną przyczyną jego śmierci był upadek ze schodów. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone.

Żródło - Wikipedia
 
 
     
Marcin
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-02, 09:20   

A czy morderstwo Mirosławy Sarnowskiej, uczestniczki jednej z wizji lokalnych w procesie Marchwickiego, to Waszym zdaniem czysta koincydencja?
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-02, 10:01   

A dlaczego miałby to nie być przypadek?
 
     
Marcin
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-02, 10:09   

W tej sprawie to jest dopiero wiele niejasności, o których się już pewnie nigdy nie dowiemy.......
Wtedy to było bardzo głośne.... Myślisz, że Joachim wiedział kogo morduje?
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-02, 10:27   

Myślę, że nie, bo ofiary dobierał przypadkowo, po prostu kobieta miała pecha. A co, uważasz, że w ramach solidarności z Marchwickim postanowił zlikwidować głównego świadka? Marchwicki i tak oczekiwał już na wyrok, więc jej zabicie nic mu nie dało, a znowu motyw zemsty jest za bardzo naciągany. To było dopiero drugie zabójstwo Knychały więc nie sądzę, żeby był na tyle silny psychicznie, aby mścić się na kobiecie, która pomogła wsadzić, być może niewinnego człowieka do więzienia..
 
     
Marcin
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-02, 10:29   

Myślę, że masz rację, ale przedłużył żywota Marchwickiemu.....
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-17, 21:32   

Obejrzałam dzisiaj ten film dokumentalny "Jestem mordercą" i normalnie brak mi słów na ten cały pseudo-proces! :confused Ile tam niejasności, sprzeczności i naciąganych dowodów! Masakra! I ta odpowiedź Marchwickiego na pytanie czy był wampirem: "z tego co się dowiedziałem to chyba tak" :(
Gdzieś czytałam, że prawdziwym mordercą był jakiś facet (zapomniałam nazwiska :( ) który zginął w pożarze, wiecie coś o tym? Chodzi mi o datę jego śmierci, bo jestem ciekawa czy zbiegła się z czasem zakończenia działalności wampira?
A Wy jak uważacie, Marchwicki był wampirem czy nie?
p.s. jeszcze bardziej się napaliłam na tę książkę co to ją reklamujecie na stronie głównej ;)
 
     
Ripperek
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-18, 17:21   

le-mona napisał/a:

A Wy jak uważacie, Marchwicki był wampirem czy nie?

Odpowiem przewrotnie, jak Marchwicki "z tego co się dowiedziałem to chyba tak" :)
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-18, 21:47   

hehhe chyba nie o taką odpowiedź mi chodziło :roll:
a nie przewrotnie to jak odpowiesz?
 
     
Ripperek
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-19, 13:33   

Dowody - preparowane/naciągane czy też nie - przeciwko Marchwickiemu, z całą pewnością były, a jakie są dowody świadczące o jego niewinności?
Dowody, to takie te.... w aktach sądowych? Le-mona jeśli cała sprawa była farsą i się to udowodni, to po tylu latach można by wszcząć nowy proces? :D
 
     
Kemper
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-04, 00:29   

Pomijając to czy był winny czy nie ,ta historia jest jak z jakiegoś amerykańskiego filmu ... Knychała chodził oglądać procesy i zafascynował się Marchwickim tak bardzo ,że sam zaczął zabijać .... nie często się spotyka takie rzeczy .

Marchwicki został skazany 28 lipca 1975 , Knychała zabił pierwszy raz w listopadzie 1975 roku pół roku poźniej zabił głównego świadka w sprawie Marchwickiego (przez nią został skazany) zabijał oczywiście w taki sam sposób jak swój idol. I mimo to Marchwicki i tak został stracony w USA od razu został by zwolniony ze wszystkich zarzutów adwokaci już by się o to postarali. Morderca siedzi a ludzie dalej giną w ten sam sposób

Może gdyby Knychała zabił Sarnowska w sierpniu 75 sprawy miały by się inaczej kto wie

Marchwicki zabił najwięcej osób więc jest na pewno na 1 miejscu w naszym kraju 14 osób nikt nie miał więcej z tego co wiem , bo jak ktoś się przyznaje do winy i nie może tego udowodnić to na pewno kłamie .Morderstwo to nie jest przejście w niedozwolonym miejscu coś takiego musi zapaść głęboko w psychikę mordercy i każdy pamięta to do końca życia praktycznie każdy szczegół.

Idealny przykład ten kłamca Henry Lee Lucas 10 razy zmieniał ilość ofiar . Czikatiło pamiętał każdą z 53 ofiar

Większość SM kłamie co do wielkości ofiar zawyża liczbe by być "lepszym" więc Marchwicki nie wiątpliwie jest najgorszy 14 ofiar i 6 cudem przeżyło

Z.M zabijał w rocznice śmierci swoich ofiar (dwukrotnie) więc od razu widać ,że planował zbrodnie od dawna z premedytacją wiedział kim jest i co robi i się tym szczycił
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-04, 09:29   

Kemper napisał/a:
Knychała chodził oglądać procesy i zafascynował się Marchwickim tak bardzo ,że sam zaczął zabijać ....

naprawdę Knychała łaził na procesy Marchwickiego? Czytałam jego mini-pamiętnik i słowem tam nie wspomniano o Marchwickim.. Poza tym tu bym trochę uważała, nawet jeśli zafascynował się Marchwickim to nie można powiedzieć, że tylko dlatego zaczął zabijać!

Kemper napisał/a:
Morderstwo to nie jest przejście w niedozwolonym miejscu coś takiego musi zapaść głęboko w psychikę mordercy i każdy pamięta to do końca życia praktycznie każdy szczegół.

No ale jak ktoś zabija w morderczym szale, albo w jakimś stopniu ma wyłączoną świadomość czy zabił już tyle osób, że już nawet nie pamięta co i jak, to wtedy wiadomo, że trudno mu podać dokładne informacje! Nieraz od zabójstwa do przesłuchania mija dużo czasu, i to też robi swoje! No i właśnie dla niektórych sm zabicie człowieka to jak zabicie mrówki, nie przywiązują do tego wagi, bo te ofiary to przecież nie ludzie, kogo więc obchodzą szczegóły! ;)
 
     
Kemper
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-04, 13:03   

Mogę się nawet założyć ,że to Marchwicki przyczynił się do mordowania przez Knychałe przecież to pewne , nie mówie ,że był tego przyczyną bo to by było nie prawdą, tego trzeba oczywiście szukać w dzieciństwie

Jest duża szansa ,że Bogdan Arnold też zaczął zabijać przez Marchwickiego ta sama okolica i ten sam czas więc myślę .że odegrał tu jakaś role

Krychała zabił głównego świadka więc zrobił to dla zabawy ? przypadkiem ?zrobił to dla swojego mistrza. można ich porównać do Czikatiło i Piczuszkina .
 
     
April
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-16, 20:58   

Ja do rewelacji na temat rzekomej niewinności Marchwickiego podchodzę z dystansem. Sami chyba wiecie, że teraz wytykanie błędów "tej paskudnej komunie" - czy to prawdziwych czy rzekomych, jest modne... Ja tam myślę, że coś musiało być na rzeczy.

Swoją drogą tego "Wampira" widziałam, strasznie tendencyjne to było.
 
     
Wajmor
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-10, 13:00   

W opracowaniach o Marchwickim mówi się o jego pamiętniku pisanym już w więzieniu, niektórzy twierdzą, że był to dokument spreparowany celem wskazania, że Marchwicki poza procesem przyznał się do zabójstw. Czy wiadomo jak dzisiaj ocenia się ten dokument?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10