FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Pedro Lopez
Autor Wiadomość
Magda
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-22, 20:12   Pedro Lopez

Jeden z bardziej znanych seryjnych morderców z Ameryki Łacińskiej.
Urodził się w Kolumbii, ojca nie znał, matka była prostytutką, słabo pamiętała, który z klientów był ojcem Pedro i jego siostry. Przyjmowała klientów w domu, uprawiając seks na oczach dzieci. Mały Pedro postanowił naśladować klientów matki i testował nowe umiejętności na swojej siostrze, gdy przyłapała go matka, wyrzuciła go z domu. Początkowo tułał się po Bogocie kradnąc i żebrząc. W końcu wpadł w oko pedofilowi, który szukał w dzielnicach nędzy młodych chłopców. Pedro tak się spodobał, że spędzili ze sobą 10 lat, jednocześnie z usług Pedra korzystali znajomi pedofila. Pedro wykształcił w sobie wstręt do homoseksualizmu i w wieku 18 lat zabija i okrada swojego sponsora. Policja łapie go gdy próbuje sprzedać skradzione przedmioty. Już pierwszego dnia w więzieniu Pedro jest brutalnie gwałcony przez współwięźniów. W końcu wyostrzoną łyżką zabija 3 najbrutalniejszych oprawców, a policja podejrzewa, że były to porachunki gangu narkotykowego. w ten sposób zdobywa szacunek innych więźniów, jego koledzy wspominali, że "był całkiem szalony i zdolny do wszystkiego". Po 10 latach wychodzi z więzienia i przenosi się do Peru. W śledztwie twierdził, iż w 1978 roku zabił ponad 100 dziewcząt w Peru.
Jego opowieść na podstawie wywiadu dla "National Examiner" w 1999:
"...chodziłem za moimi ofiarami po targach w wioskach i małych miasteczkach, szukając dziewcząt o niewinnym wyrazie twarzy, młodych, o dziewiczym wyglądzie. Wiele z nich okazywały się potem, gdy je gwałciłem, naprawdę dziewicami, co mnie bardzo podniecało. Niektóre śledziłem nawet przez kilka dni, czekając kiedy będą same, bez rodziców albo krewnych. Starałem się zaprzyjaźnić z nimi, miałem dla nich drobne podarunki, lusterka, koraliki, zabierałam je potem w wybrane wcześniej miejsca. Były to wykopane przeze mnie groby, zwykłe i na tyle duże, że mieściły kilka zwłok. Wiedziałem przecież, że moje małe przyjaciółki lubiły mieć towarzystwo i nie lubiły leżeć sobie same. Wiązałem im ręce, rozbierałem do naga i gwałciłem, zwykle przez całą noc, aż do świtu. Bo o świcie je zabijałem, najbardziej lubiłem robić to o wschodzie słońca, w nocy, w ciemnościach, nie widziałbym wyrazu ich twarzy w trakcie duszenia, a to podniecało mnie najbardziej. Gdy patrzyłem na gasnące oczy, uciekające z nich życie, odczuwałem największą przyjemność, było to lepsze od gwałcenia. Zabijałem je powoli, dusząc od 5 do 15 minut, nie krzyczały, nie szarpały się, były zmęczone po nocnych stosunkach, potem sprawdzałem czy naprawdę nie żyją i składałem do grobu. Bardzo lubiłem siedzieć na jego brzegu i patrzeć na martwe ciała moich laleczek, drogich przyjaciółek, ale potem nudziłem się i wyruszałem po następne"

