FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
SERYJNI I WIELOKROTNI MORDERCY: PROFILOWANIE
Autor Wiadomość
zaczytany 

Potwierdzenie wizualne: 27
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 1
  Wysłany: 2016-01-24, 18:26   SERYJNI I WIELOKROTNI MORDERCY: PROFILOWANIE

Czytałem ostatnio nową książkę o sm: Seryjni i wielokrotni mordercy: profilowanie psychologiczne i psychogeograficzne. Naprawdę ciekawa. Pierwsza połowa dla osób które chcą zapoznać się z tą tematyką od podszewki a druga dla osób zawodowo zajmujących się łapaniem przestępców.

http://allegro.pl/ShowIte...ars_rule_id=201
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2016-01-27, 19:45   

Zaczytany, dziękujemy uprzejmie za informację o książce.

Do kupienia również w księgarni Psyche w cenie 37 zł - klik.
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-10, 13:14   "Seryjni i wielokrotni mordercy" Łukasz Wroński



" Mówił o swoim dzieciństwie, ulubionej muzyce i o tym jak spędzał wolny czas. Pytany o szczegóły morderstw wycofywał się ale wraz z upływającymi godzinami robił się coraz bardziej śmiały. W końcu zaczął opowiadać o swoich czynach: To było tak jakby przełączał się u mnie pstryczek...Wiedziałem, że one mieszkają same. Wchodziłem do domów przez okno...Cała rozmowa wraz z badaniem trwała 9 godzin. Gdy dobiegła końca wezwałem strażnika i podałem rękę mojemu rozmówcy. On spojrzał na mnie, uśmiechnął się i zapytał: Pan bada takich jak ja, ilu nas jest? Pewnie nie wielu? Zanim zdążyłem cokolwiek odpowiedzieć on zrobił to za mnie: Jestem wyjątkowy wyszeptał i odwrócił się do wyjścia"

Niniejsza monografia opisuje skąd pojawiają się skłonności, które sprawiają, że ktoś staje się mordercą i nie poprzestając na pojedynczej zbrodni, zabija dalej. Gruntowna analiza mechanizmów psychiki sprawców seryjnych i wielokrotnych morderstw przedstawiona przez autora pozwala efektywniej ich wykrywać i opiniować przed sądem gdy już zostają oni ujęci.

Publikacja Łukasza Wrońskiego, który badał zjawisko przestępstw popełnianych seryjnie, wydana przez Centrum Psychologii Kryminalnej jest poświęcona analizie zachowania, modus operandi i wyborowi miejsca ataku przez sprawców, z naciskiem na zjawisko przestępstw seksualnych. Dla wszystkich zainteresowanych psychologią śledczą, kryminologią i psychopatologią seksualną. Studenci i praktycy ! Książka ma 314 str. Autor opisuje polskich i zagranicznych zabójców, a także wyniki swoich badań w tym zakresie. Oprócz klasycznego profilowania kryminalnego Łukasz Wroński porusza zagadnienia związane z profilowaniem psychogeograficznym.

http://allegro.pl/ShowIte..._id=201#thumb/1

Do nabycia również w księgarni Psyche w Warszawie.

O autorze:
Łukasz Wroński jest psychologiem specjalizującym się w zagadnieniach związanych z psychologią sądową, śledczą i kliniczną. Pracuje na oddziale psychiatrycznym w Mazowieckim Specjalistycznym Centrum Zdrowia im. prof. Jana Mazurkiewicza i jest członkiem zarządu Naukowej Sekcji Psychologii Sądowej w Polskim Towarzystwie Psychologii Klinicznej. W swojej pracy zajmuje się diagnostyką i opiniowaniem psychologicznym oraz udzielaniem konsultacji przy sporządzaniu profili psychologicznych, zwłaszcza dotyczących zabójstw na tle seksualnym. Publikował m.in dla Seksuologii po dyplomie i Fokusa Śledczego. Prowadzi również szkolenia i wykłady z zakresu psychologii śledczej.
Ostatnio zmieniony przez Triss Merigold 2016-02-11, 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
M 


Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 304
Wysłany: 2016-02-11, 09:40   "Seryjni i wielokrotni mordercy" Łukasz Wroński

Napisałaś że opisuje polskich seryjnych Morderców możesz podać jakieś nazwisk np. :Tuchlin ,Knychała ,Kot. :-)
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-11, 19:51   

M, jest z polskich m.in Paweł Tuchlin, Bogdan Arnold, Edmund Kolanowski, "Wampir ze Stefankowic", Tadeusz Kwaśniak, Mariusz Trynkiewicz, Karol Kot, Leszek Pękalski, Władysław Mazurkiewicz i inni.
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-12, 16:33   

Dzięki Astrid :-D

M specjalnie dla Ciebie od autora:

"W książce występują opisy sprawców:
- historycznych i najbardziej znanych na świecie;

- tych najbardziej znanych w Polsce z czasów powojennych I komunistycznych;

- tych współczesnych, również działających w Polsce (sprawcy których badałem osobiście);


Gelles de Rais (Retz)
Vlad Tepes
Elżbieta Batory
„Kuba Rozpruwacz”
Theodor „Ted” Robert Bundy
Richard Trenton Chase
Richard Trenton Chase
Mary Flora Bell
Anatolij Sliwko
Jeffrey Dahmer
Issei Sagawa(kanibal, zabił jedna osobę)
Bogdan Arnold
Edmund Kolanowski
Stanisław Rachubiński
Karl Denke
Paweł Tuchlin
Mariusz Trynkiewicz
Tadeusz Kwaśniak
Joachim Knychała
Karol Kot
Władysław Baczyński
Władysław Mazurkiewicz
Krzysztof Gawlik
Gang zabijający właścicieli kantorów
Gang zabijający staruszki
Daniel Szymanowski
Sławomir Połeć
Leszek Pękalski
Daniel Wojtkiewicz
Mariusz S. „Wampir ze Stefankowic”
Adam Z. „Wampir z Kowar”
Poza wymienionymi wyżej - są również wzmianki o wielu innych, które posłużyły mi jako przykłady do opisania konkretnych zachowań sprawców.

Prócz opisów sprawców usystematyzowna jest wiedza na temat ich działania i gruntownie przeanalizowana geneza skłonności, rozwinięta o typologię biorącą pod uwagę ich konkretną motywację."

Chciałam również powiedzieć, że pod koniec tego miesiąca będziemy mieć dla wszystkich użytkowników małą niespodziankę związaną właśnie z tą książką. Na szczegóły musicie jednak trochę poczekać.
 
