FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Paweł Tuchlin
Autor Wiadomość
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 542
Wysłany: 2014-11-25, 21:24   

Mateusz Matt napisał/a:
Chcesz przez to powiedzieć, że obrońca nie podpowiedział mu "przyznaj się, zyskamy czas, dostaniesz ćwiartkę, swoje odpękasz i będziesz wolny", bo zależalo mu na tym by Tuchlin dostał kaesa?


Mateusz, nie mam zielonego pojęcia o czym rozmawiał z nim adwokat (ani w jaki sposób prowadził rozmowę) Dla mnie jest mało prawdopodobne, żeby ten adwokat miał świadomość (tak do końca) z jakim typem mordercy ma do czynienia.
Daję 1% szans na to, że miał jakąkolwiek wiedzę na temat SM. To dosyć ważne, wiadomo to cholernie specyficzni ludzie (jak inny gatunek) Prowadzenie z nimi rozmów czy współpraca nie jest rzeczą prostą. Co mu sugerował adwokat, w jaki sposób to robił i jak Tuchlin reagował pozostanie chyba tajemnicą.
_________________

 
     
Mateusz Matt 

Wiek: 38
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-11-25, 22:49   

BALKAN napisał/a:


Mateusz, nie mam zielonego pojęcia o czym rozmawiał z nim adwokat (ani w jaki sposób prowadził rozmowę) Dla mnie jest mało prawdopodobne, żeby ten adwokat miał świadomość (tak do końca) z jakim typem mordercy ma do czynienia.
Daję 1% szans na to, że miał jakąkolwiek wiedzę na temat SM. To dosyć ważne, wiadomo to cholernie specyficzni ludzie (jak inny gatunek) Prowadzenie z nimi rozmów czy współpraca nie jest rzeczą prostą. Co mu sugerował adwokat, w jaki sposób to robił i jak Tuchlin reagował pozostanie chyba tajemnicą.


Wiem, że nie masz o tym pojęcia. Dlaczego zatem uważasz, że Tuchlin komuś dał się omotać i dlaczego uważasz, że "im" zależało by wisiał? Kim są "oni"?. Czy uważasz że obrońca był jednym z tych, którym zależało na czapie dla Tuchlina? Jeśli tak to dlaczego i na podstawie czego?

Nie wydaje mi się, aby jego adwokat nie powiadomił go o tym, że może ocalić swoją za przeproszeniem dupę, dlatego, że nie wiedział jak rozmawiać z seryjnym mordercą.
Nie chodzi o to czy Tuchlin uniknąłby szubienicy, chodzi o to dlaczego nie próbowano go w ten sposób ocalić. Czy adwokat pokpił sprawę, czy nie miał prawa wiedzieć o nadarzającej się okazji?
Ostatnio zmieniony przez Mateusz Matt 2014-11-26, 06:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 542
Wysłany: 2014-11-26, 00:34   

To były czasy PRL-u (trochę inaczej wtedy było Mateuszu) Swoje spostrzeżenia i wnioski odnośnie również tej sprawy mam, poniewż wiem, jak działały peerelowskie organy ścigania i jak działał w tamtych latach nasz wymiar sprawiedliwości (doświadczyłem tego na własnej skórze.. niejednokrotnie) Wtedy adwokat nic nie mógł zrobić (zbyt wielka presja) Gdyby teraz, jakiś prawnik wybronił SM zostałby guru środowiska adwokackiego.
Jak to czy wiedział o sprawie Jolanty?? Oczywiście że wiedział.
_________________

 
     
Mateusz Matt 

Wiek: 38
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-11-26, 05:12   

BALKAN napisał/a:
To były czasy PRL-u (trochę inaczej wtedy było Mateuszu) Swoje spostrzeżenia i wnioski odnośnie również tej sprawy mam, poniewż wiem, jak działały peerelowskie organy ścigania i jak działał w tamtych latach nasz wymiar sprawiedliwości (doświadczyłem tego na własnej skórze.. niejednokrotnie) Wtedy adwokat nic nie mógł zrobić (zbyt wielka presja) Gdyby teraz, jakiś prawnik wybronił SM zostałby guru środowiska adwokackiego.



