FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
ANATOLIJ ONOPRIJENKO
Autor Wiadomość
Lola
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-11, 00:58   ANATOLIJ ONOPRIJENKO

„Nie czułem żadnej przyjemności, gdy zabijałem. Ale pragnąłem tego. Potem stało się to dla mnie niczym jakaś kosmiczna gra.”

Anatolij Onoprienko urodził się w 1959 roku w Laskach, niedaleko Żytomierza na Ukrainie. Wychowywał się jednak w jednym z rosyjskich sierocińców, gdzie oddał go ojciec po śmierci matki chłopca.

Pierwszy raz zabił w 1989 roku. Działalność przestępczą rozpoczął stosunkowo wcześnie, bo już w latach szkolnych, wraz ze swoim przyjacielem z gimnazjum, którym był Siergiej Rogozina. Z początku trudnili się niewinnymi kradzieżami, by potem włamywać się do mieszkań. Z wiekiem stawali się co raz bardziej zuchwali, zaopatrzyli się w broń i zaczęli dokonywać co raz odważniejszych rabunków. To podczas jednego z takich włamań, w małym domku na obrzeżach miasta zostali nakryci przez właścicieli. Nie chcieli pozostawiać przy życiu świadków, dlatego zdecydowali się na wymordowanie całej rodziny – dwojga rodziców i ich ośmiorga dzieci. Po tym wydarzeniu drogi przestępców jako partnerów rozeszły się i Onoprienko ostatecznie zerwał znajomość.

Nie przestawał jednak kontynuować ani kradzieży ani realizować się przy tym jako morderca. Szybko zabił pięć kolejnych ofiar, w tym dziecko, podczas próby obrabowania samochodu. Ich ciała spalił. Prawdziwą rzeź rozpoczął jednak na przełomie 1995/96 roku, kiedy to w ciągu 6 miesięcy pozbawił życia kolejne 43 osoby. Ostateczna liczba jest nieznana.

Pierwszymi z jego ofiar była czteroosobowa rodzina, zamieszkała w domu we wsi Garmarnia, który następnie okradł. Dom podpalił.

Kolejnymi ofiarami była również czteroosobowa rodzina, której członkowie zostali rozstrzelani, a następnie podpaleni. Podczas ucieczki z miejsca zbrodni został zauważony, dlatego świadka również zastrzelił. W ciągu miesiąca zamordował następnych kilka osób na szosie łączącej miejscowości Berdjańsk i Dnieprowskaja. Zatrzymywał samochody i zabijał kierowców oraz innych podróżnych. Jego wspomnienie dotyczącego tego okresu jest następujące:

„To było jak polowanie. Polowanie na ludzi. Nudziłem się, nic nie robiłem. I nagle ten pomysł wpadał mi do głowy. Mogłem robić wszystko by o tym nie myśleć, jednak nic to nie dawało. Nie mogłem z tym wygrać. To było silniejsze ode mnie. Więc wsiadałem do samochodu lub pociągu i wyruszałem tylko po to by zabijać.”

Jeszcze tego samego miesiąca , stycznia, włamał się do domu w Bratkowicach. Wymordował wszystkich pięcioro domowników, w tym dzieci. Dom, tradycyjnie już, podpalił. Ponownie został przyłapany podczas ucieczki, ponownie zastrzelił , tym razem dwóch świadków.

Pod koniec tego miesiąca zamordował również młodą pielęgniarkę, jej dwóch synów oraz przyjaciela. Kolejnego włamania dokonał w Olewsku, gdzie egzekucji dokonał tak samo na całej rodzinie. Ojca i syna zabił na miejscu, matkę i córkę doprowadził do śmierci zadając im ciosy młotkiem. Została tylko jeszcze jedna córka. Mała dziewczynka modliła się, gdy Anatolij wszedł do jej pokoju.