     
Wnikliwy... 

Potwierdzenie wizualne: 7
Dołączył: 22 Sty 2015
Posty: 26
Wysłany: 2016-03-29, 19:42   

Taka moja teoria leczenia defektu ABLA.

Czego możemy dowiedzieć się z tej książki ?
Ano tego że zabijają i że są różni bo każdy jest inny i ma inne priorytety.
Że eksperci usiłują zgłębić tajemnicę ich mózgów co jest nie możliwe bo musieli by być bogami.
Może wybitny telepata coś by wskórał ale jakoś ich nikt chyba nie angażował w takie działania ale i to na nic skoro każdy zabójca inny a istotą jest pojąć dlaczego zabijają aby inni już tego nie robili. Więc jak już musztarda po obiedzie to i efekt marny wysiłków ekspertów.
Jedno udało się ustalić na pewno, wszyscy lubią i chcą zabijać.
A skoro tak, to jak coś chcemy to się tym zdradzamy, szczególnie troskliwa mama szybko odgadnie czego chce jej pociecha. Niestety żadna mama nie odgadła że jej spokojny słodki synek będzie w przyszłości znienawidzonym seryjnym zabójca. Nawet gdy synek jako dziecko zdradzał pewne zachowania, w trosce i miłości rodzicielskiej jakoś umknęło to czujnej uwadze mamy lub taty.
I może tu jest problem całej sprawy ? W porę wychwycić anomalie które w przyszłości zaowocują zbrodnią, krzywda ludzka i wielkimi nakładami na ujęcie zabójców.
Czy można opracować testy dla dzieci, młodzieży i dorosłych dzięki którym odgadniemy zapędy człowieka nawet gdy on sam jeszcze ich nie poczuł lub wie o nich ale jeszcze ich nie rozumie ?
Z utęsknieniem czekam na taką książkę... ale chyba jeszcze wielu lat trzeba i badań aby coś takiego powstało.
Ktoś napisał kiedyś... wielki jest ten, kto odnajdzie w tłumie osobę... której szuka...
Dziś mało wiemy o mózgu i psychice człowieka jeżeli chodzi o kryminalistykę ale wiemy że są obszary które za nią odpowiadają i niektóre nasze zachowania np. agresywne, popęd czy miłość. Dziś wiemy też że nawet jak wiemy że to co jest złe tkwi w mózgu to ani farmakologicznie ani operacyjnie dziś jeszcze nie wyleczymy co sprawia że zabójców zamyka się w więzieniu a nie leczy. Kiedyś więzieni znikną bo zabijanie to choroba.
Dowodzić mogą temu temu nasze słabości jak nałogi ( sex, alkohol, narkotyki, nikotyna) czy słowa które notorycznie pojawiają się u seryjnych... JA NIE WIEM CO SIĘ STAŁO, TO BYŁO SILNIEJSZE ODE MNIE... JA MUSIAŁEM TO ZROBIĆ...

Może to nie zgłębianie naszej psychiki ma sens ale naszego mózgu, jego wad budowy zarówno genetycznych dziedziczonych jak i genetycznych błędów które powstają same z siebie podczas tworzenia się cząstek lub całych organów i są normą w przyrodzie bo dzięki błędom powstała tzw. różnorodność która albo była korzystna lub nie korzystna dzięki czemu jedne gatunki rozwijały się a nawet piękniały gdy inne brzydły lub ginęły. Silniejszy przetrwał ale nie zawsze bo przetrwały zwykle te organizmy które przystosowały się do otoczenia i umiejętnie broniły przed wrogami. Konsekwencją rozwoju i różnorodności są trwałe lub przejściowe wady z którymi jednostka musi żyć i albo otoczenie to akceptuje lub nie. Przykładem może być nic innego jak homoseksualizm. Akceptujemy ... prawda ?
Szczególnie Panowie widząc dwie lesbijki nagie obok siebie.
Z tego jednak rozwoju cywilizacyjnego nie będzie i gatunek wymrze podobnie jak tylko Panowie będą woleli Panów. Ale nam to nie grozi bo różnorodność jednak w większości jest hetero.
Jednak sam homoseksualizm nie niesie za sobą patologii z którą nie można sobie poradzić do póki nie sięgniemy tematu pedofilii lub kazirodztwa. A to już temat rzeka i zahacza też o kryminalistykę co nie znaczy że nie dotyczy kryminalistyka heteroseksualizmu. Ale nie o tym.
Homoseksualizm jest odmiennością bo przeczy prawu natury ale nie do końca bo to właśnie natura uczyniła wśród zwierząt zarówno homo jak i hetero seksualne stworzenia.
I człowiek nie jest tu wyjątkiem.
A skoro w tym temacie są różnice to i w zachowaniach innych również, np. daleko posunięty altruizm jak i brak altruizmu, niechęć do zabijania i pragnienie od dziecka aby zabijać.
Szczególnie kwestia zabijania jest tak kontrowersyjna bo niesie za sobą wielką stratę, strach, ból, cierpienie i uczucie samotności.
Nic jednak nie bierze się z niczego ale bowiem natura wszystko co żywe stworzyła aby zabijało się wzajemnie aby przetrwać. Wiele więc zachowań które niby kontrolujemy nie udaje się kontrolować szczególnie te pierwotne które są wpisane w nasza psychikę i zachowania.
Ludzie dziś nie muszą zabijać więc większość zabija w afekcie lub pod wpływem silnych przeżyć. Ale i są ludzie którzy znaleźli w tym sposób na życie nie licząc się z innymi.
Skoro zatem nie musimy zabijać a to robimy to o co tu chodzi ?

Warto zwrócić na pewien fakt uwagę, otóż jedni nigdy nie zabija chociaż doświadczają wielu krzywd a inni nawet nie cierpiąc są skłonni do zabijania. Podobnie z przemocą, chciwością, złodziejstwem, podłością, zawiścią, kłamstwem itp.
Nie jet to przypadek co nie jest wyjątkiem w przyrodzie.
Badania na kotach wykazały że 80 % musi nauczyć się zabijać a robią to poprzez zabawę i obserwację rodziców np. kotowate, ok. 14 % kotów nigdy nie będzie zabijać i to akurat można przyjąć za anomalie bo przeczy gatunkowi, ok. 7 % zawsze będzie zabijać co też chyba jest anomalią bo koty mają zabijać np. myszy.
Jednak normą jest zawsze większość i zazwyczaj większość idzie w parze z logiką i wytycznymi natury toteż wiadomo że wielu rzeczy uczymy się od rodziców, rówieśników poprzez naukę i zabawę ale i przykre doświadczenia.
Niektóre talenty mamy wrodzone a inne nabyte podobnie z charakterem który podobno nie jest dziedziczony ale w jakiejś części jednak coś tam po przodkach odziedziczamy więc nie tylko kolor oczu czy włosów a nawet skóry ( czarny po którymś pokoleniu wstecz choć rodzice biali jeżeli w rodzinie babcia lub dziadek lub pradziadkowie np. babcia byli czarni) o chorobach dziedzicznych nie zapominając lub wadach wrodzonych nie wynikających z genów rodziców ale wad genów które posiadamy.

