FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Bolin
2019-08-15, 00:24
Zaginięcie Iwony Wieczorek
Autor Wiadomość
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-28, 22:17   

Jeśli tirowiec to żaden problem zapakować ciało, wywieźć i ukryć.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-29, 10:32   

Jeżeli to tirowiec, to mógł wywieźć ciało w zupełnie inny rejon kraju. Może warto, by policja poszperała w analogicznych zaginięciach w Polsce? W tym przypadku zapewne było by to jednak niezwykle trudne.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-29, 12:03   

Właśnie, bo takich zaginięć jest sporo i niestety większość z nich pozostaje niewyjaśniona. Kto wie, może mamy do czynienia z seryjnym mordercą-tirowcem. Ciała może ukrywać w całej Polsce, a nawet poza jej granicami. Ciężko widzę wyjaśnienie takiej sprawy.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-15, 13:38   

O sprawie znowu głośno, gdyż dwie osoby miały widzieć kogoś, kto przypominał Iwonę Wieczorek... w Paryżu. Tylko dlaczego nikt z tych rozbudzaczy nadziei nie podszedł i nie próbował rozmawiać? Albo chociaż zrobić zdjęcie telefonem?

Moim zdaniem mamy do czynienia z pomyłką. Okoliczności zaginięcia sugerują raczej tragiczny finał.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-25, 16:57   

Zgadzam sie. Malo prawdopodobne by spokojnie zyla sobie w Paryzu czy gdziekolwiek indziej wiedzac ze szuka ja pol kraju. Jednak ciekawy byl watek zz telefonem ktory wykazywal aktywnosc w miejscach w ktorych byla Iwona tuz przed zaginieciem. Wiecej o tym w portalu "na sygnale"
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-29, 08:29   

W piątek na portalu "Wybiórczej" przypomnieli o wątku tego telefonu. I osobie niejakiego Pawła W. W artykule wspomniano o tym, że do zaginięcia (porwania?) doszło najprawdopodobniej już po tym, jak Iwona wyszła z obszaru Parku Regana, w rejonie ulicy Czarny Dwór. Dziewczyna mieszkała tuż obok, na ul. Jelitkowski Dwór. Zobaczcie sobie teraz Mapę Google. Nie wiem kiedy robiono te zdjęcia ale na skrzyżowaniu alejki osiedlowej z Czarnym Dworem mamy plac budowy. Jeżeli roboty trwały w 2010 to teoretycznie jest możliwym, że ciało mogło zostać np. zabetonowane w tym miejscu. Podobne spekulacje pojawiły się przy okazji zaginięcia w Łodzi pewnej dziewczynki końcem lat 80-tych. Biały dzień, centrum miasta - bardzo ruchliwe. Ciała jednak nie odnaleziono.
Paweł W. Jego komórka miała się logować w miejscach, w których przebywała wtedy Iwona. Twierdził, że ma alibi bo kamea zarejestrowała jak wszedł do klatki schodowej miejsca, w którym mieszkał. Tylko że jak jest w artykule napisane - jest to parter. Mógł wyskoczyć przez okno czy balkon. Uderza jego nadgorliwość w poszukiwaniach Iwony. Jeśli to nie "Pan Ręcznik" czy jakiś inny, to sprawcą może być i Paweł W.
Jeśli do zbrodni nie doszło w Parku Regana, to musiała znać oprawcę i np. dobrowolnie wsiąść do samochodu, którym ten mógł podjechać. Tak się składa, że mam rodzinę na Przymorzu i byłem w tym roku w okolicy. Normalne, nowoczesne osiedle i ten park, który po części jest zalesiony a z drugiej strony sporo w nim przestrzni wolnej od większych skupisk drzew. Gdyby została tam zaatakowana - ciało by szybko odnaleziono.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-29, 12:39   

Z tego co pisali w "Na Sygnale" to nie była jego komórka. Numer należał ponoć do jakiejś dziewczyny, ale właśnie Paweł W. kontaktował się z nią krótko przed porwaniem/zabójstwem. A przynajmniej tak wynika z bilingów. Dziewczyna została sprawdzona. Oboje utrzymują, że się nie znają i nie kontaktowali się ze sobą, a ta rozmowa to musiała być jakaś pomyłka. Dziwne to wszystko, ale najwyraźniej nic więcej na nich nie mają.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-29, 14:35   

Fakt Triss - ta komórka należała do innej dziewczyny, zaś Paweł W. wydzwaniał do niej tamtej nocy. Wniosek: osoba ta śledziła Iwonę Wieczorek, a jej chłopak mógł czekać na nią i potem ewentualnie porwać. Gdyby to był ktoś obcy ludzie na osiedlu słyszeli by krzyki! Ojczym Iwony przez otwarte okna usłyszał bowiem jej koleżankę, która rozmawiała z zaginioną przez telefon.
 
