FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Sprawa YOG'TZE
Autor Wiadomość
Mayhem 


Potwierdzenie wizualne: 11
Wiek: 27
Dołączył: 12 Wrz 2015
Posty: 37
Wysłany: 2015-09-21, 15:30   Sprawa YOG'TZE

Sprawa YOGTZE lub również Bundesautobahn Case to wciąż niewyjaśniona zagadka śmierci Günthera Stolla niemieckiego technika żywienia.

26 października 1984 r. około godziny 3:00 dwóch kierowców ciężarówek zauważyło w rowie przy autostradzie A45, w pobliżu zjazdu Hagen-Süd zniszczony samochód, w środku znajdował się nagi i ledwo żywy Stoll. Pomimo tego że mężczyźni natychmiast zawiadomili o całym zdarzeniu odpowiednie służby, Stolla nie udało się uratować, mężczyna zmarł w drodze do szpitala. Przed śmiercią zdążył wyznać że widział czterech mężczyzn i to właśnie ich obwiniał za swój stan. Według zeznać kierowców w pobliżu rozbitego samochodu kręcił się ubrany na biało mężczyzna lecz nie udało się go zidentyfikować.

Sprawa wyglądała na morderstwo na tle rabunkowym, jednak sekcja zwłok wykazała pewne niepokojące informacje. Otóż jak się okazało Günther Stoll został przejechany zanim znalazł sie w swym samochodzie a następnie razem z nim przetransportowany (w tajemniczy sposób) w okolice Hagen.

Prowadzone śledztwo w tej sprawie ukazało jeszcze więcej tajemniczych okoliczności towarzyszących i poprzedzających całą sprawę śmierci Stolla. Okazało się że mężczyzna był uważany za chorego psychicznie, według zeznać bliskich cierpiał na paranoję, i być może manię prześladowczą. Stoll często mówił o "nich" którzy mieli go skrzywdzić i których bardzo się obawiał.

Żona G.Stolla zeznała żę w przeddzień zdarzenia, 25 października wieczorem zaabsorbowany pracą Stoll nagle krzyknął "Teraz już to wiem!", a następnie napisał na kartce YOG'TZE (lub YO6'TZE). Chwilę później skreślił napis i wyszedł z domu. Okazało się że udał się do pobliskiej knajpy gdzie zamówił piwo po czym zemdlał (według zeznań świadków nie był wtedy pod wpływem alkoholu). Po dojściu do siebie opuścił lokal.

Około godziny 1:00 Stoll pojawił się w swoim rodzinnym Haigerseelbach. Odwiedził tam swą dawną sąsiadkę. Z relacji kobiety wynika że mężczyzna był przerażony i przekonany że stanie mu się tej nocy coś złego. Prosił ją o pomoc, lecz kobieta poleciła mu aby wracał do domu. Po dwóch godzinach został znaleziony martwy...

Sprawa do dziś nie została wyjaśniona. Nie wiadomo kto zabił Günthera Stolla, kim byli tajemniczy "oni" ani co odkrył i co oznacza kombinacja liter YOGTZE. Sprawie wciąż towarzyszy więcej pytań niż odpowiedzi a większość kwestii pozostało tajemnicą. Jednocześnie powstało wiele teorii spiskowych dotyczącej śmierci mężczyzny.

Nie chciałbym podawać wszystkiego na tacy bo według mnie najlepiej samemu spróbować wyrobić sobie zdanie, zachęcam do lektury, bo to jedna z ciekawszych spraw z jakimi miałem styczność :) Co o tym myślicie?

źródła:
http://www.strangerdimens...-gunther-stoll/
https://de.wikipedia.org/wiki/YOGTZE-Fall
http://forum.casebook.org...php/t-5925.html
https://www.reddit.com/r/...vr/yogtze_case/

yogtze news1.jpg
artykuł z lokalnej gazety
Plik ściągnięto 3 raz(y) 268,68 KB

samochód Stolla.jpg
Miejsce wypadku
Plik ściągnięto 1 raz(y) 61,44 KB

G Stoll i jego samochód.jpg
G. Stoll i jego samochód
Plik ściągnięto 0 raz(y) 58,97 KB

_________________
"My brain is already too busy being awesome"
 
     
voss 
Moderator

Zaproszone osoby: Moderator
Potwierdzenie wizualne: 4323
Wiek: 51
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 50
Wysłany: 2015-12-20, 14:53   

Cytat:
Nie chciałbym podawać wszystkiego na tacy bo według mnie najlepiej samemu spróbować wyrobić sobie zdanie, zachęcam do lektury, bo to jedna z ciekawszych spraw z jakimi miałem styczność :) Co o tym myślicie?


to na pewno jedna z najciekawszych nierozwiązanych spraw w Niemczech po 1945 roku. I jedna z najintensywniej dyskutowana w ramach programu Aktenzeichen XY ( protoplasty wszystkich programów typu 997 itd. ). Do dziś na niemieckich forach np. tu
można na ten temat porozmawiać.