Toteż z uwagi na pewien eksperyment dotyczących rodziny nocnicowatych można założyć iż wszystko co robimy mamy zakodowane bez naszej woli i wiedzy, część po przodkach część w wyniku różnic ewolucyjnych a część w wyniku wad jakim ulegają nasze ciała podczas procesu tworzenia a skoro tak to i mózg... a wraz z nim wszystko to co on sam zawiera wraz z psychiką jak i charakterem oraz zachowaniami.
Skoro coś mamy zakodowane to nie możemy tego wyzbyć się ale wiele można wykształcić, wyuczyć lub wyleczyć co wiele razy medycyna jak i psychologia udowodniła.
przykładem są agresywne zachowania w wyniku guzów, nadaktywności lub niedoaktywności enzymów mózgowych lub posiadanie odwagi czy jej brak.

Być może właśnie kłamstwo, zawiść, brak odpowiedzialności czy brak współczucia co jest głównym powodem że ludzie nie wahają się krzywdzić drugiego człowieka a w tym także zbić można będzie leczyć w przyszłości czego medycyna już dziś nie wyklucza. Istotą rzeczy jest odkryć mapę mózgu i powoli małymi kroczkami naukowcy próbują to zrobić i jak widać z powodzeniem.

Przykładem jest eksperyment naukowy z jedną z odmian nornic które są wierne w związkach partnerskich do tego stopnia że po śmierci partnera pozostały przy życiu partner nie szuka nowych związków.
Niby zaleta poszukiwana u ludzi ( ile kobiet nie czuło by się zdradzonych czy odtrąconych) gdyby mężczyźni byli tacy wierni) ale i wada bo jak plaga przyjdzie i jeden partnerów z każdego związku umrze to gatunek zdany jest na szybkie wymarcie. Bo tak natura zadecydowała.
Dlaczego natura ? Ano dlatego że w mózgu ta odmiana nornic ma zakodowana wierność do wybranego partnera. Udowodnił to eksperyment wycięcia tej części mózgu wiernym nornicom i wszczepienia innym nornicom z innej grupy nornicowatych które akurat miały inny pogląd na życie i żyły przysłowiowo w wielkiej rozpuście.
Efekt przerósł wyobrażenie naukowców. Nornice z wyciętą częścią mózgu odpowiedzialną za wierność zaczęły żyć rozpustnie a te którym wszczepiono wycinek wierności zmieniły się na wyjątkowo ułożone w związkach partnerskich.

Eksperyment dowiódł iż choć nie wszystko to być może bardzo wiele ma wpływ na to jak się będziemy zachowywać co lubić i czym się interesować oraz jak żyć i nie wykluczone iż jest to w nas zakodowane i ujawni się instynktownie pod wpływem pewnych bodźców lub je wypracujemy poprzez naukę obserwację lub dziedziczenie ewentualnie wady organizmu.
Wiele być może można będzie naprawić farmakologicznie lub operacyjnie szczególnie jeżeli nam lub otoczeniu szkodzi. Skoro operacje plastyczne czy terapie genowe są już w użyciu to i może
z czasem naprawa psychiki oraz mózgu również, bo na wymienianie i przywracanie pamięci to jeszcze trochę z pewnością poczekamy.

Dlaczego seryjni mordują... rodzą się z tym czy nabywają takie zachowania ?
Z pewnością trzeba się z tym urodzić ale to nie decyduje że na pewno ktoś będzie zabijał.
Decyduje również otoczenie w jakim wychowuje się i przebywa później jednostka skażona, jakie będzie miała priorytety w życiu i czy nie ulegnie zaburzeniom psychicznym.
Najważniejsza jednak sprawą jest wzbudzić w jednostce skażonej tzw. uczuciowość ludzką której mogą również nie posiadać normalne jednostki tzn. nie objęte zachwianym instynktem pierwotnym zwanym zabijaniem który każdy w nas ma bo człowiek pierwotny jak zwierze , musiał zabijać aby przetrwać ale z czasem udało się ten instynkt uśpić w wyniku rozwoju cywilizacyjnego który jednak wciąż powraca jako instynkt przetrwania np. podczas zagrożeń militarnych lub przysłowiowych bójek. I myślę że tu jest sedno sprawy. Mamy to w sobie wszyscy z wyjątkiem nielicznej grupy jednak mózg nie umie tego instynktu hamować w wyniku czego jak w opisanym pokrótce doświadczeniu z kotami zawsze pewne osoby będą chciały mordować. I tu pewnie przykład z nornicami też będzie miał rację. Reszty uczymy się.

Bo czym skorupka za młodu na siąknie, to w przyszłości... sami wiecie.

Anomalie to kwestia wad mózgu który nie umie poradzić sobie z zachowaniem równowagi np. wyhamowaniem chęci zabijania i uruchamiania jej tylko w sytuacji zagrożenia.
Zabijanie jest w naszej naturze i tylko poznanie mózgu może pomóc leczyć tę wadę np. farmakologicznie lub operacyjnie lub poprzez psychologię pobudzając inne sfery naszej psychiki które zdominują te wadliwe np. pobudzając altruizm, uczuciowość ludzką czy odpowiedzialność.
Może jak odnajdziemy te ważne miejsca i ustalimy jak działają w mózgu, to jak u nornic szybko uda się leczyć ludzi skażonych tym defektem Abla.
Wcześniej jednak trzeba nauczyć się szukać tych naznaczonych... oni zawsze się zdradzają, tylko nie umiemy ich szukać. Ratunek w psychologii ??? Czas pokaże.
Ja uważam że tak.
_________________
...Śledztwo to gra błędów... kto popełni ich najmniej, ten wygra...
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-03-29, 22:14   

