FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Krakowskie Milczenie Owiec
Autor Wiadomość
Ana14 

Potwierdzenie wizualne: 3697
Dołączyła: 06 Paź 2017
Posty: 36
Wysłany: 2019-04-12, 19:05   

Mindhunter napisał/a:
Prokurator musi się śpieszyć, bo po wyborach może byc różnie z tymi projektami....

Nie jestem prawnikiem, ale tak sobie myślę ze w tej sprawie pierwszym problemem jest udowodnienie, że w ogóle doszło do zabójstwa.

Załóżmy, ze udowodnimy podejrzanemu związek ze sprawą, ale to za mało – trzeba jeszcze odtworzyć przebieg wypadków a tego nie sposób wykonać (mam na myśli jednoznaczną ekspertyzę a nie nowatorskie poczynią naukowców, których sąd wcale nie musi dopuścić jako dowód) na podstawie istniejących dowodów. Koniec końców sprawcę można oskarżyć co najwyżej o zbeszczeszczenie zwłok, a nie o zabójstwo, o ile będzie konsekwentnie trzymał się wersji, ze natknął się na zwłoki np. w lesie, a następnie zrobił co zrobił, po czym wszystko wrzucił do Wisły, część wypłynęła, reszta została w Wiśle na zawsze. Może też twierdzić, że działał z kolegą, np. tym który nie żyje. Dostanie ze dwa lata w szpitalu psychiatrycznym jako niepoczytalny.


A my się nigdy nie dowiemy kto tak naprawdę zmordował Kasię. Jak to zrobił, gdzie i dlaczego...

A chodzi przecież o to, żeby ustalić prawdę, a nie zamknąć sprawę , aby statystki się zgadzały.
 
     
Mozi01 

Potwierdzenie wizualne: 1
Dołączył: 04 Maj 2017
Posty: 29
Wysłany: 2019-04-12, 21:02   

Ja staram się optymistycznie myśleć o tej sprawie, bo ufam Bogdanowi, Jurkowi, reszcie ekipy Archiwum X i panu Krupińskiemu - jego nie kręci polityka tylko ustalenie prawdy obiektywnej za wszelką cenę. Dla mnie odcinek Superwizjera jest kolejnym ,,chwastem informacyjnym'', po primo że dziennikarze mają dostęp do akt sprawy w ograniczonym zakresie, a team o tej sprawie wie więcej, bo oni mają na przykład całość akt sprawy poszukiwawczej. A po drugie, dopóki prokuratura nie wniesie aktu oskarżenia, nadal jesteśmy teraz na etapie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, które z wiedzy operacyjnej przekuwa się teraz nz procesową. Dlatego musimy tajemniczość pana prokuratora uszanować. Czekajmy cierpliwie moi drodzy.A pewni możemy być śmierci, płacenia podatków. ;)
 
     
Ana14 

Potwierdzenie wizualne: 3697
Dołączyła: 06 Paź 2017
Posty: 36
Wysłany: 2019-04-12, 23:24   

Mozi01 napisał/a:
Ja staram się optymistycznie myśleć o tej sprawie, bo ufam Bogdanowi, Jurkowi, reszcie ekipy Archiwum X i panu Krupińskiemu - jego nie kręci polityka tylko ustalenie prawdy obiektywnej za wszelką cenę. Dla mnie odcinek Superwizjera jest kolejnym ,,chwastem informacyjnym'', po primo że dziennikarze mają dostęp do akt sprawy w ograniczonym zakresie, a team o tej sprawie wie więcej, bo oni mają na przykład całość akt sprawy poszukiwawczej. A po drugie, dopóki prokuratura nie wniesie aktu oskarżenia, nadal jesteśmy teraz na etapie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, które z wiedzy operacyjnej przekuwa się teraz nz procesową. Dlatego musimy tajemniczość pana prokuratora uszanować. Czekajmy cierpliwie moi drodzy.A pewni możemy być śmierci, płacenia podatków. ;)