Mnie interesuje na ile miałeś " styczność " z ta sprawa? jesteś z tym jakoś bezpośrednio związany ? czy tyko tak jak np. ja oczytany i ciekawy rozwiązania zagadki.

Ja osobiście uważam ze jeśli kiedykolwiek ta sprawa będzie rozwiązana to może się okazać ze jest znacznie bardziej prozaiczna niż nam (i wielu innym ) się wydaje.

pozdrawiam
voss
 
     
Mayhem 


Potwierdzenie wizualne: 11
Wiek: 27
Dołączył: 12 Wrz 2015
Posty: 37
Wysłany: 2015-12-25, 17:50   

Cytat:
Mnie interesuje na ile miałeś " styczność " z ta sprawa? jesteś z tym jakoś bezpośrednio związany ? czy tyko tak jak np. ja oczytany i ciekawy rozwiązania zagadki.


Pisząc "styczność" miałem raczej na myśli to że trafiłem na tę sprawę, po czym zaintrygowany nią zacząłem nieco czytać, drążyć itp (takie moje lekkie hobby, lubię grzebać w archiwach i dokopywać się do różnych informacji, po czym na różne sposoby sprawdzać ich autentyczność). Być może to zbyt duże słowo, ale nie sądziłem że wprowadzę kogoś w błąd.

Ta sprawa z racji tego że zostawia bardzo szerokie pole do spekulacji oraz sporo możliwości interpretacji każdej z poszlak, wydała mi się po prostu na tyle interesująca i warta tego, aby poświęcić jej trochę czasu i energii.

Jak powiedział Daniel Defoe "Jest bowiem w człowieku dziwna jakaś ciekawość i chęć badania rzeczy nieznanych."


Cytat:
Ja osobiście uważam ze jeśli kiedykolwiek ta sprawa będzie rozwiązana to może się okazać ze jest znacznie bardziej prozaiczna niż nam (i wielu innym ) się wydaje.


Jestem w zasadzie podobnego zdania, ale czyż jakieś bardzo prozaiczne i oczywiste rozwiązanie tak zawiłej całości nie wydaje się samo w sobie bardzo niezwykłe?


Pozdrawiam i życzę wesołych świąt :)
_________________
"My brain is already too busy being awesome"
 
     
voss 
Moderator

Zaproszone osoby: Moderator
Potwierdzenie wizualne: 4323
Wiek: 51
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 50
Wysłany: 2015-12-29, 11:59   

Cytat:
Być może to zbyt duże słowo, ale nie sądziłem że wprowadzę kogoś w błąd.


nie wprowadziłeś mnie w błąd, ja tez interesuje się ta sprawa od dawna i pytam by sprawę " głębiej podrążyć" ;-)

Ja osobiście skłaniam się do teorii ze Stoll z powodu swoich problemów psychicznych, mógł sam sprowokować / ulec wypadkowi ( przed tym rozbierając się do naga ) i to gdzieś w rejonie Wilnsdorfu.
Prawdopodobnie został przejechany ( nie potracony ) przez samochód, takie ślady wykazała obdukcja.
Następnie umieszczony w swoim Golfie i wywieziony autostrada A45 ok. 100km na północ.
Tam ktoś, może osobnik widziany przez kierowców ciężarówek, prawdopodobnie ten który uczestniczył w wypadku w okolicy Wilnsdorfu upozorował wypadek Stolla na A45.
A może wcale nie upozorował, chciał wywieźć Stolla znacznie dalej, tylko z powodu zdenerwowania, nieuwagi idt. zjechał z A45 i musiał się szybko z tego miejsca oddalić.
A może nie był to jeden człowiek ale było ich więcej ( Stoll mówił o czterech mężczyznach-- może Grupa na włam ?? -- taka moja mala myśli, oczywiście spekulacja).
Np. ktoś za golfem jechał samochodem którym Stoll został przejechany w okolicach Winsdorfu ? ( to ze nie został przejechany swoim Golfem wydaje się być pewne, nie znaleziono na tym aucie śladów takiego zdarzenia )

to oczywiście jedna z wielu hipotez, i to na pewno niezbyt doskonała.


