FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Ted Bundy
Autor Wiadomość
rocky1990
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-04, 21:56   

Amasunda napisał/a:
Jak wiesz można kogoś znać całe życie nie znając jednocześnie "małych tajemnic",poza tym,udowodniono że nasze ciało w obliczu zagrożenia wysyła nam sygnały,jak np.gęsia skórka,to pewnik że coś jest nie tak.Czujesz to wobec sąsiada?



Raczej nie, niczego do niego nie czuję, mam tylko za każdym razem wrażenie że tak właśnie wyglądał Czikatiło. Mijam go od czasu do czasu na takiej leśnej ścieżce prowadzącej na przystanek autobusowy no i zawsze przypomina mi o Andrieja.
 
     
Amasunda
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-04, 22:46   

rocky1990 napisał/a:
Amasunda napisał/a:
Jak wiesz można kogoś znać całe życie nie znając jednocześnie "małych tajemnic",poza tym,udowodniono że nasze ciało w obliczu zagrożenia wysyła nam sygnały,jak np.gęsia skórka,to pewnik że coś jest nie tak.Czujesz to wobec sąsiada?



Raczej nie, niczego do niego nie czuję, mam tylko za każdym razem wrażenie że tak właśnie wyglądał Czikatiło. Mijam go od czasu do czasu na takiej leśnej ścieżce prowadzącej na przystanek autobusowy no i zawsze przypomina mi o Andrieja.

Na leśnej ścieżce?rodem z horroru:-)pewnie serce wali jak młot:-)
I znowu Tedzik:-)
http://www.youtube.com/wa...&feature=g-vrec

[ Dodano: 2012-06-29, 17:01 ]
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ponoć dom Teda, a właściwie to co z niego zostało:-)
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-26, 11:21   

No właśnie. Siostra bliźniaczka Pękalskiego również przeszła piekło wychowywania przez matkę i babkę (czy ciotkę - już nie pamiętam), a zdołała założyć rodzinę i nikogo nie zabiła. Natomiast mnie nurtował jeszcze przypadek Teda Bundy. Nie przypominam sobie, by Teodor miał ciężkie dzieciństwo. Owszem, ojciec - oficer sił powietrznych USA (lub marynarzem - są dwie wersje) porzucił matkę, a przez ileś tam lat chłopiec nawet nie wiedział, że to jego rodzicielka - uważał ją za swoją siostrę. Za rodziców uważał dziadków. Ci się nad nim nie znęcali. Potem Eleanor Louise poznała Johnny'ego Bundy, z którym się związała a on zaakceptował pasierba, który następnie opiekował się przyrodnim rodzeństwem. Jedynym szokiem dla Teda była informacja, że jego rodzice to w rzeczywistości dziadkowie...
 
     
tpm
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-26, 13:10   

Bo każdy reaguje w inny sposób i to już zależy od indywidualnych predyspozycji - czyli coś na zasadzie od Ciebie zależy 'co zrobisz z tym bagażem, który otrzymałeś'. Jedni będą na tyle silni, że wyjdą z traumatycznych wydarzeń - choć nigdy nie da się tego zrobić, bo zawsze będzie coś nie tak - czy będzie to wyuczona bezradność czy syndrom ofiary, sztokholmski - będą uciekać podświadomie w związki, w relacje, w których będą spełniać swoją rolę - rolę ofiary. Inni faktycznie niby wyjdą na prostą, założą rodziny i bardzo dobrze, choć tej normalności nigdy nie zbadamy. A znajdą się takie jednostki jak właśnie te przez Was wspomniane, dla których najprościej będzie odrąbać komuś głowę. Reguły faktycznie nie ma, jednak w 99 % przypadków bodźcem (według mnie), który ma znaczący wpływ jest 'coś co miało miejsce w dzieciństwie'.

Co do Teda - nie wiem dokładnie jakie miał dzieciństwo, bo nie zgłębiałem się zbytnio, a i media skupiały się zupełnie na czym innym. U Teda prawdopodobnie znaczący wpływ odegrała pornografia, którą się 'katował' jako młody chłopiec.

Pod żadnym względem nie możemy wykluczać dzieciństwa jako czynnika zapalającego, aczkolwiek nie można oczywiście pomijać indywidualnych predyspozycji, siły woli, jakości umysłu, inteligencji emocjonalnej itd. itd. Nie da się stworzyć reguły - 'Ty będziesz seryjnym mordercą, Ty nie' - i tutaj się zgadzam, ale nie możemy podważać znaczących w tej dziedzinie 'odkryć'. Chyba, że mamy coś co je wykluczy:)

PS: Słyszałem też, że były badania, podczas których badano (masło maślane) ludzi - pokazywano im różne zdjęcia i stwierdzono, że zupełnie inaczej reagują ludzie (mniej empatycznie), którzy nie posiadają 'czegoś' w mózgu, w okolicach oczu. Badania były prowadzone właśnie w kontekście seryjnych morderców.

Ile ludzi tyle opinii :) )[/center]
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-27, 15:04   

Właśnie wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, a zapalnikiem może być wszystko. Wielu seryjnych miało normalne dzieciństwa, a mimo to zostali tym kim zostali. Co do Teda- wiesz ilu nastolatków katuje się pornografią? Całe mnóstwo. Wydaje mi się, że próby doszukiwania się czegoś w przejściach w dzieciństwie są po to by jakoś wytłumaczyć fenomen seryjnego mordercy. W końcu COŚ musiał się wydarzyć, że stali się tacy. Ludzie nie potrafią zaakceptować faktu, że oni tacy się urodzili. Na ich osobowość złożyło się tyle negatywnych czynników(psychologicznych, neurologicznych i cholera wie jakich jeszcze :msn ), że nie mogli żyć, bez mordowania ludzi. Przejścia w dzieciństwie jedynie ukierunkowały chęć mordu na pewna grupę osób-kobiety, mężczyźni dzieci, oraz sposób działania- jednym wystarczyło zabić inni potrzebowali tortur itp. Oczywiście to tylko moje prywatne zdanie.
 
