FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Krakowskie Milczenie Owiec
Autor Wiadomość
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 19:33   

http://wyborcza.pl/1,8764...niezlapany.html - można sobie poczytać świeży artykuł, choć bez żadnych rewelacji, no może poza tym wątkiem, jakoby GW miałaby być katalizatorem dla mordercy.. ;-)
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 21:19   

Nie sądzę żeby GW miała z tym coś wspólnego ;) Niby nic nowego nie wnosi, ale w zasadzie "uniewinnia" głównego podejrzanego w tej sprawie. Teraz jednak zastanawia mnie coś innego. Z tekstu wynika, że odnaleziono tylko skórę i nogę. Skóra w Wiśle, noga zupełnie w innym miejscu. Gdzie reszta ciała? Do czego była mu ona potrzebna? Może wyrzucił skórę i nogę, bo ich nie potrzebował? Może mamy do czynienia z jakimś chorym eksperymentem? Coś w stylu- Szalony Doktorek Frankenstein?
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 22:45   

Też uważam, że to zwykły, nawet mało znaczący zbieg okoliczności ;)
Noga w tym samym miejscu była, tj. w Wiśle, i reszta ciała też tam gdzieś pewnie jest. Jakby tak przeszukać dno Wisły to dużo takich pozostałości ludzkich można by znaleźć, no ale nikt tego nie zrobi, bo tam taki syf, nic nie widać.
Jeżeli tej skóry nie potrzebował, to dlaczego zdjął ją z taką precyzją? Ja myślę, że to właśnie skóra była najważniejsza. Tylko dlaczego ją wyrzucił?
Swoją drogą mogliby się podzielić informacjami, które definitywnie wykluczają sprawstwo Władka, bo mi on najbardziej pasuje.
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-09, 00:47   

A mi właśnie nie pasuje. I coraz bardziej zaczynam się skłaniać ku temu, że to skóra nie była mu potrzebna dlatego ją wyrzucił. Pewnie, że było by to bardziej ciekawe, ale może nie tędy droga.
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-09, 20:41   

http://nasygnale.pl/kat,1...,wiadomosc.html
Cytat:
Jedną z nowych okoliczności okazało się ustalenie, że odnalezione w styczniu 1999 roku szczątki zostały wcześniej celowo wrzucone do rzeki przez sprawcę, który resztę ciała ukrył.

Tak więc smk chyba masz racje :) No ale co, wrzucił do Wisły, żeby zmylić trop, czy tak po prostu pozbył się zbędnych "rzeczy"?
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-10, 10:01   

Reaktywowano śledztwo w sprawie "Kuśnierza z Krakowa"? Może tym razem nareszcie go dopadną... o ile facet żyje. To faktycznie niesamowita sprawa - w skali światowej. Próbujemy w tym ciekawym wątku dyskutować, spekulować odnośnie sprawcy bądź sprawców. Dołączam więc do Was :)
Wprowadzenie: o sprawie dowiedziałem się z Teleekspressu w styczniu 1999 właśnie. Ponury Maciej Orłoś powiedział o zbrodni rodem z "Milczenia Owiec" (fakt, kryminalno-profilerskie arcydzieło - zarówno literackie, jak i filmowe). A potem jeszcze artykuły, zdaje się "997", czy inny magazyn kryminalny w TV. No i coś zdaje się z TVNu, w tonie sensacyjnym, acz wzbogacone o wypowiedzi specjalistów, a nawet jakiegoś psychopatycznego mordercy.
Moje prywatne wnioski: ofiar może być więcej, ba - zamordowana dziewczyna wcale nie musi być pierwszą z nich. Od razu taka perfekcja w wyprawieniu skóry ludzkiej? Wcześniej musiał ponadto eksperymentować na zwierzętach. Może na świniach? Ma gospodarstwo czy kupował zwierzęta hodowlane? A może kradł - choć to mało prawdopodobne. I ja sądzę, że mamy do czynienia z człowiekiem inteligentnym. Czyta książki, ogląda dobre kino, zapewne wykształcony. Interesuje się śledztwem, czyta gazety. Może nawet był na tym forum jako gość? Mieszka sam, na przedmieściach Krakowa lub jakiejś małopolskiej miejscowości i samotnikiem jest, jak Jame Gumb właśnie. Ale może ma znajomych, którzy uważają go za dziwnego, choć sympatycznego człowieka. Wiek? Moim zdaniem napewno po 40-tce. 13 lat temu miał powyżej 30-tki. Może studiował wieczorowo/zaocznie? Jak spotkał ofiarę? Czym ją ujął? Starszy, inteligentny... Zmanipulował ją. Nie musiał jej porywać, bo sama przyjść mogła z nim do jego domu. Moim zdaniem facet jest mobilny. Jeżeli żyje i działa nadal, ofiar może szukać w internecie... na chatach. Preferuje osoby zakompleksione, którym łatwo taki manipulant i socjotechnik może namieszać w głowach.
Czy policja analizowała zaginięcia innych kobiet na południu Polski? Z pewnością tak.
A kim jest? Chirurgiem? Krawcem? A może to po prostu amator, który naczytał się dużo o preparowaniu? Eksperymentował z kanibalizmem?
Jeżeli żyje, to mam nadzieję, że zostanie szybko ujęty. W jego domostwie policjantów czeka horror rodem z domku Eda Geina.
No i pytanie dlaczego wyrzucił nocą, wczesnym zimowym rankiem (w dzień by tego nie zrobił raczej) przywiezione nad Wisłę samochodem (sam by nie taszczył) szczątki ofiary? Coś poszło nie tak? A może chciał powiedzieć: jestem, bójcie się? A to może znaczyć, że się mści.