pozdrawiam
voss
 
     
Mayhem 


Potwierdzenie wizualne: 11
Wiek: 27
Dołączył: 12 Wrz 2015
Posty: 37
Wysłany: 2016-01-03, 19:22   

Twoja wizja wydaje mi się całkiem prawdopodobna i nie wykluczam że tak właśnie mogło być. Jednak w tej sprawie mamy tyle niewiadomych że ciężko obstawać przy jakimkolwiek rozwiązaniu. Każda wymyślona i opisana teoria dotycząca tej sprawy jest w pewien sposób "naciągana" i zawsze pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.

Gdy mówisz o motywie rabunkowym itp, o tym że Stoll sam sprowokował wypadek, nie sposób nie zadać kolejnych pytań. W takim razie kogo się bał? Jakim cudem znalazł się w swoim samochodzie? Co oznacza kombinacja liter i wreszcie dlaczego miał powody przypuszczać że tej nocy zginie? Ja interesuje się tą sprawą już dłuższy czas i nie znalazłem teorii której mógłbym zawierzyć. Obawiam się że już nigdy nie poznamy odpowiedzi, nie zmienia to oczywiście faktu że warto jej szukać.

Według mnie najciekawsze jest to że każda prozaiczna teoria dotycząca tej sprawy nie jest w stanie odpowiedzieć na te pytania, a teorie które teoretycznie mogłyby dać na nie odpowiedź są niezwykle nieprawdopodobne.

Jeżeli będziesz kiedyś chciał wymienić poglądy na ten temat to pisz śmiało na priv, a nuż dojdziemy razem do czegoś ciekawego.

Pozdrawiam i życzę miłego poszukiwania
_________________
"My brain is already too busy being awesome"
 
     
voss 
Moderator

Zaproszone osoby: Moderator
Potwierdzenie wizualne: 4323
Wiek: 51
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 50
Wysłany: 2016-01-04, 21:08   

Mayhem napisał/a:
Jednak w tej sprawie mamy tyle niewiadomych że ciężko obstawać przy jakimkolwiek rozwiązaniu. Każda wymyślona i opisana teoria dotycząca tej sprawy jest w pewien sposób "naciągana" i zawsze pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.

święte słowa ;-)
Cytat:
Gdy mówisz o motywie rabunkowym itp, o tym że Stoll sam sprowokował wypadek, nie sposób nie zadać kolejnych pytań. W takim razie kogo się bał?

nic takiego nie miałem na myśli. W wielu artykułach na temat tej sprawy
( nie nazywam tego morderstwem. bo tak naprawdę do dziś nie wiadomo czy było to morderstwo, a może wypadek = nieumyślne spowodowanie śmierci itp )
jest mowa o tm ze Scholl przed 25.10.84 często mówił o tym ze jest "prześladowany" / "zagrożony " przez kogoś, nie precyzując przy tym przez kogo.
Już samo to nasuwa na myśl ze Scholl zmagał się z jakaś psychozą ( nie wiem czy można to tak po polsku nazwać - rodzaj choroby umysłowej / depresji).
To wyjaśniałoby też jego dziwne zachowanie w barze do którego przybył 25.10.84 po 23:00. Jego omdlenie w tym barze, podobno był wtedy jeszcze całkiem trzeźwy.
A na jego samochodzie jeszcze nie było żadnych śladów powypadkowych.
Po prostu myślę ze jego strach nie miał realnych podstaw.

Cytat:
Jakim cudem znalazł się w swoim samochodzie?

został tam umieszczony i to na tylnym siedzeniu ( co prawdopodobnie było spowodowane tym ze oprócz Scholla w tym golfie jechało jeszcze min. dwie osoby ) przez kogoś kto spowodował / uczestniczył w zdarzeniu w którym Scholl został tak ciężko ranny.

Cytat:
Co oznacza kombinacja liter

możne po prostu nic, chore fantazje chorego człowieka.