Ja uważam że to nie ma sensu i nigdy nie dojdziemy do tego, dlaczego mordercy zabijają, z prostej przyczyny: ludzie są różni.
Nie ma jednego mechanizmu który za to odpowiada. Może być poczucie krzywdy. Może być niedostateczne pobudzenie. Też afekt którego nie da się przewidzieć. Uważam, że wiekszość ludzi lubi zabijać, a chodzi tylko o motywacje. Kara śmierci - tam gdzie jest, jest to czymś normalnym. Wiele ludzi wręcz domaga się kary śmierci (też jestem zwolennikiem) - więc czy to nie jest też czasem pewien morderczy instynkt w ludziach, poza zadośćuczynieniem i sprawiedliwością, eliminacją takich ludzi, abstrachując od rangi tego czynu? Zapewne w pewnej mierze jest. Tak samo z wojskiem - interesują się nim również ludzie którzy na pewno w jakiejś części lubią zabijać, chcą zabijać, chcą się bić i zabijać (u mężczyzn tym bardziej mnie to nie dziwi).
Ludzie grają w gry w których sie morduje - z jakich powodów grają w te gry? Również z tych samych dla których mordują mordercy - dla pobudzenia, z nudy, dla emocji, może na tle seksualnym też jeśli ktoś jest sadystą i podnieca go zabijanie w grach (nie da się tego wykluczyć). Krótko mówiąc myślę że chodzi tylko o motywacje a ludzie zabijać lubią po prostu - chodzi tylko o motywacje.
Na pewno predysponują do tego zaburzenia osobowości (czy w ogóle zabijają ludzie bez zaburzeń osobowości? Nie. Chyba że w afekcie - ale to co innego jak wiadomo, ciężko to przewidzieć), zwłaszcza gdy człowiek ma poczucie pobudzenia którego nie może zaspokoić wynikające z niewpełni działającego mózgu, myślę, że ludzie z zaburzeniami osobowści wiedzą o czym mówię doskonale, tak jest z borderline, z antyspołecznością, z narcyzmem też, nie wiem jak z innymi zaburzeniami osobowości ale o tych trzech wiem uważam bardzo dużo. No ale tak jak mówię to predysponuje , tez mam zaburzenie osobowości i jakoś nikogo nie zabijam, i ma spora grupa ludzi nawet na tym forum jakieś różne zaburzenia. Myślę że kluczowe jest wychowanie i otoczenie po prostu.
Na pewno jeśli mamy dwóch ludzi, z dajmy na to antyspołecznym zaburzeniemm, i jeden wychowa się w rodzinie w której ojciec pije i go będzie bił, a drugi człowiek z tym samym w normalnej rodzinie, skończy szkołę jakimś cudem bo uznajmy że ktoś go przyciśnie choć tacy ludzie rzadko kończą edukację bo im sie nie chce, no to większ ejest prawdopodobieństwo że ten z patologicznej rodziny kogoś zabije ale znowu to loteria i niewiadomo co temu drugiemu "odwali". Myślę że to pytanie należy odwrócić i samego siebie się spytać "A dlaczego ja nikgoo nie zabiję?" No i wyjdzie na to że jest większa motywacja by nie zabic, niż żeby zabić, jest coś do stracenia. A mordercy seryjni wywodzą się głównie z patologi i nie mają nic do stracenia po prostu, lub nawet jeśli coś mają do stracenia, to jest im to w gruncie rzeczy obojętne.
Myślę, że skoro nie odpowiada za to jeden mechanizm, to nie da się też tego wykryć. Można oczywiście zrobić jakieś badania, i wyjdzie u psychopatów jakaś nieprawidłowość, u ludzi mordujących w afekcie pewnie też się inny obszar w mózgu pokaże, ale uważam, że te badania niewiele wnoszą, bo nie da się tu postawić pytania jednego dla wszystkich. Poza tym im bardziej coś jest zakazane to przyciąga. Z drugiej strony powtarzając jak mantrę - nie zabijaj, podobnie jak powtarzając - nie kradnij, jakoś zakoduje się to u człowieka i odruchowo nie będzie tego robił, i to na pewno trzeba robić. Choć tak jak mówiłam zabijają (nie licząc afektu) ludzie z zaburzeniami osobowości a do takiej osoby nie wszystko po prostu trafia.
Są różne podtypy narcyzmu, ludzie z borderline też nie zachowuja się wszyscy w 100% identycznie,mogą być bardziej lub mniej antyspołeczno itd, dlugoby o tym pisać, samych ludzi antyspołecznych - czytałam gdzieś że antyspołeczne zaburzenie to co innego, a psychopatia to co innego, że różnią sie nie tylko tymze psychopatia jest genetyczna. A jeszcze gdzieś natknęłam się ze jest jeszcze osobowość dyssocjalna i nie jest tym czym zaburzenie antyspołeczne i psychopatia i jest jeszcze innym i generalnie można pogubić się w tym wszystkim.. no ale generalnie zaburzenia osobowości predysponują do tego, bo często ludzie są narcystyczni, albo egocentryczni, albo chcą się właśnie wyładować, a jak dewianci seksualni to jest to jeszcze co innego... krótko mówiąc uważam że odpowiada za to nieprawidłwo ulożona osobowość a co za tym idzie nieprawidłowy mózg, ale to i tak nic nie da. Bo nawet jak ktoś będzie miał normalny mózg, ksiązkowo normalny - to znowu może zabić w afekcie - nie da się tego przewidzieć. Myslę każdy ma jakąś granicę wytrzymałości i zabiłby jesli by musiał, jeśli tę granicę by przekroczono, chyba że jest masoschistą.
Myślę, że trzeba by po prostu ludzi wychowywać w takiej rodzinie, by człowiekowi wpoić pewne wartości, by miał coś do stracenia, by był "kimś" i nie musiał się dowartościowywac morderstwem - by czuł się dowartościowany, by się pobudzał w inny sposób niż mordowaniem, by swój sadyzm wyładowywal inaczej, tak by nie krzywdzić nikogo bez jego zgody, by nie czuł chronicznego braku pobudzenia - nie wiem, by sie jakoś pobudzał w inny sposób np ekstremalnym sportem. By po prostu nie musiał braku pobudzenia, nudy, chęci mocnych wrażeń i emocji itd zaspokajać mordowaniem tylko czymś innym. Jak jest z dewiacjami seksualnymi nie wiem - taki nekrosadyzm - człowiek podnieca się gdy kogoś zabije. Nie wiem czy da się takiego człowieka nawrócić na normalność. Jak podejrzewam normalnie jest impotentem i inaczej sie nie podnieci. W ogóle dewiacje seksualne myślę wynikają też jakoś z wychowania. Trynkiewicz był w dzieciństwie molestowany, bardzo to przeżył, no i stał się pedofilem, a początkowo podobały mu się przecież nawet kobiety... Kolanowski masturbował się na cmentarzu i był upośledzony, nie umiał z normalnymi kobietami się dogadać więc wybrał martwe bo wiedział że z martwą się uda. Jeffrey Dahmer miał matkę która go odrzucała, poświęcała uwagę tylko bratu, nikt nie nauczył go żadnej miłości to wybrał sobie trupy, a już od wczesnych lat zabijał zwierzęta. I można by mnożyć te przykłady. Dlatego uważam że człowiek sam z siebie się nie zaburza czy to osobowościowo czy seksualnie, tylko stoi za tym ktoś inny, rodzina, otoczenie, i należałoby ludzi nie zaburzać w miarę możliwości, gorzej jest gdy człowiek ma to genetycznie - podobno psychopatia jest genetyczna, to trzeba już się mocno postarać by przy takim obciążeniu genetycznym pewne grupy ludzi na prowadzić na funkcjonowanie normalne przynajmniej na tyle by nie łamali prawa. Każdy oddziałuje nawzajem na każdego.
No i warto promować dobre wzorce, a nie złe, nie promować ludzi zaburzonych i pustych, nie szukać postępu w cofaniu się. Myslę że zabicie to objaw chorobowy, ognisko zapalne, czegoś większego co dzieje się wewnątrz. W mózg i psychice, wołania o pomoc, bo czegoś brak - szczęśliwi, dowartościowani ludzie nie zabijają. Wiele ludzi z normalnych rodzin, nie zdaje sobie sprawy jak ogromny wpływ ma to na człowieka taka zwykła rzecz czy ma kochającą normalną rodzinę, czy nie jest z patologicznego otoczenia, jaki to ma wpływ na psychikę, na zaburzenie osobowości które się rozwinie a jest niewyleczalne, nie da się tego cofnąć, a mogą to spowodować z pozoru błahe rzeczy. Żeby zobaczyć wpływ otocznia wystarczy spojrzeć na taki obózy koncentracyjne czy łagry sowieckie - człowiek w takich warunkach często stawał się sadystyczny, donosi na innych, jeśli musi - stanie się katem by przeżyć, walczy o przetrwanie, mniejszość ludzi jest w stanie "zachować zimną krew" i honor. To jak człowiek się zachowuje zależy od tego w jakich warunkach przebywa i z jakich się wywodzi, a nie dlatego bo urodził się z niedostatecznym pobudzeniem, bo niektórzy z niedostatecznym pobudzeniem zajmą sie ekstremalnym sportem, a inni zabiją, zależy jakie wartości im wpojono lub jakie wyznają, czy mają dla nich jakieś znaczenie. Nikt się nie rodzi kanibalem, sadystą, nekrofilem ani tym bardziej mordercą, nawet gdy ma wadę mózgu, przynajmniej ja w to nie wierzę bo nie ma na to żadnego dowodu a bez dowodu na słowo nie wierzę. Jeśliby się dało leczyć zaburzenia osobowości - uleczyć mózg - na pewno spadłyby morderstwa te z premedytacją, zostałyby te niektóre w afekcie. Nie wierzę w coś takiego że ktoś zabija bo nie może wytrzymać, to jest pewne silne pobudzenie, ale da się je hamować, uważam, że to jest usprawiedliwianie się gdy mówi się, że nie da się wytrzymać - zawsze można pójść do wojska i zabijać tam, nie trzeba podrzynać obcym ludziom gardłem na ulicy, można zabijać w sposób akceptowalny tak jak mówię misje wojskowe itd. lub wyładować się inaczej. Układ nerwowy jest tu zaburzony, ale to nie znaczy że np.silne pobudzenie zaspokoi tylko mord - to jest wmawianie sobie już psychologicznie.Trzeba by się zająć mózgiem,wadliwym układem nerwowym.To jak z kleptomanią - oni też kradną bo muszą,wmawiają sobie, nie potrafią przestać,ich układ nerwowy też nie jest normalny. Trzeba by uleczyć układ nerwowy który jest nieprawidłowy w zaburzeniach osobowości,wtedy będzie mniejsza motywacja by zabić,gdy nie będzie silnej potrzeby by zabić,o ile nagle nie dozna się traumy która znowu zaburza cały mózg.
 