„Chwile przez tym, jak roztrzaskałem jej głowę, kazałem jej pokazać gdzie trzymają pieniądze i kosztowności. Spojrzała na mnie, w oczach miała gniew. Powiedziała, że nie, nic mi nie pokaże. Ten opór był niesamowity. Chociaż nic w sumie nie czułem.”

W lutym 1996 roku przybył do miejscowości Malina. Idealny dom do urządzenia kolejnej rzezi znalazł bardzo szybko. Na miejscu zabił siekierą dwoje małżonków, postrzelił ich dwie córki i też doprawił siekierą. Jedna miała siedem, druga osiem lat. Do domu wpadł jednak sąsiad. Onoprienko nie zamierzał oszczędzić i jego. Porąbał jego ciało tą samą siekierą.

Ostatni raz Anatolij zamordował pod koniec marca 1996 roku. W wiosce Busk, niedaleko Bratkowic. Zabił wtedy czteroosobową rodzinę Nowosadów. Dom podpalił.

„Nie jestem maniakiem. Gdybym nim był, rzuciłbym się teraz na was i zamordował. To nie jest takie proste… Wtedy kierowała mną jakaś inna, wyższa siła, coś telepatycznego lub kosmicznego. Jestem jak królik w laboratorium. Doświadczenie polega na tym, by udowodnić, że człowiek jest zdolny do morderstwa, i że może nauczyć się z tym żyć. Polega na tym, bym pokazał, że sobie z tym radzę, potrafię to znieść, znieść wszystko, zapomnieć wszystko.”

Anatolij Onoprienko tego samego roku zwrócił na siebie uwagę kuzyna, u którego pomieszkiwał. W kwietniu Piotr Onoprienko zatelefonował do milicji i przyznał, że od dłuższego czasu znajduje w swoim domu broń. Domyśla się, że ukrywa ją jego kuzyn – Anatolij. Po tym jak Piotr kazał mu się wynieść z domu, otrzymywał od niego wielokrotne groźby po adresem swoim i swojej rodziny. Piotr obawiał się o bliskich, dlatego chciał, by oficer zainteresował się jego kuzynem. Zaznaczył, że ten wyprowadził się do Żytomierza. Ostatecznie Anatolij sam zwrócił na siebie uwagę milicji, ponieważ w ów Żytomierzu dokonał kradzieży strzelby, przeznaczonej do polowania.

W związku z tą kradzieżą generał Bogdan Romaniuk wydał nakaz rewizji mieszkania Anatolija Onoprienki. Mieszkał on przy ulicy Jana Chrzciciela, nad zakładem fryzjerskim „Anna”, wspólnie z właścicielką zakładu i jej dwójką dzieci. W czasie nalotu milicji jednak Onoprienko znajdował się w domu sam. Po usłyszeniu dzwonka drzwi otworzył niezwłocznie, myśląc że to kobieta z dziećmi wróciła z kościoła. Oficer Krukow rozejrzał się po mieszkaniu. Od razu rzucił mu się w oczy sprzęt stereo marki Akai. Takie samo stereo zostało skradzione z mieszkania w niedalekim Bursku. Przy okazji kradzieży ktoś wymordował całą rodzinę Nowosadowów. Sprawdzono dokładnie markę i numery seryjne urządzenia. Wszystko się zgadzało.

Gdy milicjanci poprosili o dowód osobisty Anatolija, zaprowadził ich do innego pokoju. Gdy tylko otworzył drzwi, rzucił się w kierunku pistoletu, który miał był ukryty. Milicjantom udało się go obezwładnić. Pistolet ten również był kradziony. I też przy tej okazji dokonano morderstwa.

Onoprienkę przewieziono do głównego biura milicji, podczas gdy mieszkanie dalej
dokładnie przeszukiwano. Na miejscu znaleziono 122 rzeczy, które pochodziły z kradzieży. Właściciele większości z nich zostali wymordowani. Znaleziono również wspomnianą strzelbę.

Anna z dziećmi byli oszukiwani przez Onoprienkę, który podawał się za wpływowego biznesmena.