     
Kajecik
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-30, 06:15   

Witam po dłuższej mojej nieobecności. Wpadłem tu w poszukiwaniu (podzieleniu się) informacji o Seryjnym Mordercy Informatyków z Krakowa, ale widzę że się zajęliście już tym, więc umieszczę tu co sądzę o sprawie Iwony. Jedna z moich wersji:

O Iwonie wiem tyle ile wyczytałem w mediach, znam ją ze zdjęć i z opisów z mediów. Zakładamy że padła ofiarą przestępstwa, wykluczamy możliwość jej samowolnego opuszczenia miejsca zamieszkania. Należy zadać sobie pytanie dlaczego sprawca zainteresował się ofiarą. Należy też przyjrzeć się ofierze, i to nam nieco powie o sprawcy. A więc jaka była Iwona?

Z informacji jakie zebrałem wnioskuję że była osobą towarzyską i kontaktową, o wesołym usposobieniu. Nie stroniła od zabawy i od nawiązywania nowych znajomości. Była ufna i spolegliwa, chociaż odnoszę wrażenie że można nią było zmanipulować, ale osoba która by tego dokonała, wskazuje mi na pewnego siebie mężczyznę, dobrze ubranego, osobę która nie ukrywa faktu swojej wysokiej pozycji społecznej i/lub majątkowej, również kontaktowej. Iwona była też atrakcyjną dziewczyną. Nie wsiadła by do pierwszego lepsze auta z byle jakim gościem. Zakładam więc że osoba która "zwabiła" Iwonę, to musiał być mężczyzna między 25 a 35 rokiem życia, atrakcyjny fizycznie, być może dobrze zbudowany, majętny. Musiał utrzymywać dobry stosunek z rodziną, jak i Iwona trzymała dobrą relację ze swoją. Co więcej, rodzina owego mężczyzny nie tylko musi być majętna, ale również wpływowa, co rzutuje na pewność siebie tego osobnika. Uważam że nie poruszał się on na nogach, a jechał samochodem. Ewentualnie zostawił samochód nieopodal miejsca gdzie doszło do jego kontaktu z Iwoną.

Czy ta osoba znała Iwonę czy nie. Rozwinę obie wersje:

Jeśli Iwona go znała, to prawdopodobnie był sam. Mógł zaczepić Iwonę i zaproponować podwiezienie. Iwona była już dość blisko domu, była wzburzona niedawną kłótnią, znajomemu więc nie odmówiła.

Jeśli go nie znała, w jego otoczeniu mogła być kobieta (niekoniecznie znajoma Iwony), która wpłynęła na zaufanie Iwony. I znów - Iwona po kłótni, ale wciąż blisko domu. Zbyt blisko by odmówić nieznajomemu mężczyźnie, ale była wystarczająco zmęczona by nie odmówić wzbudzającej zaufanie parze.

W momencie wejścia do auta, musiało dojść albo do aktu agresji, albo do tego że Iwona straciła przytomność (narkotyki?). Była zmęczona, skacowana, zmierzała do domu. Odstępstwo od tej trasy by ją niepokoiło. Z tego powodu wnioskuję że sprawca/sprawcy byli przygotowani, popełniali prekontemplowany czyn. Jedynym

przypadkowym zdarzeniem w jaki mogła Iwona zniknąć mogło być przypadkowe potrącenie jej na ulicy, i by pozbyć się dowodów - Iwonę zabrano ze sobą. Jednakże odrzucam tą tezę - pijany sprawca nie zatrzymałby auta (tak postępują w 95% przypadków), nie wysiadłby tylko ruszyłby dalej zostawiając Iwonę na ulicy. Trzeźwy kierowca, zakładając złą wolę, wiedziałby że dookoła są kamery, sam by zadzwonił na pogotowie. Gdyby jednak widział że nie ma dookoła świadków i że nie zostanie namierzony, to jednak myślę że w szoku (nieplanowany wypadek) nie obmyślił by na tyle dobrego planu, by móc zatrzeć wszelkie dowody. Intuicja więc podpowiada mi że tak być nie mogło.

Wszystko więc sugeruje mi że sprawca/sprawcy wiedzieli co robią i działali z premedytacją. Stawiam teorię że cele ich działań były dwa:
1) By Iwona nie dotarła do domu
2) By Iwona znalazła się gdzieś, gdzie być nie chciała

Trzecią możliwością jest połączenie tych dwóch.

Iwona jako towarzyska osoba, sama opuściła klub. I znów dualizm. Należy zadać sobie pytanie czy opuściła sama ze swojej woli, czy sytuacja tak została wokół niej "zagrana" by to ona sama chciała go opuścić. Mamy grupę młodych ludzi, niektórzy dopiero co się poznali. W takiej sytuacji tym bardziej zależy mężczyznom by nie wypaść źle przed nowopoznaną dziewczyną, i w sytuacji gdy dwie koleżanki się ze sobą kłócą, świeżo poznany chłopak najczęściej zasugerowałby oprowadzenie dziewczyny, lub wezwanie taksówki. Chwile wcześniej weszli do renomowanego klubu bez kolejki, więc zakładam że ekipa nie była na tyle "biedna" by nie zasponsorować Iwonie taksówki. Ponadto cechą charakterystyczną osób towarzyskich jest to że o wiele łatwiej jest załagodzić ich złość, niż osoby niedowartościowanej, samotniczej. Co więcej, niekiedy nawet nie trzeba łagodzić, takie osoby po chwile wracają do równowagi emocjonalnej i puszczają płazem niedawne scysje. Nawet zakładając że spożyły alkohol. Więc dwa wnioski

1) Komuś w grupie prawdopodobnie zależało by Iwona się oddaliła na nogach
2) Konflikt między Iwoną a jej koleżanką mógł nie wynikać z błahego powodu, a raczej chodziło o coś więcej niż sympatię.