     
Wnikliwy... 

Potwierdzenie wizualne: 7
Dołączył: 22 Sty 2015
Posty: 26
Wysłany: 2016-03-30, 12:45   

W zasadzie powtórzyłaś między wierszami to co ja napisałem więc podświadomie zgadzasz się ze mną. Naprawić mózg. Tak ale jak tą wadę wspólną dla wszystkich znaleźć ?
Skoro są na świecie osoby które nigdy nie zabiją pomimo doświadczania wielu krzywd jak też są osoby które zabiją bez powodu, to musi coś w mózgu tym mechanizmem kierować. Mechanizmem który jest wpisany w każdy żywy organizm który musi zabijać aby przeżyć.
Gdyby to udało się rozwiązać, nie ma mowy o jakiejkolwiek zbrodni czy w afekcie czy w wyniku emocji, bójek oraz działań militarnych i innych bo za każdym razem włączyła by się blokada STOP NIE ZABIJĘ... nawet u osób chorych psychicznie bo choć wiele swer ze sobą powiązane to tylko jedna decyduje o tym że świadomie doprowadzę do śmierci drugiego człowieka na co dowodem jest fakt że nawet umysłowo chorzy chcą żyć i walczą o przetrwanie w chwili zagrożenia. A skoro tak to powinni tez umieć działać w druga stronę, pohamować się przez skrzywdzeniem drugiego człowieka.
Każdy boi się bólu i go unika jak tylko morze, każdy boi się śmierci choć dopiero w chwili krytycznej wielu zdaje sobie z tego sprawę co dowodzi fakt siły walki, każdy boi się więzienia bo nikt nie chce rezygnować ze swobód jakie daje wolność choć są przypadki gdy ktoś wybiera więzienie ale zwykle jest to spowodowane trudnymi warunkami egzystencjalnymi i zazwyczaj w okresie zimowym.
Dlatego wielu powstrzymuje się od działania które skutkuje śmiercią drugiego człowieka choć z trudem ale są i ci którzy nie umieją i to właśnie powinno się ustalić DLACZEGO ?
Nie wątpliwie nasze swery mają tu ważne zadanie bo gdyby człowiek myślał przed a nie po to wielu zabójców na drodze nie było by zabójcami. Wielu nie kradło by i wielu by nie pobiło nikogo. Trudność w pohamowaniu agresji, chęci posiadania, popędu seksualnego, słabości lub nałogów to nie tylko wolna i silna wola jak i wychowanie czy dobre warunki egzystencjalne, to także chemia, wady genetyczne i kody które są wpisane w każdy gatunek żyjący na ziemi. Obserwacja zwierząt wiele podpowiada iż na wiele zachowań nie mamy porostu wpływu ale wiele też możemy poprawić farmakologicznie, operacyjnie lub wpłynąć psychologicznie jak i przez zwykłą perswazję czy to agresywną ( w rożnej postaci) lub to słowną ( terapie, analizy, nauki, wychowanie).
Skoro Drozd atakuje tylko osobniki z czerwoną plamką na przodzie uznając ich za groźnych dla przedłużenia swoich genów walcząc o względy Pani z która przedłuży swój ród dzięki czemu przegania ewentualnych rywali podczas rytuałów godowych to trudno nie uwierzyć iż to wszystko nie jest zakodowane gdy Drozdy z których usunięto czerwoną plamkę są ignorowani choć też stanowią zagrożenie jako rywale ? Natomiast namalowanie czerwonej plamki nawet na atrapie drozda wywołuje chęć walki o Partnerkę w potencjalnym amancie który czuje się zagrożony że zostanie bez możliwości przedłużenia gatunku. przyroda nie kłamie i wiele podpowiada a szczególnie ludziom bo w większości nasze geny to geny zwierząt i na tych samych zasadach działamy.
Różni są udzie ale nic co ludzkie nie jest nam obce i ludzie mogą nad tym zapanować ale też pomocna jest w tym i nauka i medycyna... oraz chęci. Ileż pieniędzy zmarnowano na wojny, nie przemyślane inwestycje, ile ukradziono... a wszystko można było przeznaczyć na rozwój nauki, medycyny i techniki dzięki którym poznamy szybciej i lepiej otaczający nas świat, nasze wnętrze i umysł. Jesteśmy tak wyjątkowi i rozwinięci a jednocześnie tak prymitywni. Prymitywni bo wciąż ulegamy pierwotnym instynktom których nie da się wymazać ale można je oszukać czego przykładem było doświadczenie z nornicami czy terapie guzów mózgu które powodowały agresywne chowania o regulowaniu enzymów mózgowych decydujących o wielu naszych zachowaniach np. popędzie seksualnym czy odwadze i leku. Myślę że kleptomanię, zawiść, zazdrość, chęć posiadania, wywyższanie , nie odpowiedzialność czy brak uczuciowości ludzkiej można będzie skutecznie leczyć czy to ambulatoryjnie czy operacyjnie lub drogą perswazji oraz nauki w zależności z jak silnie zaburzoną jednostką będą mieli specjaliści do czynienia lub jakie inne jednostka będzie miała zalety które będą mogły rekompensować dane zaburzenie.
I tu się z Tobą zgodzę bo wszystko trzeba brać pod uwagę i geny i wady mózgu ale i otoczenie jednostki jak i jej priorytety. Istotne jest jednak aby w porę taką jednostkę wychwycić bo jak już zabije czy ukradnie lub pobije to zwykle za późno i tylko leczenie pozostanie. A przecież najważniejsza i najskuteczniejsza jest profilaktyka jak i najtańsza podobno od leczenia o nie odwracalnych stratach nie zapominając które można uniknąć.
Dlatego ważne jest aby już we wczesnych etapach wychwytywać zagrożone jednostki i im pomagać ale i sam fakt monitorowania ich będzie już samo w sobie profilaktyką.
I to jest chyba bardzo ważne. Tylko kto to zrobi ?
_________________
...Śledztwo to gra błędów... kto popełni ich najmniej, ten wygra...
 
     
Astrid
[Usunięty]