Cytat:
i wreszcie dlaczego miał powody przypuszczać że tej nocy zginie?

a miał takie powody ? realne ?
A może było to tylko chore / wyimaginowane "Samospełniające się proroctwo "


Cytat:
Jeżeli będziesz kiedyś chciał wymienić poglądy na ten temat to pisz śmiało na priv, a nuż dojdziemy razem do czegoś ciekawego.

może lepiej na forum, może ktoś się jeszcze dołączy, chyba ze na tym forum takie hipotezy są niemile widziane.

pozdrawiam
voss
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 543
Wysłany: 2016-01-05, 06:42   

Na tym forum, takie hipotezy są jak najbardziej mile widziane ;-) więc śmiało możecie pisać tutaj.
_________________

 
     
Mayhem 


Potwierdzenie wizualne: 11
Wiek: 27
Dołączył: 12 Wrz 2015
Posty: 37
Wysłany: 2016-01-11, 16:51   

Cytat:
jest mowa o tm ze Scholl przed 25.10.84 często mówił o tym ze jest "prześladowany" / "zagrożony " przez kogoś, nie precyzując przy tym przez kogo.
Już samo to nasuwa na myśl ze Scholl zmagał się z jakaś psychozą ( nie wiem czy można to tak po polsku nazwać - rodzaj choroby umysłowej / depresji).
To wyjaśniałoby też jego dziwne zachowanie w barze do którego przybył 25.10.84 po 23:00. Jego omdlenie w tym barze, podobno był wtedy jeszcze całkiem trzeźwy.


Oczywiście mogło być różnie, ale nie zdziwiłbym się gdyby Stoll był uznawany za chorego właśnie dlatego że zauważał pewne dziwne rzeczy wokół siebie, które były jak najbardziej namacalne.

Cytat:
może lepiej na forum, może ktoś się jeszcze dołączy, chyba ze na tym forum takie hipotezy są niemile widziane.

Nic takiego nie powiedziałem, chodziło mi raczej o to abyś nie krępował się pisać na pw :) Oczywiście wątek założyłem po to aby go komentować.

Ja również mam kilka teorii które wydają mi się spójne, podzielę się nimi tutaj gdy znajdę wolną chwilę.

Pozdrawiam
_________________
"My brain is already too busy being awesome"
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-15, 18:41   

Stan psychiczny Stolla wskazuje na manię prześladowczą i paranoję. Teoria iście filmowa- pojechał, sam się rozebrał(z tylko sobie znanych powodów-może np uważał, że w jego ubraniu znajdują się podsłuchy lub inne urządzenia), a później wbiegł pod koła grupie małolatów, którzy spanikowali i postanowili pozbyć się ciała co nie poszło im zbyt sprawnie. Cała reszta to przypadek i wytwór chorego umysłu Stolla.
 
     
voss 
Moderator

Zaproszone osoby: Moderator
Potwierdzenie wizualne: 4323
Wiek: 51
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 50
Wysłany: 2016-01-15, 21:48   

Triss Merigold
dokładnie tez tak myślę , tylko z tymi spanikowanymi małolatami jakoś trudno mi się oswoić.
Myślę ze mimo wszystko ktoś kto ląduje ciężko rannego gołego faceta którego krotko przed tym przejechał samochodem.
Musi mieć dużą dozę opanowania w skrajnie stresowej sytuacji.
Albo w takich lub podobnych sytuacjach znajdował się częściej.
Ale to wszystko spekulacja :lol:

hasta luego
voss
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-16, 10:36   

voss, gdyby chodziło o osobę opanowaną to spokojnie pozbyłaby się ciała, a nie zostawiła w samochodzie w łatwo dostępnym miejscu. Dlatego obstawiam kogoś kto właśnie spanikował i nie wiedział co zrobić.
 
     
voss 
Moderator

Zaproszone osoby: Moderator
Potwierdzenie wizualne: 4323
Wiek: 51
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 50
Wysłany: 2016-01-16, 13:43   

Triss Merigold,
no może i racja,
ale weź pod uwagę ze ten hipotetyczny ktoś wcale nie pozbywał się ciała.A przewoził żywego, ciężko rannego człowieka. Który prawdopodobnie był przytomny i bardzo cierpiał. Scholl umarł dopiero w drodze do szpitala.
A na pytanie czy ktoś jeszcze był w samochodzie, półprzytomny Scholl odpowiedział ze przywiozło go czterech mężczyzn którzy uciekli.
Oczywiście nie wiemy dlaczego Scholl był transportowany, ale myślę ze nie po to żeby go uśmiercić i pozbyć się ciała.