Z całym szacunkiem, ale liche poszlaki nie zadowolą opinii publicznej. Czy ekipa AX będzie w stanie ustalić, gdzie znajdują się pozostałe szczątki Kasi? Czy domniemany sprawca przyzna się do winy złoży obszerne wyjaśnienia: jak , gdzie, kiedy, dlaczego zamordował Kasię?
To nigdy nie nastąpi, bo on jest głęboko przekonany o swojej niewinności. Zamiast się złamać ucieka w modlitwę i uważa za męczennika.
A bez tych wyjaśnień i niepodważalnych dowodów ta sprawa na zawsze pozostanie nierozwiązana, bo wątpliwości pozostaną. Nawet jeśli dojdzie do skazania na podstawie poszlak.
Dwa włosy z uda, zeznania świadków, że widzieli, czy nawet zapoznali Kasię z Robertem, albo tych którzy uważają go za dziwaka to za mało... To że odwiedził grób Kasi i "pognał" do jej mamy z kwiatami o niczym nie świadczy. Jeśli np mnie zauważą, że odwiedzam grób Jaroszewiczów ( ta sprawa również pozostaje w kręgu mojego zainteresowania) to z automatu stanę się podejrzana? Jeśli ktoś mnie dostrzeże obok posesji w Aninie, to będzie świadczyło, że mam coś na sumieniu? Albo jeśli mój znajomy zezna , że zaraz po śmierci Jaroszewicza stałam się bardziej pobożna? I w dodatku jestem dziwna?
Nie! Niestety, ale ja nie myślę optymistycznie, jeśli wiele wskazuje na to, że nie ma twardych dowodów i szykuje się proces poszlakowy, który nie odpowie na większość nurtujących nas (zwykłych ludzi) pytań.
Dziś z ciekawości zrobiłam sobie porównanie portretu psychologicznego sprawcy ("Kuśnierza") zaprezentowanego przez dwóch profilerów i zarazem biegłych sądowych: Dariusza Piotrowicza i Jana Gołębiowskiego do osoby Roberta. Z 14 punków z Robertem zgadzało się tylko 5.
 
     
Xaron 

Potwierdzenie wizualne: 12
Dołączył: 10 Cze 2017
Posty: 55
Wysłany: 2019-04-12, 23:43   

Nawet jeśli Prokuratura przedstawi przed Sądem niezbite dowody na winę Roberta J., istnieje obawa, że sprawca nigdy nie odpowie za swoje czyny ze względu na stan zdrowia psychicznego.

OFF TOPIC
Wątek Jaroszewiczów - bardzo obszerny i interesujący. Muszę poszukać na forum odnośników. Nie pamiętam, czy taki temat został już założony. Dla mnie kluczem do rozwiązania zagadki Jaroszewiczów jest postać Alicji Solskiej. Wg mnie była to radziecka agentka, której mocodawcy przypisali rolę "obserwatora" i dyskretnego "nadzorcy" poczynań byłego premiera PRL.
 
     
Ana14 

Potwierdzenie wizualne: 3697
Dołączyła: 06 Paź 2017
Posty: 36
Wysłany: 2019-04-13, 00:04   

Xaron napisał/a:

OFF TOPIC
Wątek Jaroszewiczów - bardzo obszerny i interesujący. Muszę poszukać na forum odnośników. Nie pamiętam, czy taki temat został już założony. Dla mnie kluczem do rozwiązania zagadki Jaroszewiczów jest postać Alicji Solskiej. Wg mnie była to radziecka agentka, której mocodawcy przypisali rolę "obserwatora" i dyskretnego "nadzorcy" poczynań byłego premiera PRL.


Jest wątek" Komando Śmierci czyli tajemnicza trójka". Raptem jedna strona. Solska - ciekawy trop. Ale wątek rodzinny (Janek) również należy wziąć pod uwagę.
Ta sprawa właśnie dlatego jest tak interesująca, bo pojawia się tam tyle wątków, że nie da się tego ogarnąć umysłem zwykłego człowieka. :)
 
     
Landers19 

Potwierdzenie wizualne: 201083
Wiek: 36
Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 27
Wysłany: 2019-04-13, 00:08   

Tak czytam i się zastanawiam, że wszyscy się czepiają tego prokuratora i śledczych.

W pierwszym dokumencie dziennikarze biegają za Robertem, osaczają go, pytają o Katarzynę, o odwiedziny na grobie itp. Potem następuje wypowiedź kobiety która potwierdza że Robert jej opowiadał o skórowaniu człowieka... całość tak skonstruowana że nie ma wątpliwości - mamy go. Jest wypowiedź osoby która przytacza słowa Roberta że zrobił coś strasznego. Do tego po programie emitowane są wypowiedzi śledczego który mówi przed kamerami, że przesłuchując podejrzanego zauważył że on wie o tej sprawie więcej niż postronna osoba... no wszystko super pasuje.