Wysłany: 2016-03-30, 14:04   

No właśnie kto to zrobi. Jak to wykorzystać w praktyce, że wiemy iż mordercy , czy ludzie z zaburzeniami osobowości mają wadliwy układ nerwowy i mózg (jedno z drugim się łączy w sumie) ?
Nie można przecież wszystkich ludzi z zaburzeniami osobowości monitorować non stop, dzień i noc, czy czasem kogoś nie zabiją bo to chore.
Myślę że trzeba też zwiększyć świadomość ludzi by zdawali sobie sprawę że mają wpływ na innych, nawet nie wiedza jak wielki. Można to zauważyć choćby po samobójstwach w szkołach bo ktoś komuś dokuczał, ktoś może nie zdawać sobie sprawy ile jednym słowem może zrobić. Słabi ludzie moga wpaść w anoreksje jak ktoś ich wyzwie że są grubi, jak ktoś kogoś wyzwie od geja bo nosi grzywkę to popełni samobójstwo itd. Ludźmi kierują ogólnie strasznie prymitywne mechanizmy co zauważyć można codziennie - jak zwierzęta dokładnie tak samo bez obrazy dla zwierząt - jak ludziom nie pasuje ktoś do stada to robią to co myszy gdy myszy spotykają mysz upośledzoną - chcą się jej pozbyć. Właśnie widać to w szkołach choćby, nie mówię tu nawet o lekkim dokuczaniu sobie ale szkoły są idealnym przykładem jak wszyscy się gnębią nawzajem. Byłam kiedyś świadkiem jak pobili jednego chlopaka tyko dlatego bo czytał książkę. Uważam że to ogólnie nienormalne, ludzie do wszystkiego innym ludziom się już przyczepiają. A potem właśnie ci sfrustrowani ludzie mogą stać się sadystyczni. Jedni się zamkną w sobie wpadną w depresję i sami się zabiją, a inni będą się mścić. Byli przecież seryjni z których rodzina się wyśmiewała, dokuczała. I nie dziwi mnie, że chcieli jakoś odreagować, prymitywnym instynktami które nami kierują.
Drugie to wychowanie. Rodzice sami zaburzają swoje dzieci często, niekoniecznie w ogóle świadomie. Z tym nie wiem co zrobić. Nie raz i tacy rodzice są sami zaburzeni i do nich nie trafia że krzywdzą dziecko bo ich ciągle nie ma i ono czuje się samotne, albo że go krzywdzą bo wymagają od niego niemożliwego, albo go wychwalają nadmiernie non stop, pomijam już patologię i bicie, molestowanie i inne rzeczy bo to oczywiste.
No i jakąś rolę mają w tym media. Kiedyś był niższy próg skandalu niż teraz, świat ogólnie zmierza na dno. Promuje się ludzi pustych, narcystycznych, skrajnie zaburzonych którzy nic sobą nie reprezentują i człowiek uczy się od takich ludzi wartości. Nie wiem czy wiesz, było takie morderstwo jakiś czas temu - Jodi Arias zabiła swojego ex chłopaka . I zdajesz sobie sprawę ile nastoletnich dziewczyn zaczęło mówić, że chce być jak ona ? A to przecież morderczyni, psychopatka. I te osoby które to mówiły że jest wspaniała, że chca być jak ona, nieraz nie miały więcej niż 15 lat... I pomyśl teraz jak im się to napsychice odbije jak mają taką idolkę jak w takim wieku jeszcze im się wszystko kształtuje. Co z nich wyrośnie dobrego? Nie wiem. Ogólnie mordercy mają fanów, jest to popularne że wysyła się im listy itd. Ale moim zdaniem tacy ludzie, psychofani morderców nie są normalni. Co innego po prostu pisać do kogoś takiego by się czegoś dowiedzieć, zainteresować czyjąś tą ludzką bardziej twarzą itd. ale podziw dla osoby która kogoś morduje z zimną krwią bez powodu (ta o któej teraz mówię cały proces wlaściwie kłamała, jej adwokat mówil tam że borderline ma ale ona nie ma borderline tylko widać że ma psychopatię, jak siedziała w więzieniu w celi to sobie tam śpiewała, mówiła że jest fajnie bo zdrowe jedzenie, udzielała wywiadów itd). Jak ludzie mają takie wzorce to pogratulowac tylko. Co do tamtej to powinni ją na kare śmierci skazać moim zdaniem ale dali jej dożywocie. A szkoda bo byłoby po problemie, wiadomo że się nie zresocjalizuje bo to psychopatka, nie czuje się winna, tylko miejsce tam zajmuje i pewnie kasę podatników.
Co do tego dlaczego niektórzy są w stanie się powstrzymać, dlaczego nie... zastanawiam się czy poza wychowaniem, otoczeniem, wpojonymi wartościami, ewentualnymi wadami genetycznymi jeśli psychopatia jest genetyczna np, to po prostu nie leży w preferencjach takich jak, że jeden woli niebieski a drugi czerwony. Dlaczego jeden woli niebieski a drugi czerwony. Bo podświadomie mu się coś przyjemnego kojarzy z tym kolorem. To może tak jest z pojmowaniem morderstwa podświadomie u ludzi . Jeden to pojmuje trochę inaczej a drugi inaczej więc pierwszy się powstrzyma a drugi nie, może jednemu podświadomie mordowanie kojarzy się tylko z czymś strasznym i bólem a drugiemu to po prostu się tak nie kojarzy i widzi to tylko jako czyn bez tej całej otoczki. W kwesti rozumienia tego co robią to można zaryzykować twierdzenie że ludzie antyspołeczni są upośledzeni emocjonalnie. Taki człowiek po prostu nie rozumie uczuć podstaowwych jak miłość , troska o kogoś...
Więc ja uwazam że to jest upośledzenie, pewna niepełnosprawność. Niby są poczytalni, zdolni do odpowiadania. A w rzeczywistości nie są, ale źle by było jakbyśmy nagle przyjęli że to chorzy bo co z tym zrobimy - ich się nie da leczyć i czuliby się jeszcze bardziej bezkarni , i tak źle i tak niedobrze. Czytałam że mózg ludzi antyspołecznych dojrzewa wolniej , że dopiero po 30 roku życia jakieś tam połączenia nerwowe zaczynają dojrzewać. Wychodziłoby na to że taki człowiek to taki człowiek bardziej prymitywny, nie z tej epoki, tej z wiesz, gdzie wszyscy się zabijali i nie rozumieli za bardzo jeszcze miłości tylko wszystko byłoby by przetrwał gatunek i żeby przetrwać. Czy to czasem po prostu nie jest taka pozostałość, taki typ osobowości? JAk na to patrzę z tej strony to myślę że tak.