     
69
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-29, 10:40   

Fakt, Ted przyznał w ostatnim wywiadzie - dosłownie godziny przed egzekucją, że do zbrodni skłoniła go pornografia. W rozmowie tej podkreślał to wielokrotnie. Razem z kolegami włóczył się po mieście i gdzieś na jakimś śmietniku znaleźli pisemka i to bynajmniej nie z aktami. Potem uzależnił się od jej ogladania. Katowanie się takimi treściami niszczy ludzką psychikę i wrażliwość, zwłaszcza w młodym wieku... U Teda przybrało to formę żądzy mordu i gwałtu. Natomiast iskrą zapalną był nieudany związek ze Stephanie (tak chyba miała na imię). Przed egzekucją Ted wyznał również, że żałuje popełnionych zbrodni.

Zrobił się off-topic więc może warto przenieść część postów do "Teda"?
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-29, 12:32   

No nie wiem czy pornografia może nakłonić do zbrodni. Trochę pokrętne te tłumaczenie Teda. Gdyby coś takiego powiedział Jerry Brudos to pewnie bym się z nim zgodziła, ale Ted... nie bardzo. Co do iskry zapalnej to własnie połączenie pornografii z narcyzmem Teda, nieudanym związkiem, który w jego mniemaniu miał być idealnym i otworzyć mu drogę do kariery, w pełni obudziły w nim mordercze skłonności i silną potrzebę dominowania.
 
     
Krokus
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-03, 10:06   

Ostatni (skrócony) wywiad.
Znowu przypadkowo znaleziony.

http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-03, 15:45   

Czyli według Teda co najmniej połowa współczesnych nastolatków to potencjalni seryjni mordercy. Bardzo zgrabne wyznanie. Szczególnie to -"Żyję w więzieniu już od jakiegoś czasu i poznałem wielu mężczyzn dopuszczających się przemocy i wszyscy oni byli uzależnieni od pornografii."- ciekawe ilu z nich seryjnie mordowało kobiety. Wydaje mi się, że to wyznanie Teda to próba usprawiedliwienia swoich czynów nie tylko przed światem, ale przede wszystkim przed samym sobą.
 
     
BALKAN 
Administrator


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 543
Wysłany: 2012-11-03, 23:21   

Ted Bundy mówił wiele nie tylko to. Był przesiaknięty złem i agresją do szpiku kosci. Podtrzymuję to o czym pisałem wczesniej (zmiany w mózgu już we wczesnym okresie płodowym) . Żadna pornografia czy wychowanie. Epizod z jego dzieciństwa - jakas dziewczyna czy kobieta z jego rodziny (nie pamiętam już gdzie o tym czytałem) obudziła się z nożami pod poduszką a mały tedi stał z boku i szeroko się uśmiechał...
_________________

 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-04, 14:34   

Przejrzałam cały temat i nie znalazłam nic o zmianach w mózgu więc może pisałeś, ale nie na tym forum. Chętnie bym poczytała, bo domyślam się, że swoje słowa opierasz na jakichś wynikach badań. O tej historii z małym Tedim też nie słyszałam nigdy, gdzie o tym czytałeś, bo wszyscy związani z jego dzieciństwem wypowiadają się o nim w samych superlatywach.
 
     
Krokus
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-10, 16:32   

Troszkę spózniony komentarz do filmiku.
Też wydaje mi się, że ten wywiad to próba usprawiedliwienia się. Może swego rodzaju manipulacja mające na celu pokazanie coś w stylu: posłuchajcie, to tak naprawdę nie moja wina, że mordowałem, to wszystko wina pornografii.
Nie sądze, że to wina tylko tego (pornografii), ona mogła byc jednym z składników tego co doprowadziło do tego, że zrobił to, co zrobił.

I kolejne filmiki:
"Ted Bundy - Ofiara pornografii"
1. http://www.youtube.com/wa...feature=related cz. 1
2. http://www.youtube.com/wa...feature=related cz. 2

Na razie nie skomentuje, ponieważ jeszcze nie oglądałam drugiej części ...
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-11, 12:50   

Dzięki za filmiki, obejrzę w wolnej chwili.
 
     
Eliszewa 

Dołączyła: 01 Lis 2013
Posty: 146
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-11-02, 13:28   

Na studiach mówiono nam , że Seryjny morderca nie ma tej części w mózgu która odpowiada za uczucia wyższe(jak współczucie,miłość, strach). I jeden SM zapytany czy współczuł ofiarom,odpowiedział,, Gdybym im współczuł, to bym ich nie zabił".

Więc wg.mnie żadne złe dzieciństwo, żadna pornografia, ani wychowanie nie maja wpływu na to by zostać SM. Przytoczę pewien artykuł

http://odkrywcy.pl/kat,11...4sticaid=61197e
 
 
     
fobia 


Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 52
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-11-02, 14:43   

O, ciekawy artykuł. Z racji studiów zawsze byłem ciekawy co wyjdzie z "zaprzęgnięcia" modeli matematycznych do tematyki seryjnych morderców.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10