Wszystko to rzecz jasna spekulacje. Bardzo chcę się dowiedzieć jak było naprawdę.
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-10, 12:12   

No właśnie też mnie ciekawi czy to wyrzucenie szczątek do Wisły było jego celowym działaniem, czy błędem? Jak mu nie były potrzebne mógł je po prostu zakopać, porzucić w lesie, zostawić tam gdzie resztę ciała. Nikt by ich nie znalazł, i wówczas w ogóle nie byłoby całej sprawy. No właśnie, nikt by wtedy nie wiedział o jego czynie, czyli jakaś żądza sławy, ewentualnie tak jak piszesz chęć wzbudzenia strachu.
Ja jestem jeszcze ciekawa jaki wpływ miał na niego film „Milczenie owiec”, czy go oglądał i coś mu zaświtało we łbie, czy może już wcześniej miał takie mordercze fantazje, a film był tylko kropką nad i. A może w ogóle związku między tym nie ma, tylko zwykły przypadek.
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-10, 15:35   

Zgodzę się, że sprawca był wtedy po 30. Inteligentny?- Z całą pewnością! W końcu do tej pory go nie złapano. Wyrzucił jedynie skórę i nogę, bo z jakichś powodów ich nie potrzebował. Czemu do Wisły? Chyba właśnie po to by zostały odnalezione. Zawód- obstawiam lekarza/naukowca, nie koniecznie w pełni wykształconego. Pochodzący z dobrego domu- zamożny. Nie koniecznie samotnik, ale w wąskim kręgiem znajomych, z którymi utrzymuje bardzo poprawne kontakty. Z całą pewnością mieszka sam i nie założył rodziny. Raczej nie praktykuje kanibalizmu. Jeśli jednak bierzemy pod uwagę, że wciąż działa, a porzucenie szczątek było celowe, to logicznie rozumując powinien przez te lata zaznaczyć swoją obecność po raz kolejny. Inna opcja jest taka, że wyrzucił "resztki" do Wisły po prostu z nonszalancji- " Mogę robić co chcę. Nawet jak je znajdą to i tak mnie nie złapią".
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-10, 16:31   

Swoją drogą ciekawe gdzie "Kuśnierz" pracuje, z czego się utrzymuje. W kwestii kanibalizmu - miałem na myśli pewne eksperymenty, a nie żywienie się na skalę podobną jak u Dahmera ;) Gdy aresztowano Jeffa w lodówce miał jedynie ludzkie mięso.
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-12, 13:15   

Wydaje mi się, że jest lekarzem. Gdybym miała strzelać postawiał bym na chirurga plastycznego. Drugą opcją na jaką bym stawiała, to praca na jakimś uniwerku, albo laboratorium medycznym. Nie wydaje mi się, żeby eksperymentował z kanibalizmem. To jak potraktował szczątki jak dla mnie wskazuje na to, że traktuje ofiary jako swego rodzaju "obiekty naukowe".
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-14, 22:43   

Coś na temat zbrodni omawianej w niniejszym wątku. Wybaczcie, że z Onetu:

http://natropie.onet.pl/w...,klip.html#play
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-15, 19:46   

Nie bardzo chce mi się wierzyć, że sprawca przypadkiem natknął się na jej martwe ciało. Portret pamięciowy naszkicowany przez jasnowidza żadnym dowodem nie jest. http://wiadomosci.wp.pl/t...1dbea&_ticrsn=5 Skoro posunęli się tak daleko to może rzeczywiście mają jakieś mocne dowody. Jestem strasznie ciekawa co z tego wyniknie. Mam nadzieję, że go w końcu złapią.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-16, 17:03   

Ja również sądzę, że mamy do czynienia z morderstwem, a nie samym zbeszczeszczeniem zwłok. Szczątki ofiary ekshumowano w sobotę i trwają dalsze badania. Dziś już jednak wiadomo, że znaleziono nowe ślady - włókna, włosy itp.

http://wiadomosci.gazeta....lokale=warszawa
 
     
smk
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-17, 11:38   

I to jest trochę dziwne, że znaleźli tyle nowych śladów po ekshumacji. Nie mieli za dużego "obszaru" do przeszukania bo jak wiadomo z ciała nie zostało za wiele. Więc przy pierwszych oględzinach ciała( w tak głośnej i makabrycznej sprawie!) po prostu to przeoczyli? Hmmm...
 
     
le-mona
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-18, 16:32   

E raczej nie przeoczyli. Być może te włókna i włosy były tak mikroskopijne, że ówczesna technika nie była w stanie ich wykryć. Na szczęście świat idzie do przodu. Polskie laboratoria również..
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11