W drugim dokumencie, ci sami autorzy przedstawiają już co innego. Totalnie inne podejście.
Dla mnie ci dziennikarze nie są wiarygodni - w zależności zapotrzebowania, tak naciągają przedstawione fakty aby widza przekonać do swojego punktu widzenia.

Dla mnie jedynym logicznym wytłumaczeniem na całość tego co dzieje się wokół sprawy byłoby podejrzenie udziału jeszcze kogoś.
Ja cały czas nie mogę zrozumieć tej prowokacji z Brunonem K. Co wspólnego może mieć główny podejrzany z Brunonem?
 
     
Xaron 

Potwierdzenie wizualne: 12
Dołączył: 10 Cze 2017
Posty: 55
Wysłany: 2019-04-13, 00:25   

Landers19 napisał/a:
W drugim dokumencie, ci sami autorzy przedstawiają już co innego. Totalnie inne podejście.
Dla mnie ci dziennikarze nie są wiarygodni - w zależności zapotrzebowania, tak naciągają przedstawione fakty aby widza przekonać do swojego punktu widzenia.

Dla mnie jedynym logicznym wytłumaczeniem na całość tego co dzieje się wokół sprawy byłoby podejrzenie udziału jeszcze kogoś.
Ja cały czas nie mogę zrozumieć tej prowokacji z Brunonem K. Co wspólnego może mieć główny podejrzany z Brunonem?


Pierwszy reportaż TVN - ewidentna współpraca dziennikarzy z krakowskimi śledczymi. Materiał zmontowany jakby w oparciu o scenariusz napisany w Prokuraturze. Wszystkie wątki nagle poskładane w jedną logiczną całość. Jest sprawca, są świadkowie, a TVN przypadkiem przechodził z tragarzami obok...

Drugi reportaż Superwizjera - zauważalny konflikt na linii dziennikarze - Prokuratura. Reporterzy najprawdopodobniej zorientowali się, że są jedynie bezwiednymi wykonawcami scenariusza rozpisanego przez krakowskich śledczych, stąd próba nieco bardziej krytycznego i obiektywnego podejścia do tematu zatrzymania Roberta J.

W jednym i drugim przypadku - pełna dezinformacja.

Dla mnie wplecenie Brunona K. w sprawę morderstwa Katarzyny również pozostaje niejasne. Prowokacja? Wobec kogo? Może śledczy chcieli w ten sposób sprowokować innego podejrzanego?

Czy Robert J. może być podręcznym podejrzanym, wyciąganym z kapelusza przez Prokuraturę zawsze wtedy, gdy inni typowani podejrzani wypadają z listy potencjalnych sprawców?
Co jeśli zatrzymanie Roberta J. samo w sobie jest elementem medialnej zasłony dymnej, a Prokuratura równolegle rozpracowuje drugiego, mniej medialnego podejrzanego?
 
     
Ana14 

Potwierdzenie wizualne: 3697
Dołączyła: 06 Paź 2017
Posty: 36
Wysłany: 2019-04-13, 12:03   

Landers19 napisał/a:
Tak czytam i się zastanawiam, że wszyscy się czepiają tego prokuratora i śledczych.

Mamy udawać, że nie widzimy nieścisłości i radośnie klepać ich po ramieniu? Konstruktywna krytyka jest potrzebna, bo to oni pracują dla nas (społeczeństwa), a nie my dla nich.

[ Dodano: 2019-04-13, 12:11 ]
Xaron napisał/a:
Czy Robert J. może być podręcznym podejrzanym, wyciąganym z kapelusza przez Prokuraturę zawsze wtedy, gdy inni typowani podejrzani wypadają z listy potencjalnych sprawców?


To w takim razie my żyjemy w Meksyku, skoro tak można człowieka ( zakładam, że niewinnego skoro piszesz, że go używają jako zasłonę dymną, a rzeczywistości typują kogoś innego) wykorzystać do własnych gierek.
Poczytaj te listy Roberta do rodziców. On tam przechodzi prawdziwe piekło.
 