Jak działał w PRL nasz wymiar sprawiedliwości? SKUTECZNIE. Zapewne wszystkim zależało na tym by Tuchlin poniósł zasłużoną karę oraz by ukrócić cierpienia rodzin ofiar związane z procesem. Mimo to moratorium zaczęło się w 1988 a więc w czasach PRL. Zdaję się, że to nie adwokaci skazanych je wprowadzili, więc nie przeceniałbym roli adwokata Tuchlina, w jego ocaleniu, jakby mu szepnął na ucho: "przyznaj się, to będziesz miał cień szansy, że ocalisz życie bo inaczej cie powieszą i naszczają ci do trumny".

BALKAN napisał/a:

Jak to czy wiedział o sprawie Jolanty?? Oczywiście że wiedział.


Uważasz, że adwokat miał podstawy by przypuszczać, ze wyroki śmierci przestana być wykonywane na skutek moratorium i że na wszelki wypadek wolał nic nie mówić aby mieć pewność, że Tuchlin trafi na szubienicę? Mogło tak być, w końcu Marchwickim mało kto się przejmował, to co dopiero Tuchlinem ;)

Nikogo nie dziwi fakt, ze Tuchlina, od monentu stwierdzenia przez psychiatrow, ze z cala pewnoscia dokonal on napadow, zdajac sobie sprawe z tego co robi, ludzie mogacy w jakimkolwiek stopniu decydowac o jego losie, chcieli powiesic. To, co pisales o tym, ze dal sie oszukac tym, ktorym zalezalo na tym, by wisial, tak zabrzmialo, jakbys pisal o spisku ;) Natomiast, jesli mówiło się w kuluarach o spodziewanym moratorium, jeśli jego adwokat wiedzial, ale nie powiedział, to tylko chwała mu za to. Nie zmienia to faktu, że cholernie mnie ciekawi, czy mógł wiedzieć ;)

ps. poprzedni post byl dwukrotnie edytowany, po tym jak sie do niego odniosles, a zmiany dotyczyli literowek, absolutnie nie dotyczyly tresci.
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 542
Wysłany: 2014-11-26, 23:02   

SKUTECZNIE? To taki żarcik, tak? Chciałeś chyba napisać niezbyt skutecznie :-D
Sądownictwo w czasach PRL-u było mocno upolitycznione, niektóre wyroki były wydawane wedle życzenia władz państwowych, co godziło w artykuł 52 Konstytucji PRL („Sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko ustawom”)Procesy sądowe były często tylko formalnością, ponieważ wyrok był już wydany przez Radę Państwa, czy inny organ władzy PRL. Doskonały przykład masz w sprawie Marchwickiego.
Owszem pisałem o tym, że dał się oszukać, bo moim zdaniem tak właśnie było. Stosowano normalne (na tamte czasy) praktyki milicyjne. Miał jak najszybciej przyznać się do winy. Tyle. Nie było żadnego spisku, przecież otwarcie o tym mówiono "Tuchlin ma dostać KS" Może kilku psychiatrów było przeciwko, w końcu stracić taki okaz.. ;-)
P.s historia edycji Twoich postów jest mi znana :-D
_________________

 
     
Mateusz Matt 

Wiek: 38
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-11-26, 23:39   

Skuteczne w aspekcie obchodzenia sie z mordercami. Dla porownania, w Kalifornii Richard Ramirez zanim zostal stracony zdarzyl odwalic kite, nie mowiac juz o tym, ze zdarzyl sie ozenic, wiec mozemy tu mowic o skutecznosci, a juz z cala pewnoscia o sprawnosci dzialania.
Dzieki za lekcje podstaw funkcjonowania PRL owskiego sadownictwa ;) To ze sprawca dziewieciu morderstw w kraju stosujacym kare smierci, z gory przeznaczony byl na szubienice, nie jest dla mnie niczym odkrywczym, sam dr Pobocha wspominal, ze on i jego zespol doskonale zdawali sobie sprawe, ze od ich opinii bedzie zalezalo czy w stosunku do Tuchlina bedzie orzeczona kara smierci, czy nie. Nie mam zadnych podstaw by sadzic, ze go oszukano, nie wykluczone jednak, ze celowo nie wskazano mu jedynej drogi ucieczki przed katem.