Miejsce zniknięcia Iwony.
Miejsce w którym zniknęła Iwona utwierdza mnie w przekonaniu że sprawca ja znał. Bardzo wątpliwe wydaje mi się że miejsce zostało wybrane przypadkowo. Tam monitoring nie sięgał, rosły krzaki, mniej uczęszczane przez ludzi o tej porze. To prowadzi do wniosku że "napastnik" wiedział którą drogę obierze Iwona, a co za tym idzie - znał ją (a więc wracając do początku, mężczyzna, który działa sam, między 25 a 35 rokiem życia...). Wiedział że wzbudzi zaufanie i dopiero w aucie pozbawił ją przytomności. Iwona była blisko domu, ale nie na tyle by znaleźć się w nim w przeciągu kilku minut. Myślę że spotkanie Iwony i napastnikiem miało miejsce nie dalej jak 10-15 minut od jej domu. I miejsce to było doskonale znane sprawcy, wiedział że monitoringu tam nie ma. Ponadto wiedział też że będzie ona o tej porze wracać tą drogą. Nie działał więc sam,a w porozumieniu z kimś.

Tyle jeśli chodzi o moje podejście do tej sprawy, po tym jak zapoznałem się z nią przeglądając notatki prasowe i mając wgląd w trasę Iwony i inne niuanse których dostarczał mi internet. Starałem się racjonalnie podejść do zagadnienia. Prywatne domysły o sprawcy zostawię na bok, bo - uważam - nie jestem kompetentny by stawiać wyroki. Są od tego odpowiednie organy.

Pozostaje jeszcze jedno zagadnienie. Motyw "zniknięcia" Iwony i co się z nią stało. Tym się już nie podzielę, ale powiem tylko że w/g jednej z moich tez może okazać się że Iwona wciąż żyje. Sam osobiście mam taką nadzieję, i mam nadzieję że sprawa się jak najszybciej wyjaśni.

Pozdrawiam
K.

EDIT
Sugerowany profil tej osoby:

Jest to atrakcyjny fizycznie, zadbany, wykształcony mężczyzna w wieku 25-35 lat. Posiada auto dobrej marki, mieszka w domu jednorodzinnym lub w willi. Dobrze sytuowany majątkowo, jednak nie jest typem pracowitej osoby. Typ hulaki, dużo czasu spędza na imprezach. Ubiera się w markowe ubrania, jeśli pali papierosy to te z górnej półki. Utrzymujący bardzo dobre lub dobre relacje ze swoją najbliższą rodziną, być może "dobry synek mamusi". Prawdopodobnie jedynak, lecz może mieć też znacznie młodszą siostrę (między 10 a 14 rokiem życia).

Widziany przez środowisko i sąsiadów jako "dobrze ułożony chłopak". Takie stwarza pozory. Nie stroni od alkoholu i być może od narkotyków, może także nimi handlować (ale w tym wypadku na dużą skalę, ewentualnie może mieć powiązania ze światem przestępczym w innym zakresie). Cechuje się "z wierzchu" kulturą osobistą. W gronie znajomych postrzegany jednak jako pewny siebie, dwulicowy i chwilami nieobliczalny - ale jako taki znany jest tylko przyjaciołom i kolegom. Wykształcenie średnie lub wyższe.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-30, 11:50   

Twój opis sprawcy w zasadzie może pasować właśnie do Pawła W...
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2013-07-31, 21:52   

Fajny opis. :clap Ciekawie się to czytało. :up Ale ja uważam że Ona nie żyje.
Ostatnio w tv było że matka wdziała zdjęcia z kamer w Paryżu i stwierdziła ze to nie jej córka.
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 543
Wysłany: 2013-08-04, 15:07   

Jak widzę sprawa Iwony Wieczorek pojawia się i znika. Ostatnio czytałem tylko artykuł w Polityce. Czy ktoś sie orientuje czy to tylko medialny szum czy faktycznie coś maja?
_________________

 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2013-08-06, 14:01   

Z tego co mi wiadomo wciąż nie mają nic konkretnego. Matka Iwony znów zarzuciła policji niekompetencje i delikatnie rzecz biorąc olewanie całej sprawy. Sprawa z rzekomym zauważeniem Iwony w Paryżu to wymysł. Podobne doniesienia co jakiś czas pojawiają się odnośnie Madeleine Mccann ale finał jest niestety zawsze ten sam.
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2013-08-08, 19:38   

W nowym Focusie sledczym jest cos o tej sprawie
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2013-08-21, 13:36   

Ostatnie rewelacje w tej sprawie trochę mnie zaskoczyły, ale jakoś nie biorę ich na poważnie. http://nasygnale.pl/kat,1...,wiadomosc.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12