FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Album Download

Rejestracja Zaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Melchior Hedloff
Autor Wiadomość
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-25, 18:09   Melchior Hedloff

Urodził się w 1606 roku w Kuźnicy Kąckiej koło Międzyboża. Kiedy miał 12 lat wybuchła wojna trzydziestoletnia więc tuż po osiągnięciu odpowiedniego wieku Melchior wstąpił do wojska. Walka i przeżycia z pól bitewnych odcisnęły na nim swoje piętno. Stał się okrutny, oswoił z zabijaniem i przywykł do zaspokajania swoich zachcianek za wszelką cenę. Dom i wiejskie życie szybko go znudziły, a oszczędności roztrwonił na hulaszczy tryb życia. Potrzebował zarówno pieniędzy jak i adrenaliny. Początkowo zajął się kłusownictwem i złodziejstwem aż w końcu napaściami i mordem. Nie znał litości. Napadał zarówno podróżnych jak i wsie.Teren jego działalności to głównie dolina Baryczy(niedaleko Wrocławia).Labirynt bagien, grobli, rzek,pól i leśnych ostępów stanowiły idealną kryjówkę. Co istotne dla zbójnickiego fachu wiodły tamtędy główne szlaki handlowe.
Bardzo szybko Hedloff zaczął tracić wszelkie hamulce. Nie było ważne czy zabija mężczyznę, kobietę czy dziecko. Nie był też ważny łup. Nie oszczędzał nawet tych, którzy dobrowolnie oddawali mu swoje dobra. Bardzo szybko wyznaczono za niego ogromną nagrodę. Dzięki dokumentom sądowym wiemy, że posługiwał się szablą turecką i dwoma muszkietami, a każdą ofiarę zaznaczał nacięciem na kolbie lub lufie(nacięcia pozwalały nawet zidentyfikować płeć, profesję i pochodzenie ofiary).
Hedloff zgromadził wokół siebie bandę zbirów. Towarzyszyły mu również żona i córka choć nie brały udziału w napadach. Sam przywódca budził nie lada postrach. Zaczął również spożywać ludzkie mięso- wyrywał serca swoich ofiar i zjadał. Jedna z plotek krążących w okolicy mówiła nawet, że zażądał serca nowo narodzonego dziecka własnej córki. Bali się go wszyscy, nawet członkowie jego własnej bandy. Bestialski proceder trwał do 1653 roku kiedy to oddziały księcia oleśnickiego Sylwiusza Wirtemberskiego pojmały córkę i żonę Hedloffa. Kobiety z początku nie chciały zeznawać, ale pierwsze tortury rozwiązały ich języki. Córka Anna opowiedziała nawet makabryczną historię,kiedy to Melchior zabił ciężarną kobietę, po czym rozciął jej brzuch i zjadł serce płodu. Ten ohydny czyn miał zapewnić mu niespożyte siły witalne i odwagę. Brzemienna była jedną z ćwierć tysiąca ofiar zbója.
Miejsce jego ukrycia wyjawiła żona i dzięki temu został on ujęty 2 listopada 1653 roku we wsi Łąki koło Sułowa. Proces przygotowano bardzo starannie, a świadkowie chętnie zeznawali przypisując Hedloffowi prawdziwe i wymyślone winy. W sumie oskarżono go o zamordowanie 251 osób(między innymi 100 Polaków, 6 Żydów, 5 szlachciców i aż 10 ciężarnych. Dowodem koronnym był jego własny ulubiony arkebuz, na którym tak skrupulatnie zaznaczał swoje ofiary.
Sąd uznał go winnym zarzucanych mu czynów. Uznał jednak, że zwykła śmierć to dla niego za mała kara, a to co go spotka ma być przestrogą dla tych, którym przyszłoby kiedyś do głowy by iść w jego ślady.
19 stycznia 19654 roku na rynku w Oleśnicy rozpoczęła się publiczna egzekucja Melchiora Hedloffa. Kat rozpoczął swoją pracę od wyrwania mu wszystkich palców u rąk. Następnie w każdym narożniku rynku zdzierał mu płaty skóry przy pomocy rozżarzonych kleszczy. Kiedy jego ciało przypominało krwawy strzęp obwieziono go wokół rynku by wszyscy mogli dokładnie przyjrzeć się i zapamiętać karę jaka go spotkała. Na koniec, już bez widowni poniósł śmierć przez łamanie kołem. Zgładzono również jego żonę i dwóch braci.
Zabytkowy arkebuz Melchiora przetrwał do dziś i jest wyeksponowany w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2016-01-27, 19:37   

Hmm, zastanawiam się, czy to na pewno był Polak? W każdym razie nie sądziłam, że Oleśnica ma taką ciekawą historię :D
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-28, 20:02   

Nazwisko faktycznie nie brzmi jak typowo polskie, ale działał na terenach należących do księcia oleśnickiego Sylwiusza Wirtemberskiego(to już nazwisko polskie) więc tak założyłam. :->
Przy okazji - kiedyś to mieli makabryczne upodobania w kwestii rozrywek(w przypadku Hadloffa dosłownie).
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2016-01-31, 17:54   

No właśnie Wirtembergowie to ród niemiecki. W XVII wieku księstwo oleśnickie przechodziło z rąk do rąk, przed Wirtembergami panowali tu Podiebradowie (ród czeski). Stąd moje wątpliwości. Acz może faktycznie był to Polak. Trudno jednoznacznie stwierdzić.
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-31, 17:57   

pix, hmmmm może i faktycznie masz rację. Mimo to zostawiłabym go tu gdzie jest. Duża część jego ofiar to Polacy więc można by przypuszczać, że działał jednak na terytorium polskim(jeśli nie wyłącznie to częściowo).
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2016-01-31, 18:09   

Spoooko, tak sobie głośno myślę. Zdaje się, że żadne dostępne internetowe źródło nie podaje narodowości Hedloffa.

Jestem ciekawa, czy przyznał się do zarzucanych czynów.
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-01-31, 22:47   

Też szukałam, ale faktycznie nigdzie nie ma. Przypuszczam, że Hedloff nie za bardzo był dopuszczany do głosu podczas procesu. Mieli wystarczająco dowodów i świadków, a kto wie co taki dziarski zbój mógłby nagadać gdyby mu pozwolono. Jeszcze znieważyłby sąd i nie okazał strachu przed czekającą go egzekucją i co by było? ;-)
 
     
pix 


Potwierdzenie wizualne: 1
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 452
Wysłany: 2016-02-02, 14:45   

Właśnie podobno nie okazał strachu :) Ani w czasie przesłuchań, ani podczas egzekucji. Znalazłam taki oto tekst na jego temat - klik. Triss, według autora tekstu, Hedloff został stracony 19 lutego, nie stycznia. Podobnież podaje Biblioteka Cyfrowa UW.

A tutaj popiersie Hedloffa - klik.
_________________
Pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem ;)
 
     
Triss Merigold
[Usunięty]

Wysłany: 2016-02-02, 19:23   

pix, data z "Focus Historia" NR 6/2015- tam jest styczeń. Może to być jednak błąd autora gdyż pisał między innymi na podstawie tego artykułu, do którego link Ty wrzuciłaś :mrgreen:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template created by piotrwiduchowski.pl  Creative Commons License
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11