[ Dodano: 2014-11-26, 23:53 ]
Oczywiscie piszac o skutecznosci pomijam sprawy takie jak zabojstwo Grzegorza Przemyka, czy urzadzenie sobie przez ZOMO strzelnicy w Kopalni Wujek itp. (duzo by wymieniac) a sprowadzam temat do smieci, takich jak Tuchlin, z ktorymi rozprawiano sie szybko, chodz i w tej materii zdarzaly sie wypadki przy pracy, jak chocby facet, ktory dostal 15 lat za pierwsze morderstwo dokonane przez Knychale, gdzie zadzialala komunistyczna zasada ktora moge opisac zdaniem: kazdej zbrodni musi odpowiadac przynajmiej jeden ukarany, to wcale nie musi byc winny ;)

[ Dodano: 2014-11-27, 15:43 ]
W internecie mozna znalezc 3 filmy dokumentalne, traktujace o Tuchlinie:
1- Bestie w ludzkiej skorze,
2 - Paragraf 148 - kara smierci: Skorpion
3 - Seryjni mordercy - swinska wpadka Skorpiona.

Ogladajac je po kolei ciezko nie zauwazyc, ze podawane tam wersje dotyczace czynnosci jakie doprowadzily do aresztowania Tuchlina nie daja jasnej odpowiedzi na pytanie "jak to naprawde bylo". W swinskiej wpadce mowa o tym, ze opony samochodu, ktorym Skorpion potracil Pania Wieslawe, odpowiadaly sladom opon na miejscu kradziezy warchlakow, potem wystarczylo pochodzic po wioskach i dowiedziec sie, komu przybyly 4 swiniaki. W drugim z nich podaje sie, ze sposrod osob posiadajacych prawo jazdy weselekcjonowano tych, ktorzy mieli konflikt z prawem i tak trafiono na Tuchlina, ktorego zdjecie odpowiadalo rysopisowi Skorpiona, w kolejnym podano, ze dziewczyna, ktora zajmowala sie postepowaniem prowadzonym przeciw Tuchlinowi, w sprawie kradzierzy parnika, podeszla do czlonkow grupy Skorpion z jego teczka, mowiac, ze to moze byc ich poszukiwany. Wszystkie te wersje skladaja sie w jedna calosc, stanowiac jej elementy. Jak zwykle w takich sytuacjach z pomoca przychodzi literatura, w tym przypadku jest to Czas Skorpiona. Tak wiec po kolei:

1. w nocy z 28 lutego na 1 marca 1983 roku Tuchlin kradnie Zuka i jedzie nim do Lubichowa, gdzie kradnie 4 prosiaki. Tej samej nocy w miejscowosci Zielona Gora (dawne woj. gdanskie) potraca skradzionym Zukiem Pania Wieslawe, wrzuca ja na pake i odjezdza, jednak kola samochodu zaczynaja bukowac. Skorpion stara sie usunac snieg, w miedzyczasie Pani Wieslawa wychodzi z samochodu i otrzymuje ciosy mlotkiem. Skorpion zaspokaja sie i pozwala jej uciec, po czym przejezdza krotki odcinek, przerywajac jazde z powodu grzesnacyxh kol. Pozostawia wiec samochod na ktorego pace znajdowaly sie swinskie odchody, zas ktorego kola zostawialy identyczne slady jak te pozostawione na miejscu kradziezy prosiakow. Milicjant, ktory skojarzyl ze jest napaskudzone na pace, z kradzieza swin pokazal do czego sluza milicyjne nosy, bowiem zapewne byl on czlonkiem wydzialu zabojstw, nie mogl wiec zajmowac sie sprawa kradziezy swin, choc byc moze pomogl mu fakt, ze przeciez auto tez zostalo skradzione - kradziez auta, kradziez swin, plus odchody zwierzece na pace samochodu, ktorym dokonano napasci, to troche za duzo by nie laczyc tego w jedna calosc.