     
Mindhunter 

Potwierdzenie wizualne: 13
Dołączył: 10 Kwi 2018
Posty: 72
Wysłany: 2019-04-13, 15:11   

Zbytnie zaufanie do władz jest niezdrowe.

My – opinia publiczna – jesteśmy od tego by władzy patrzeć na ręce i strzec demokracji. Pamiętajcie, że żyjemy w demokratycznym państwie prawa, gdzie wszyscy są wobec prawa równi i każdemu należy się sprawiedliwy proces. Podejrzany jest niewinny dopóki sąd nie orzeknie inaczej. W wiadomej sprawie te zasady są łamane i czuję niesmak wobec tego w jaki sposób władza wykorzystuje media do swoich celów przeciwko szaremu człowiekowi, który nie może się bronić. I nie ma mojej zgody na takie działania. Nie ma. Nie będzie jednak żadnej akcji protestu i solidarności z ofiarą tych działań, bo kto by chciał stanąć po stronie wariata który popełnił najstraszliwszą zbrodnię w historii kryminalistyki, bo taki jest teraz wizerunek Roberta J.
Jeszcze raz powiem – nie wiem czy Robert jest winny, czy nie – na podstawie dostępnych przesłanek nie można tego ocenić. Można jednak ocenić widoczne w mediach działania prokuratury i na takie działania w demokratycznym państwie prawa nie powinno być miejsca. Cel nie uświęca środków.
 
     
MaksM 

Potwierdzenie wizualne: 1
Wiek: 37
Dołączył: 26 Wrz 2017
Posty: 34
Wysłany: 2019-04-14, 20:05   

Długo się z tym nosiłem, ale uznałem, że chyba powinienem wyjść z szafy i przyznać się, że jestem jednym z autorów Superwizjera. Każdy może się domyślić którym, ja wolałbym nie podpowiadać wprost osobom związanym ze śledztwem, które czytają to forum. Prognozuję, że wszystko co robię i mówię może być i będzie wykorzystane przeciwko mnie, najpewniej w sądzie.

I żeby nie było...mam wielki szacunek do pracy śledczych, ale to gdzie ta sprawa zmierza budzi mój sprzeciw i nie zamierzam się przyczyniać do skazania prawdopodobnie niewinnego człowieka.

Czy to źle, że najpierw przygotowaliśmy reportaż o tym, że RJ jest najpewniej winny a teraz wszystko wywróciło się do góry nogami? Oczywiście, że tak. Sam zadaje sobie pytanie, jak do tego doszło. Robert też nie pomógł sytuacji, reagując na wizytę reporterów w taki a nie inny sposób, tylko utwierdzając nas w naszych podejrzeniach (przypomnę, że podczas pierwszej wizyty zapewnił, że nie wie o jaką Katarzynę chodzi i nie ma ze sprawą nic wspólnego). Jednak największą zagadką są dla mnie dwie rozmówczynie z poprzedniego materiału, które z dużą stanowczością opowiadały historie wskazujące na związek Roberta ze sprawą. Dziś mam na to swoją teorię, ale z racji tego, że to tylko teoria, to zostawię ją na razie dla siebie.
Mogę jedynie zapewnić, że scenariusz tego reportażu nie powstał w prokuraturze ani we współpracy z prokuraturą. Sami docieraliśmy do wszystkich rozmówców na podstawie akt pierwszego śledztwa w tej sprawie. Spytacie zapewne skąd wiedzieliśmy o planowanym zatrzymaniu... to już na dłuższą opowieść.