Dla mnie osobiście dobrym rozwiązaniem jest kara śmierci, niby kwestia kontrowersyjna , zdaję sobie z tego poniekąd sprawę. Choć w dalszym ciągu uważam że takich ludzi należy po prostu elminować którzy nie zresocjalizują się, zabili z premedytacją, a nie było to wywołane realnym skrzywdzeniem np. byciem katowanym przez kogoś itd bo to inna spraw, ale od tego to już są sądy. Trzeba ich eliminować by wszyscy wiedzieli że morderstwo jest najgorszym czynem i otrzymuje się najgorsza karę, a nie miesza psychopatów z ludźmi którzy siedzą za niepłacenie alimentów lub w afekcie. Dla mnie fatalne jest trzymanie tych ludzi prz życiu. Co z tego jest dobrego? mogą zabić w więzieniu. Wydają sobie książki, szerzą propagandę, demoralizują i wpływają na innych ludzi. Pomijam już kwestie utrzymania ich. Ludzie uważają że to humanitaryzm. Dla mnie trzymanie tych ludzi przy życiu to barbarzyństwo i brak humanitaryzmu i solidarności z rodziną ofiar, z ofiarą. Dla mnie to jest właśnie egoistyczną postawą i prymitywną. mordowanie samo w sobie jest złe jako czyn -pełna zgoda. Ale tych ludzi nie da się inaczej wyelminować. Co to da że ich izolujemy. To nic nie daje .To nie jest dla nich żadna kara właśnie.
Oni nie przyswajają tego że źle zrobili, nie mają wyrzutów sumienia, uczuć, to tak jakby mówić do małego dziecka o czymś trudnym - nie rozumie tego. Sama antyspołeczność jest psychologicznie ciekawym zaburzeniem, bardzo ciekawym . To tak jakby człowiek miał skrajny narcyzm który właściwie ma, wpełni zamknął się w sobie i nie potrafil wyjść ze swojego ego. A wiadomo że jak narcystyczny czy antyspołeczny czlowiek wyszukuje w ludziach wady i ich obraża, to robi to dla tego, bo podświadomie wie że sam nie jest idealny i go to bardzo boli, bardzo cierpi. Nie umie do nikogo zywić uczuć bo jest w rozwoju jak dziecko. Nie że nie chce, po prostu nie umie i nie rozumie tego wszystkiego. Przyjmuje taki mechanizm odrzucenia wszyskich i takiego zachowania bo to jest mniej bolesne. Chociaż nie litowałabym się nad tymi ludźmi, to nie ich wina że są tacy jacy są, ale zabicie to nadal świadoma decyzja.
Choć warto na to spojrzeć w ten sposob jaki oni mają naprawdę realny rozwój psychiczny, w jakim wieku są mentalnie a nie fizycznie, co jest wewnątrz ich psychiki. Trynkiewicz niby miał wysokie IQ ponadprzeciętne, ale inteligencja nie przekłada się na dojrzałość. On jest ogólnie ciekawym przypadkiem bo z jednej strony zabił z podświadomej krzywdy - był molestowany w dzieciństwie,bardzo to przeżył,rodzice tą sprawę olali, nie miał pomocy psychologicznej,wymagano by się uczył i ładnie wyglądał. A z drugiej niedojrzał w pełni - w filmach porno z udziałem dzieci tam gdzie byly twarze dzieci wklejał swoją twarz, bo ten człowiek czuje się psychicznie podświadomie dzieckiem a nie człowiekiem dorosłym. Jego morderstwa były na tle seksualnym, ale były odreagowaniem a nie stricte seksualne - nóż przypominał, tak był układany jak przy stosunku,jednak on ich nie zgwałcil,on tylko zatrzymał się właśnie na zabiciu ich. W jego mniemaniu zabicie było bardziej humanitarne niż zgwałcenie ich bo sam to (molestowanie) przeżył. Możnaby streścić ze zabicie to albo : na tle seksualnym - jest się dewiantem po prostu - trzeba by sprobować coś zrobić z dewiacjami seksualnymi , tylko jak ? Ich się nie da leczyć. Nie da się leczyć pedofilii, nekrofili, a nawet sadyzmu i masochizmu chyba się nie da, albo na tle emocjonalym - z poczucia krzywdy lub braku wiekszych emocji i uczuć w zyciu (więc trzeba szukać silnych bodźców) - i tu mordują właśnie psychopaci którzy potrzebują wrażeń lub skrzywdzeni ludzie z wadliwym układem nerwowym, poczuciem krzwydy. Mordują tez instrumentalnie , dla zysku, i moim zdaniem też to jest podświadomie dla emocji i wrażeń a nie samego zysku - dla bycia panem sytuacji a nie dla samych jakiś pieniędzy, gdyby mordowanie było tak banalne i powszechne i akceptowalne to by morderców do wynajęcia tyle nie było bo nie mieliby nutki emocji i adrenaliny. No i z zemsty, choć to trochę co innego, bo to raczej afekt, no chyba że to odreaowanie. W samoobronie, na wojnie itd. to pomijam.
Źle że zaburzeń osobowości i zaburzeń seksualnych nie da się leczyć , pytanie czy jeśliby się dało, to czy byłoby to dobrowolne ? Czy etycznym jest zmusić człowieka że ma się leczyć? Bo większość nie bedzie chciała. Zrobią to tylko wtedy gdyby wiedzieli że będą mieć niższą karę jeśli mieliby już wyrok. I w ogóle jaką grupę ludzi objąć tym leczeniem ? Nawet człowiek z osobowością zależną może przecież zabić, który nie jest psychopatą. No chyba że uznamy ludzi takich za niepoczytalnych i będą mieć opiekę, ale to znowu pojawia sie ten problem - jaką grupę ludzi objąć tym przepisem, jak taka "opieka" miałaby wyglądać, jak można opiekowac sięc człowiekiem dorosłym? Dla mnie to byłoby pozbawienie kogoś wolności a dla mnie jednak mimo wszystko wolność jest ważniejsza niż bezpieczeństwo i nie widzę na tą chwilę rozwiązania, nie lubię socjalizmu który powoduje że nad człowiekiem właśnie krąży "opieka". Tak samo z dewiacjami - żyją sobie nekrosadyści, pedofile i nie każdy z nich realizuje swoje fantazje. Naprawdę nie mam pomysłu jak to wszystko zrobić by nie ingerować w czyjąś wolność i zapobiec, na ten moment dla mnie to awykonalne jeśli hipotetycznie nawet dałoby się leczyć... bo leczyć po, jak już ktos zabije, to ma mniejszy sens. Ma tyle sens że zda sobie sprawę co zrobił, ale niewiele poza tym.
 