Generalnie Pedro działał niezauważenie, jednak jedna dziewczyna wyrwała mu się, krzykiem alarmując całą wieś, Pedro uciekł do dżungli. Tam tropili go rozwścieczeni chłopi, uzbrojeni w motyki, widły, siekiery itp. jednakże Pedro umknął. Tak czy siak, po wioskach rozchodziły się wieści o znikających dziewczynach, meldunki na policję były jednak lekceważone, chłopi sami musieliby dorwać napastnika.
W dżungli, wycieńczonego Pedra, znajduje oddział wojska, myśląc, że jest on członkiem lewackiej guerrilli, ale policja daje mu alibi, ponieważ z jego akt wynikało że jest zwykłym złodziejem i męską dziwką.
Lopez postanowił przenieść się do Ekwadoru. - Ekwadorki są ufne piękne i posłuszne - powie potem. Tutaj zaczyna zabijać średnio po 3 razy w tygodniu. Krąży między Quito a Cuencą, po biednych dzielnicach. Grzebie trupy w różnych miejscach, w razie możliwości po kilka na raz. Znikające dziewczyny nie niepokoją policji, nie ma zwłok - nie ma morderstwa. W kraju były ważniejsze problemy tj. inflacja, a rządząca junta bała się buntu społecznego i próby przejęcia władzy przez rząd cywilny.
Od czasu do czasu Pedro odwiedza rodzinną Kolumbię, gdzie także pozostawia po sobie ofiary.
W 1980 powódź w Ekwadorze odkrywa masowy grób 5 dziewcząt. Ten okręg zamieszkują wpływowi właściciele ziemscy, którzy zaczęli bać się o swoje dzieci.
Pedra zatrzymano jako jednego z wielu podejrzanych, jednak sam się przyznał do wszystkiego natychmiast. Dopiero gdy pokazał groby w Kolumbii, Ekwadorze i Peru, zaczęto wierzyć w jego zeznania.
-jestem człowiekiem stulecia, pozostanę niezapomniany w pamięci ludzi- oświadcza prasie
W Ekwadorze znaleziono szczątki 53 dziewczynek od8 do 12 lat. Wiktor Lascano, szef policji kryminalnej w tym kraju stwierdził "Jeśli ktoś przyznaje się do 58 zabójstw, tak dokładnie dokumentuje miejsca ukrycia zwłok, zaczynam mu wierzyć. Gdyby policzyć morderstwa Lopeza w Peru i Kolumbii, uważam, że liczba 300 ofiar może być nawet zaniżoną".
Pedro skazano na dożywocie w Ekwadorze, gdzie został złapany.
Na podst. Eddy Kozak "Seks, krew i szubienica" (od siebie muszę przyznać, że książka posiada wiele błędów drukarskich odbijających się szczególnie na datach, i napisana jest po "macoszemu" ale generalnie fajnie się ją czyta do poduszki, i pod warunkiem późniejszych weryfikacji informacji, może być podstawą wiedzy, dlatego wybrałam tą książeczkę bo szybko się streszcza )
dodatkowo http://killer.radom.net/~...dane=LopezPedro
Ostatnio zmieniony przez Bolin 2014-11-02, 20:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Cyrano 
Administrator


Zaproszone osoby: 40
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-10-28, 14:47   

typowy przykład SM który za dziecka został "skierowany na takie tory" a nie inne, przemoc, sex od najmłodszych lat dały o sobie znać gdy był starszy...
_________________
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
 
 
     
Magda
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-28, 15:55   

dla partyzantki kolumbijskiej byłby przydatny ;)
 
     
kri
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-07, 23:12   

Szokująca prawda przedstawia się tak, że gościu wcale nie dostał dożywocia, lecz został skazany w Ekwadorze na 16 lat (ówczesna maksymalna kara za morderstwo w tym kraju), a po 14 latach wypuszczony za dobre sprawowanie, następnie deportowany do Kolumbii, gdzie uznano go za chorego psychicznie, a po 4 latach w 1998 roku WYPUSZCZONO NA WOLNOŚĆ z racji tego że "wyzdrowiał". Od tego czasu słuch o nim zaginął i nikt nie widział go żywego. W 2002 roku Interpol rozpoczął poszukiwania Lopeza w związku z nowym morderstwem.
Polecam dokument :
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
Cyrano 
Administrator


Zaproszone osoby: 40
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 138
Wysłany: 2010-02-18, 16:59   

ciekawe....
_________________
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
 
 
     
Akuila
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-17, 16:10   

Z Kolumbii pochodziło trzech zwyrodnialców:
Pedro Lopez (Potwór z Andów)
Daniel Camargo Barbosa (Bestia z Andów)
Luis Garavito (Goofy)
Nie działali razem. Wszyscy gwałcili, torturowali i mordowali dzieci. Ich ofiary można liczyć w setkach. Lopez i Barbosa preferowali dziewczynki, Garavito chłopców.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 11