2. W nocy z 6 na 7 maja 1983 w miejscowosci Narkowy ginie Pani Jolanta, ofiara ostatniego ataku Skorpiona.

3. Nie wiadomo mi kiedy grupa Skorpion zaczela osoby posiadajace prawo jazdy poddawac "testowi na karalnosc". Wiadomo mi jednak ze grupa ta liczyla 5 000 osob, sposrod ktorych karanych bylo 1500 osob, zas Tuchlin znalazl sie miedzy piata a szosta setka nazwisk. Potem nastapil proces zbierania informacji o nim: ze pracowal w ZNTK, zakladu ktorego logo znajdowalo sie na mlotku, wylowionym z rzeki, plynacej nieopodal miejsca zabojstwa Pani Ireny. Okazalo sie tez ze byl on dwukrotnie na liscie pracownikow, ktorzy pobierali buty, zostawiajace slady, ktore zabezpieczono na jednym z miejsc zbrodni. Potem okazalo sie ze mieszka on w Gorze oraz, ze od pewnego czasu posiada 4 prosiaki, zas miejscowy posterunek MO prowadzi przeciw niemu posteowanie zwiazane z zarzutami o kradzieze drzewa z lasu oraz parnika, ktorego podpierdolil on sasiadowi.

4. 31 maja sierzant Mieczyslaw Kosciuk aresztuje Tuchina na terenie jego posiadlosci. W jednym z filmow podano informacje jakoby aresztowal go porucznik Andrzej Gawrys.

Jak widac jedna informacja podana w jednym z trzech wspomnianych filmow uzupelnia poprzednia, bedac uzupelniania przez kolejna, trzeba bylo tylko je ze soba polaczyc ;)

[ Dodano: 2014-11-28, 18:27 ]
Zabawne jest to, ze i Zbigniew Zukowski, jeden z autorow Czasu Skorpiona i dr. Jerzy Pobocha, kierujacy zespolem badajacym Tuchlina, wspominali przed kamerami ze Tuchlin zapytany co by bylo gdyby znalazl sie na wolnosci odpowiedzial "za - po - lowal bym".
Pobocha twierdzil, ze zadal to pytanie odnoszac sie do bredni Tuchlina jakoby jego ofiary zyly, zapewne wiec biedny Zukowski dzielac sie tym niby swoim wspomnieniem nie uwzglednil ze Pobocha tez moze o tej pogawedce opowiadac ;)

[ Dodano: 2014-11-30, 00:30 ]
http://www.dziennikbaltyc...t.html?cookie=1

Cytat:
Stanisław Ćwiek pamięta imiona wszystkich ofiar Tuchlina. Choć sąd uznał, że Skorpion zaczął zabijać jesienią 1975 roku, to emerytowany policjant jest przekonany, iż pierwszą zamordowaną przez Skorpiona kobietą była Iwona z Gdańska, piękna córka stoczniowca. Iwona mieszkała z rodzicami w okolicach ul. Stare Domki. - Do dziś nie znaleziono jej ciała - mówi Ćwiek. - Jednak są przesłanki pozwalające obciążyć Tuchlina, który mieszkał wtedy w Gdańsku, i tą zbrodnią.


Pierwsze słyszę. Wiadomo coś więcej na ten temat?
 
     
Bolin 
Junior Admin


Potwierdzenie wizualne: 213
Dołączył: 07 Lis 2012
Posty: 120
Wysłany: 2014-12-05, 17:54   

Do dokumentów odnośnie Tuchlina można jeszcze dodać:

Syndykat Zbrodni - http://www.ipla.tv/Syndyk.../page_container

Jak zresztą widać Tuchlin bardzo lubi być na ekranie ;-)
_________________
Mor­derca to reżyser, który chce byśmy ogląda­li to co zap­la­nował.
 