     
Wnikliwy... 

Potwierdzenie wizualne: 7
Dołączył: 22 Sty 2015
Posty: 26
Wysłany: 2016-03-30, 14:37   

Dlatego ważne jest aby poznać mapę mózgu, jego wady i możliwości. Wtedy będzie wiadomo w jakie swery możemy zagłębiać się bez szkody dla jednostki, jakie możemy naprawić a jakie należało by usunąć.
Na dzień dzisiejszy kara śmierci rozwiązuje tylko jeden problem tj. problem ekonomiczny bo po co utrzymywać wielu więźniów z pieniędzy podatników a więźniów zawsze będzie przybywać szczególnie gdy wyroki dożywocia zapadają. Wypuścić też strach bo wielu choć nie liczni po wyrokach znów zabiło... seryjni nie meli okazji bo już nie wychodzą.
Może ich badać, eksperymentować z nimi lub na nich ale w humanitarny sposób, próbować leczyć w zakładach zamkniętych skoro musimy ich utrzymywać ? Zawsze to jakiś dobry uczynek w miejsce krzywd jakie uczynili... takie odkupienie win.
Dzięki nim poznano by lepiej ich psychikę, mózgi i miejsca wadliwe oraz jak działają i jak je kontrolować.
Szpitale zamknięte były by lepsze od więzień bo więzienie nic nie daje szczególnie seryjnym.
O karze śmierci możemy zapomnieć choć to też rozsądna alternatywa ale nie skuteczna bo nie odstrasza jeżeli nie wszystkich to na pewno jakąś część zabójców.
Myślę że programy nauczania w szkołach powinno się rozwinąć, powinny pojawić się przedmioty jak psychologia, socjologia, wychowanie w rodzinie, etyka czy pielęgnujące odpowiedzialność i uczuciowość ludzką. Nie wykluczone że już w przedszkolach powinno się pewne kwestie zakorzeniać i to może dać owoc na przyszłość skutkujący mniejszą przestępczością, jak i mniej skrzywionym społeczeństwem co doprowadzi do rozkwitu Państwa Polskiego gdzie będzie mniej marnotrawstwa, korupcji, nie odpowiedzialności, złodziejstwa, wypadków na drogach jak i durnego zarządzania instytucjami a to z kolei poprawi ich funkcjonowanie bo jak wiemy sądy, urzędy i organy państwowe to dramat a przecież pracują w nich nikt inny jak ludzie. Więc ludzie ludziom co złe czynią i ludzie mogą to zmienić. Ale czy chcą ... ???
_________________
...Śledztwo to gra błędów... kto popełni ich najmniej, ten wygra...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0.14 sekundy. Zapytań do SQL: 10