Mimo ogromnej ilości dowodów potrzebowano przyznania się do winy. Anatolij odrzucił prawo do adwokata i wolał milczeć. Ostatecznie jednak, po wielu próbach ze strony władz zdecydował się zeznawać i zaczął opowiadać historię swojego życia. Przesłuchanie trwało całą noc. Anatolij przyznał się do zamordowania ponad 40 osób, przy czym podkreślał brak motywu.

„Jestem fenomenem natury(…); To Najwyższy rozkazywał mi zabijać.”

Uważał, że został wybrany. Że był w posiadaniu umiejętności hipnotycznych, telepatii, kontroli nad zwierzętami. Za pomocą umysłu mógł zatrzymać bicie serca.

Sprawa wróciła w ręce detektywów z Kijowa. Na Ukrainie proces nie mógł się jednak rozpocząć zanim obrońca nie zapoznał się z całym materiałem dowodowym zgromadzonym przeciwko swojemu klientowi. W przypadku Anatolija było tego bardzo dużo. 99 teczek zawierających wszystko co tylko można było zebrać. Zdjęcia ofiar, samochodów, skradzionych rzeczy. Drugą przyczyną zwłoki był brak pieniędzy. Ostatecznie rząd ukraiński zgodził się przeznaczyć na tę sprawę odpowiednią kwotę. Zrobił to jednak dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach.

W listopadzie psychiatrzy uznali, że 39-letni Anatolij jest na tyle zdrowy psychicznie by odpowiadać przed sadem za zbrodnie, których się dopuścił. Tak samo jak w przypadku Andrieja Czikatiło, oskarżony na sali sądowej przebywał w stalowej klatce. Setki ludzi tłoczyły się w miejscu przeznaczonym dla publiczności.

Onoprienko przyznał przed sądem, że był kierowany przez diabła, siły wyższe i wewnętrzne głosy. Zapewniał sąd, że jest winny wszystkich zarzucanych mu czynów, jednak nie czuje żadnych wyrzutów sumienia.

„Dziś też mógłbym zabić, mimo wszystko. Dziś jestem bestią Szatana.”

Oskarżyciel zażądał kary śmierci. Onoprienko wciąż czeka na wykonanie wyroku poprzez zastrzelenie, mimo iż kara ta nie obowiązuje już na Ukrainie. Uznano go jednak za wyjątkowy przypadek.

„Przygotowywałem się do życia w więzieniu już od jakiegoś czasu. Zacząłem dietę, uprawiałem jogę. Nie boje się śmierci. Nie ma ona dla mnie żadnego znaczenia. Oczywiście, wolałbym by karę śmierci ostatecznie wykonano. Nie jestem zainteresowany jakimikolwiek relacjami z ludźmi. Jeśli kiedykolwiek zostałbym wypuszczony na wolność, znów bym zabijał. Ale teraz byłoby to jeszcze bardziej okropne, o wiele bardziej okropne. Teraz jest szansa. Wykorzystajcie ją.”

Siergieja Rogozina, współpracownika Onoprienki z pierwszych lat morderstw skazano na 13 lat pozbawienia wolności.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-11, 08:20   

"Terminator" Onoprijenko to Ukraina a nie Rosja - powinien być w innym dziale ;) Jeżeli chodzi o wyrok śmierci, to zdaje się że zamieniono mu już na dożywocie. Wcześniej, gdy skazywano tego mordercę w kraju obowiązywało moratorium. Rozważano nawet swego czasu jego uchylenie właśnie w celu stracenia Onoprijenki...
 
     
Lola
[Usunięty]

Wysłany: 2013-08-27, 20:26   

Anatolij zmarł dziś na zawał serca.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2013-08-28, 08:46   

To już drugi (po Richardzie Ramirezie) znany seryjny, który zmarł w tym roku. Cóż - nikomu już nie zaszkodzą.
 
     
Lihloo
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-23, 14:34   

Artykuł na jego temat:
http://nasygnale.pl/kat,1...,wiadomosc.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 10