     
AnneMarie 

Wiek: 25
Dołączyła: 01 Gru 2014
Posty: 2
Wysłany: 2014-12-11, 00:10   Nagrobek Tuchlina

Witajcie. Posiadam zdjęcie grobu Skorpiona. Info gdzie dokładnie spoczywa otrzymałam od osoby, której rodzina ma grób obok. Podobno każdego roku dzień przed 1. listopada przychodzi na jego grób kobieta, stawia mu znicz itp. Wiadomo, stuprocentowej pewności nie ma, że to akurat jego nagrobek. Chciałabym jeszcze jakoś to sprawdzić. Ciekawe jest to dlaczego spoczywa akurat w Pieniążkowie.
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2014-12-12, 07:39   Re: Nagrobek Tuchlina

AnneMarie napisał/a:
Witajcie. Wiadomo, stuprocentowej pewności nie ma, że to akurat jego nagrobek. Chciałabym jeszcze jakoś to sprawdzić. Ciekawe jest to dlaczego spoczywa akurat w Pieniążkowie.


Dlaczego spoczywa tam a nie gdzie indziej tego nie wiem ,ale zastanawia mnie jedno? na tym kamieniu nic nie ma wypisane że to Tuchlin? To mieszkasz w tej miejscowości ?




A ja wrócę do mojej starej prośby do was.





Milicjantka w cywilnym stroju udaje, że jest Wandą K., którą "Skorpion" zabił w Gdańsku 11 grudnia 1980 r. W głębi - ul. Kartuska z kościołem św. Franciszka z Asyżu na Siedlcach/Emaus. Tuchlin stoi po lewej - w grupie osób - najbardziej wychylony w stronę chodnika

Najbardziej ciekawi mnie to foto ,kto mieszka w tej okolicy na forum i mógłby napisać na ile się zmienił krajobraz.
 
     
AnneMarie 

Wiek: 25
Dołączyła: 01 Gru 2014
Posty: 2
Wysłany: 2014-12-14, 23:26   Re: Nagrobek Tuchlina

Tak, mieszkam w tej miejscowości. Postaram się coś jeszcze dowiedzieć na ten temat. Słyszałam też , że pogrzeb odbył się w nocy. Dość to owiane tajemnicą. Nie ma nic wypisane to prawda. Zastanawiam się czy wogóle kiedykolwiek coś było.
 
     
swujas 
swujas

Dołączył: 25 Lis 2014
Posty: 5
Wysłany: 2015-03-15, 13:41   

Witam.Chciałbym odświeżyć temat "Skorpiona".Od urodzenia,czyli od 1979 roku,Jestem mieszkańcem Orunii...Tak się składa,iż dwie pierwsze ofiary Tuchlina,tj:-(1.31 października 1975r Peron Polskich Kolej Państwowych. Ul. Junackiej w Gdańsku-Oruni. Danuta Ch. 21 lat. Ofiara napad przeżyła...została zaatakowane w odległości 150 m. od Mojego domu rodzinnego
2. 5 Stycznia 1976r Mirosława D. 26 lat. Gdańsk-Oruni Ul. Smoleńska.Ofiara napad przeżyła ). ...zaatakowana za płotem mojego ogrodu,czyli po sąsiedzku... zdarzenia te miały miejsce,gdy nie było Mnie jeszcze na świecie,aczkolwiek z opowieści rodziców i sąsiadów słyszałem kilka sprzecznych informacji na temat tych ataków,oraz próby linczu oruńskiej społeczności na Tuchlinie podczas wizji lokalnej.Dziś jednak po przeczytaniu książki "Czas Skorpiona",obejrzeniu wszystkich istniejęcych seriali czy dokumentów na ten temat,poszukuję archiwalnych nagrań z wizji lokalnej i fotografii dot. tych dwóch przypadków,które bardzo Mnie interesują z racji bliskości Mojego rodzinnego domu,w którym zamieszkuję do chwili obecnej....Nigdy też nie dowiedziałem się,co stało się z tymi kobietami i czy ktokolwiek z ich bliskich mieszka w pobliżu?Proszę jeżeli ktokolwiek posiada materiały,w/w bardzo będe wdzięczny znając "Skorpiona Niedokończoną Zbrodnię z Mego Podwórka"