Ktoś sugeruje, że między reporterami a prokuratorem zrodził się wyraźny konflikt. Jest to jednak błędne założenie, bo nie konflikt był powodem powstania tego reportażu, tylko coraz więcej wątpliwości, jakie pojawiły się przez półtora roku od zatrzymania RJ. Coraz mniej ludzi jest już w stanie odróżnić fikcyjne działania śledczych skierowane pod konkretnego podejrzanego od faktów.
Dla przykładu - kilka postów wyżej Ana14 napisała: "Dziś z ciekawości zrobiłam sobie porównanie portretu psychologicznego sprawcy ("Kuśnierza") zaprezentowanego przez dwóch profilerów i zarazem biegłych sądowych: Dariusza Piotrowicza i Jana Gołębiowskiego do osoby Roberta. Z 14 punków z Robertem zgadzało się tylko 5."
Jest to o tyle ważne i ciekawe, że kilka dni po zatrzymaniu Roberta jeden ze wskazanych profilerów pochwalił się na swoim koncie facebookowym, że po zatrzymaniu może w końcu przyznać, że cały ten profil był wymyślony stricte pod RJ. Obecnie nie widzę tego posta, więc nie wiem, czy ktoś nie postawił biegłego do pionu. Zmierzam jednak do tego, że w tej sprawie jest mnogość działań, które miały podpuścić RJ, ale mimowolnie wpłynęły na nasze jego postrzeganie i utrwaliły nam w głowach jego winę. I nikomu nie będzie na rękę wyprostowanie tego i oddzielenie rzetelnych opinii niezależnych ekspertów od tych pisanych na zlecenie i pod dyktando. Pytanie, czy odróżni je sąd.

Takich przykładów mógłbym podać naprawdę wiele. Mam też wiedzę o faktach i opiniach w tej sprawie, które nie pasują do RJ a są od wielu lat przemilczane.

Jeśli ktoś będzie miał jakieś rzeczowe pytania, ale takie, które nie narażą mnie na odpowiedzialność karną albo na narażenie na nieprzyjemności moich informatorów, chętnie odpowiem.
 
     
Magdaaa 
2128

Potwierdzenie wizualne: 2128
Dołączyła: 10 Sty 2017
Posty: 56
Wysłany: 2019-04-14, 21:04   

Ja bym miala pytanie, ale naprawde nie wiem czy jest ono stosowni...
Chodzi mi o pana Brunona przesluchanie.
Ale, ok, jesli nie odpowiesz.

MaksM, szacun za wyjscie z szafy i za to ze jednak szukacie prawdy.
Nie, nie ze mysle ze towarzyszem jestes i wale z liczby mnogiej:)
Chodzi mi o redakcje.

Pozdrawiam
 
     
MaksM 

Potwierdzenie wizualne: 1
Wiek: 37
Dołączył: 26 Wrz 2017
Posty: 34
Wysłany: 2019-04-14, 21:55   

Magdaaa napisał/a:
Ja bym miala pytanie, ale naprawde nie wiem czy jest ono stosowni...
Chodzi mi o pana Brunona przesluchanie.
Ale, ok, jesli nie odpowiesz.
Pozdrawiam


Nie znam motywacji prokuratora do przesłuchania Brunona Kwietnia. Według moich informacji zeznania trwały bardzo krótko a pan Kwiecień nie wniósł on nic ważnego do sprawy oprócz luźnej rozmowy na temat filmu Milczenie Owiec. Może chciano go sprowokować, żeby sprawdzić, czy ma jakąś wiedzę i czy nie posłuży się w odpowiedzi jakimś wytrychem, np. "zabojca musiał cechować się precyzją", co mogłoby sugerować, że wie jak wyglądało zabójstwo. A może (choć wolałbym, żeby tak nie było) ktoś wpadł na pomysł, że skoro pan Jackowski typował w jednej ze swoich wizji naukowca z uczelni, ktoś pokrętnie to powiazał i uznał, że trzeba sprawdzić naukowca, który wpadł w sidła przy innej sprawie.

Nie sugerowałbym się tym przesłuchaniem, bo przesłuchanych było wieeeeeele osób. W zeszłym roku dzielnicowy zostawił mi kartkę, żebym skontaktował się z policją. Zadzwoniłem do dyżurnego a ten powiedział mi, że sprawdzali aktualność adresów na zlecenie prokuratury. Jak twierdził, oprócz mnie odwiedzali w ten sposób jeszcze ponad 1000 osób.
 
     
Magdaaa 
2128

Potwierdzenie wizualne: 2128
Dołączyła: 10 Sty 2017
Posty: 56
Wysłany: 2019-04-14, 22:18   

MaksM, naprawde dzieki za odpowiedz.

Nie chce drazyc i co za tym idzie nie chce byc upierdliwa, ale ilu rzekomo podejrzanych tapowal P.Jackowski?
Wydaje mi sie ze kiedys pisales, ze jasnowidz najprawdopodobiej wskazuje tych, na ktorych typuje policja - bo, takie jego zadanie;)
Wiec, moze jednak inne byly przeslanki, by naukowca wziasc pod wlos, ze tak to nazwe.

Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz.

Straszna zbrodnia, wrecz przerazajaca, wiec warto dazyc do sytuacji ze nie ma watpliwosci ze za kratami siedzi rzeczywiscie ten przestepca.
Ostatnio zmieniony przez Magdaaa 2019-04-14, 22:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kajtek85 

Wiek: 34
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 208
Wysłany: 2019-04-14, 22:30   

Co wiadomo na temat tego Tadeusza, który miał być typowany (chyba też przez Jackowskiego)?
Ponoć miał dzwonić do mamy Kasi po zaginięciu i opowiadać, że już córki nie zobaczy...
Na forum była wspominana pewna osoba z UM. Nie wiem, czy Brunon zna tego człowieka i o kim konkretnie wspominał, ale można było trafić na takie informacje w internecie.
Czy Robert ma jakieś alibi na czas pomiędzy początkiem listopada 1998 roku, a styczniem 99?
Czy jego matka mieszkała wtedy z nim? Była w Polsce/Krakowie?
Były wzmianki, że miał się zwierzać; po tym co zrobił, to na pewno świętym nie będzie.
Miał też ponoć dręczyć zwierzęta w przeszłości. Wiadomo coś więcej?
 
     
Xaron 

Potwierdzenie wizualne: 12
Dołączył: 10 Cze 2017
Posty: 55
Wysłany: 2019-04-14, 22:39   

Panie Redaktorze, dziękuję za coming out. Myślę, że dzięki Pana decyzji, dalsze rozmowy na tym forum mają szanse wejść na inny poziom.

To ja sugerowałem konflikt na linii Prokuratura - dziennikarze Superwizjera. Moje supozycje wynikały wprost z różnic, jakie zostały przedstawione w obu materiałach dotyczących Roberta J. Wydźwięk drugiego reportażu szedł w zbyt dużej kontrze do tego na czym bazowaliśmy przez ostatnie półtora roku.




MaksM napisał/a:
Jednak największą zagadką są dla mnie dwie rozmówczynie z poprzedniego materiału, które z dużą stanowczością opowiadały historie wskazujące na związek Roberta ze sprawą. Dziś mam na to swoją teorię, ale z racji tego, że to tylko teoria, to zostawię ją na razie dla siebie.


Zapytam wprost, czy Pana zdaniem mogły to być osoby, które działały z inspiracji śledczych? Podstawione anonimowe rozmówczynie?

Po zapoznaniu się z pierwszym Pana reportażem, szczególnie utkwiła mi w pamięci wypowiedź jednej z pań, która odnosiła się do słów Roberta J.: "zrobiłem coś strasznego". Nie jestem w stanie prawidłowo zinterpretować tego cytatu.



MaksM napisał/a:
Takich przykładów mógłbym podać naprawdę wiele. Mam też wiedzę o faktach i opiniach w tej sprawie, które nie pasują do RJ a są od wielu lat przemilczane.


Czy mógłby Pan rozwinąć ten wątek? Co Pana zdaniem śledczy próbują przemilczeć?

Będę również niezmiernie wdzięczny za odpowiedź na poniższe pytania:
- jak obecnie postrzega Pan sytuację prawną Roberta J.?
a) Zatrzymany, co do którego są uzasadnione podejrzenia, że zamordował Katarzynę Z.
b) osoba, poprzez którą (bez względu na koszty) Prokuratura próbuje dotrzeć do faktycznego sprawcy/podejrzanego (ktoś z bliskich członków rodziny, kręgu znajomych)
c) osoba, wobec której zastosowano prowokację w celu dotarcia do potencjalnie innego podejrzanego (spoza kręgu rodziny i znajomych)
- czy Prokuratura badała/bada wątek ewentualnego seryjnego sprawcy? W mojej ocenie morderstwo Katarzyny Z. nie mogło być debiutem sprawcy.
- czy Robert J. opisywał w pamiętniku Katarzynę Z.?
- które fakty z biografii Roberta J. nie wpisują się Pana zdaniem w sprawę zabójstwa Katarzyny Z.? Nawiązuję tutaj do Pana wpisu o prawdopodobnej niewinności zatrzymanego.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10