voss
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-17, 16:08   

voss, faktycznie. Wybacz niedopatrzenie. W każdym razie jak dla mnie to tylko przemawia za moją teorią- przejechali go i może chcieli odwieźć do szpitala, ale w końcu panika wzięła górę. Może byli np. pod wpływem alkoholu, albo narkotyków, albo zwyczajnie jechali za szybko i obawiali się, że zostaną potraktowani jak mordercy. W końcu kto by im uwierzył, że nagi facet tak zwyczajnie leżał sobie na jezdni?
 
     
stanislav12388 

Potwierdzenie wizualne: 69
Dołączył: 22 Sie 2019
Posty: 1
  Wysłany: 2019-08-22, 18:07   a może taka teoria...

Mayhem, odnośnie nowych teorii co do morderstwa naszego technika żywienia: wiele osób uważa, że zapisany przez niego na kartce "wyraz" może być numerem rejestracyjnym jakiegos samochodu. Niestety, od "Y", z tego co sprawdzalem oczywiscie, nie zaczyna się żadna rejestracja w Niemczech oprócz tych na pojazdach Bundeswehry. Idąc dalej za ciagiem liter natrafiamy na litery "O" i "G", po tej ostatniej w zapisie następuje apostrof, a więc być może "YOG" to jeden człon tego zapisanego przez Gunthera wyrazu a "TZE" to drugi . "OG" to skrót od niemieckiej slużby wywiadowczej, Organisation Gehlen, która jednak w roku morderstwa (1984 bodajże) od dawna juz nosila zupelnie inną nazwę, a co za tym idzie jej skrót również uległ zmianie. Pomimo tego gdybyśmy uznali litery "YOG" za pierwszy człon jakiegos skrótu, (YOG'TZE), to chyba nawet całkiem spójnym wydawałoby się rozwinięcie tych liter w taki właśnie sposób jaki przedstawiłem. Sam Stoll wielokrotnie podkreślał, że "oni" go śledzą (a służby wojskowe lub idąc dalej za skrótem "OG:, wywiadowcze chyba dobrze się na tym znają), jednak ani razu nie wspomniał kto to konkretnie. Być może po prostu obawiał się wyjawić "ich" tożsamość. Jego dziwne zachowanie w barze (mianowicie wywalenie się na twarz na podłogę bez wyraźnej przyczyny) do którego udał się po wyjściu ze swojego domu również mogło tłumaczyć, jakoby ktoś śledził Gunthera. Przypominam, że nasz technik żywienia przez cały czas był bardzo podenerwowany: być może w barze zobaczył jednego z "nich" i tak bardzo się przeraził, że próbując w panice opuścić bar po prostu się potknął i wywrócił. Następnie wsiadł do samochodu, cały czas zdając sobie sprawę, że "oni" już go mają. To mogłoby tłumaczyć dlaczego Stoll szukał schronienia u swojej sąsiadki z dzieciństwa: liczył, że pozwoli mu ona ukryć się przed swoimi prześladowcami. Ta odmówiła. było po godzinie 1:00. (O 1;00 Stoll zajechał do miasteczka Haiger w ktorym mieszkala jego dawna sąsiadka). Nie wiadomo co działo się przez następne dwie godziny: jednak na podstawie faktu, iż to właśnie o godz 3:00 a wiec w ciagu dwoch godzin właśnie licząc od przybycia do swojej sasiadki znaleziono Stolla ciężko rannego w swoim samochodzie niedaleko autostradowego zjazdu Hagen-Sud. Jestem niemal pewny, że w tym czasie Stoll został przejechany. Biorąc pod uwagę, że z Haigeru do Hagen-Sud jedzie sie nieco ponad godzine mozemy jeszcze bardziej okroić przedział czasowy w którym to przejechano naszego Stolla. Było to najprawdopodobniej pomiędzy 2:00 a 3;00 w nocy. Dlaczego? Jako że jego samochód leżał w rowie przy Hagen-Sud mozemy domyslec się, że dojechał tam o własnych siłach aż z Haigeru i zajelo mu to właśnie nieco ponad godzinę drogi: a zatem mamy drugą w nocy. Być może będąc cały czas w przeświadczeniu , że "oni" podązają za nim aż od baru był tak roztrzęsiony, że zjeżdżając z autostrady wpadł w poślizg co tłumaczyłoby dlaczego jego wóz znalazł się w rowie właśnie i to w nienajlepszym stanie. Byc może podczas wypadku Stoll wypadł przez przednią szybę na drogę, a hipotetyczny, jadący tuż za nim samochód nie zdążył wychamować i przejechał nieszczęśnika. Pamiętajmy o tym, że Stolla znaleziono w samochodzie, jednak nie na miejscu kierowcy, a on sam wspomniał, że do jego stanu przyczyniło się czterech obcych mężczyzn (prawdopodobnie byli to tak często wymieniani "oni"). A zatem ktoś musiał PRZENIEŚĆ przejechanego Stolla na TYLNE siedzenie. Mogę się założyć, że z takimi obrażeniami sam nie byłby w stanie wczołgać się z powrotem do samochodu. Należy zaznaczyć, że Stoll był mężczyzną w sile wieku, wcale nie chudym: do jego przeniesienia potrzeba było co najmnjej dwóch krzepkich chłopów ( a może nawet właśnie czterech : :mrgreen: ) A zatem możemy śmiało założyć, że owi mężczyźni celowo posadzili Gunthera na tylnim siedzeniu własnego samochodu: był ciężko ranny, a jako że zależało im na jego śmierci i byli przekonani, że biedak się wykrwawi trójka z nich po prostu odjechała aby nie wzbudzać podejrzeń i jednocześnie upozorować zabójstwo na nieszczęśliwy wypadek drogowy; zostawili tylko jednego z nich aby dopilnował zgonu Gunthera. Być może owym mężczyzną w jasnym ubraniu którego zauważono jak kręcił się wokół leżącego w rowie samochodu był jeden z oprawców.