[ Dodano: 2015-03-15, 13:46 ]
...szczątkową informację,których poszukuję znalazłem na początku dwóch dokumentów tj. Archiwum zbrodni-Kryptonim Skorpion,oraz Bestie w ludzkiej skórze-Świńska wpadka Skorpiona,gdzie jest mowa o pierwszych ofiarach,oraz zdjęcia z akt sprawy ukazujące ul smoleńską i do dziś,stojący i identycznie wyglądający domek z czerw.cegły,miejsce ataku na Mirosławę D.
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2015-03-16, 13:09   

swujas napisał/a:
.Tak się składa,iż dwie pierwsze ofiary Tuchlina,tj:-(1.31 października 1975r Peron Polskich Kolej Państwowych. Ul. Junackiej w Gdańsku-Oruni. Danuta Ch. 21 lat. Ofiara napad przeżyła...została zaatakowane w odległości 150 m. od Mojego domu rodzinnego
2. 5 Stycznia 1976r Mirosława D. 26 lat. Gdańsk-Oruni Ul. Smoleńska.Ofiara napad przeżyła ). ...Nigdy też nie dowiedziałem się,co stało się z tymi kobietami i czy ktokolwiek z ich bliskich mieszka w pobliżu?...szczątkową informację,których poszukuję znalazłem na początku dwóch dokumentów tj. Archiwum zbrodni-Kryptonim Skorpion,oraz Bestie w ludzkiej skórze-Świńska wpadka Skorpiona,gdzie jest mowa o pierwszych ofiarach,oraz zdjęcia z akt sprawy ukazujące ul smoleńską i do dziś,stojący i identycznie wyglądający domek z czerw.cegły,miejsce ataku na Mirosławę D.

:shock:
To raczej my na forum myślimy że dasz nam więcej informacji. To ta kobiet nie mieszka już w tym domu :?:
Czyli wyprowadziła się a dawno temu :?: A jak miała naprawdę na nazwisko :?:
Kto mieszka w tym domku, może jej dalsza albo bliższa rodzina.
 
     
swujas 
swujas

Dołączył: 25 Lis 2014
Posty: 5
Wysłany: 2015-03-21, 07:42   

Niestety,nie mieszka tam nikt kto miałby jakiekolwiek informacje.Starsi mieszkańcy,którzy posiadali wiedzę na ten temat niestety nie żyją.Dziś,prawie po 40 latach od tamtych wydarzeń,mógłbym przytaczać jedynie nie zgadzające się z rzeczywistością sąsiedzkie plotki...

[ Dodano: 2015-03-21, 07:58 ]
...Odnośnie grobu Tuchlina,to słyszałem kiedyś identyczną historię ze zniczem...,ponieważ dewastowano Jego miejsce pochówku,nie ma ani pomnika,ani krzyża...podobno.... :?:
 
     
marciano 

Potwierdzenie wizualne: 23
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 1
Wysłany: 2015-03-31, 00:14   

Witam,pytałem się o to juz 2 lata temu , ale się powtórzę -czy ktoś zna imiona dzieci Tuchlina?
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2015-03-31, 11:36   

Ja nie znam ,ale zobaczę w książce czas skorpiona.

[ Dodano: 2015-04-03, 13:49 ]
swujas napisał/a:
Witam.2. 5 Stycznia 1976r Mirosława D. 26 lat. Gdańsk-Oruni Ul. Smoleńska.Ofiara napad przeżyła ). ...zaatakowana za płotem mojego ogrodu,czyli po sąsiedzku...

Jeżeli chodzi o dzieci to imion nie ustaliłem ale ma fotki z wizji lokalnej.
Ale nie wiem ,której to ofiary dotyczy :?:

FOTO


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 10