Cóż... o ile taki scenariusz zdarzeń wydaje mi się najbardziej prawdpodobny z wszystkich do tej pory przedstawionych o tyle wciąż pozostaje mnóstwo pytań. Co faktycznie oznacza skrót "YOG'TZE"? Czy to w ogóle skrót? A jeśli tak, to czy pierwszy jego człon faktycznie nawiązuje do jakichś tajnych służb typu wywiad wojskowy? Jeśli tak, co jednak nadal wydaje mi się raczej mało prawdopodobne, to co oznacza część "TZE"? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. I ostatni, najbardziej niepasujący do wszystkiego element: dlaczego Stoll został znaleziony zupełnie nagi? To, że na tylnim siedzeniu i cieżko ranny w wyniku przejechania już sobie wyjaśniliśmy 8-) , ale dlaczego nagi?! O ile reszta jest ze sobą naprawdę spójna o tyle ten element absolutnie nie trzyma się kupy. Oprawcy prawdopodobnie chcieli jak najszybciej śmierci Stolla: pamiętajmy, że autostrada nie jest raczej odosobnionym miejscem; ktoś na pewno mógł zauważyc w porę leżący w rowie samochód i na nieszczęście oprawców odratować Stolla. Dlatego, być może, zdjęli z niego ubranie aby dopuścić do jeszcze szybszego wykrwawiania się, co jednak jest dość naiwną spekulacją :mrgreen: . Pozdrawiam.
_________________
stanisav
 
     
wszasza 

Potwierdzenie wizualne: 96
Wiek: 23
Dołączyła: 14 Cze 2017
Posty: 16
Wysłany: 2019-08-30, 20:47   

A mi się od razu rzuciło w oczy podobieństwo wyrażenia Yogtze do Yangtze, czyli rzeki Jangcy :) Tak naprawdę co człowiek to inne skojarzenie. Nie mam wątpliwości jednak, że do czego by nie nawiązywał ten napis, to tak naprawdę jest... bez żadnego znaczenia. Moim zdaniem to wizje biednego, chorego człowieka, który sam wymyślił historię, dopowiedział sobie znaczenie napisu, widział ludzi i zagrożenie, którego nie było. I sama nie wiem co lepsze, wiara, że to było morderstwo, czy to o czym mówię. Mógł obawiać się, że zginie i czuć niepokój, tak mocno w to wierzyć, że sam do tego doprowadził.
Nie zauważyłam nigdzie informacji czy przyjmował leki, może dlatego zemdlał w barze. Mógł to być nawet po prostu atak paniki.
Nie sądzę, żeby ta sprawa się kiedykolwiek rozwiązała...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13